Co oni mają w głowach

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 16 wrz 2012, 10:10
NoName1989

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 16 wrz 2012, 12:42
Nie, Kamil napisał poprawnie. Konstytucja wskazuje, że sądy są władzą niezależną od innych władz. Można zatem mówić o zasadzie niezależności sądownictwa. Z kolei epitet "niezawisły" odnosi się raczej do pozycji sędziów a nie sądownictwa.franz pisze:Chyba chodziło Ci o niezawisłe, a właściwie "niezawisłe" sądownictwoKamil232 pisze:"Niezależne" sądownictwo.![]()
Cris7

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 17 wrz 2012, 9:54
ŁódźMiasto chce nawet ponadtrzykrotnie podnieść opłaty za tzw. zajęcie pasa drogowego na cele niezwiązane z remontami dróg, czyli np. na reklamy, ustawienie rusztowań przy budynkach itp. Płacić mają również... osoby rozdające ulotki.
Zlecający rozdawanie ulotek reklamowych na ulicach mają płacić miastu 10 zł dziennie za każdą robiącą to osobę.
Obecnie zajęcie 1 mkw. ulicy kosztuje 3 zł dziennie – za około miesiąc będzie to już od 6 do 10 zł (w zależności od kategorii drogi). Urzędnicy uznali również, że osoba rozdająca ulotki zajmuje 1 mkw. powierzchni (wszystko jedno, czy stoi, czy chodzi) i wprowadzą za to opłatę w wysokości 10 zł dziennie. Wzrośnie także stawka za dzierżawę gruntu pod ogródki gastronomiczne – z 1,23 zł do 2 zł za mkw. Bez zmian pozostanie za to preferencyjna stawka dla filmowców, którzy będą chcieli kręcić zdjęcia na łódzkich ulicach – nadal za mkw. będą płacić 30 groszy.
Zarząd Dróg i Transportu tłumaczy, że stawki nie były zmieniane od 2004 r., a Łódź była do tej pory jednym z tańszych miast pod tym względem. Wyższe opłaty mają też... skrócić czas utrudnień w ruchu drogowym. ZDiT liczy, że dzięki podwyżkom wpływy z tego tytułu wzrosną dwukrotnie.
NoName1989

