NBA... - Strona 25

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 05 lip 2006, 14:00

Pistons nagle stanęli w obliczu sporego problemu, bo ich siła podkoszowa drastycznie zmalała. Ich zainteresowanie zwróciło się w stronę wolnych zawodników - Nazra Mohammeda i Joela Przybilli. Mówi się też o możliwym transferze z Chicago z udziałem Tysona Chandlera.

Mohammed podpisał już kontrakt wart 30 mln $ na 5 lat z Detroit. Czyli jakaś alternatywa po stracie Wallace'a jest choć nie jest on jakimś wirtuozem i na pewno ustępuje umiejętnościami niedoszłemu partnerowi. Mohammed oczywiście nie będzie czarował nas swoimi akcjami w ataku bo i robić tego nie będzie musiał, ma lepszych do tego partnerów a jego głównym zadaniem będą zbiórki, zbiórki i bloki, zobaczymy jak mu się to uda. Myślę też że Mohammed jest lepszym zakupem niż Przybilla bo i lepiej zbiera biorąc pod uwagę ilości miunut spędzaych w San Antonio w poprzednim sezonie. Sam zawodnik ostatnio chciał opuścić Spurs po raczej nieudanym sezonie a jedną z drużyn która starała się o niego było... Chicago. Teraz Detroit pewnie będzie chciało wzmocnić ławkę rezerwowych, zobaczymy kogo upolują :smoke:

Zaś Przybilla przedłużył kontrakt z Portland także na 5 lat za 30 mln.

Także Dwyane Wade zgodził się na proponowane mu warunki przez Miami i w Żarach będzie grał przez kolejne 5 lat za 80 mln zielonych. To bardzo dobra wiadomość dla fanów Miami bo po tak udanym sezonie wypuszczenie z garści takiego gracza byłoby samobójstwem. Teraz na długie lata musza budować zespół wokół niego mając na uwadze coraz starszego ale wciąż świetnego O'Neal'a.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 lip 2006, 21:11

Mohammed podpisał już kontrakt wart 30 mln $ na 5 lat z Detroit. Czyli jakaś alternatywa po stracie Wallace'a jest choć nie jest on jakimś wirtuozem i na pewno ustępuje umiejętnościami niedoszłemu partnerowi.
Ben takze wiruozem Basketu nie jest :wink: Wiadomo umiejetnosci ma o klase wieksze.
Jeli chodzi o Detroit to tworza paczke w ktoerj zaden z zawodnikow sie nie bedzie wyrożniał wsrod innych, tylko czy druzyna bez prawdzieego lidera bedize miala szanse sukcesu takiego jak w poprzednim sezonie :arrow: wątpei :cry:

Najciekawiej ostatnio dzieje sie jednak w Hornets, kotrzy tak jak pisałem ostro beda wlaczyc w najmocniejszej dywizji :arrow: wg. ostatnich doniesien New Orleans sa bardzo blisko wymiany Smith/ Brown na Chandlera z Chicago. Napewno to dobre posunięcie ze strony Szerszeni, ale nie z Bykow, sprowadzajac BIG BENA pokazali, ze maja ogormne aspiracje a taka wymiana to przekresla bo PJ to nie zawodnik z odleglej juz przeszlosci :wink:

Ciekawi mnie takze sytuacja w Spurs, ktorzy sa bardzo cierpliwi jak narazie a w skladzie nie ma centra z prawdziwego zdarzenia :roll:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 05 lip 2006, 21:36

