Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 229

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 sty 2007, 23:01

Ale ich dziś pojechaliśmy 8)
Dudek karnego obronił - szkoda, bo Bestia miałby 5 goli na koncie :shock: ma tylko 4 :P Do tego Liverpool w końcówce strzelił bramkę, której sedzia nie uznał [słusznie zresztą] dużo akcji, dużo goli. Kapitalna skuteczność, a grali rezerwowi.
W Liverpoolu tylko Gerrard coś próbował robić. Strzelił piękną bramkę z woleja.
Graczem meczu oczywiście Bestia. Kapitalny mecz w jego wykonaniu.
Nie wiem za bardzo co można jeszcze napisać, bo w szoku lekkim jestem, do przerwy było 1:4 i po meczu.
Dudek się zbłaźnił przy golu Julio [tym pierwszym z wolnego] zrobił krok w kierunku piłki, po czym się zatrzymał i patrzał jak wpada ona koło niego do siatki - żenada. Karnego obronił natomiast znakomicie. Piłka wcale taka prosta nie była.

rkoeman pisze:tylko tam mozna poznac prawdziwa forme zespolu
trudno oceniać grę pierwszego składu, bo dziś grali rezerwowi :lol: Dlatego jestem tak zszokowany i szczęsliwy zarazem. Choć Liverpool tez nie grał [od początku] I skałdem. U nas tylko Cesc i Kolo z I "11" grali.
Świetnie się pokazał dziś Denilson, Bestia oczywiscie, Theo, czy Traore.
O dziwo - Aliadiere zagrał znakomicie, ostatni gol Julio to tylko i wyłacznie zasługa Francuza.
guru pisze:Martwia mnie troche te 3 bramki, bo wszystkie padly po stalym fragmencie gry. To nasz slaby punkt.
ale przecież w defensywie tylko Kolo był z podstawowego składu

Arsenal :rydzyk:
Ostatnio zmieniony 09 sty 2007, 23:28 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 09 sty 2007, 23:06

Troche powagi ten mecz był ładny tylko ze wzgledu na ilosc strzelonych bramek, tak panował chaos z obu stron. Ilosc stworoznych sytuacji i ich łątwosc za dobrze o obu ekipach nie swiadczy, załozen taktycznych chyba nie było zadnych. Baptista sie rozstrzelał, Aliadiere takze zagral dobrze, mi osobiscie podobał sie na boisku Denilosn, choc było napewno kilku lepszych. Co do Dudka... zart czy parodia na bramce, dobrze, ze wybciagnal karniaka. Jednka trzeba podkreslic, ze w obu ostatnich spotkaniach zarowno Rafia jaki i Arsene wystawili rowne sobie "11", w ktorych lepszy był Arsenal...

guru 8)

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 09 sty 2007, 23:15

ale przecież w defensywie tylko Kolo był z podstawowego składu
Przy stalych fragmentach, nie tylko defensywa sie broni. Wybaczam, bo przeciez graly rezerwy. :lol:
Jarzinho pisze:Troche powagi ten mecz był ładny tylko ze wzgledu na ilosc strzelonych bramek, tak panował chaos z obu stron.
Tu sie zgadzam w 100%. Mecz malo widowiskowy, przeciez to rezerwy. Polotu i finezji sie po nich nie spodziewalem, chociaz czasami ladnie sobie nasi 'poklepali'. :lol:
fieldy pisze:O dziwo - Aliadiere zagrał znakomicie, ostatni gol Julio to tylko i wyłacznie zasługa Francuza.
Czemu Ty go(Aliadiere) tak nie lubisz? Jak dle mnie pilkarz meczu. Otworzyl wynik spotkania i bardzo dobrze sie zachowal przy 2 bramkach Baptisty. Na chama by mogl sam strzelac.
Jarzinho pisze:guru Cool

:glass: Ja tak tylko na chwilke. Nikt chyba nie chce pisac z "Bożyszczem pokemonów."

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 sty 2007, 23:20

guru pisze:Czemu Ty go(Aliadiere) tak nie lubisz?
Kto powiedział, że tylko jego nie lubie?
IMO jest za słaby na Arsenal. Dziś mu wychodziło wszystko, ale grał przeciwko Liverpoolowi, który przechodził sam siebie. Już w sobotę takie błedy robili w obronie, że głowa mała - dziś to wyglądało jeszcze gorzej.
W tym sezonie pokonaliśmy bardziej utytułowanego rywala już 3 razy.
U siebie 3:0, i dwa razy na wyjeździe - 1:3 i 3:6 :lol:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 09 sty 2007, 23:37

fieldy pisze:W tym sezonie pokonaliśmy bardziej utytułowanego rywala już 3 razy.
U siebie 3:0, i dwa razy na wyjeździe - 1:3 i 3:6
Takie troszkę hokejowe te wyniki, no ale co tam, prędko zwycięstwo w takich rozmiarach może nam się nie przytrafić. :P (normalnie jakbyśmy jeszcze podobnie United pojechali :twisted: )

Same pozytyw z dzisiejszego meczu można wyciągnąć. Gra miła dla oka, grad bramek, pokonanie renomowanego rywala (mimo wszystko :P ), dobra postawa Julio, który udowadnia, że jeszcze broni nie złożył, Dudek wybronił karnego (duchy Stambułu :P ) no i awans do kolejnej fazy. Jest dobrze i z takim nastawieniem idę kimać. :mike:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 sty 2007, 23:42

Teraz w półfinale Spurs po tyłkach dostaną :D:D


Statystyki z tego meczu - skuteczność zabójcza. Oby to się na pierwszy zespół przeniosło.

Kod: Zaznacz cały

       Liverpool - Arsenal
           strzały celne  
                9 - 7
               bramki 
                3 - 6
          strzały niecelne
                6 - 1
               spalone
                5 - 0
           posiadanie piłki
              48% - 52%


skrót meczu

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 10 sty 2007, 8:40

To może ja specjalnie dla Guru i Crisa7 podam wykładnię porównania meczu Liver-Arsenal z meczem Alaves-Barça bo widzę że wszystko łykacie wprost bez chwili zastanowienia. Otóż... Wydaje mi się (i chyba nie jest to zbyt trudne do ogarnięcia), że nie chodziło o dosłowne porównanie klasy Arsenalu i Alaves, a jedynie o uzmysłowienie, że jeden mecz wygrany nawet z trudnym przeciwnikiem (dlatego pojawia się Barça) nie sprawia że można mówić o ustabilizowaniu formy i powrocie do serii pewnych zwycięskich występów (tu aluzja do Alaves które miałoby powrócić do Primera). No chyba że tak podniecił was pierwszy akapit posta Kumana, że niedoczytaliście już drugiego (co wydaje się niemożliwe w kontekście zacytowania go przez Crisa, ale z Guru nigdy nic nie wiadomo).
rkoeman pisze:wstrzymajmy sie z osadami do kilku wygranych z rzedu w lidze i gry w lm. tylko tam mozna poznac prawdziwa forme zespolu
Polecam włączyć abstrakcyje myślenie zamiast odczytywać wszystko wprost i potem mieć pretensje o obrazowe porównanie...


PS. Gratulacje za oba mecze - dwa razy pod rząd zlać Liver na ich stadionie to nie lada wyczyn. W dodatku z wiadomych przyczyn cieszy mnie każda kolejna porażka Liverpoolu pogłębiająca ich samopoczucie i rzutująca na formę. Mecze fazy pucharowej LM zbliżają się wielkimi krokami...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 10 sty 2007, 9:15

Janio pisze:W dodatku z wiadomych przyczyn cieszy mnie każda kolejna porażka Liverpoolu pogłębiająca ich samopoczucie i rzutująca na formę. Mecze fazy pucharowej LM zbliżają się wielkimi krokami...
No nie wiem, zostawią w spokoju ligę i skupią się na wygraniu LM i bedziecie mieli porblem :D piszę od razu, że to żart, żeby mnie ktoś nei wyśmiał, że gracze Beniteza nie są w stanie wygrać LM :D

Janio pisze:Wydaje mi się (i chyba nie jest to zbyt trudne do ogarnięcia), że nie chodziło o dosłowne porównanie klasy Arsenalu i Alaves, a jedynie o uzmysłowienie, że jeden mecz wygrany nawet z trudnym przeciwnikiem (dlatego pojawia się Barça) nie sprawia że można mówić o ustabilizowaniu formy i powrocie do serii pewnych zwycięskich występów (tu aluzja do Alaves które miałoby powrócić do Primera)
ja pragnę jeszcze dodać, że grały rezerwy po naszej stronie, więc pierwszoplanowym postaciom może być cięzko uwierzyć w siebie po tym meczu i w dodatku ustabilizować formę :D

Wengerowi z nieba spadła ta wygrana wczorajsza. Własnie teraz była mu najbardziej potrzebana. Rozgromić odwiecznego rywala na ich stadionie rezerwowym składem [u nich grali Hyypia, Garcia, Gonzalez, Gerrard, Alonso, Fowler, Carragher - niektózy nie do końca, a niektórzy nie od pocatku, ale grali] Dlaczego było mu to potrzebne ? teraz ma argumment, rozgromiłem ich rezerwami - więc nie potrzebuje nowych piłkarz w tym okeinku - proste jak drut.

