Valencia CF (zbiorczy) - Strona 25

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 01 wrz 2006, 14:00

Ayala jest jednym z 3 najlepszych obroncow(srodkowych) w LA Liga od lilku lat i to pozostaje bez zmian, wiec mało realne zeby nie znalazł sobie klubu. Pewnie gdyby nie gest pojednania wylądowałby w Realu.
No nie wiem, Silva chybalepiej sie sprawdza na pozycji w stylu Aimara, chociaż znajać umiejtnosci jego pewno tez by sbie poradzil jako klasyczny prawo skrzydlowy.
No raczej Silva ma wieksze szanse lepiej prezentować sie na prawym skrzydle niż sugerowani przez ciebie Patrick czy Regueiro

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 01 wrz 2006, 15:12

Oficjalna wiadomość: Ayala zostaje w klubie. Zaintseresowane nim było pare klubów, ale postanowił że zostanie. I dobrze ;) Bez niego byłoby ciężej Valenci w drodze do tytułu 8)

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 01 wrz 2006, 15:25

Messi E2 Ronaldinho pisze:Czy to napewno było to z inicjatywy Roberto

Tego na 100% nie wiem, ale najpewniej piewszy krok zrobił Soler. Ale głowy sobie uciąć nie dam (no chyba że za 5 zł).
nerwowy pisze:Nie zgodze sie z toba Pisakk, ze Ayala to zwykly sprzedawczyk, gdyz konflikt z Argentynczykami wyniknal z winy dzialaczy klubu

To nie tak. Konflikt wynikł z "winy" Carboniego, który nie wiedział, że Ayala zawarł już z zarządem (chyba z samym Solerem) ustne porozumienie, że kontrakt zostanie przedłużony na tych samych warunkach. Carboni w negocjacjach z Argentyńczykiem zaoferował mu kontkat gorszy w drugim roku jego trwania. I wtedy Ayala ni z tego ni z owego wyjechał do Argentyny! Była to też forma buntu wobec potraktowania Aimara. Czy profesjonalista tak postępuje? Zresztą w przeszłości Ayala już chciał wymusić transfer do Realu Madryt...
nerwowy pisze:Wedlug mnie nie mozna zapominac setek meczy i wielu lat, w ktorych Ayala dzielil i rzadzil obrona Nietoperzy. Za to nalezy mu sie szacunek

Według mnie na szacunek pracuje się cały czas...Ayala go skutecznie wymazał.
nerwowy pisze:Nie zgodze sie, iz Ayala nie mial juz gdzie odejsc, gdyz wlasciwie do ostatnich chwil mial okazje na transfer do Villarreal, czy tez Realu Madryt

A kto tak pisał? :shock:
el_loko pisze:No nie wiem, Silva chybalepiej sie sprawdza na pozycji w stylu Aimara, chociaż znajać umiejtnosci jego pewno tez by sbie poradzil jako klasyczny prawo skrzydlowy.

Silva najlepiej radzi sobie jako mediapunta, ale w meczu z Betisem nieźle zagrał na prawym skrzydle.

Awatar użytkownika
nerwowy
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 377
Rejestracja: 12 lis 2005, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Płock

Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: nerwowy » 01 wrz 2006, 23:11

Jesli konflikt to wina Carboniego to chce zauwazyc Pisakk, ze jest on dzialaczem tego klubu, a jesli nawet Soler go o porozumieniu z Ayala nie poinformowal to tymbardziej z tego wynika, iz owy konflikt wyniknal z winy dzialaczy klubu. Mowisz Pisakk, ze na szacunek pracuje sie caly czas, a Ayala go skutecznie wymazal. Wg mnie nie mozna na to tak patrzec i wymazywac z pamieci te wszystkie lata, w ktorych Ayala poswiecal sie dla dobra Valencii nie zmieniajac mimo wielu okazji swojego klubu. Poza tym to nie tylko chodzi o to, ze blad popelnil Ayala, ale rowniez blad popelnili dzialacze i nie mozna patrzec na to tylko przez pryzmat jednej strony. Jesli zas obie strony konfliktu chca zgody to trzeba sie z tego cieszyc, a tymbardziej, iz wszyscy maja duze znaczenie dla historii i wizerunku klubu. Co do ofert dla Ayali to z Villarrealem prowadzil juz chyba dosc zaawansowane rozmowy, a gdyby w ostatnim dniu nadal chcial odejsc to Real moglby rowniez powaznie wlaczyc sie do gry. Ayala to nie byle kto, wiec nie przekonasz mnie Pisakk, iz mialby jakies wieksze klopoty ze znalezieniem klubu. No chyba, ze chodzi ci o to, ze Valencia by go nie puscila. Gdyby dzialacze sie uparli to mogloby tak byc.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 02 wrz 2006, 9:20

nerwowy pisze:Jesli konflikt to wina Carboniego to chce zauwazyc Pisakk, ze jest on dzialaczem tego klubu, a jesli nawet Soler go o porozumieniu z Ayala nie poinformowal to tymbardziej z tego wynika, iz owy konflikt wyniknal z winy dzialaczy klubu.