Messi E2 Ronaldinho pisze:Jeli chodzi o Detroit to tworza paczke w ktoerj zaden z zawodnikow sie nie bedzie wyrożniał wsrod innych, tylko czy druzyna bez prawdzieego lidera bedize miala szanse sukcesu takiego jak w poprzednim sezonie wątpei
No ale przecież grając bez lidera, bo Ben nigdy takim nie był, zdobyli mistrzostwo NBA a w mijającym sezonie do pewnego momentu byli murowanym kandydatem do powtórzenia tamtego sukcesu. Nie sądze żeby o porażce w tym sezonie zawinił brak lidera bo jak pisałem od czasu G. Hilla nie mieli takiego lidra a ich siłą zawsze była silna pierwsza piątka w której praktycznie każdy może wygrac mecz. Wg mnie Detroit brakuje silniejszej ławki i właśnie kogoś takiego jak Ben Wallace. Także z braku lidera nikt w Pistons nie otrzymuje nagrody MVP bo tak na dobra sprawę są w lidze bardziej wyróżniający się zawodnicy.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Ciekawi mnie takze sytuacja w Spurs, ktorzy sa bardzo cierpliwi jak narazie a w skladzie nie ma centra z prawdziwego zdarzenia
Ten sezon pokazał że w przyszłym łatwiej na pewno nie bedzie i w klubie powinna zajść jakaś mała przemiana pokoleń a dopływ świeżej krwi powinien pozytywnie zadziałać, może nawet kolejnym tytułem. Także nieco słabszy sezon Duncana pokazał że powinien mieć on ciut większe wsparcie ze strony partnerów bo sam play-offów nie wygra.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 06 lip 2006, 21:32

Dopiero co pisalismy o brakach w Spurs na pozycji centra a tu San Antonio podpisalo kontrakt z litwinskim zawodnikiem :arrow: Robertas Javtokas, ktoru moze grac na pozycji 4/5, wiec powoli Greg łata dziury, ale czy Oberto i Robertas to beda zawodnicy na miare walki o Mistrzostwo :?: Raczej bedzie jeszcze wieksze grnaie na Duncana :wink:

Dallas Maverick pozyskalo w wymianie z Indiana Austina Croshere w zamian do Pacers odszedl Daniels. Napewno Croshere jest zawodnikiem lepszym niz Daniel i Ketih van Horn, ktory jest wolnym zawodnikiem i z pewnoscia odejdzie z Dallas :P

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 10 sie 2006, 16:55

22 lata. Piłkę do koszykówki pierwszy raz miał w rękach 2 lata temu. Prawie 2,40 wzrostu. 180 kilo żywej wagi. Jest (podobno) siódmym najwyższym człowiekiem na świecie. Dunkuje nie odrywając nóg od ziemi. W 2005 przyjechał do Ameryki, mając nadzieję, że któryś z klubów NBA wybierze go w drafcie. Nikt się nie skusił - bo Sun jest powolny i strasznie szybko się męczy (może przebywać na parkiecie nie dłużej niż kilka minut). Potem zrobiło się niewesoło - okazało się, że problemy zdrowotne (i wzrost) Suna biorą się z guza na mózgu. Trzeba było zorganizować publiczną zbiórkę funduszy na operację bo Sun oczywiście nie był ubezpieczony. Po operacji Sun podpisał w marcu kontrakt z drużyną ligi USBL Dodge City Legend. Wciąż marzy o grze w NBA. Byłby najwyższym koszykarzem w historii.

Tak Sun Ming Ming gra w koszykówkę:


Awatar użytkownika
Dżokere
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 274
Rejestracja: 28 gru 2005, 23:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dżokere » 10 sie 2006, 17:16

Niezły koleś --240 cm :D
Myślałem że Yao Ming nikt nie pobije z Chińczyków.
Ale jest taki koleś z Korei bodaj co ma 245 cm. Pisało o nim kiedyś w Przeglądzie Sportowym. On co mecz miał ze 40 pkt w swojej lidze. Ale jak był na testach w Hapoelu Hajfa to nic nie zdziałał i go nie kupili.

Z tego co wiem to Manute Bol miał 232 cm. i chyba on był największy, a najmniejszy to Tyron Bogues. On miał tylko 160 cm.

