Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 245

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 30 paź 2008, 11:31

po czwarte - moim zdaniem, zawodnikiem meczu został Darren Fletcher


tak mi się wydaje :D

runej
Skład B
Skład B
Posty: 110
Rejestracja: 13 lut 2007, 23:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Paradise City

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: runej » 30 paź 2008, 15:01

boksigonzo pisze:Primo - ok rozumiem , tylko beznadziejny to troszke za mocne slowo :)
No dobra, niech będzie, że jest słaby, ale to niczego nie zmienia. Musi jeszcze dużo popracować, nad grą w destrukcji, a uczyć od kogo się ma.
boskigonzo pisze:Secundo - byl widoczny ale jego gra byla bezproduktywna. Ferdinanda rozliczaja z "czystego konta" tak jak Berbe z bramek , a Crisa z rajdów, dryblingów, podan itd itp ktore dzisiaj byly nieudane
No to jak strzeli 3 gole, a będzie miał na koncie same nieudane dryblingi czy rajdy, to mamy jego występ oceniać jako przeciętny, albo słaby? No i nie mów, że go oceniasz na podstawie podań :shock: Fletchera, ok. Andersona, ok. Ale rzadko kiedy się zdarza, żeby skrzydłowy rozgrywał. On jak podaje to najcześciej na klepkę, czy to z Evrą czy z np. Rafaelem. A tu mu wychodzi bardzo dobrze.
boskigonzo pisze:Tertio - Ja mysle ze to wracanie do formy bedzie baaardzo powolne . Przede wszystkim musze zobaczec Ronaldo glodnego gry , bo teraz to jego gra wyglada jakby mial z tego minimum przyjemnosci.
Głodny gry, czyli? Ronaldo z poprzedniego sezonu, w paru meczach też grał, jakby był znudzony życiem.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 30 paź 2008, 15:35

Bardzo spokojny mecz, zwycięstwo ani przez chwilę nie było zagrożone. Wygraliśmy zasłużenie i to raczej nie podlega dyskusji. Kuszczak nie napracował się za bardzo. Zobaczyliśmy naprawdę dobrą grę Diabłów. Bramek mogło być oczywiście więcej, ale chyba nie wypada narzekać, bo są 3 punkty. A z West Hamem mieliśmy w ostatnich latach sporo problemów :wink: Więc wczoraj poszło naprawdę gładko. Podpisuję się pod słowami, nie pamiętam dokładnie którego z was, który chwalił Fletchera i Andersona. Bardzo mi się wczoraj podobała gra środka pola. Skrzydła też, ale do Naniego jednak wciąż będę miał sporo pretensji o te dryblingi. Czasami kompletnie bezsensowne. Wyjątkowo dobrze podłączali się boczni obrońcy. Zaimponował mi Rafael. Będą z niego ludzie.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 30 paź 2008, 16:09

Cris7 pisze:Zaimponował mi Rafael.
Chłopak ma potencjał, dobrze, że SAF na niego stawia. Na pewno to może być piłkarz, który zastąpi Neville'a, wiem, że za wcześnie by o tym mówić, ale wierzę, że on nam da jeszcze dużo radości. Zgadzam się też z tym, że nad grą w destrukcji musi popracować, ale ma czas. Jak (niemal) każdego Brazylijczyka, gra efektownie, nieraz jednak nieodpowiedzialnie.

Tak z innej beczki, ogląda ktoś Blackburn? Jeśli tak, to powiedzcie jak gra Simpson, bo ciekawi mnie jak się rozwija. Oglądanie skrótów Premiership nie wystarcza.

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 30 paź 2008, 18:43

No to jak strzeli 3 gole, a będzie miał na koncie same nieudane dryblingi czy rajdy, to mamy jego występ oceniać jako przeciętny, albo słaby? No i nie mów, że go oceniasz na podstawie podań :shock: Fletchera, ok. Andersona, ok. Ale rzadko kiedy się zdarza, żeby skrzydłowy rozgrywał. On jak podaje to najcześciej na klepkę, czy to z Evrą czy z np. Rafaelem. A tu mu wychodzi bardzo dobrze.
ech...

Nie mowie, ze bramki nie wplywaja na wystep zawodnika, ale to co wczoraj pokazal CR7 nie jest w stanie mnie przekonac ze byl najlepszy na boisku , bo reszte swoich zadan wykonywal mizernie. A co do podan to chodzilo mi tutaj o dosrodkowania ( w sumie tez podania :lol: ) , moj blad
Głodny gry, czyli? Ronaldo z poprzedniego sezonu, w paru meczach też grał, jakby był znudzony życiem.
Obecnie gra tak jakby nie mial nikomu nic do udowodnienia, a nie takiego Crisa widzialem w poprzednim sezonie

runej
Skład B
Skład B
Posty: 110
Rejestracja: 13 lut 2007, 23:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Paradise City

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: runej » 30 paź 2008, 19:14

boskigonzo pisze:Obecnie gra tak jakby nie mial nikomu nic do udowodnienia, a nie takiego Crisa widzialem w poprzednim sezonie
Ale co on ma udowodnić? Przecież nie swoją miłość do United :lol: .
boskigonzo pisze:ale to co wczoraj pokazal CR7 nie jest w stanie mnie przekonac ze byl najlepszy na boisku , bo reszte swoich zadan wykonywal mizernie.
No i tu się różnimy, ale nie ma sensu tego dalej ciągnąć. Ja ci nie zamierzam wmawiać, że był najlepszy.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 30 paź 2008, 19:32

Tak z innej beczki, ogląda ktoś Blackburn? Jeśli tak, to powiedzcie jak gra Simpson, bo ciekawi mnie jak się rozwija. Oglądanie skrótów Premiership nie wystarcza.
Jako wielki fan wychowanków, w szczególności tych z Wysp Brytyjskich, staram się oglądać każdy mecz Rovers. Nie robi tam szału, ale gra niezwykle solidnie. Przede wszystkim w defensywie, bo o dziwo w ataku wiele okazji do zaprezentowania swoich umiejętności nie ma. Może to taktyka Ince'a...

W każdym razie Danny wywalczył sobie całkiem szybko miejsce w składzie kosztem doświadczonego Ooijera i mam nadzieję, że regularna gra w PL zaowocuje tym, że chociaż szansę dostanie w przyszłym sezonie.

Wracając do Rafaela - osobiście nie podoba mi się to, jak często Brown musi siedzieć na ławce. To niesprawiedliwe, szczególnie po tym, jak świetnie wypadł w zeszłym sezone. Wychodzi na to, że wystarczy był utalentowanym "południowcem", a szansa szybko przyjdzie. Inaczej zupełnie jest z młodymi brytyjczykami, którzy tylko mogą pomarzyć o tylu szansach, co dostał młody Brazylijczyk.
Nastepce Scholes'a juz mamy
To jest chora sytuacja. Kilka lat temu musiałem bronić Fletcha przed krytyką tzw. pokolenia 'joga bonito' (komentarze typu "Fletch to drewno" były na porządku dziennym). Teraz natomiast będę musiał apelować o dawkę zdrowego rozsądku. Scholes to prawdziwy geniusz, jeden z najznakomitszych rozgrywających swojego pokolenia. Super by było mieć drugiego takiego zawodnika, ale Fletcher choćby bardzo chciał to nawet nie zbliży się do poziomu, który prezentował nasz rudzielec.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 30 paź 2008, 21:14

red85 pisze:Wracając do Rafaela - osobiście nie podoba mi się to, jak często Brown musi siedzieć na ławce. To niesprawiedliwe, szczególnie po tym, jak świetnie wypadł w zeszłym sezone.
Ja jestem zdania, że młody szanse dostawać powinien, lecz obecnie naszym najlepszym prawym obrońcą jest oczywiście Brown. W tym sezonie w lidze zagrał 5 spotkań, co daje ponad połowę występów United. Trudno rozwiązać sytuację, gdzie w kadrze jest trzech (jeśli liczyć O'Shea'ę, który jednak gra raczej w środku pomocy to nawet czterech) piłkarzy grających na prawej stronie obrony. Neville z racji tego jak ważnym jest piłkarzem dla tego zespołu i pomijając nawet fakt, że w meczu z Chelsea dawał się rywalom wyprzedzać, co mogło być groźne w skutkach, to kapitan musi dostawać szanse. Uważam także, że ważne jest dawanie szans również w lidze Rafaelowi. Chłopak może się rozwinąć w naprawdę dobrego piłkarza, szanse otrzymywać musi. Patrząc na samą ligę, można jednak stwierdzić, że podstawowym prawym obrońcą jest Wes. I choć niektórzy stwierdzą, że gra za mało (co jest zgodne z prawdą, bo ten piłkarz bardzo mnie zaskakuje za każdym razem, nie liczyłem dawniej u niego na walory ofensywne, ale się przeliczyłem :P ), to Ferguson jest w trudnej sytuacji i chce utrzymać w drużynie dobrą atmosferę, więc tak rozdziela występy na tej pozycji.

