Ja się dziwię, ze o tym prawie się nie mówi. Bo wychodzi na to, że te wszystkie osoby, które przez ostatni rok udowadniały, tezę Beenhakkera, że Brożek jest za słaby, miał swoją szansę itp. zostały zrobione na szaro. Niespodzianką Leo, szykowanym, tajemniczym, bramkostrzelnym napastnikiem jest właśnie... Paweł. Oczywiście nikt się do błędu nie przyznaje, oficjalna wersja brzmi: w ciągu dwóch miesięcy nagle zrobił taki postęp w grze, że jest ostatnią nadzieją biało-czerwonych.Yukasz pisze: Ale do rzeczy - teraz słuchając Benhałera mam wrażenie że niemal chce budować reprezentację na Brożku, tym samym Brożku który wcześniej nie nadawał się na grę w reprezentacjiDziadek chyba traci głowę
![]()
Wszystkie persony reagujące wyłącznie śmiechem na pomysł Brożka w kadrze (jeszcze dwa tygodnie temu) nagle zniknęły. Rozumiem, że teraz nastąpiła zmiana frontu i jeśli Brożek będzie sie tyle czasu aklimatyzował co Żurawski, to będzie standardowa litania: Leo wie co robi, Leo we trust you, nie ma lepszych zawodników, Brożek pasuje do koncepcji, co miał Wichniarka powołać