Ja mam 172 cm i ledwo co mijam takich o 10-15 cm większych ode mnie.
Więc wielkie brawa dla Tyrona. Chyba skubany pod ich nogami przechodził. :lol:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 22 wrz 2006, 18:20

Polska nie ma już swojego reprezentanta w najlepszej lidze świata - NBA :!: Ostatnim naszym wirtuozem od koszykówki mającym kontrakt za Oceanem był Maciej Lampe. Polak podpisał jednoroczną umowę z rosyjskim zespołem Dynamo Sankt Petersburg (w poprzednim sezonie przegrali w półfinale play-off). Ostatnio mówiło się że Chicago jest nim zainteresowane i to z nimi mógł podpisać nową umowę, tylko po co? Kolejny sezon spędzony na ławce rezerwowych albo co gorsza na trybunach. Lampemu w robieniu kariery nie pomogła też etyietka balowicza i zawodnika który nie przykłada się do pracy. Mówi się też że chłopak używał sobie z dziewczynkami m.in. z odpowiednikiem Pameli Anderson - piosenkarką Samanthą Cole (dział o pornosach został zamknięty więc zdjęć nie będzie :wink: ). Dla mnie po tym co Lampe zrobił dla reprezentacji (odmówił gry w eliminacjach do ME) bo chciał odpocząć czy tez pokazywać się managerom NBA, jego los jest mi obojętny. A co on tam robił - jak zwał tak zwał, kariery nie zrobił i będzie grał w Rosji, z której pewnie prędzej czy później i tak go wywalą a on po Małeckim będzie kolejnym dużym niespełnionym talentem polskiej koszykówki, który skończy w jakiejś egzotycznej lidze grając dla zabawy - może przesadziłem ale nawet te duze kluby bić się o nigo raczej nie będą :twisted:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 06 paź 2006, 12:23

Yukasz pisze:Polska nie ma już swojego reprezentanta w najlepszej lidze świata - NBA
Hola! Hola! :naughty:

Cezary Trybański podpisał kontrakt z drużyną ligi koszykówki NBA Toronto Raptors. By występować na parkietach ligi w sezonie 2006/07 polski środkowy będzie musiał udowodnić swoją przydatność podczas obozu przygotowawczego.
"Jestem bardzo szczęśliwy, że Raptors dali mi szansę. W poprzednim sezonie grałem w zespole Tulsa 66ers i nabrałem dużo doświadczenia. Rozwinąłem swoje umiejętności i jestem gotowy wykorzystać okazję. Będę ciężko pracował by pomóc drużynie" - powiedział Trybański, który za rok gry może zarobić około 600 tysięcy dolarów (minimalna płaca).

W poprzednim sezonie Trybański rozegrał 45 spotkań w D League - zapleczu ligi NBA. Występował w zespole Tulsa 66ers dla którego zdobywał średnio 3,6 punktu i zaliczał 3 zbiórki. 15 razy wybiegł na boisko w pierwszym składzie.

Mierzący 216 cm wzrostu koszykarz ma na koncie 22 występy w lidze NBA (w barwach Memphis Grizzlies, Phoenix Suns i New York Knicks). Jest pierwszym graczem z Polski, który zagrał w tych rozgrywkach. Debiutował 15 listopada 2002 roku w meczu przeciwko Minnesota Timberwolves.


Nawet jeśli Trybański miałby grac w NBA w co wątpię, no ale niektórzy mają więcej szczęścia niż... więc może mu się to udac, ale jak wiadomo zapewne większość sezonu przesiedzi na trybunach. No ale za 600 tysięcy dolarów to i ja bym chętnie pooglądał mecze NBA.


Wyniki pierwszych spotkań NBA Live Europe Tour:

Villeurbanne - San Antonio Spurs 90:115 (29:33, 15:34, 28:27, 18:21)

Villeurbanne: Sy (11), Greene (17), Foirest (15), Troutman (13), Eito (2), Masingue (6), Diakité (3), Barrett (22), Cakarevic (1)

San Antonio Spurs: Lee (2), Finley (8 ), Oberto (6), Parker (26), Bowen (7), Bonner (5), Elson (5), Barry (12), Ginobili (11), Duncan (19), Melzer (2), Sanders (4), Butler (3), Williams (5)

FC Barcelona - Philadelphia 76ers 104:99 (29:30, 22:21, 23:22, 30:26)

Barcelona: Lakovic (17), Navarro (18 ), De la Fuente (2), Vázquez (15), Marconato (10) oraz Kasun (4), Basile (17), Ukic (5), Kakioucis (15), Grimau (1) i Trias (o).

