Ale one na FB i Insta głównie latały. Tzn przynajmniej za sprawą tych fundacyjek, które oficjalnie odpowiadały za ich produkcję. Bo wielu polityków PO rzeczywiście wrzuciło je na swoje profile twitterowe na tydzień za nim ktokolwiek inny je opublikował. To tzw część metafizyczna tej aferki. Bo reszta to zwykle przypadki były