Co do Simpsona, to uważam, że ten chłopak ma spory potencjał, więc liczę, że poważną szansę dostanie w zespole kiedykolwiek. Wiem, że grywa w Blackburn, bo śledzę skróty meczów PL i widziałem go w składzie, ale całych meczów Rovers nie miałem okazji oglądać.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 01 lis 2008, 22:36

Nie widziałem meczu, ale przed chwilą obejrzałem gole i przychylam się do stwierdzenia, że z własnej głupoty narobiliśmy sobie nerwów. Bramki stracone w bezsensowny sposób. Źle ustawione krycie przy rzucie wolnym we własnym polu karnym - 1 gol. Zamuła Evry - 2 gol. Niepotrzebny faul Rio - 3 gol. A mogło być pewne zwycięstwo. Trzeba się wystrzegać takich niepotrzebnych emocji, które sobie zgotowaliśmy na własne życzenie.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 15 lis 2008, 16:52

Może nie powinienem być tak pewny siebie, bo w futbolu wszystko jest możliwe, ale jednak napiszę że w pierwszej połowie wygraliśmy już ten mecz. Bramka na początku, bramka na końcu, a przez resztę czasu gra w piłkę. Stoke zagroziło może dwa razy. Raz oczywiście po wyrzucie z autu...Delapa :lol: Gramy ładnie i tylko katastrofa może nam zabrać 3 punkty.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 15 lis 2008, 16:59

Piekne bramki Ronaldo i Carricka, sam nie wiem która lepsza. Ronaldo uderzył kapitalnie z wolnego, ale uderzał w środek bramki, tam gdzie stał bramkarz - powinien to wybronić. Carrick za to miał przy sobie chyba 4 rywali, a i tak strzelił nie do obrony.

p.s. Bramkę Gomesa i Woodgate'a widzieliscie ? :lol2: Zamienili sobie Robinsona na Gomesa i mają teraz :lol:

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 15 lis 2008, 17:14

fieldy pisze:p.s. Bramkę Gomesa i Woodgate'a widzieliscie ? :lol2: Zamienili sobie Robinsona na Gomesa i mają teraz :lol:
:lol: Nie do podrobienia.

Berbatow dołożył i jest już zupełnie po wszystkim. Teraz można ewentualnie ponabijać licznik.

EDIT: Nie ma co dużo o tym meczu pisać. Grała tylko jedna drużyna. Ronaldo dwa gole z wolnego. Welbeck piękna bomba. Ozdoba meczu. Tyle.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 15 lis 2008, 17:58

No to nabiliśmy. Mecz wygrany jak najbardziej zasłużenie. Stoke w zasadzie nie istniało. Druga połowa w naszym wykonaniu lepsza niż pierwsza. Gol Welbecka - marzenie. Moim skromnym zdaniem, piłkarz meczu - Carrick. Podobał mi się też Evra. Oczywiście Ronaldo też był wspaniały. Zresztą jako zespół zagraliśmy dobrze. Nie było to wielkie widowisko, mecz jednostronny. Ciekawiej było zapewne w Londynie :D . Cóż jeszcze napisać... Było bardzo dobrze.

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 15 lis 2008, 18:10

Krotko - Gralismy swietnie :) Martwi mnie tylko problem skutecznosci, bo w sumie ten mecz moglismy wygrac jeszcze wyzej . O pomste do nieba wolalo to co CR7 wykonywal w polu karnym :-/

Enyłej ,bo zaczynam to opisywac jak jakas katastrofe, zagralismy kapitalne spotkanie :). Gol Welbecka :shock: Bedzie pociecha z tego chlopaka. Gole Roniego :shock: :shock: . Cmon United , oby tak dalej :D

BTW. Gol Campbella :jupi: , jest zajebiscie :)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 22 lis 2008, 19:24

Oczywiście w temacie od tygodnia cisza, a my gramy dzisiaj bardzo ważne spotkanie z Aston Villą na wyjeździe. I mamy szansę wykorzystać potknięcia Liverpoolu i Chelsea.

Po pierwszej połowie 0:0 ze wskazaniem na gości. Mamy dość dużą przewagę w posiadaniu piłki i przez większość czasu znajdujemy się na połowie przeciwników, ale nie potrafimy przebić się przez naprawdę szczelną i wysoko ustawioną defensywę Villi. Więcej zagrożenia stwarzamy prawą stroną boiska, głównie dlatego że po przeciwnej stronie boiska kapitalnie dysponowany jest grający dzisiaj na prawej obronie Reo-Coker. Największe zagrożenie stworzyliśmy, gdy po podaniu Rooney'a w pole karne z piłką wpadł Park. Niestety Koreańczyk czekał i czekał ze strzałem, aż wybito mu wślizgiem piłkę. Blisko było również po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Giggsa i główce Vidica.

Gramy nieźle, ale trzeba też znaleźć jakiś pomysł na zdobycie gola. Bo gracze z Birmingham bronią się dzisiaj bardzo dobrze. A ich ataki polegają raczej na długim podaniu do Agbonlahora. Choć od czasu do czasu ruszają z kontrą i trzeba uważać, żeby któraś z nich nie skończyła się golem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”