76ers: Iverson (13), Green (6), Iguolada (13), Webber (19), Dalembert (21) oraz Korver (13), Randolph (2), Hunter (2), Carney (4), McFarlin (6), Jones (0) i Ollie (0).

Była to trzecia porażka drużyny NBA w starciu z zespołem z Europy. W ubiegłym sezonie Toronto Raptors przegrali z Maccabi Tel Awiw 103-105 w Air Canada Centre, natomiast Atlanta Hawks zostali pokonani przez zespół Związku Radzieckiego 132-123 w 1988 roku w Moskwie.


Terminarz NBA Live Europe Tour:

5 października (czwartek):

Winterthur Barcelona - Philadelphia 76ers (21)

ASVEL Lyon - San Antonio Spurs (21)

6 października (piątek):

Chimki Moskwa - Los Angeles Clippers (18 )

Lottomatica Rzym - Phoenix Suns (21)

7 października (sobota):

CSKA Moskwa - Clippers (14)

8 października (niedziela), Paryż:

Maccabi Tel Awiw - San Antonio (16)

10 października (wtorek), Kolonia:

CSKA - Maccabi (18 )

Phoenix - Philadelphia (21)

11 października (środa), Kolonia:

pokonani z wtorku (18 )

zwycięzcy z wtorku (21)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 07 paź 2006, 19:44

I znowu się stao :!: :D :jupi: :mike: :jupi: CSKA Moskwa - Los Angeles Clippers 94:75 (21-20, 31-19, 21-18, 21-18 ).

STATYSTYKI

Piąty mecz z cyklu NBA Live Europe Tour i druga porażka przygotowującej się do sezonu drużyny z NBA. Tym razem jako pokonana z parkietu zeszła ekipa LA Clippers, która przegrała w Moskwie z tamtejszym CSKA Moskwa. Mistrz Euroligi, Rosji i zdobywca pucharu swojego kraju z ostatniego sezonu był od pierwszych minut lepszy od 'gwiazd' NBA i zasłużenie wygrał różnicą 19 punktów, choć równie dobrze mogło się skończyć o wiele wyżej. CSKA od pierwszych minut meczu sprawiała wrażenie drużyny lepszej i mającej większy potencjał zarówno w ataku jak i w obronie choć I kwartę wygrała minimalnie 21:20. O losach meczu zadecydowała II kwarta wygrana przez Rosjan 31:19 i od tego momentu mecz mógłby się praktycznie zakończyć. Clippers zagrało bardzo słabo szczególnie w ataku gdzie punkty zdobywali praktycznie tylko spod kosza. Rzuty z dalszej odległości przeważnie nie trafiały do celu, a te za trzy punkty gracze z LA oddawali z katastrofalną skutecznością 12% :!: Obrona Clippers w przeciwieństwie do tej jaką zafundowali Rosjanie też pozostawiała wiele do życzenia - nie była tak agresywna i nie kończyła się tyloma przechwytami po których CSKA zdobywała łątwe punkty. Pewnie sam wynik byłby inny (mniejsza wygrana CSKA) gdyby mecz toczył się o jakąś stawkę a nie jedynie o prestiż, bo oczywiste było że na wygranej będzie bardziej zależało druzynie z Europy niż tej z najlepszej ligi NBA. I choć samą porażkę można troszeczkę usprawiedliwić jak to kiedyś powiedział Piotr Szybilski 'walą wolki' a raczej jej brakiem, to jednak po meczach rangi międzynarodowej i porażkach w nich reprezentacji USA oczywistym staje się fakt że niedługo te najlepsze drużyny NBA będą musiały się sporo natrudzić aby pokonać ich odpowiednik z Europy. Wszak kiedyś każda drużyna klubowa czy też reprezentacyjna myślała tylko o tym aby jak najmniej przegrać, a teraz reprezentacja USA od kilku lat nie motrafi wygrać większej imprezy a w samych tegorocznych sparingowych pięciu meczach drużyny NBA zanotowały tyle samo porazek co w całej historii pojedynków obu kontynentów.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 30 paź 2006, 12:49

Juz jutro rusza nowy sezon NBA (noc z wtorku na srode :!:), szukalem wlasnie jakis zapowiedzi sezonu ale nic nie znalazlem :? chcialem zrobic male rozeznanie bo jednak przez dlzuszy okres nie monitorowalem tego co dzieje sie za oceanem - napewno o prym bedzie walczylo Detroit jak i obroncy tytulu Miami ale kto pokrzyzuje im szyki :think: przez chwile ogladalem magazyn NBA i wynika z tego ze grozne bedzie Orlando :shock:
Pewnie Yukasz zanieldugo wpadnie i napisze cos madrego 8) -
Ja oczywiscie przez moje :skrzywienie zawodowe: rowniez patrze na mecze NBA jak na potencjalne typy, ktore moga znalezc sie na kuponie :twisted: :twisted:
Wtorek
Lakers - Phoenix
Miami - Chicago

Sroda
Boston - New Orleans
Charlotte - Indiana
Cleveland - Washington
Detroit - Milwaukee
Golden State - LA Lakers
Memphis - New York
Minnesota - Sacramento
New Jersey - Toronto
Orlando - Chicago
Philadelphia - Atlanta
Phoenix - LA Clippers
Seattle - Portland
Utah - Houston

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 31 paź 2006, 15:28

W NBA w tym sezonie bedzie kilka zmian miedzyinnymi nowa piłka :P
Która podobno jest sliska i trudno ja kontrolowac.

Jesli chodzi o zespoły to:
W Toronto stawiaja na Europejczyków Włoch Andrea Bargnani, Hiszpanie José Calderon i José Garbajosa, Słoweńcy Rasho Nesterović i Uros Slokar
to europejska kolonia w Raptors a mial byc tez Cezary Trybański.

Jesli chodzi o Miami legendarny trener Pat Riley nadal będzie prowadził zespół Dwyane Wade'a i Shaqa. Zostali także weterani, którzy mieli zakonczyc kariery: 36-letni Alonzo Mourning i 38-letni Gary Payton

Najważniejsze transfery

Nie było ich za wiele w tej przerwie między sezonami. Właściwie tylko zmiana klubu przez centra Bena Wallace'a może mieć większe znaczenie dla walki o mistrzostwo. Oto najważniejsze przejścia: Ben Wallace z Detroit do Chicago, Predrag Stojaković z Indiany do New Orleans/Oklahoma City, Bonzi Wells z Sacramento do Houston, Mike James z Toronto do Minnesoty, Al Harrington z Atlanty do Indiany, Charlie Villanueva z Toronto do Milwaukee, Jamaal Magloire z Milwaukee do Portland, Austin Croshere z Indiany do Dallas, P.J. Brown z New Orleans/Oklahoma City do Chicago, Tim Thomas z Phoenix do LA Clippers, Raef LaFrentz z Bostonu do Portland, Sebastian Telfair z Portland do Bostonu, Rasho Nesterović z San Antonio do Toronto, T.J. Ford z Milwaukee do Toronto, Nazr Mohammed z San Antonio do Detroit.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 31 paź 2006, 20:04

czeher pisze:przez dlzuszy okres nie monitorowalem tego co dzieje sie za oceanem
:naughty:

Skarb kibica nie jest jeszcze skończony ale koleś nawet fajnie to zrobił. Nie czytałem wszystkiego ale jako małe rozeznanie może się przydać jakie by ono nie było. Z przymrużeniem oko patrzyłbym na jego prognozy bo jak wiadomo co kibic to inne zdanie.
http://czwarta-kwarta.com/skarb_kibica_06-07.html
www.nba.com- wiadomo.

czeher pisze:Pewnie Yukasz zanieldugo wpadnie i napisze cos madrego
Chyba wywierasz na mnie zbyt duża presję :roll: Nie wiem czy podołam :oops:
czeher pisze:Ja oczywiscie przez moje :skrzywienie zawodowe: rowniez patrze na mecze NBA jak na potencjalne typy, ktore moga znalezc sie na kuponie
Zboczuchu :twisted: Tylko jedno Ci w głowie :rozga:

franz pisze:W Toronto stawiaja na Europejczyków Włoch Andrea Bargnani, Hiszpanie José Calderon i José Garbajosa, Słoweńcy Rasho Nesterović i Uros Slokar
Nie płaczę że w lidze nie ma Trybańskiego bo i tak grzałby lawę rezerwowych lub siedział na trybunach :badziewie: A co do tego składu to jestem ciekawy jak to wszystko wypali :think: Mam nadzieję że pomysł się sprawdzi i Toronto nie będzie żałowało tego ruchu. Liczę też na lepszą grę Słoweńca Nesterovica, w końcu przed przyjściem do NBA był chyba najlepszym centrem w Europie a po przejściu za Ocean zatracił nieco swoje walory choć w sumie prezentował się przyzwoicie.
franz pisze:Jesli chodzi o Miami legendarny trener Pat Riley nadal będzie prowadził zespół Dwyane Wade'a i Shaqa. Zostali także weterani, którzy mieli zakonczyc kariery: 36-letni Alonzo Mourning i 38-letni Gary Payton
No właśnie Miami nie jest już za młodym zespołem i myslę że mogą próbować jak w poprzednim sezonie szykować formę na play-offs. Bardzo dużo będzie zależało oczywiście od Dwyane'a Wade'a, który jak pokazał w mistrzowskim sezonie potrafi sam wygrywać mecze.
Podobnie jak Miami postąpić może chyba największy przegrany ostatniego sezonu - Detroit Pistons. Tłoki w poprzednim sezonie prawie przez całą ligę grali na bardzo wysokim poziomie i wydawało się że mogą pobić rekord zwycięstw Byków czyli 72 wygrane. Jednak im dalej w las tym Pistons sprawiali wrażenie drużyny mniej pewnej i nieco słabszej. Kilka wpadek spowodowało że o rekordzie można było zapomnieć i trzeba było szykować formę na play-offs. Z tym ostatecznie też nie wyszło najlepiej i wiemy jak się cała zabawa skończyła. W przerwie między sezonami nie udało sie zatrzymać jednego z najlepszych obrońców i zbieraczy ligi - Bena Wallace'a, który powędrował do Chicago. Samo Detroit musiało szukać zastępstwa na jego pozycję i wybrało Nazra Mohammeda. W sparingach przed sezonem po tym co czasem przeczytałem to mam wrażenie że trafiono w '10' z tym wyborem bo zawodnik bardzo dobrze wywiązywał się ze swojej nowej roli. I dlatego myślę że Detroit znowu ruszy pełną para od początku sezonu bo ma coś do udowodnienia całej lidze - w poprzednim sezonie cel był tylko jeden - mistrzostwo NBA a wszystko inne co nieoczekiwanie stało się faktem przyjęto jako wielki zawód. Pierwsza piątka prócz w/w zmiany jest od kilku lat ta sama i jak do tej pory wszystko funkcjonowało bardzo dobrze to nie widzę przyczyny dlaczego miałoby się to zmienić. Dla mnie Detroit choć tez nie jest najmłodsze będzie jednym z głównych fawortów ligi.
Samo przyjście do Chiago Bena Wallace'a powoduje że mogą się oni przeciwstawić największym centrom ligi jak Shaq, Duncan czy inni. W poprzednim sezonie w play-offs wszyscy myśleli że Miami zdominuje grę pod koszem jednak aż takiej różnicy nie było widać. A teraz jak przyszedł zawodnik od czarnej roboty Ben i jeszcze inny doświadczony P.J Brown a trzon drużyny czyli tercet Hinrich-Nocioni-Gordon pozostał ten sam to ja już boję sie bać. Dla mnie ta drużyna z m.in. reprezentacyjnym rozgrywającym USA Hinrichem, jednym z liderów Argentyny Nocionim prezentuje się bardzo fajnie i jak nigdy podoba mi się. Tak, tak bo nigdy nie lubiłem Chicago i zawsze życzyłem im jak najgorzej, chyba przede wszystkim gdy z Jordanem ( :rydzyk: ) wygrywali wszystko co się da :o Dla mnie Chicago może ostro namieszać w lidze i będę mocno rozczarowany gdy tak się nie stanie.

Jednak jak zawsze będę kibicował Sacramento Kings. Przebudowana w poprzednim sezonie drużyna miała dużego pecha z gdyż zawodnicy na których liczono byli wiecznie kontuzjowani. W porównaniu do ubiegłego roku odszedł jeden z liderów Bozni Wells (Houston) ale jak zespół będą omijały kontuzje to... no właśnie nie wiadomo czego można się po nich spodziewać. Fajerwerki to pewnie nie będą ale zeszły rozczarowujący sezon kiedy to Kings nie mieli w cale takiego kiepskiego składu jakby się mogło po wynikach wydawać już się nie powtórzy i mimo osłabienia wszyscy w tym i ja będziemy zadowoleni z ich gry - to chyba najważniejsze.
Sam Bonzi Wells który przeszedł do Houston teraz wraz z dwoma jej liderami - Tracy McGradym i Yao Mingiem powinien sprostać wreszcie oczekiwaniom i przy braku kontuzji które nawiedzały tę drużynę przez cały poprzedni sezon postarać się o jakąś niespodziankę w play-offs. Sam na to liczę bo też troche sympatyzuję z Rakietami.
Jednak najwięksi faworyci Zachodu to tak jak w poprzednim: Dallas, San Antonio i Phoenix które w sezonie regularnym i play-offs spisuje się z roku na rok coraz lepiej. Trzeba mieć nadzieję że kontuzje z poprzedniego sezonu ominą Amare Stoudemire'a z Suns a wtedy ubiegłoroczny MVP Steve Nash postara się jeszcze o poprawę liczby zwycięstw. Także Mavs a w szczególności San Antonio będą bardzo zdeterminowani aby w tym sezonie spisać się lepiej niż w poprzednim. Co prawda Dallas miało w sumie udany sezon no bo niewiele osób spodziewało się że mogą dojść do finału jednak już w nim koledzy Nowitzkiego wraz ze swoim liderem zawiedli przegrywając z Heat. Natomiast Spurs odpadli juz w drugiej rundzie właśnie z Mavs i obok Pistons bardzo zawiedli swoich fanów i także byli jednym z największych przegranych ligi. Nie chce mi się już pisać ale wiadomo że Spurs od kilku lat jest jednym z głównych faworytów ligi i także w tym sezonie niektórzy na nich patrzą. Trzon drużyny choć starszy o rok to praktycznie nie zmienił się no ale wg mnie bardziej niż Spurs skłaniałbym się ku opcji że całą zabawę wygra Dallas Mavericks i zostanie mistrzem NBA.

Co do wyboru MVP to myślę że zdobędzie je LeBron James (ostatecznie Kobe Bryant) bo i nauczone poprzednim sezonem Cavs powinno grać jeszcze lepiej, kiedy to w decydującej rundzie mocno nastraszyło wielkich Pistons.

Jednak wszystko zweryfikuje sezon a ewentualne kontuzje jak w poprzednim sezonie z niezłych drużyn mogą zrobić ligowych przeciętniaków.