Ale wynikało to ze zwykłego niedoinformowania. Czy Ayala nie mógł się zgłosić do samego Solera? Wykręty, że pojechał zobaczyć czy go nie ma w Argentynie na mnie nie będą działać.
nerwowy pisze:Mowisz Pisakk, ze na szacunek pracuje sie caly czas, a Ayala go skutecznie wymazal. Wg mnie nie mozna na to tak patrzec i wymazywac z pamieci te wszystkie lata, w ktorych Ayala poswiecal sie dla dobra Valencii nie zmieniajac mimo wielu okazji swojego klubu.

Ja nie wymazuję z pamięci tego co zrobił Ayala. Uważam, że był filarem naszej defensywy przez kilka lat, ale na końcu zachował się jak ostatnia świnia. Jeszcze raz mówię - uwerzę w jego dobre chęci jak tylko w ciągu najbliższych 3 m-cy podpisze nowy kontrakt. Jeśli tego nie zrobi, będzie to oczywisty sygnał, że chciał nas przekręcić.
nerwowy pisze:Ayala to nie byle kto, wiec nie przekonasz mnie Pisakk, iz mialby jakies wieksze klopoty ze znalezieniem klubu

Ale ja tak nigdy nie powiedziałem! :shock: Valencia po kontuzji Gonzalo z Villarrealu dostała od ŻŁP ofertę w wysokości 8 mln euro...W poprzednim poście pytałem się, kto pisał że Ayala nie miałby gdzie odejść? Bo na pewno nie byłem to ja.

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 02 wrz 2006, 10:13

Pisakk pisze: Jeszcze raz mówię - uwerzę w jego dobre chęci jak tylko w ciągu najbliższych 3 m-cy podpisze nowy kontrakt.
Z tym się w pełni zgadzam.Nie zgodzę się natomiast z tym,że jest zwykłym sprzedawczykiem.Bynajmniej nie teraz,może za kilka miesięcy.
A szacunek Roberto się należy.Skoro Soler wyciągnął dłoń na zgodę (a usłyszał wiele gorzkich słów pod swoim adresem) wstrzymałbym się z epitetami pod adresem Ayali.

Za najdalej trzy miesiące będziemy mądrzejsi.

W całej "aferze" niemałą rolę odegrał Mascardi,agent Ayali.To on podgrzewał atmosferę twierdząc,że jego klient nie zagra już z nietoperzem na piersi.
Nie bronię Ayali ale uważam,że miał prawo oczekiwać kontraktu na warunkach umówionych z Solerem.
Moim zdaniem należało mu się te 1,5 mln.Nawet jeśli nie za formę i grę to za siedem lat reprezentowania Ches.

Ayala obyś nie okazał sie pesetero...

Vamos Vamos Murcielagos !!!

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 02 wrz 2006, 10:59

Naprawiłem troszkę Twojego, Valencianista, posta i usunąłem tego drugiego :wink: .
Valencianista pisze:A szacunek Roberto się należy.Skoro Soler wyciągnął dłoń na zgodę (a usłyszał wiele gorzkich słów pod swoim adresem) wstrzymałbym się z epitetami pod adresem Ayali.

I za to należy się szacunek....ale Solerowi! Po nasłuchaniu się tego co on usłyszał w pełni zrozumiałe by było, gdyby nie chciał już Ayali na oczy widzieć, a jednak dobro klubu jest dla niego najważniejsze. Zresztą może to potwierdzić poręczenie finansowe za transfer Joaquina.
Valencianista pisze:W całej "aferze" niemałą rolę odegrał Mascardi,agent Ayali.To on podgrzewał atmosferę twierdząc,że jego klient nie zagra już z nietoperzem na piersi.

Oczywiście nie można zapomnieć o tym facecie... :twisted: Aż cisną się na usta epitety... :?
Valencianista pisze:Nie bronię Ayali ale uważam,że miał prawo oczekiwać kontraktu na warunkach umówionych z Solerem

Ja też tak uważam, ale to nie zmienia faktu, że mógł się zachować z większą klasą...

I pozwolę sobie na małą prywatę (a co!):
Valencianista, jesteś ze Stalowej Woli...Chodzisz może na Stal?

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 04 wrz 2006, 10:44

Dzięki za korektę :wink:

W całej tej sprawie wiele było "nieporozumień".O ile pamiętam zaczęło się od żądań Mascardiego.Oczekiwał prowizji za prolongowanie umowy przez swego klienta.Na co Valencia nie chciała się godzić.Pomówił Solera i od tego sie zaczęło.Nie wiadomo ile z tego było grą agenta a ile Ayali.Niemniej wstrzymałbym się z tytułowaniem Ayali "sprzedawczykiem.

Soler pokazał klasę i wyciągnął dłoń na zgodę.Tym samym w moim odczuciu dał sygnał wszystkim Valencianistas by zrobili to samo.
Nie chciałbym przedwcześnie "skazać" Ayali,bo tego nie zrobił człowiek który niemało usłyszał pod swym adresem.

Ayala nie tylko mógł,a wręcz powinien zachować się inaczej.Teraz to jednak historia.Najbliższe miesiące pokażą czy zostanie na Mestalla.Jeśli nie podpisze nowej umowy będzie "pesetero" i nie zawaham się użyć tego określenia.

