Puchar Narodów Afryki (zbiorczy) - Strona 25

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 10 sty 2010, 22:03

:zgon: Niesamowity mecz, po prostu :lol:

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 10 sty 2010, 22:07

Fajnie, że miałem postawioną Angole :lol: w 10 minut 4 bramki, dzięki :spoko: :suicide:

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 10 sty 2010, 22:07

Masakra, ale zryw Mali :shock:

Rep. Angoli przyznaję tytuł frajerzy roku :lol: :rotfl: Wiem ze trochę za wczęsnie, ale są mocnym faworytem :twisted:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 10 sty 2010, 22:09

Diamen23 pisze:Angola grała dobrze 70 minut
nie zgodziłbym się, przez 30 minut od pierwszego gwizdka nudą wiało, już się nawet pogubiłem w liczeniu ile razy Kasperczak mówił "nerwowo grają, bez pomysłu". Później w 5 minut 2 główki Flavio [jeśli dobrze nazwisko pamiętam] i 2 karne, które wydawało się na tamten moment - załatwią sprawę. Mali do zdobycia gola, czyli do 79 nic nie grało. Wszyscy zawodzili, grali fatalnie, a potem gol, uwierzyli i poszli za ciosem. Bramka Kanoute bardzo ładna. Choć cieniowal cały mecz. Diarra podobnie. Keita też nic wielkiego nie grał, nawet karnego spowodował, ale wiedział gdzie i kiedy znaleźć się pod bramką rywali.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 10 sty 2010, 22:14

Eee.. przez cały mecz mieli przewagę w posiadaniu piłki, na początku było jakieś 55% do 45%, więc lekką przewagę mieli. Przez pierwsze 30min nie grali jakoś wspaniale, ale na pewno lepiej od Mali, które tylko dostarczało piłkę do Kanoute, który ją tracił. Na pewno nie był to wielki futbol w wykonaniu gospodarzy, ale wykorzystali wszystkie swoje sytuacje i trzeba ich pochwalić za te 70 minut.
edit
komentator właśnie powiedział, że Togo jednak nie zagra.
Ostatnio zmieniony 10 sty 2010, 22:17 przez Diamen23, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 10 sty 2010, 22:17

co za pech... oglądałem do karnego na 4-0 przekreśliłem Mali i przełączyłem na TVN :evil:

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 10 sty 2010, 22:18

Dokładnie tak jak mówi fieldy. W pierwszej połowie chyba oba zespoły bały się zaatakować, a nie mówię już o masie niedokładnych zagrań. Właściwie oprócz goli Flavio nic się przed przerwą nie działo. Zaraz po wznowieniu gry dogodną okazję zmarnował Diarra i potem mieliśmy te dwa karne (a nawet trzy, bo jeden powtórzony). Jak dla mnie oba słuszne. A tego co się stało w końcówce nie umiem wyjaśnić. 4:0 do 78. minuty meczu prowadzić i dać sobie urwać dwa punkty. Niesamowity mecz i właśnie za to uwielbiam Puchar Narodów Afryki!

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 10 sty 2010, 22:55

Momo coś grał?

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3198
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 10 sty 2010, 22:58

No to Afryka Wita , ludzie takiego meczu dluuuuuuuuugo nie zapomne :P

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 10 sty 2010, 23:37

maciek_88 pisze:Momo coś grał?
Cały mecz przesiedział na ławce.

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 10 sty 2010, 23:46

Niesamowity mecz w końcówce . Niestety , w 88 minucie przy stanie 4:2 poszedłem się myć , myśląc że co najwyżej Mali zdoła strzelić 1 bramkę :D . W PNA wszystko się może zdarzyć :D
Nie rozumiem tylko , dlaczego trener Mali nie wystawił od początku Keity , Diarry i Sissioko . Z takim tercetem , myślę że mieli by szanse wygrać , chodź i tak na pewno są zadowoleni z wyniku .

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 sty 2010, 0:01

Keita jest świeżo po kontuzji. Nie wiem jak wyglądała sytuacja Momo, pewnie nie pasował do koncepcji trenera. Diarra nic nie grał w tym meczu. Miał setkę na początku 2 połowy i powinno być 2:1, ale uderzył na siłę i ta akcja tylko podkreśliła jego słaby występ.


P.S. jak chcesz coś dodać do posta, to kliknij w 'edytuj'. Nie pisz 2 postów w odstępie minuty, czy dwóch.

Awatar użytkownika
weasel
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1080
Rejestracja: 11 wrz 2005, 13:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Katowice

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: weasel » 11 sty 2010, 0:48

No i PNA zaczął się w swoim stylu :mrgreen:
Jeżeli chodzi o defensywe+bramkarzy to oczywiście jak zwykle freestyle :lol: Swoją drogą ciekawe, że nawet gdy obrońcy grają w jakiś "sensownych" klubach to i tak zawsze to wygląda tragicznie. Pewnie ktoś powie, że spotykają się razem grać od święta i to dlatego ale jednak reprezentacje z innych rejonów świata wydają się być pod tym względem bardziej dojrzałe może to coś z mentalnością mieszkańców tego kontynentu :think:
Podobnie bramkarze pamięta ktoś jakiegoś GK wyższych lotów z Afryki, ostatnim chyba był Songo'o :think: (Mandanda :lol: )

Mali jak pewnie i niektórych tutaj także mnie kolejny raz zawiodło. Podobnie jak 2 lata temu ta drużyna znowu gra bez jakiejkolwiek ambicji, woli walki, wiary w zwycięstwo, bez jakiegokolwiek pomysłu, a "gwiazdy" człapią po boisku jakby od niechcenia :?
Tym bardziej mnie to boli bo ta drużyna ma ogromny potencjał, którego nie wykorzystuje. Widać to choćby było po tych 15 :?: minutach w których wbili 4 gole (Angola im specjalnie nie przeszkadzała tyż prowda :mrgreen: ). Strach pomyśleć jakby wyglądała ta drużyna, gdyby wyszli na boisko zdeterminowania i mając konkretny plan taktyczny dostosowany pod własne możliwości i taktykę rywala :olaboga:

A Angola cóż :lol: ciekawe czy też by dostali baty, gdyby na boisku pozostał Flavio i Gilberto...

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 11 sty 2010, 2:43

fieldy pisze:Keita jest świeżo po kontuzji. Nie wiem jak wyglądała sytuacja Momo, pewnie nie pasował do koncepcji trenera. Diarra nic nie grał w tym meczu. Miał setkę na początku 2 połowy i powinno być 2:1, ale uderzył na siłę i ta akcja tylko podkreśliła jego słaby występ.


P.S. jak chcesz coś dodać do posta, to kliknij w 'edytuj'. Nie pisz 2 postów w odstępie minuty, czy dwóch.
Sissoko też po kontuzji, więc w sumie dobrze, że go oszczędzają. Musi wrócic zdrowy z PNA i ogarnąc ten bajzel

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Re: African Nations Cup

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 11 sty 2010, 7:51

lukinis131 pisze: Niestety , w 88 minucie przy stanie 4:2 poszedłem się myć
Wydaje mi sie ze to byl kluczowy dla rezultatu moment twojego zycia....

Mali zagra nedzny mecz, do 79 minuty grali poziom naszej Ekstraklasy, czyli 100 lat za murzynami (oh jaka zbieznosc). Wkurzala mnie ta baba co siedziala obok prezydenta i sie jarala po kazdej bramce Angoli, o niczym innym nie marzylem tylko o zgaszeniu tego usmiechu przez ta pania :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”