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 17 wrz 2012, 13:01
Dobrze, że Niemcy nie zorientowali się, że u nas jest to stan niezależny od Euro, bo znowu wyszlibyśmy na wsiowych głupków"Piłkarskie mistrzostwa Europy podreperowały image Polski i wywołały niespodziewaną koniunkturę budowlaną. Ale Euro 2012 przyniosło nie tylko profity. Wiele firm się przekalkulowało i są teraz niewypłacalne", pisze Süddeutsche Zeitung w artykule "Plajta w szczycie budowlanego boomu".
- Właściwie wszystko poszło dobrze i było dużo pochwał - czytamy. - Tak dużo, że notorycznie sceptyczni Polacy wcale nie chcieli wierzyć. Karykaturzysta Andrzej Krause trafnie uchwycił nastroje, rysując w Rzeczpospolitej mężczyznę biegnącego z gazetą i krzyczącego do zdumionej grupy: Ludzie, znowu napisali o nas dobrze. Nie do wiary. Najwyraźniej świat dobrze przyjął przebieg mistrzostw w Polsce i na Ukrainie.
petru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 17 wrz 2012, 13:08
Nie sądziłem, że dożyje chwili w której GW będzie "ciągnęła za uszy" Romka G. Na prawdę zabawnepiwus pisze:http://wyborcza.pl/1,75478,12486827,Spo ... tyce_.html
http://www.rp.pl/artykul/9158,933906...Giertycha.htmlŚwiadectwo Romana Giertycha
Piotr Skwieciński
Kiedyś Roman Giertych potrafił ekscytować, u niektórych budził wręcz grozę i nienawiść
Dziś podstawowym wrażeniem kogoś, kto ogląda jego ostatnie występy i czyta jego teksty jest poczucie zażenowania. Bo tylko zażenowanie może wywołać facet, z którego żądza bycia zaakceptowanym przez establishment wycieka wszystkimi porami do tego stopnia, że gdyby ta emocja świeciła można byłoby użyć go jako latarni morskiej.
Ale jak prawie wszystko na świecie, także i to ma swoją dobrą stronę. Były szef narodowców tak bardzo chce przekonać elity, że jest fajny, w ogóle zawsze był fajny i w podstawowym polskim konflikcie – między establishmentem a zagrażającym mu projektem IVRP zawsze był po stronie tego pierwszego, że momentami staje się szczery. I ujawnia sprawy, które elity wolałyby utrzymać poza społeczną wiedzą.
W opublikowanym w „GW" wywiadzie malowniczo opisuje, jak to w 2006 roku bohatersko przeciwstawiał się – ostatecznie niezrealizowanym – próbom doprowadzenia do rozwiązania parlamentu. PiS chciał wtedy drogą trików proceduralnych zasabotować terminowe uchwalenie budżetu, co umożliwiłoby prezydentowi podjęcie takiej decyzji. Giertych, przekonując czytelników „Wyborczej", jak to się zasłużył ich politycznemu obozowi, opowiada jak to wtedy ściśle współdziałał z Platformą, jak broniąc się przed nowymi wyborami (w których PiS zapewne zyskałby samodzielną większość) szykowali scenariusz rewolucyjny. „Myśmy mieli już dogadanego nowego marszałka, Bronisława Komorowskiego, miał być przegłosowany przez 300 posłów, ale trochę wbrew procedurze..." - mówi. I relacjonuje, że powiedział wtedy Kaczyńskiemu „panie prezesie, nowy rząd powołany zaraz po powołaniu nowego marszałka nie wydrukuje żadnego nielegalnego postanowienia o rozwiązaniu Sejmu".
Innymi słowy – Giertych zupełnie otwarcie stwierdza, że ówczesna opozycja szykowała Polsce pucz. Tylko tak można określić spisek, w ramach którego, broniąc się przed wyborami, demonstracyjnie łamie się prawo („trochę wbrew procedurze"), a potem wbrew konstytucji powołuje uzurpatorski rząd. Realizacja takiego scenariusza mogłaby oznaczać nawet wojnę domową, ale najwyraźniej spiskowców to nie odstraszało.
To informacja ciekawa, również w kontekście tego, że obecną politykę PiS (którą skądinąd niejednokrotnie krytykowałem) rząd i prorządowe media krytykują często jako rokoszową...
Ciekawa jest również inna informacja. Oto Giertych opisuje, jak to po wyborach 2005 r. „Donald przyszedł i powiedział, że nie wchodzi do rządu i będą tylko pozorować koalicyjne rozmowy". Innymi słowy – potwierdza, że to PO jako pierwsza zdecydowała, że nie będzie żadnego POPiS-u. Dla politycznych insiderów nie jest to nowość, ale dla czytelników „GW" - chyba tak...
Jako historyk i dziennikarz jestem wdzięczny Giertychowi. Jako obywatel i Polak... tu może wystarczą trzy kropki.
Racja. Niechlujność i nieuwaga z mojej strony.Cris7 pisze:Konstytucja wskazuje, że sądy są władzą niezależną od innych władz. Można zatem mówić o zasadzie niezależności sądownictwa. Z kolei epitet "niezawisły" odnosi się raczej do pozycji sędziów a nie sądownictwa.
franz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 17 wrz 2012, 14:14
Nie sposób się nie zgodzić. Giertych jedynie pokazał, że jest politycznym sprzedawczykiem nie mniejszym od Arłukowicza, który wdraża ustawy którym się sprzeciwiał (niby trochę je zmienia, ale wygląda to co najmniej niezręcznie). Ktoś kto tak ostro walczył o głosy skrajnie prawej strony, przyznaje teraz, że cały czas zdradzał własny rząd (jaki by ten rząd nie był).franz pisze:Nie sądziłem, że dożyje chwili w której GW będzie "ciągnęła za uszy" Romka G. Na prawdę zabawnepiwus pisze:http://wyborcza.pl/1,75478,12486827,Spo ... tyce_.htmlCóż... "W miarę postępów w budowie socjalizmu walka klasowa zaostrza się"
![]()
http://www.rp.pl/artykul/9158,933906...Giertycha.htmlŚwiadectwo Romana Giertycha
Piotr Skwieciński
Kiedyś Roman Giertych potrafił ekscytować, u niektórych budził wręcz grozę i nienawiść
Dziś podstawowym wrażeniem kogoś, kto ogląda jego ostatnie występy i czyta jego teksty jest poczucie zażenowania. Bo tylko zażenowanie może wywołać facet, z którego żądza bycia zaakceptowanym przez establishment wycieka wszystkimi porami do tego stopnia, że gdyby ta emocja świeciła można byłoby użyć go jako latarni morskiej.
Ale jak prawie wszystko na świecie, także i to ma swoją dobrą stronę. Były szef narodowców tak bardzo chce przekonać elity, że jest fajny, w ogóle zawsze był fajny i w podstawowym polskim konflikcie – między establishmentem a zagrażającym mu projektem IVRP zawsze był po stronie tego pierwszego, że momentami staje się szczery. I ujawnia sprawy, które elity wolałyby utrzymać poza społeczną wiedzą.
W opublikowanym w „GW" wywiadzie malowniczo opisuje, jak to w 2006 roku bohatersko przeciwstawiał się – ostatecznie niezrealizowanym – próbom doprowadzenia do rozwiązania parlamentu. PiS chciał wtedy drogą trików proceduralnych zasabotować terminowe uchwalenie budżetu, co umożliwiłoby prezydentowi podjęcie takiej decyzji. Giertych, przekonując czytelników „Wyborczej", jak to się zasłużył ich politycznemu obozowi, opowiada jak to wtedy ściśle współdziałał z Platformą, jak broniąc się przed nowymi wyborami (w których PiS zapewne zyskałby samodzielną większość) szykowali scenariusz rewolucyjny. „Myśmy mieli już dogadanego nowego marszałka, Bronisława Komorowskiego, miał być przegłosowany przez 300 posłów, ale trochę wbrew procedurze..." - mówi. I relacjonuje, że powiedział wtedy Kaczyńskiemu „panie prezesie, nowy rząd powołany zaraz po powołaniu nowego marszałka nie wydrukuje żadnego nielegalnego postanowienia o rozwiązaniu Sejmu".
Innymi słowy – Giertych zupełnie otwarcie stwierdza, że ówczesna opozycja szykowała Polsce pucz. Tylko tak można określić spisek, w ramach którego, broniąc się przed wyborami, demonstracyjnie łamie się prawo („trochę wbrew procedurze"), a potem wbrew konstytucji powołuje uzurpatorski rząd. Realizacja takiego scenariusza mogłaby oznaczać nawet wojnę domową, ale najwyraźniej spiskowców to nie odstraszało.
To informacja ciekawa, również w kontekście tego, że obecną politykę PiS (którą skądinąd niejednokrotnie krytykowałem) rząd i prorządowe media krytykują często jako rokoszową...
Ciekawa jest również inna informacja. Oto Giertych opisuje, jak to po wyborach 2005 r. „Donald przyszedł i powiedział, że nie wchodzi do rządu i będą tylko pozorować koalicyjne rozmowy". Innymi słowy – potwierdza, że to PO jako pierwsza zdecydowała, że nie będzie żadnego POPiS-u. Dla politycznych insiderów nie jest to nowość, ale dla czytelników „GW" - chyba tak...
Jako historyk i dziennikarz jestem wdzięczny Giertychowi. Jako obywatel i Polak... tu może wystarczą trzy kropki.
czarny samael
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 17 wrz 2012, 20:53
http://narodowcy.net/afro-szwedzi-dyskr ... 012/09/17/Krajowe Stowarzyszenie Afro-Szwedów twierdzi, że dwukrotnie wyższe bezrobocie wśród cudzoziemców, jest wynikiem rasizmu wspieranego przez Służby Zatrudnienia.
Mieszkający w Szwecji murzyni zauważają, że bezrobocie wśród ich populacji, jest dwukrotnie wyższe niż wśród Szwedów. Ich zdaniem to wina rasizmu, mającego przełożenie na strukturę zatrudnienia. „Afro-Szwedzi” zwracają uwagę na stopę bezrobocia wśród przedstawicieli innych grup. Bezrobocie w Szwecji dotyka tylko 7% Szwedów, 5% innych grup nordyckich, 10% Europejczyków i Amerykanów, 24% Azjatów i aż 28% osób pochodzących z Afryki. Wśród czarnoskórych największą grupę bezrobotnych stanowią Somalijczycy, bowiem pracuje tylko co piąty z nich. Według rzecznika Stowarzyszenia „Afro-Szwedów” Kitimbwi Sabuniego, takie wyniki są efektem segregacji rasowej i dyskryminacji na szwedzkim rynku pracy. Zwrócił on też uwagę na niższe pensje przybyszy z Afryki.
Czołowi szwedzcy eksperci z Uniwersytetów w Lund i Kalmarze, twierdzą, że luka płacowa na rynku pracy, jest wynikiem braku umiejętności i małej inteligencji imigrantów z Afryki. Z badań wynika, że IQ przeciętnego Somalijczyka wynosi 68, przy 101 wyniku przeciętnego Szweda. Naukowcy twierdzą natomiast, że luka między Szwedami, a imigrantami znika w drugim pokoleniu przybyszy spoza kraju. Bezrobocie wśród imigrantów nie jest więc wynikiem dyskryminacji rasowej, jak utrzymują to przedstawiciele Stowarzyszenia „Afro-Szwedów”, lecz niskiego poziomu inteligencji imigrantów.
Boromir

