Studia - Strona 28

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 22 maja 2012, 17:38

Wiadomo, wielu moich znajomych też albo sobie nie wiem co wyobraża, albo olewa wszystko, twierdząc, że oni się jeszcze napracują. Ja tam zawsze pracowałem i wolę pracować niż się kompletnie obijać. Akurat z mojego kierunku i wydziału, chcą sporo ludzi, to powinno się coś znaleźć, zwłaszcza, że pewne doświadczenie już mam, bo przez całe wakacje poprzednie robiłem w biurze rachunkowym.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6568
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1533
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 22 maja 2012, 17:42

Marco_Van_Basten pisze:
Powiem Ci, że teraz np. nie jest wcale tak łatwo dostać staż czy praktykę.
Dla chcącego nic trudnego. U nas na uczelni jest/było coś takie jak akademickie biuro karier czy coś ten deseń. Szło się tam i miła pani pomagała Ci w znalezieniu jakiegoś stażu czy też praktyk. Ja właśnie dzięki takiej wizycie dostałem się na praktyki do Kolportera.
Studiowałeś na Pśk? Jeśli tak, to gdzie się to biuro znajdowało?

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23337
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6282
Kibicuję: 4rsenal

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 22 maja 2012, 17:44

Ja mam tak (pewnie większość ludzi tak ma) że jak już biorę się do roboty, to się nakręcam po jej jej zrobieniu mogę ogarniać dalej, dlatego uważam że bardzo dobrą opcją jest pracować w czasie studiów - człowiek nie ulega wtedy totalnemu rozkładowi, z którego potem ciężko się przed sesją wygrzebać.

Inna sprawa że przy 2 kierunkach mogę co najwyżej stać w weekendu na promocjach w Realu (to robię teraz) albo w CCIG dzwonić do ludzi z ofertami z Orange (elastyczne godziny pracy i system 'pracujesz ile chcesz'), niestety z tej firmy zwolnili mnie pod koniec lutego bo przez półtorej miesiąca nie wcisnąłem nikomu żadnej umowy :mrgreen:

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 22 maja 2012, 17:44

Na UJK studiowałem.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 22 maja 2012, 17:44

Marco_Van_Basten pisze:No i dochodzimy tutaj do tego o czym pisałem - mentalność
Niby tak, ale jak nie mogę pojąć jak można podczas studiów nie pracować, czy chociażby jakoś w siebie nie inwestować. Dla mnie to jakiś kosmos.
fieldy pisze:kiedyś jeszcze wygrałem konkurs wierzy o IO
U mnie takiego nie było, a szkoda. Sam raczej w sportowych zawodach startowałem, ale w trzeciej klasie podstawówki wygrałem konkurs mitologiczny :lol:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23337
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6282
Kibicuję: 4rsenal

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 22 maja 2012, 17:48

Ja bylem w 2 i 3 gimnazjum przewodniczącym szkoły, ale to jeszcze nic. W 1 klasie pełniłem funkcję 'sprawdzacza obuwia zmiennego'. Chodziłem po klasach i spisywałem ludzi, którzy nie mieli tenisówek. Oczywiście niektórzy mieli u mnie fory, np kapitan z mojego rocznika w Odrze Wodzisław (miałem wtedy problem z miejscem w składzie), albo podryw na 'nie miałaś dzisiaj trampek, ale mogę cię wykreślić...' :smoke:

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 22 maja 2012, 17:49

Duch pisze:
Marco_Van_Basten pisze:No i dochodzimy tutaj do tego o czym pisałem - mentalność
Niby tak, ale jak nie mogę pojąć jak można podczas studiów nie pracować, czy chociażby jakoś w siebie nie inwestować. Dla mnie to jakiś kosmos.
Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Osoba, która podczas studiów nie robi nic jest skazana na bezrobocie po ich zakończeniu. Bezrobocie bezrobociem, ale ja osobiście nigdy nie lubiłem być na garnuszku rodziców i nie wyobrażam sobie jakbym mógł studiować w 100 procentach za hajs starych. Dla mnie to abstrakcja.

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6568
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1533
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 22 maja 2012, 17:49

Marco_Van_Basten pisze:Na UJK studiowałem.
Gdzie było to biuro?

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 22 maja 2012, 17:54

Na Śląskiej.


Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 22 maja 2012, 18:08

Ja jak już wielokrotnie wspominałem jestem po technikum morskim. Co prawda nie mam dyplomu technika gdyż olałem egzamin zawodowy, ale 18 Czerwca ponownie podchodzę. Nie mniej jednak świadectwo ukończenia tejże szkoły oraz potwierdzenie 2 miesięcy praktyki morskiej umożliwiło mi odbiór dyplomu motorzysty wachtowego w kapitanacie portu.
W tym roku próbowałem swoich sił na uczelni technicznej o takim samym profilu jaki miałem w szkole średniej. Niestety w moim przypadku potwierdziła się regułą akademii morskiej iż 'dostać się łatwo, ciężej utrzymać' czy 'pierwszy rok najtrudniejszy'.
Po zawalonym pierwszym semestrze otrzymałem szanse powtarzania go już w semetrze letnim (czyli od marca). Jednak czysta teoria budująca podłoże inżyniera w postaci fizyki, mechaniki czy matematyki okazała się zbyt ciężka. Szkoda, gdyż na kolejnych latach mieli byśmy do czynienia z materiałem który był przerabiany w technikum, min. Kotły, silniki, maszyny czy elektrotechnika, co było by znacznie ciekawsze i przydatniejsze do zawodu.
W tym momencie jestem na etapie poszukiwania pracy. Na dniach muszę pokserować wszystkie certyfikaty i napisać ciekawe cv. Potem mały maraton po polskich armatorach i myślę że już na wrzesień/październik powinienem mustrować się na statku.
Przez rok czasu powienienem zarobić wystarczająco pieniędzy aby zapewnić sobie opłate czesnego na prywatnej uczelni.
Tak więc od 2013 roku chciałbym studiować stosunki międzynarodowe o specjalności związanej z dyplomacją czy też służbą zagraniczną.
Jest to kierunek który wygląda bardzo interesująco ze względu na ciekawy materiał czy wymiany studenckie. No fakt iż bede płacił z własnej kieszeni na naukę będzie z pewnością motywował do pochłaniania serwowanej wiedzy.
Po studiach (3 letnich) chciałbym powrócić do pracy na morzu, podnosić swoje kwalifikacje przez kursy dające awans na wyższe stanowiska. Między czasie zwiedzając świat oddawać się swoim pasją i być może przypadkiem uda mi się znaleźć coś interesującego na lądzie. I w takim wypadku legitymowanie się wyższym wykształceniem na pewno poszerzy moje możliwości.
hehe

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5676
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 333

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 22 maja 2012, 21:19

Marco_Van_Basten pisze:
Duch pisze:
Marco_Van_Basten pisze:No i dochodzimy tutaj do tego o czym pisałem - mentalność
Niby tak, ale jak nie mogę pojąć jak można podczas studiów nie pracować, czy chociażby jakoś w siebie nie inwestować. Dla mnie to jakiś kosmos.
Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Osoba, która podczas studiów nie robi nic jest skazana na bezrobocie po ich zakończeniu. Bezrobocie bezrobociem, ale ja osobiście nigdy nie lubiłem być na garnuszku rodziców i nie wyobrażam sobie jakbym mógł studiować w 100 procentach za hajs starych. Dla mnie to abstrakcja.
Przez 5 lat studiow palcem nie kiwnalem w kwestii pracy - mlodosc jest jedna, studentki trzeba wyrywac, itd. Prace znalazlem w ciagu tygodnia od daty obrony, wiec da sie, kwestia odpowiedniego sprzedania sie no i jednak cos wiedziec.

@Akarin - skad znasz SAPa? Gdzie Cie tego uczyli? Masz swiadomosc ze praca jako konsultant SAP (IT/finanse) to jedna z nielicznych robot w PL gdzie po 3-4 latach kosisz 10k brutto i wiecej?

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 22 maja 2012, 21:25

Przez 5 lat studiow palcem nie kiwnalem w kwestii pracy - mlodosc jest jedna, studentki trzeba wyrywac, itd. Prace znalazlem w ciagu tygodnia od daty obrony, wiec da sie, kwestia odpowiedniego sprzedania sie no i jednak cos wiedziec.
No to jesteś ewenementem na skalę światową, bo pierwsze co bierze pod uwagę pracodawcą to doświadczenie zawodowe.

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 22 maja 2012, 21:27

Tyle, że jak ktoś studiuje dziennie to nie ma czasu na zbieranie doświadczenia oprócz wakacji.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15786
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2332
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 22 maja 2012, 21:30

Żeby studia w Stanach kosztowaly tyle, co w Polsce to też bym palcem nie kiwał w kwestii pracy :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”