Boks - Strona 28

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 01 lis 2011, 21:16

http://sport.interia.pl/boks/news/zona- ... ng,1715497

Czytaliście? I jakie prognozy, pokaże nam coś jeszcze Andrew? Może rewanż z Adamkiem? 8)

Awatar użytkownika
Inferno
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1145
Rejestracja: 14 lut 2007, 17:21
Reputacja: 62

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Inferno » 06 lis 2011, 2:45

Oglądał ktoś walkę Szpilki?

Jestem ciekaw kiedy w końcu dadzą mu normalnego przeciwnika. Póki co dają mu samych amotorów a media podniecają się i kreują go na wielką gwiazdę. Dziś dali mu amatora -emeryta, bo jak inaczej nazwać czterdziestokilkuletniego zawodnika, który stoczył 10 zawodowych walk z czego 3 przegrał a i tak wpierwszej rundzie, stawiając wszystko na jedną szalę był bliski wygrania z naszym przyszłym mistrzem.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19842
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 715

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 06 lis 2011, 10:12

O ile wiem to Szpilka miał walczyć z kimś innym i rywala mu zmienili dwa czy trzy dni temu. To była bodaj 9 walka jego w karierze. Każdy zaczyna od takich rywali. Na lepszych przyjdzie czas chyba, że będą na niego chuchać i dmuchać do 30 jak na Powietkina. Jak dla mnie na razie dobrze jest prowadzona jego kariera.

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 06 lis 2011, 11:19

Inferno pisze:Oglądał ktoś walkę Szpilki?

Jestem ciekaw kiedy w końcu dadzą mu normalnego przeciwnika. Póki co dają mu samych amotorów a media podniecają się i kreują go na wielką gwiazdę. Dziś dali mu amatora -emeryta, bo jak inaczej nazwać czterdziestokilkuletniego zawodnika, który stoczył 10 zawodowych walk z czego 3 przegrał a i tak wpierwszej rundzie, stawiając wszystko na jedną szalę był bliski wygrania z naszym przyszłym mistrzem.
Myślę , że Owen Beck jednak takim amatorem nie jest , amator o mistrzostwo świata nie walczy. Nie wiem czego oczekujesz na początek kariery . Gołota czy Adamek też musieli 20 gwoździ pokonać , zanim przyszedł czas na poważne walki . Chłopak ma talent i z tego wynika te podneicenie , w tej kategorii wagowej nie mamy zbyt wielu utalentowanych bokserów.

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 06 lis 2011, 11:31

Ponadto zwycięstwo w nocy odniósł kolejny nasz ciężki , Mariusz Wach zwyciężając efektownie w 6 rundzie .

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19842
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 715

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 12 lis 2011, 13:33

Wie ktoś od której mniej więcej będzie zaczynała się walka Paquiao - Marquez?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 12 lis 2011, 15:45

Gala się zaczyna o 3, 3 walki przed walką wieczoru więc podejrzewam, że przed 5 to się nie zacznie :)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 lis 2011, 12:07

Oglądał ktoś? mete?

Niezły skandal i wielki smród. Jestem wielkim fanem Pacmana ale wczoraj mieliśmy do czynienia z masakrycznym przekrętem, który widzieli wszyscy. Gwizdy kibiców zresztą mówią wszystko. Manny przegrał tę walkę i sam doskonale o tym wiedział. Marquez już wcześniej mógł wygrać z Pacquaio ale wtedy ogłoszono remis, tym razem wątpliwości nie było, Juan wygrał tę walkę bo był zwyczajnie lepszy. Teraz mit Pacquaio został solidnie nadszarpnięty i o ile wcześniej uważano, że Mayweather unika walki bo się boi porażki tak teraz twierdzę, że to czas Pacmana powoli mija i gdyby doszło do walki z Floydem Filipińczyk by przegrał.

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19842
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 715

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 13 lis 2011, 12:17

Tak, oglądałem i również jestem zniesmaczony mimo iż od kilku lat kibicuje Filipińczykowi. Teraz jestem ciekaw czy to już koniec najlepszych lat Manny'ego czy też zdarzył mu się słabszy występ(Nie ma się co oszukiwać. To nie był Pacman z ostatnich walk) czy też rywal, który mu wyjątkowo nie leży i do tego genialny bokser. Marquez tą walkę wygrał i zgadzam się, że został oszukany. Jeżeli ja bym miał decydować o losach tej walki to mimo mojej sympatii Pacquiao doznał by porażki.

Pojawiły się od razu informacje o rewanżu. Czy on jest potrzebny? Jak dla mnie nie, bo następna walka będzie taka sama jak ta. Jedynie JMM musiałby coś zepsuć lub pójść na wojnę, żeby było coś innego.

Co do walki z FMJ to uważam, że ta walka powinna się odbyć zaraz po zwycięstwach Pacquiao nad De La Hoyą, Cotto i Huttonem. Wtedy on był w prime i Junior też. A tak czekamy, czekamy na walkę i jest duże prawdopodobieństwo, że ona albo się nie odbędzie albo będzie na nią za późno. Pacman z roku na rok będzie coraz słabszy i tracił atuty natomiast w tej chwili wiek jest po stronie Floyda, który umiejętności defensywnych + kontrataków nie straci nigdy a ma je na o wiele większym poziomie niż Marquez. Osobiście już na tą walkę(albo inaczej - mówi się coś o maju i albo wtedy albo już nigdy) nie czekam tak jak 1-2 lata temu. Za kilka/kilkanaście miesięcy chciałbym natomiast zobaczyć Khana z Mayweatherem.

Awatar użytkownika
Realista
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 11 cze 2011, 22:15
Reputacja: 0

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Realista » 13 lis 2011, 13:37

To nie był słabszy występ, Pacquiao ma 33 lata i najlepszy sztab na świecie, tak myślę... Najnormalniej wyszło to, co niektórzy nawet na polskich forach pisali od dłuższego czasu - Pacquiao jest niesamowicie przereklamowany. Obraz biednego, mocno wierzącego Filipińczyka, który gdy był nastolatkiem, uciekł z domu i zaczął trenować boks, bo jego ojciec z biedy zjadł domowego psa, który ciężką pracą zapracował sobie na to, gdzie jest, który nie szczędzi pieniędzy na akcje charytatywne, idealnie wpisywał się w obraz "American Hero". Dodatkowo natrafił na najbardziej wyrachowanego promotora na świecie - Boba Aruma, który bardzo dopomógł mu w realizacji kariery w Stanach. Bo co tu dużo mówić, ostatnie pojedynki nie bez powodu był tak nieatrakcyjne i mało wymagające ze sportowego punktu widzenia dla Pacquiao. Przeciwnicy byli odpowiednio wyselekcjonowani - słaby, zniszczony limitami wagowymi zarządanymi przez Aruma&Roacha De la Hoya, rozbity po pojedynku z Margarito Cotto, Margarito, który prawdopodobnie bez "cementowych rączek" jest znacznie słabszym bokserem, Mosley, który ugrał rundę w walce z Mayweatherem. Takim rywalem miał być też Marquez! Nominalnie boksujący w wadze 135 funtów, miał walczyć w półśredniej, gdzie zaprezentował się żałośnie z powracającym po dwuletniej przerwie Floydem Mayweatherem. Marquez ostatnio prawie, że przegrał przed czasem z prostym bijokiem Katsidisem i miał być kolejnym łatwym rywalem dla Pacquiao. Okazało się inaczej - Marquez przygotował niespodziewanie jednak znacznie lepszą formę niż do walki z Floydem, dodatkowo potwierdziło się to, że bardzo nie pasuje Filipińczykowi (style makes fight). Pacquiao nie walczył źle, walka była raczej blisko, co najwyżej można by punktować 8-4 dla Marqueza, ale moim zdaniem wygrał tak naprawdę tylko jedną rundą. Wyszło szydło z worka - reasumując.. Pacquiao zawsze w moich oczach był większą gwiazdą marketingową, niż sportową, choć i takie gwiazdy są potrzebne...
Pacman z roku na rok będzie coraz słabszy i tracił atuty natomiast w tej chwili wiek jest po stronie Floyda, który umiejętności defensywnych + kontrataków nie straci nigdy a ma je na o wiele większym poziomie niż Marquez.
Floyd Mayweather jak na swój styl jest już dosyć podstarzałym bokserem, bo on opiera w dużej mierze swój boks, na szybkości i przede wszystkim refleksie, a jest porzekadło, że to się z wiekiem traci jako pierwsze. Pernell Whitaker, zawodnik stylowo z pośród bokserów historycznych najbardziej podobny do Floyda, był już słabszy niż w "prime time" tuż po 30-tce. Pacquiao swój boks również opiera także na szybkości, ale też na wspaniałej kondycji, częstotliwości i kątów wyprowadzanych ciosów, a to można na najwyższym poziomie "trzymać" do naprawdę podeszłego wieku. Daleki więc był bym od stwierdzenia, że upływ czasu faworyzuje Floyda.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 lis 2011, 14:27

Nie do końca się zgodzę z Tobą Realisto. Owszem hype wokół Pacquaio w ostatnich latach jest ogromny, po części z powodu umiejętności Filipińczyka, po części z powodu efektownego stylu walki a po części ze słabości w innych kategoriach wagowych, głównie królewskiej. Federacje potrzebowały wielkiej gwiazdy i na taką wylansowano Pacmana ale określanie go jako niesamowicie przereklamowanego to gruba przesada. Tak samo jak ciężko pisać o ostatnich walkach jako nieatrakcyjnych, Marquez, Margarito, Mosley, Cotto, Clottey i Hatton to nie są jacyśtam emerytowani frajerzy, których wyciągnięto z leżaka na Bermudach. Z medialnego punktu widzenia było ok, kasa się zgadzała a trudno też było oczekiwać, że promotorzy Mannego puszczą go na jakiegoś zabijakę z wyższej kategorii wagowej.Zresztą gdyby Pacman był tylko gwiazdą medialną na jaką go lansujesz to czemu Mayweather tak uparcie uciekałby od walki z nim, na żadnej walce Floyd nie ma szans zarobić tyle co na Filipińczyku a w dodatku mógłby go w końcu oklepać i udowodnić, że jest lepszy co zostało poddane pod wątpliwość w ostatnich latach.

Na ten moment realnym wydaje się pojedynek wymienionej wielkiej dwójki ze zwycięzcą walki Cotto - Margarito albo Khanem, który coraz mocniej puka do drzwi, choć dla mnie wokół Amira też jest zbyt duży hype. Kto wie, może po wczorajszym pokazie Marqueza w końcu dojdzie do walki Pacmana z Floydem ale podobnie jak mete już nie czekam na ten pojedynek z taką niecierpliwością jak jeszcze rok czy dwa lata temu.

Awatar użytkownika
Realista
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 11 cze 2011, 22:15
Reputacja: 0

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Realista » 13 lis 2011, 15:12

Nie do końca się zgodzę z Tobą Realisto. Owszem hype wokół Pacquaio w ostatnich latach jest ogromny, po części z powodu umiejętności Filipińczyka, po części z powodu efektownego stylu walki a po części ze słabości w innych kategoriach wagowych, głównie królewskiej. Federacje potrzebowały wielkiej gwiazdy i na taką wylansowano Pacmana ale określanie go jako niesamowicie przereklamowanego to gruba przesada.
Oczywiście, że jest niesamowicie przereklamowany. Pacquiao przez promotorów lansowany jest na najlepszego boksera w historii boksu (!!!), gdzie wielu powszechnie kupuje i prezentuje tą opinię, podczas gdy nie tylko moim zdaniem nie mieści się w trójce najlepszych bokserów obecnie (!) Jak to nazwać inaczej jak dużym przereklamowaniem? Oczywiście Pacquiao jest świetnym bokserem, ale gdyby nie kariera wykreowana na wizerunku i przereklamowanych przeciwnikach, nigdy nie byłby nawet blisko miejsca, w którym jest teraz.
Tak samo jak ciężko pisać o ostatnich walkach jako nieatrakcyjnych, Marquez, Margarito, Mosley, Cotto, Clottey i Hatton to nie są jacyśtam emerytowani frajerzy, których wyciągnięto z leżaka na Bermudach. Z medialnego punktu widzenia było ok, kasa się zgadzała a trudno też było oczekiwać, że promotorzy Mannego puszczą go na jakiegoś zabijakę z wyższej kategorii wagowej.
Czy walka z De la Hoyą, który był cieniem samego siebie, zmuszony był zrobić wagę, w której wcześniej walczył jakieś 8 lat wcześniej, katorżniczymi limitami w dniu wagi został praktycznie znokautowany, była atrakcyjna? Twoim zdaniem walka Pacquiao z Mosleyem, który dwie walki wcześniej ugrał rundę z Floydem Mayweatherem, a w ostatniej walce zremisował z Sergio Morą, który potem przegrał z "journeymanem", była atrakcyjna? Twoim zdaniem walka Pacquiao z Clotteyem, który wyszedł do ringu jedynie by przetrwać 12 rund, była atrakcyjna? Twoim zdaniem walka Pacquiao z Margarito, który prawdopodobnie bez gipsu jest tylko bardzo solidnym rzemieślnikiem, była atrakcyjna? Twoim zdaniem walka Pacquiao z Hattonem, który po walce z Mayweatherem był ewidentnie rozbity, dodatkowo do walki z Pacquiao był słabo przygotowany (nadwaga, odwodniony, beznadziejny plan taktyczny, kłótnie z trenerem), była atrakcyjna? Cotto? Po porażce z Margarito jest zdeeeeecydowanie gorszym pięściarzem i pokazała to walka z Pacquiao czy potem z Foremanem. Ale i tak Portorykańczyk prezentował się znacznie lepiej niż wymienieni rywale Pacquiao, powiedzmy, że walka z nim miała jakiś sens. Boks, który zachwyca masy, niektórzy to najwidoczniej kupują, ja tego nie kupuję...
Zresztą gdyby Pacman był tylko gwiazdą medialną na jaką go lansujesz to czemu Mayweather tak uparcie uciekałby od walki z nim, na żadnej walce Floyd nie ma szans zarobić tyle co na Filipińczyku a w dodatku mógłby go w końcu oklepać i udowodnić, że jest lepszy co zostało poddane pod wątpliwość w ostatnich latach.
Nie wiem, dlaczego nie doszło do walki Floyd - Pacquiao, ale dla mnie to bardzo słaby argument, jeżeli ma tylko udowadniać klasę Pacquiao. Władimir Kliczko parę lat temu zamiast walki unifikacyjnej o mistrzowskie tytuły z Shannonem Briggsem, którą Amerykanin mu usilnie proponował, wolał walczyć z Calvinem Brockiem. Czy to oznacza, że Briggs, który był wtedy bardzo solidnym ciężkim, a który bardzo szczęśliwie zdobył tytuł mistrza świata, był bokserem świetnym, bo ten świetny - Kliczko - nie chciał z nim walczyć?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 lis 2011, 18:14

