Fakty są takie, że nie stanowi najbardziej wysuniętej "linii" w taktyce nakreślanej przez Fergusona. Najczęściej gdy rozpoczynamy ataki jest w bocznych sektorach boiska i najczęściej otrzymuje piłkę będąc w tej samej linii co Carrick i kompani z pomocy. Równie często musi wspomagać w defensywie bocznego obrońcę. Tak grywa napastnik? Ok, niech będzoie.Fakt faktem prawie cały czas gra w ataku, jest pod grą, strzela, nie rozgrywa.
Trudno, żeby pełnił rolę rozgrywającego bo od tego są inni. United nie gra systemem 4-2-4 i wie to każdy, kto uważnie śledzi mecze podopiecznych Fergusona.
Lampard z Gerrardem również notują masę strzałów i to znaczy, że są napastnikami? Co za bzdury.






