Dudek karnego obronił - szkoda, bo Bestia miałby 5 goli na koncie
W Liverpoolu tylko Gerrard coś próbował robić. Strzelił piękną bramkę z woleja.
Graczem meczu oczywiście Bestia. Kapitalny mecz w jego wykonaniu.
Nie wiem za bardzo co można jeszcze napisać, bo w szoku lekkim jestem, do przerwy było 1:4 i po meczu.
Dudek się zbłaźnił przy golu Julio [tym pierwszym z wolnego] zrobił krok w kierunku piłki, po czym się zatrzymał i patrzał jak wpada ona koło niego do siatki - żenada. Karnego obronił natomiast znakomicie. Piłka wcale taka prosta nie była.
trudno oceniać grę pierwszego składu, bo dziś grali rezerwowirkoeman pisze:tylko tam mozna poznac prawdziwa forme zespolu
Świetnie się pokazał dziś Denilson, Bestia oczywiscie, Theo, czy Traore.
O dziwo - Aliadiere zagrał znakomicie, ostatni gol Julio to tylko i wyłacznie zasługa Francuza.
ale przecież w defensywie tylko Kolo był z podstawowego składuguru pisze:Martwia mnie troche te 3 bramki, bo wszystkie padly po stalym fragmencie gry. To nasz slaby punkt.
Arsenal