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 18 wrz 2012, 9:57
Także tego, tanie państwo i te sprawy.Od 2013 r. wyższy VAT na dania gotowe
Resort finansów od 1 stycznia podniesie VAT na dania gotowe z 5 do 8 proc.
Nowe stawki mają zacząć obowiązywać od stycznia 2013 r. Projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, który już jest gotowy, ma trafić pod obrady Sejmu po wakacjach.
Jak wyjaśnia Wojciech Śliż, doradca podatkowy z PwC Polska, podwyżką zostaną objęte nie tylko produkty instant, które najbardziej kojarzą się z kategorią gotowych dań, lecz także mrożone pizze czy kanapki i hot dogi, w tym również te sprzedawane w punktach bistro w kinach, centrach handlowych, na dworcach czy stacjach benzynowych.
Z zaproponowanych przez Ministerstwo Finansów nowych regulacji niezadowolone są sklepy. Jak podkreślają, jest to już druga poważna zmiana podatków na przestrzeni ostatnich dwóch lat. A każda wiąże się z wydatkami, np. na metki, remanent w magazynie itd.
Do tego, jak podkreślają właściciele sklepów, znowu nie pozostawi się im zbyt dużo czasu na dostosowanie się do nowych stawek VAT.
NoName1989

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 18 wrz 2012, 11:29
czarny samael

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 18 wrz 2012, 11:52
petru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 18 wrz 2012, 12:44
czarny samael

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 18 wrz 2012, 13:15
NoName1989

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 18 wrz 2012, 13:19
Jaki istnieje inny powód łamania absurdalnych restrykcji w absurdalny sposób oprócz absurdalnych restrykcji, które trzeba jakoś obejść?czarny_samael pisze:Ale to nie jest powód do takiego zachowania.
petru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 18 wrz 2012, 15:43
Ot durny.piwus pisze:Ale to nie jest powód do takiego zachowania.
Jaki istnieje inny powód łamania absurdalnych restrykcji w absurdalny sposób oprócz absurdalnych restrykcji, które trzeba jakoś obejść?
By żyło się lepiejJak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" pięćdziesięciu przedsiębiorców budujących Stadion Narodowy do dziś nie otrzymało pieniędzy za swoją pracę. Swoje roszczenia będą starali się odzyskać na drodze sądowej, ale to oznacza długoletni proces z generalnym wykonawcą. Do sądu nie musi iść jedynie Piotr Kalbarczyk, warszawski radny Platformy Obywatelskiej, którego firma bez większych problemów zainkasowała należne jej pieniądze. Jak wynika z informacji DGP, firma Aluglass-Realizacja, która budowała m.in. loże VIP-owskie, biznes klub i kaplicę na stadionie, miała kontrakty na blisko 58 mln zł, w tym kontrakt na 13,8 mln zł realizowała samodzielnie, a inne, łącznie na sumę 43,8 mln zł, z dwiema innymi spółkami.
franz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 19 wrz 2012, 18:13
Najbardziej destruktywne dla szans Romneya są jego słowa o tym, że 47 proc. Amerykanów to ludzie, którzy nie płacą podatku dochodowego (federal income tax), żyją na koszt państwa, są przegrani życiowo i nigdy na kandydata Republikanów nie zagłosują. "Czują się jako ofiary losu, czują że wszystko - od opieki zdrowotnej po żywność - im się należy. Nie muszę się o nich martwić" - powiedział republikański kandydat na spotkaniu w domu ekscentrycznego milionera w Boca Raton na Florydzie (tego typu spotkania są rutynowe w czasie kampanii i służą zbieraniu pieniędzy - wstęp na nie kosztował 50,000 dolarów od miejsca).
Mitt szczerze mówi o tym, jak jego sztab zarządza czasem jego żony. Ann nie powinna występować zbyt często, bo w przeciwnym razie by się "opatrzyła". Jego żona jest uznawana za najlepszą "broń" w pokazywaniu, że Mitt jest normalnym, ciepłym człowiekiem. Jak się okazuje, doradcy kandydata Republikanów zdają sobie sprawę, że ta broń nie może być nadużywana.
Magnum
Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio