Czytaliście? I jakie prognozy, pokaże nam coś jeszcze Andrew? Może rewanż z Adamkiem?
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 01 lis 2011, 21:16
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Inferno » 06 lis 2011, 2:45
Inferno
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 06 lis 2011, 10:12
mete

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 06 lis 2011, 11:19
Myślę , że Owen Beck jednak takim amatorem nie jest , amator o mistrzostwo świata nie walczy. Nie wiem czego oczekujesz na początek kariery . Gołota czy Adamek też musieli 20 gwoździ pokonać , zanim przyszedł czas na poważne walki . Chłopak ma talent i z tego wynika te podneicenie , w tej kategorii wagowej nie mamy zbyt wielu utalentowanych bokserów.Inferno pisze:Oglądał ktoś walkę Szpilki?
Jestem ciekaw kiedy w końcu dadzą mu normalnego przeciwnika. Póki co dają mu samych amotorów a media podniecają się i kreują go na wielką gwiazdę. Dziś dali mu amatora -emeryta, bo jak inaczej nazwać czterdziestokilkuletniego zawodnika, który stoczył 10 zawodowych walk z czego 3 przegrał a i tak wpierwszej rundzie, stawiając wszystko na jedną szalę był bliski wygrania z naszym przyszłym mistrzem.
lukinis131

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 06 lis 2011, 11:31
lukinis131
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 12 lis 2011, 13:33
mete
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 12 lis 2011, 15:45
Morrow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 lis 2011, 12:07


