Oczywiście, że nie. Tylko czy parę małych wystaw czasowych jest budowaniem całej polityki? Dla kontrastu, byłem kilka dni temu w Muzeum II WŚ w Gdańsku. Plan napięty, bo w 2 dni chcieliśmy ogarnąć jak najwięcej Trójmiasta, ale i tak spędziliśmy tam jakieś 1,5 godziny i antypolskich rzeczy raczej się nie znalazło. Można było natomiast znaleźć pół dnia albo i więcej materiałów oczerniających Niemców i Ruskich. Mieliśmy gorsze epizody w historii i te również musimy znać, żeby nie skończyć jak Ukraińcy, gdzie niektórzy szczerze czczą i być może nawet nie wiedzą jakimi skurwielami były czczone osoby. Trzeba się skupiać na tym w czym nasz naród był wielki i jak wycierpiał, ale nie jesteśmy cali biali i o tym też trzeba wiedzieć.Duma Katalonii pisze: ↑16 lip 2025, 21:13Owszem, tylko.... poważne państwa nie budują swojej polityki historycznej na tym co je przedstawia w negatywnym świetle.Mr.Chris pisze: Kolaboranci byli w każdym kraju, również w Polsce. Powiem więcej, w dalszym ciągu jest garść ludzi, którzy i dzisiaj by się przyłączyli do takiego Hitlera, gdyby była wojna.
Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
Przy czym piszę tu ogólnie, a nie o tym konkretnym politycznym gównie.