Nie wiem, cy wczoraj o tym psiałem, Abou Diaby zagrał kilka minut w końcówce, oczywiscie nie błsyzczał specjalnie i trudno się tego spodziewał, po 8 miesiącach przerwy, ale wrócił i z tego się nalezy teraz cieszyć. Grał krótko, więc też nie miał specjalnie czasu na wykazanie się [na swojej pozycji]

Krótki cytat z Wengera mówi wszystko "This is why I said I would not buy anyone'
Dodał, że nie jest zaskoczony jakością gry młodych graczy, że wierzył, że sa w stanie wygrać, choć nie spodziewał się tylu goli po naszej stronie [chyba nikt sie nie spodziewał, może za wyjątkiem Dudka]. Pochawlaił młodych graczy za to, ze po błyskawicznym wyrównaniu Fowlera, dalej grali swoje, atakowali i strzelali.



teraz wypada zaprosić ManU na Emirates i czekac na mecz :D
Mamy już wygraną z ManU, wygrane z Liverpoolem, z Tottenhamem - remis z Chelsea, Emirates nie zdobyte - oby tak zostało.


Janio pisze:PS. Gratulacje za oba mecze
dziękować 8)

Kod: Zaznacz cały

10 najgorszych spotkań Liverpoolu na Anfield Road: 

Liverpool 0 Sunderland 6 (First Division - kwiecień 19, 1930) 

Liverpool 1 Manchester City 6 (First Division - październik 26, 1929) 

Liverpool 3 Aston Villa 6 (First Division - listopad 28, 1914) 

Liverpool 3 Arsenal 6 (Carling Cup - styczeń 9, 2007) 

Liverpool 0 Everton 5 (First Division - październik 3, 1914) 

Liverpool 0 Manchester City 5 (First Division - marzec 26, 1937) 

Liverpool 1 Derby 5 (FA Cup - marzec 2, 1898) 

Liverpool 1 Newcastle 5 (First Division - grudzień 14, 1907) 

Liverpool 1 Wolves 5 (First Division - grudzień 7, 1946) 

Liverpool 1 Arsenal 5 First Division - grudzień 15, 1952)
tak jak przewidywałem, Gilberto [42%] został wybrany graczem grudnia [oczywiście, jeśli chodzi o Arsenal] Drugi [też stawiałem, że powalczy o wygraną :D] został wybrany Ade [24%], a 3 - Robin [18%],

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 10 sty 2007, 22:07

Polecam włączyć abstrakcyje myślenie zamiast odczytywać wszystko wprost i potem mieć pretensje o obrazowe porównanie...
No wlasnie... Czy ja kolego gdzies napisalem o formie druzyny? Nie, wiec to ty masz jakis syndrom. ['] Jestem podekscytowany tak wysoka wygrana na tereznie rywala, proste. Nigdzie nie napisalem "Arsenal powrocil". Ale rozumiem, po tobie sie mozna wszystkiego spodziewac.
:arrow:
fieldy pisze:ja pragnę jeszcze dodać, że grały rezerwy po naszej stronie, więc pierwszoplanowym postaciom może być cięzko uwierzyć w siebie po tym meczu i w dodatku ustabilizować formę
Dziekuje.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 10 sty 2007, 23:24

Czy to nie Ty przypadkiem zadałeś bezmyślne pytanie:
guru pisze:Alaves porownujesz do Arsenalu?
Porównanie mające na celu zwrócenie uwagi na brak przełożenia tego wyniku na ogólną formę Arsenalu w ważniejszych rozgrywkach (Premiership, CL) odebrałeś dosłownie, niczym 6-letnie dziecko, a teraz próbujesz jeszcze zamydlić oczy tekstem, że nie pisałeś nic o formie drużyny. Problem nie w tym, że nie pisałeś ale w tym że nie przeczytałeś/zrozumiałeś posta Kumana - nie widzę innego powodu dla którego można się czepić jego wypowiedzi...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 sty 2007, 11:05

Ostatnio głosno jest o odejsciu Freddiego, a to do Interu w miejsce Figo, a to znów do Chelsea, ManU, WHU czy Suprs :lol2:
Wenger do tej pory milczał, wczoraj jednak postanowił zabrać głos w tej sprawie.
Zaznaczył, że nie może do końca przewidzieć przyszłości, ale jedno wi na pewno - Freddie w dalszym ciagu jest bardzo wartościowym graczem i ma wiele do zaoferowania. Do zaoferowania Arsenalowi, nie Chelsea :wink:

Zbliża się mecz z Blackburn. Mecz wyjazdowy, co dobrze wróży, bo ostatnio mecze na awayu nadspodziewanie dobrze nam się układają :chill:
Kolejna dobrą wiadomością [w zasadzie to kapitalną wiadomością] jest to, że większość graczy wraca do zdrowia i już w sobote Wenger będzie miał "w czym" wybierać. Co najważniejsze do zdrowia powraca Adebayor, który wraz z Gilbero błyszczał w grudniu i ten drobny uraz nie powinien jakoś negatywnie wpłynąc na jedo dyspozycję. Także obrona zostanie wzmocniona, gdyż powraca długo oczekiwany William Gallas, chyba nie tzreba nikogo przekonywać ile znaczy ten powrót.
Środek obrony Gallas - Toure daje gwarancje dobrego wystepu defensywy. Nie wiem jak wygląda sytuacja zdrowotna Eboue, ale w razie czego - Hoyte ostatnio dawał rade. Z lewej strony oczywiscie Clichy, a Traore tez pokazał, że bedą z niego ludzie.
W pomocy tylko Freddie jeszcze nie zagra, Rosicky, Cesc, Gilbero, Hleb, Walcott, Baptista [bo na atak są inni], do tego Diaby, kóry pomały będie wracał do gry; są zdrowi i gotowi. W ataku Robin z Henrym + powrót Ade i na rezerwie Aliadiere :D
Biorąc pod uwage naszą ostatnio nadspodziewanie dobrą skuteczność - jestem opotymista przed tym meczem. A Za tydzień ManU :twisted: Dobrze byłoby w tej kolejce coś odrobić pkt, aby mieć lekką przewagę psychologiczna przed pojedynkiem na ... Emirates


edit:
Gallas jednak nie zagra, podobnie jak Eboue i Freddie.
Zobaczymy, czy Blackburn uda się rewanż za 6:2 z Emiartes 8)


Gallasowi się odnowił uraz i nie zagra przez najbliższe 2, 3 tygonie :?

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 12 sty 2007, 17:34

No i i jest pięknie. Tak pokaźnego zwycięstwa chyba nikt się nie spodziewał. Cała drużyna zagrała dobrze, pomimo straconych trzech bramek. W końcu obudził się Baptista co mnie bardzo cieszy. Ciekawe czy teraz Wenger zacznie na niego częściej stawiać :roll: Reszta została już napisane, więc nie będę już tego powielał.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 13 sty 2007, 20:47

Co za kapa, kolejne spotkania i po raz kolejny nie mogłem go zobaczyć. Co więcej, nie widziałem jeszcze nawet bramek :roll: No ale co ta. grunt że kolejne trzy punkty powędrowały na konto Arsenalu. Blackburn to nie byle jakie rywal, dlatego wyjazdowe zwycięstwo i to grając przez większość meczu w osłabieniu to naprawdę dobry wynik.

Z czołówki tylko Bolton stracił punkty, dlatego tym razem nie możemy się cieszyć z odrobienia punktów do liderów :wink:

Idę zassać skróty.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5927
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 700
Lokalizacja: zza Firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 13 sty 2007, 21:02

duch99 pisze:Idę zassać
Fajnie sie masz :roll:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 sty 2007, 22:12

Arsenal pokazal klase grjac w 10 na wyjezdzie dosc łatwo pokonał Blacburn. Co do czerwonej kartki to mysle, ze sedzia popelnil blad, powinno sie skonczyc na zółtych kartkach dla Silvy i Savage'a. To mogło osłabic Londynczykow, jednak Rovers nei wygladali na takich, ktorym zalezy na zwyciestwie. Bardzo odbry strzał Gamsta i tyle zapamietałem z ich strony w tym meczu. Arsenal prezentował sie znacznie lepiej, a szczegolnie Henry, asysta i bramka. W kolejnym meczu prowadzi Kanonierow do zwyciestwa. Wynik mogł byc jeszcze bardziej korzystny dla Arsenalu, jednak znowu zawiodła skutecznosc.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”