Akurat walki z De la Hoyą nie wymieniłem celowo bo to już był zmierzch kariery Golden Boya. Naturalnie nazywanie Pacmana najlepszym w historii to duże nadużycie ale wskaż mi co jest taką głupotą we wskazywaniu go w "3" najlepszych bokserów obecnie. Widać wyraźnie, że jesteś "cięty" na Filipińczyka i deprecjonujesz jego sukcesy więc wskaż mi proszę z kim miał walczyć Pacman zamiast tych wymienionych bokserów skoro w większości byli oni albo mistrzami albo pretendentami, którzy wywalczyli sobie możliwość walki z Mannym albo mieli na tyle mocne nazwiska, że walka gwarantowała świetną oglądalność i dochody? Pokaż przeciwników, z którymi wówczas powinien lać się Pacman żeby osiągnąć takie zyski, oglądalność i tytuły.

Zamiast uznać klasę Filipińczyka, który lał kolejnych rywali można zrzucić to na słabość jego przeciwników, rozbicie po poprzednich walkach, chęcią jedynie przetrwania, słabego przygotowania (!? To wina Pacquaio, że Hatton był słabo przygotowany?), powszechne i ulubione zarzuty wobec piłkarzy Barcelony - to, że Barca lała wszystkich jak leci to wina słabości ligi, strachu przeciwników, złej taktyki.... Wszystko można zdeprecjonować. Wszystko.

Floyd? To świetny pięściarz, być może najlepszy ale wiemy jak bardzo lubi swój rekord, gdyby ten Pacman był taki słaby jakim go opisujesz nie sprawiłby Moneyowi żadnych problemów i nie wyobrażam sobie dlaczego mimo kilku propozycji ze strony obozu Filipińczyka i szczekania Pięknego w necie Floyd miałby takiej walce odmówić tym bardziej, że zarobiłby na niej kolosalną kasę. Zamiast Briggsa lepszym przykładem dla tej sytuacji byłoby gdyby Haye odmówił Kliczkom.

Masz jednak prawo do swojego zdania i szanuję je.

Szkoda Marqueza, już na ważeniu było widać, że tym razem w przeciwieństwie do walki z Mayweatherem sensownie budował masę. Wyglądał dużo lepiej tym razem i widać, że był świetnie przygotowany do tej walki. To, że to przeciwnik, który bardzo nie leży Pacquaio było wiadomo już wcześniej, pytanie czy taki a nie inny przebieg walki wynikał właśnie z tego czy obserwujemy już powolne przygasanie gwiazdy Pacquaio.

Awatar użytkownika
Realista
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 11 cze 2011, 22:15
Reputacja: 0

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Realista » 13 lis 2011, 18:45

Morrow pisze:Naturalnie nazywanie Pacmana najlepszym w historii to duże nadużycie ale wskaż mi co jest taką głupotą we wskazywaniu go w "3" najlepszych bokserów obecnie.
Nigdzie nie wspomniałem, że głupotą jest wskazywanie go w "3" najlepszych bokserów obecnie... Napisałem, że jest lansowany na najlepszego boksera wszechświata podczas gdy niektórzy (w tym ja), nie klasyfikują go w trójce najlepszych teraźniejszych bokserów i nie jest to wcale jakieś abstrakcyjne stwierdzenie.
Widać wyraźnie, że jesteś "cięty" na Filipińczyka i deprecjonujesz jego sukcesy
Oj, tak samo wypominam Mayweatherowi porażkę z Castillo, kombinowanie z wagą w walce z Marquezem, wybór Baldomira zamiast Margarito na przeciwnika swego czasu czy unikanie walk z Kostą Tszyu w light welter. Tak samo wypominam Sergio Martinezowi, że jest najbardziej przereklamowanym obecnie bokserem ścisłej czołówki, który wybił się na zwycięstwach na dwóch innych, strasznie mu pasujących (Paul Williams, Pavlik) pięściarzach.
więc wskaż mi proszę z kim miał walczyć Pacman zamiast tych wymienionych bokserów skoro w większości byli oni albo mistrzami albo pretendentami, którzy wywalczyli sobie możliwość walki z Mannym albo mieli na tyle mocne nazwiska, że walka gwarantowała świetną oglądalność i dochody? Pokaż przeciwników, z którymi wówczas powinien lać się Pacman żeby osiągnąć takie zyski, oglądalność i tytuły.
Po pierwsze, chodzi też o osłabianie rywali specjalnymi karami za przekroczenie limitu wagowego (Morales mówił, że przy drugiej czy tam trzeciej walce za jeden funt nadwagi miał płacić jak kojarzę 500 tysięcy dolarów), osłabianie rywali limitami wagowymi w dniu walki (De la Hoya i 147 funtów w dniu walki) czy też pasujące mu catchweight (144 funty dla mającego problem ze zrobieniem 147 funtów Cotto, 150 funtów dla Margarito). Po drugie, Floyd Mayweather zarobił 40 milionów dolarów za walkę z Ortizem i wygenerował świetne zyski z PPV, myślisz, że Pacquiao musiał walczyć z cieniem Mosleya, zamiast pojedynków z Bradleyem czy Andre Berto, by też osiągnąć finansowy sukces? Oczywiście, że walka z Mosleyem była bardziej opłacalna - bo zarobek podobny, a przeciwnik znacznie łatwiejszy, ale to nie znaczy, że musi to mi się podobać.
Zamiast uznać klasę Filipińczyka, który lał kolejnych rywali można zrzucić to na słabość jego przeciwników, rozbicie po poprzednich walkach, chęcią jedynie przetrwania, słabego przygotowania (!? To wina Pacquaio, że Hatton był słabo przygotowany?), powszechne i ulubione zarzuty wobec piłkarzy Barcelony - to, że Barca lała wszystkich jak leci to wina słabości ligi, strachu przeciwników, złej taktyki.... Wszystko można zdeprecjonować. Wszystko.
Myślę, że należy też zwrócić uwagę na przereklamowanie przeciwników Pacquiao. Mam się zachwycać, że Pacman leje cienie De la Hoyi, Mosleya, Hattona? A to Sugar Ray Leonard miał opinię kunktatora...
Floyd? To świetny pięściarz, być może najlepszy ale wiemy jak bardzo lubi swój rekord, gdyby ten Pacman był taki słaby jakim go opisujesz nie sprawiłby Moneyowi żadnych problemów i nie wyobrażam sobie dlaczego mimo kilku propozycji ze strony obozu Filipińczyka i szczekania Pięknego w necie Floyd miałby takiej walce odmówić tym bardziej, że zarobiłby na niej kolosalną kasę. Zamiast Briggsa lepszym przykładem dla tej sytuacji byłoby gdyby Haye odmówił Kliczkom.
Przestań kłamać, napisałem, że Pacquiao jest świetnym bokserem...

Awatar użytkownika
lukinis131
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 580
Rejestracja: 10 sty 2010, 19:06
Reputacja: 0

Re: Boks

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 30 lis 2011, 13:30

Diablo Włodarczyk obronił tytuł mistrza świata WBC . Mimo,że nie walczył za dobrze , na punkty przegrywał to na szczęście w 10 rundzie udało mu się znokautować rywala , tak trzymać !

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”