Morrow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 13 lis 2011, 12:17
mete
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Realista » 13 lis 2011, 13:37
Floyd Mayweather jak na swój styl jest już dosyć podstarzałym bokserem, bo on opiera w dużej mierze swój boks, na szybkości i przede wszystkim refleksie, a jest porzekadło, że to się z wiekiem traci jako pierwsze. Pernell Whitaker, zawodnik stylowo z pośród bokserów historycznych najbardziej podobny do Floyda, był już słabszy niż w "prime time" tuż po 30-tce. Pacquiao swój boks również opiera także na szybkości, ale też na wspaniałej kondycji, częstotliwości i kątów wyprowadzanych ciosów, a to można na najwyższym poziomie "trzymać" do naprawdę podeszłego wieku. Daleki więc był bym od stwierdzenia, że upływ czasu faworyzuje Floyda.Pacman z roku na rok będzie coraz słabszy i tracił atuty natomiast w tej chwili wiek jest po stronie Floyda, który umiejętności defensywnych + kontrataków nie straci nigdy a ma je na o wiele większym poziomie niż Marquez.
Realista
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 lis 2011, 14:27
Morrow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Realista » 13 lis 2011, 15:12
Oczywiście, że jest niesamowicie przereklamowany. Pacquiao przez promotorów lansowany jest na najlepszego boksera w historii boksu (!!!), gdzie wielu powszechnie kupuje i prezentuje tą opinię, podczas gdy nie tylko moim zdaniem nie mieści się w trójce najlepszych bokserów obecnie (!) Jak to nazwać inaczej jak dużym przereklamowaniem? Oczywiście Pacquiao jest świetnym bokserem, ale gdyby nie kariera wykreowana na wizerunku i przereklamowanych przeciwnikach, nigdy nie byłby nawet blisko miejsca, w którym jest teraz.Nie do końca się zgodzę z Tobą Realisto. Owszem hype wokół Pacquaio w ostatnich latach jest ogromny, po części z powodu umiejętności Filipińczyka, po części z powodu efektownego stylu walki a po części ze słabości w innych kategoriach wagowych, głównie królewskiej. Federacje potrzebowały wielkiej gwiazdy i na taką wylansowano Pacmana ale określanie go jako niesamowicie przereklamowanego to gruba przesada.
Czy walka z De la Hoyą, który był cieniem samego siebie, zmuszony był zrobić wagę, w której wcześniej walczył jakieś 8 lat wcześniej, katorżniczymi limitami w dniu wagi został praktycznie znokautowany, była atrakcyjna? Twoim zdaniem walka Pacquiao z Mosleyem, który dwie walki wcześniej ugrał rundę z Floydem Mayweatherem, a w ostatniej walce zremisował z Sergio Morą, który potem przegrał z "journeymanem", była atrakcyjna? Twoim zdaniem walka Pacquiao z Clotteyem, który wyszedł do ringu jedynie by przetrwać 12 rund, była atrakcyjna? Twoim zdaniem walka Pacquiao z Margarito, który prawdopodobnie bez gipsu jest tylko bardzo solidnym rzemieślnikiem, była atrakcyjna? Twoim zdaniem walka Pacquiao z Hattonem, który po walce z Mayweatherem był ewidentnie rozbity, dodatkowo do walki z Pacquiao był słabo przygotowany (nadwaga, odwodniony, beznadziejny plan taktyczny, kłótnie z trenerem), była atrakcyjna? Cotto? Po porażce z Margarito jest zdeeeeecydowanie gorszym pięściarzem i pokazała to walka z Pacquiao czy potem z Foremanem. Ale i tak Portorykańczyk prezentował się znacznie lepiej niż wymienieni rywale Pacquiao, powiedzmy, że walka z nim miała jakiś sens. Boks, który zachwyca masy, niektórzy to najwidoczniej kupują, ja tego nie kupuję...Tak samo jak ciężko pisać o ostatnich walkach jako nieatrakcyjnych, Marquez, Margarito, Mosley, Cotto, Clottey i Hatton to nie są jacyśtam emerytowani frajerzy, których wyciągnięto z leżaka na Bermudach. Z medialnego punktu widzenia było ok, kasa się zgadzała a trudno też było oczekiwać, że promotorzy Mannego puszczą go na jakiegoś zabijakę z wyższej kategorii wagowej.
Nie wiem, dlaczego nie doszło do walki Floyd - Pacquiao, ale dla mnie to bardzo słaby argument, jeżeli ma tylko udowadniać klasę Pacquiao. Władimir Kliczko parę lat temu zamiast walki unifikacyjnej o mistrzowskie tytuły z Shannonem Briggsem, którą Amerykanin mu usilnie proponował, wolał walczyć z Calvinem Brockiem. Czy to oznacza, że Briggs, który był wtedy bardzo solidnym ciężkim, a który bardzo szczęśliwie zdobył tytuł mistrza świata, był bokserem świetnym, bo ten świetny - Kliczko - nie chciał z nim walczyć?Zresztą gdyby Pacman był tylko gwiazdą medialną na jaką go lansujesz to czemu Mayweather tak uparcie uciekałby od walki z nim, na żadnej walce Floyd nie ma szans zarobić tyle co na Filipińczyku a w dodatku mógłby go w końcu oklepać i udowodnić, że jest lepszy co zostało poddane pod wątpliwość w ostatnich latach.
Realista
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 13 lis 2011, 18:14
Morrow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Realista » 13 lis 2011, 18:45
Nigdzie nie wspomniałem, że głupotą jest wskazywanie go w "3" najlepszych bokserów obecnie... Napisałem, że jest lansowany na najlepszego boksera wszechświata podczas gdy niektórzy (w tym ja), nie klasyfikują go w trójce najlepszych teraźniejszych bokserów i nie jest to wcale jakieś abstrakcyjne stwierdzenie.Morrow pisze:Naturalnie nazywanie Pacmana najlepszym w historii to duże nadużycie ale wskaż mi co jest taką głupotą we wskazywaniu go w "3" najlepszych bokserów obecnie.
Oj, tak samo wypominam Mayweatherowi porażkę z Castillo, kombinowanie z wagą w walce z Marquezem, wybór Baldomira zamiast Margarito na przeciwnika swego czasu czy unikanie walk z Kostą Tszyu w light welter. Tak samo wypominam Sergio Martinezowi, że jest najbardziej przereklamowanym obecnie bokserem ścisłej czołówki, który wybił się na zwycięstwach na dwóch innych, strasznie mu pasujących (Paul Williams, Pavlik) pięściarzach.Widać wyraźnie, że jesteś "cięty" na Filipińczyka i deprecjonujesz jego sukcesy
Po pierwsze, chodzi też o osłabianie rywali specjalnymi karami za przekroczenie limitu wagowego (Morales mówił, że przy drugiej czy tam trzeciej walce za jeden funt nadwagi miał płacić jak kojarzę 500 tysięcy dolarów), osłabianie rywali limitami wagowymi w dniu walki (De la Hoya i 147 funtów w dniu walki) czy też pasujące mu catchweight (144 funty dla mającego problem ze zrobieniem 147 funtów Cotto, 150 funtów dla Margarito). Po drugie, Floyd Mayweather zarobił 40 milionów dolarów za walkę z Ortizem i wygenerował świetne zyski z PPV, myślisz, że Pacquiao musiał walczyć z cieniem Mosleya, zamiast pojedynków z Bradleyem czy Andre Berto, by też osiągnąć finansowy sukces? Oczywiście, że walka z Mosleyem była bardziej opłacalna - bo zarobek podobny, a przeciwnik znacznie łatwiejszy, ale to nie znaczy, że musi to mi się podobać.więc wskaż mi proszę z kim miał walczyć Pacman zamiast tych wymienionych bokserów skoro w większości byli oni albo mistrzami albo pretendentami, którzy wywalczyli sobie możliwość walki z Mannym albo mieli na tyle mocne nazwiska, że walka gwarantowała świetną oglądalność i dochody? Pokaż przeciwników, z którymi wówczas powinien lać się Pacman żeby osiągnąć takie zyski, oglądalność i tytuły.
Myślę, że należy też zwrócić uwagę na przereklamowanie przeciwników Pacquiao. Mam się zachwycać, że Pacman leje cienie De la Hoyi, Mosleya, Hattona? A to Sugar Ray Leonard miał opinię kunktatora...Zamiast uznać klasę Filipińczyka, który lał kolejnych rywali można zrzucić to na słabość jego przeciwników, rozbicie po poprzednich walkach, chęcią jedynie przetrwania, słabego przygotowania (!? To wina Pacquaio, że Hatton był słabo przygotowany?), powszechne i ulubione zarzuty wobec piłkarzy Barcelony - to, że Barca lała wszystkich jak leci to wina słabości ligi, strachu przeciwników, złej taktyki.... Wszystko można zdeprecjonować. Wszystko.
Przestań kłamać, napisałem, że Pacquiao jest świetnym bokserem...Floyd? To świetny pięściarz, być może najlepszy ale wiemy jak bardzo lubi swój rekord, gdyby ten Pacman był taki słaby jakim go opisujesz nie sprawiłby Moneyowi żadnych problemów i nie wyobrażam sobie dlaczego mimo kilku propozycji ze strony obozu Filipińczyka i szczekania Pięknego w necie Floyd miałby takiej walce odmówić tym bardziej, że zarobiłby na niej kolosalną kasę. Zamiast Briggsa lepszym przykładem dla tej sytuacji byłoby gdyby Haye odmówił Kliczkom.
Realista

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 30 lis 2011, 13:30
lukinis131
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio