Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 233

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 26 sty 2007, 14:30

W takim razie dotarła do mnie niesprawdzona informacja. Ja czytałem o co najmniej miesięcznej (sic!) przerwie Eboue. Jednak skoro będą to 'tylko' dwa mecze, to możemy nazywać to szczęściem w nieszczęściu :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 26 sty 2007, 14:35

miesiąc przerwy własnie dla Saszy.
na oficjalnej wszystko dokłandie opisane

Hleb 4 tyg - lub trochę dłużej.

Kod: Zaznacz cały

Jeremie Aliadiere (back) and Emmanuel Eboue (ankle) also picked up knocks at White Hart Lane. They may miss Sunday’s FA Cup tie with Bolton but should be available for the return game with Tottenham next Wednesday.
Czyli spokojne Eboue wróci na ligę - obawiam się jednak jego dalszej kariery - cięgla ma kostkę kontuzjowaną, nie wiem czy tą samą, ale powinni mu ją [bądź obie, jesli jest taka potrzeba] dokładnie wyleczyć i dopiero później dopuszczać do gry, Lepiej stracić go w jeszcze jednym meczu ligowym niż w ogóle.

Najgorzej wygląda sytuacja z Robinem - co dzięń coraz gorsze informacje.
Najpierw miał się leczyć ok 6 tyg lub dłużej.
Później po dokładnym zbadaniu sprawy - 8 tyg. Teraz już nawet do 10 tygodni - a i to nie wiadomo czy już ostateczny "werdykt"
Oby wrócił na następnego przeciwnika w LM 8)

edit:
Nie wygląda to wszystko za różowo.
Wenger zapytany o listę kontuzjowanych, powiedział, że tylu ich jest, że nie sposób ich spamiętać :?
Przed jutrzejszym meczem mamy duże osłabienia -
Hleb, Eboue, Djourou, Gallas, van Persie i Gilberto [zawieszony] Już nie wspominam o Aliadiere, bo on podstawowym graczem nie jest.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 27 sty 2007, 12:33

Robin przeszedł wczoraj operację kontuzjowanej stopy. Mimo tego prognozy zbytnio się nie zmieniły- lekarze zapowiadają ok. 8 tygodni przerwy Holendra. Szkoda, widać było że Van Persie złapał wiatr w żagle, zaczął grać mądrzej oraz po prostu lepiej. Mam nadzieję, że ogromna ambicja Robina pozwoli mu szybciej z tego wyjść :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 sty 2007, 12:53

Wydawało się, że zagramy silnym składem z Boltonem - bo FA Cup kazdy chce wygrać. Ale niestety znów kontuzje utrudniają nam zycie.

Wenger coraz czesciej mówi, ze chce dac odpocząć Fabregasowi - o konkuzjowanych juz pisaliśmy, do tego dochodzi Gilberto, który jest zawieszony, no i w bramce zamiast Jensa ma wystapić Almuinia.
Wygląda więc na to, że zagramy po raz koeljny rezerwowym składem, co nie jest dobrą wiadomoscia, bo Bolton to nie są jakies ogórki. W 5 ostatnich meczahc chyba tylko raz z nimi wygralismy [a graliśmy zawsze pierwszym składem] mecz będzie niezwykle cięzki i możemy mieć trudności z awansem.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 27 sty 2007, 13:03

W ostatnim meczu z Boltem pogrążył nas Anelka, który (żeby było ciekawiej) chce wrócić do Arsenalu :shock: Powrót syna marnotrawnego? Wątpię.

Nikt chyba jeszcze nie wspominał, że z naszą drużyną treningi zaczął Parlour. I od razu trzeba zaznaczyć- tylko treningi, nie podpisał żadnego kontraktu :] Ja tam się z tego cieszę, nasz 'weteran' może wnieść w treningi sporo doświadczenia, a to na pewno się przyda.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 sty 2007, 13:05

Pisałem na stronie w komemtarzu :P
Parlour chce wrócić do zdrowia i formy po kontuzji. Więc Wenger mu zaproponował wspólne treningi. Kilkanascie sezonów dla nas grał, więc nic dziwnego, ze Arsene chce mu pomóc.
Oczywiście nie ma mowy o pozyskaniu go. Nie będzie zadnej umowy, tylko treningi.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 sty 2007, 16:42

Za chwilę zaczynamy mecz z Boltonem, oto składy:

Bolton:

Jaaskelainen, Hunt, Faye, Meite, Gardner, Davies, Nolan, Campo, Speed, Giannakopoulos, Anelka


Arsenal:

------------Almunia----------------
--Hoyte Toure Senderos Clichy--
Walcott Fabregas Flamini Rosicky
--------Henry Adebayor-----------

Widać, wcale nie taki słaby skład Arsenalu.
W obronie 2 podstawowych graczy, w pomocy to samo i w ataku też :P tzn. Atak kompletny, bo czy Ade, czy Robin - obaj są znakomici ostatnio.


edit:
Jesteśmy [przynajmniej ja :p] po I połowie meczu. Póki co bramki nie padły, mecz nie jest wielkim widowiskiem. Emocje sa, ale brakuje dokładności i strzałów na bramkę - z obu stron. Mieliśmy z 2,3, dogodne okazje do strzelenia gola. Raz Thierry prawie piętka strzelił kapitalna bramkę - ale obrońca był na posterunku i wybił piłke, ktoa zmierzała do bramki Boltonu. Na wyróznienie póki zasluguje Theo Walcott - błynął swoim przyspieszeniem w jednej akcji - widać jakie ma chłopak mozliwości. 17 latek juz potrafi w biegu przyjąć piłkę, minąć 2 rywali i celnie uderzyć na bramkę rywala - szkoda, że za słabo i w bramkarza.
Także Rosicky gra dobre zawody, posłał dziś kilka dobrych piłek - Adebayor raz się zachował nieodpowiednio - próbował wymusić karnego, powinien mu Wenger tygodniówkę za to odebrać :P
Boplton też miał z 2 dobre okazje - ale póki co nasza obrona nei zawodzi.
Senderos miał 2 niecelne podania, ale gra lepiej niż w ostatnim meczu.
Za dużo [ze strony Arsenalu] dlugich podań z obrony do ataku - pomijamy za często pomoc i przez to za dużo piłek tracimy. Widac brak Hleba i Gilberto, w pomocy panuje lekki chaos.
Warto byłoby wygrać - choćby 1:0, bo granie rewanżu w połowie lutego [tuz przed emczami LM] w ogóle mi sie nie uśmiecha.

edit2:
I po meczu. O awansie zadecyduje kolejny pojedynek - bo padł remis 1:1. Na początku II połowy Bolton uzyskał prowadzenie i ... zaczął sie bronić - Arsenal rzucił się na nich, po bramce dla Boltonu - klub ten juz nie istniał na boisku. Zawsze chcę oglądac taki Arsenal, jak dziś w II połowie. Walczyliśmy o każdą piłkę, kazdy walczył na 120% i się opłaciło - pod koniec meczu, z rzutu wolnego dośrodkował Cesc - Kolo Toure świetnie się znalazł w polu karnym i wyrównał. Arsenal zasłużył na zwycięstwo, ale się nie udało, trudno. Wazne, że ejsteśmy ciągle w grze i że ... Emirates wciąż nie padło.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 sty 2007, 19:57

fieldy pisze: Zawsze chcę oglądac taki Arsenal, jak dziś w II połowie. Walczyliśmy o każdą piłkę, kazdy walczył na 120% i się opłaciło
No skoro tak piszesz to nie wypada się nie zgodzić :P Meczu nie widziałem, więc nie mam o czym pisać, ale sam wynik nie jest w sumie taki zły, biorąc pod uwagą osłabienia i to, że w ostatnich dniach było to już kolejne ciążkie spotkania (kolejne bez porażki 8) ). Widać, że forma jest już ustabilizowana i do pełni szczęścia brakuję tylko tego żeby kontuzję szerokim łukiem omijały Emirates.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 28 sty 2007, 20:19

Nie moge napisać, ze jestem zdegustowany postawa Kanonierów, bo tak nie jest. Natomiast jestem zdegustowany wynikiem...

Prawie każdy piłkarz dal z siebie wszystko, oprócz Henka. Fabregas był najlepszym piłkarzem na boisku. Rocisky tez bardzo dobrze, potrafi grac przeciwko takim drużynom jak Bolton, a do byków nie należy. Toure- przegięcie. Zanim strzelił bramke bylem podjarany jego postawa. Grał w defensywie i w ataku. W ofensywie był aktywniejszy od Henka, który dzisiaj jedynie zawadzał na boisku. Clichy tez dzisiaj dawal na wysokich obrotach. Adebayor duzo biegał, ale samym bieganiem bramki nie strzeli. Szkoda tego karnego, bo się nam należał. Baptista wszedł na boisko z ławki i juz tam mieszał pod bramka rywala. Ba! nawet byl bliski strzelenia bramki, ale się zle złożył . :? Walcott pokazał kilka fajny rajdów. Najczesciej zatrzymywał się na ktoryms rywalu. :? Jeszcze w pierwszej połowie po jedynym takim wybryku był bliski strzelenia bramki, ale zabrakło mu zimnej krwi.

Następny mecz z Boltonem zagramy na wyjeździe. Co za tym idzie chyba nie trzeba tłumaczyć.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 sty 2007, 22:28

guru nie wiem, co ty chcesz od Henry'ego.
IMO wcale nie zawadzał na boisku. W pierwszej połowie, czesto zmuszał bramkarza rywali do błedu - grając presingiem. Robił duzo zamieszania w ich formacjach obronnych, w drugiej połowie walczył jak każdy, o każdą piłkę - przecież przez niego też akcje przechodziły.
Clichy zagrał bardzo dobrze, jeśli idzie o akcje ofensywne, wszędzie było go pełno, czesto dobrze dogrywał, na początku świetnie wycofał piłkę do Henry'ego [wtedy, co piłka mu zeszła] świetbne rajdy lewą stroną, czasem sie mylił, ale nie myli się tylko ten kto nic nie robi. Może zawinił trochę przy golu dla Boltonu - w końcu nie asekurował lewej strony, ską przszło kluczowe przy golu podanie.

Należy się cieszyć z takiego wyniku, bo daje on nam szanse na awans, marudziś możnaby było - gdybyśmy przegrali ten mecz - po tym co pokazaliśmy w drugiej połowie. Wtedy byłby dół.

edit:
rewanż gramy 14 lutego, a więc za nieco ponad 2 tyg. Kolejnym meczem będzie znów mecz w FA Cup [o ile awansujemy] i potem od razu PSV. Dziś [pon] odbędzie się losowanie kolejnej rundy FA Cup
Teraz czeka nas rewanz z Tottenhamem. W środę, czyli juz za 2 dni.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 sty 2007, 14:41

Arsenal [lub Bolton] zagra w kolejnej rundzie FA Cup z Blackburn.



oto wyniki losowania :


Chelsea v Blackpool or Norwich
Watford v Ipswich
Preston v Man City
Plymouth v Derby County
Man Utd v Reading
Arsenal or Bolton v Blackburn
Bristol City or Middlesbrough v West Bromwich Albion
Fulham v Tottenham


Kanonierzy grali w tym sezonie już 2 razy z Blackburn - oba mecze wygraliśmy. Pierwszy 6:2, drugi już tylko 2:0 :lol: więc jak przejdziemy Bolton - nie powinniśmy mieć problemów z kolejnym rywalem.

Nie ma jakichs wielkich szlagierów na tym etapie Pucharu Anglii.
Derby Londynu : Fulham - Spurs, mecz na pewno przyniesie duzo emocji.
ManU z Reading, tez grali już 2 razy w tym sezonie. Raz padł remis, za drugim razem minimalnie wygrały Diabły - emocji nie powinno zabraknąć.

Lista kontuzjowanych graczy jest znana, no może ie tyle znana co wiadomo, ze troche tych kontuzji jest.
Wczoraj podobno Baptista się jeszcze jakiegoś urazu nabawił :?
Podobno Wenger mocno zastanawia się nad sprowadzeniem, jeszcze w tym okienku, jakiegoś piłkarza [nie koniecznie ofensywnego]
jednak myślę, że Wenger już teraz się nie zdecyduje na aden transfer do klubu. Za mało czasu.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 29 sty 2007, 16:00

Meczu na żywo nie oglądałem, ale już to nadrobiłem :P

Szkoda, że tylko zremisowaliśmy, bo po takiej drugiej połowie powinno być co najmniej 5:1 dla Nas. Jak już ktoś zauważył, graliśmy na 120%, przeciwnik nie mógł wyjść z własnej połowy. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Fabregas, który rządził w środku pola. Z dobrej strony pokazał się również Toure. Reszta trzymała swój stały, dobry poziom :]

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 sty 2007, 16:05

RóżA pisze:Jak już ktoś zauważył, graliśmy na 120%,
:oops:
ale poważnie, to po tym jak zdobyli gola. W 49 minucie - nasi stanęli i po chwili, po kapitalnej prostopadłem piłce, mogli podwyższyć na 2:0, byłoby ciązko się podnieść z 0:2 [choć z Tottenhamem się udało :D] kapitalnie zachował się Almunia w tej sytuacji [sam na sam], gdyby nie on [bo Senderos zaspał :?] stracilibyśmy druga bramkę.
Potem, juz się nasi otrząsnęli i od 50 minuty istniała jedna druzyna na boisko.

teraz trzeba sie skupić nad Tottenhamem. Jesteśmy w o tyle lepszej sytuacji, ze mamy 2 gole na wyjeździe strzelone - i nie przrgraliśmy. Dlatego tez wystarcza nam nawet remis 1:1. Jednak nie ma co grać na remis, trza robić swoje, a wygrana sama przyjdzie :P

martwmi mnie jedno - już w chyba meczu z rzedu pierwsi tracimy gola niby potem udaje sie nam odrobic straty, a czasem nawet z nawiązką [mecz z ManU :D] ale tak być nie powinno - jednak nie panikuje, bo nie gramy optymalnym składem, więc trzeba to brać pod uwagę.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 30 sty 2007, 21:39

Kontuzja Julio Baptisty okazała się wcale nie aż tak poważna jak początkowo przewidywana. Możliwe nawet, że Bestia wystąpi już jutro w rewanżowym meczu przeciwko Tottenhamowi. Tym samym staje się wiadome, że Wenger nie będzie musiał nikogo już sprowadzać w bieżącym oknie transferowym :]

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 31 sty 2007, 0:44

Baptista jednak nie zagra z Tottenhamem. Powraca Gilberto i pewnie zagra od początku, tylko nie bardzo wiadomo, kto jeszcze z pierwszego składu będzie grał. Wenger powiedział, że wystawi młody skład [pewnie Traore, Hoyte, Aliadiere] a na ławce usiądzie kilku doświadczonych zawodników - z pierwszoligowym doświadczeniem.
Juz od jakiegos czasu Wenger się zastanawiał, czy nie dac odpocząć w któryms meczu Fabregasowi - myśle, że jutro może być ten mecz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”