Powiedzmy sobie szczerze - nie mamy żadnych dowodów, że Mario i Soriano to pierwsze życzenia trenera. Żadnych. Owszem może chcieć Soriano, ale nie wierzę że kosztem gracza lepszego, o wiele lepszego. Przypominam też, że przed rokiem Inzaghi chciał prawoskrzydłowego, który był lewonożny. Ostatecznie dostał Bonaventurę, więc nie jest tak że nie można się przecistawić.Obawiam się jednak, że on po prostu nie ma woli, by to zrobić, bo chce ustępować trenerowi, lub też zgadza się z nim - chodzi mi o kwestie Balo i pomocy - co tak czy siak będzie miało złe skutki dla zespołu.
Soriano jakby miałbyć pierwszym wyborem trenera to ten transfer był do załatwienia w lipcu/czerwcu.
Owszem Sinisa może mieć wpływ na okienko, ale nie róbmy sobie jaj, że nagle po 2 miesiącach w klubie ma więcej do gadania niż Carlo, Allegri czy reszta trenerów.