San Antonio zebrało wśród managerów 43% głosów, potem do mistrzostwa typowani są Dallas Mavericks (29%), a dopiero na trzecim miejscu obecni mistrzowie Miami Heat (14%).

Co ciekawe, to Mavs są typowani do wygranej w dywizji Southwest (57%), a nie Spurs (43%). W pozostałych dywizjach sukces wróżony jest Miami Heat (dywizja Southeast), New Jersey Nets (Atlantic), Detroit Pistons (Central), Denver Nuggets (Northwest) i Phoenix Suns (Pacific).



ANKIETA :!: Dziękować friendly'emu :beer:



edit:


Pau Gasol, najlepszy gracz mistrza świata - drużyny Hiszpanii wróci dopiero w grudniu - proponowałbym nie stawiać na Memphis Grizzlies póki nie wróci ich lider a nawet troche dłużej :!:

Najlepiej opłacani zawodnicy w 2006/07
1. Kevin Garnett $21,000,000
2. Chris Webber $20,718,750
3. Shaquille O'Neal $20,000,000
4. Allen Iverson $18,281,250
Jermaine O'Neal $18,281,250
6. Kobe Bryant $17,718,750
7. Tim Duncan $17,429,671
8. Grant Hill $16,901,500
Tracy McGrady $16,901,500
10. Eddie Jones $15,680,000


Typy na sezon 2007
http://hoopshype.com/predictions_2007.htm

Filmiki
http://skocz.pl/rw-cienciastik
http://skocz.pl/ben&sheed
http://skocz.pl/kenyon-mix
Ostatnio zmieniony 01 lis 2006, 1:19 przez Yukasz, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 31 paź 2006, 20:31

Yukasz, fajnie, że się rozpisałeś na temat Bullsów. Podobno w meczach przedsezonowych dobrze spisuje się sprowadzony Rosjanin Viktor Khryapa (216 cm), którego chwali Skiles.
Świetne transfery na pewno zrobią swoje, młodzi zawodnicy i świetni rezerwowi zrobią swoje.
Yukasz pisze:Dla mnie Chicago może ostro namieszać w lidze
Mało powiedziane, :wink:

Aaaa, i pisz tu często :P

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 01 lis 2006, 9:36

Ach i jak ten sezon sie kapitalnie zaczał dla LAL. Bez Bryant'a Jeziorowowcy wygrali 114:106 ze Słoncami, choc po pierwszej kwarcie zanosiło sie na pogrom 26:41. Jednak dobre prognozy na ten sezon daje ODom, ktory mam nadzieje, ze stanie sie kluczowa postacia nie tylko w Lakers, narzei jes liderem sredniej punktów i zbiórek :P Dobrze zagrali takze "nowi" Evans i Radomanović a takze Andrew Bynum. Poczatek jest obiecujacy. Jesli dodac do tego Kobe'ego to moze byc jeszcze lepiej :wink:

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 01 lis 2006, 10:03

Tak, bardzo podobał mi się ten wczorajszy mecz, a to co robił Odom przeszło moje oczekiwania. Aż dziw, że zastępował tylko Bryanta. :) W Lakersach niemal cała drużyna grała dobrze. Dla Phoenix istniało tylko 2 zawodników, czyli Barbosa i Marion. Dobrze grał też Andrew Bynum, który zaliczył 19 punktów i 9 zbiórek. Zdziwiłem się trochę, że w Suns, słabo zagrał Nash. Przecież poprzedni sezon miał dobry, a teraz co? Mam nadzieję, że się on jednak rozkręci, bo to jeden z moich ulubionych zawodników NBA ;)
Załączniki
o'neal.jpg
Miami na kolanach
o'neal.jpg (6.83 KiB) Przejrzano 527 razy
odom.jpg
Odom i kolejny punkty :)
odom.jpg (11.33 KiB) Przejrzano 528 razy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”