A co do pytania:
Nie chodzę,bo praca nie pozwala.Może jak zaczniemy grać w Stalowej Woli będę mógł się wybrać. :?

Amunt Valencia...

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 16 wrz 2006, 15:44

Odkopuję

Jutro Valencia gra ważny mecz z Getafe. Aktualnie ta drużyna zajmuje 2 miejsce w La Liga, co oznacza że słaba nie jest. My też nie i mam nadzieję że wygramy, obojętnie ile :) A w następnej kolejce mecz z Barceloną, będzie ciekawie :twisted:

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 18 wrz 2006, 23:05

Za niespełna tydzień starcie na Nou Camp a sytuacja kadrowa Nietoperzy zaczyna wyglądać lekko nieciekawie.Przed sezonem wypadł Baraja,kontuzji w meczu Irlandia Płn.-Hiszpania doznał nasz kapitan,Albelda a teraz wypadł z gry także Marchena.

Są jednak poważne szanse na to,że Albelda powróci.Gdyby się tak jednak nie stało wówczas druga linia i obrona mogłyby mieć poważne problemy.

Cieszy natomiast wysoka forma Vicente.Dwie asysty w lidze i bramka (po karnym na Vicente).Jeśli dodać do tego znakomitą skuteczność Morientesa to można liczyć na conajmniej jeden punkt w Barcelonie.

No i jest jeszcze nieszczęsny bramkarz Katalończyków-Victor Valdez.Ma jakiś kompleks Villi :roll:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 wrz 2006, 23:06

Valencianista pisze:No i jest jeszcze nieszczęsny bramkarz Katalończyków-Victor Valdez
Zaprzeczam. Nie ma takiego bramkarza u nas w drużynie. To tylko Pol tak pie*** jak potłuczony.

* - piecze

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 wrz 2006, 23:11

Valencianista pisze:No i jest jeszcze nieszczęsny bramkarz Katalończyków-Victor Valdez
Nie chcę być złośliwy, ale to już chyba standardowy błąd...Valdes :wink:

Co do samego meczu, to musi być ciekawie. W ostatnim sezonie obaj bramkarze nie błyszczęli w rywalizacji obu zespołów więc kto wie :roll:

Marchena to takie osłabienie bardziej ławki, bo Albiol i Ayala raczej mają pewne miejsce na środku obrony :?:

Jak wróci David (liczę, że tak) to spotkanie będzie wyjątkowe.

Konkretniej i szerzej na jego temat wypowiuem się jednak w terminie bliższym spotkaniu 8)

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 18 wrz 2006, 23:24

Mój błąd,rzeczywiście Valdes.

Co do bramkarzy to nie zgodzę się w przypadku Canizaresa.Na Nou Camp zawalił gola ale już w rewanżu był niezwykle pewny.

W ostatnich dwóch meczach (z Olympiakosem w LM i Getafe w la Liga) grał w wyjsciowej jedenastce właśniez powodu kontuzji Albeldy i Barajy.Jeśli Albelda nie będzie gotów do gry to wówczas prawdopodobnie Albiol zagra na DM.A w środku obrony Navarro :?

Oczywiście szanse na powrót Albeldy są duże więc w środku obrony niemal napewno Ayala z Albiolem.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 20 wrz 2006, 18:42

Villa raczej się wykuruje na ten mecz, poto aby znowu przygnębiać Valdesa ;) Zobaczymy jak tym razem Victor nam pomoże :roll: Liczę na zwycięstwo, a co najmniej na remis (wieczny optymista) 8)

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 20 wrz 2006, 21:05

lisek_chz pisze:Zobaczymy jak tym razem Victor nam pomoże :roll:

Ja stawiam, że tym razem sam wrzuci sobie piłkę do bramki :twisted: .

A już tak całkiem serio to z pewnością będzie bardzo ciekawy mecz, którego już się nie mogę doczekać. Szkoda, że nie zagra Albelda bo przy Barcy w środku nie można dać pograć. Dodatkowo nie będzie grał także jego zmiennik - Marchena więc jeśli chodzi o środek pola to biorąc pod uwagę również absencję Baraji jest średnio ciekawie...Tak właściwie to pozostaje tylko Edu i Viana, bo raczej Quique nie zdecyduje się na wariant tylko z jednym def. pom.

Strasznie jestem ciekaw zestawienia linii ataku. Co prawda QSF zapowiada ofensywne ustawienie, ale czy rzczywiście zagramy dwójką Villa-Morientes z przodu? Villa wydaje się pewniakiem - wszak Valdes działa tylko z nim w pakiecie...Moro ostatnio znajduje się w wybornej dyspozycji i grzechem byłoby niewystawienie go od pierwszej minuty. Nie wiem jednak czy jest to rzeczywiście dobre. Z drugiej strony moglibyśmy zagrać tylko jednym napastnikiem z przodu i Silvą jako mediapunta...Jest pare możliwości i mam nadzieje, że trene wybierze tą najwłaściwszą.

Amunt!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”