Valencia CF (zbiorczy) - Strona 28

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 19 lis 2006, 16:48

brylancik pisze:Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chyba nie twierdzisz, że ściągnięcie gracza za taką kasę który prawie w każdym meczu w PD w którym występuje było błędem
Nie nie, troche pokręciłem (ah ta sobota wczorajsza :? )

Morientes gra świetnie to nie ulega wątpliowści
:!:

Za to TAvano za 11mln euro, to przesada Valencia zawsze słynełą z wyłapywania perełek hiszpa. piłki (np. Villa) za stosunkowo małą kase a potem robienie z nich gwiazd naprwade wielkiego formatu :!:

Juz za Ranieriego Corradi i Fiore to byly pomyłki teraz oprócz Morientesa nikt nie gra na miare możliwości (i pensji)

A do zamętu panującego w klubie dodam też zachowanie skadlaiczne Ayali, wypiął sie Roberto na zarząd na prezesa na kibiców a potem gra dalej jak by nic
brylancik pisze:IMHO największą głupotą jaką zrobili była sprzedaż Aimara

Dokładnie :!:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 lis 2006, 19:40

brylancik pisze:IMHO największą głupotą jaką zrobili była sprzedaż Aimara

:beer: :peace: To sa swiete słowa, ale to tylko wina QQ.

Co do kontuzji to przez ostatnie 2-3 lata bardzo mocno narastaja bardzo ciezkie kontuzje, ich intensywność jest coraz wieksza, wiec coś w tym jest, ze pilkarze coraz bardziej narzekaja na ilość meczy w sezonie.

Valencia zatrzymała sie na CN z barcelona i od tego meczu gra bardz oprzeciętnie. Do tego dochodza kontuzje i dziwne decyzje Quiqe. Tavano nie gra dlatego, ze ściagnał go Amadeo, bo po kontuzji racej nie ma juz napewno śladu, a jeśli wina jest jego słaba dyspozycja to takze kładzie cien na sztab szkoleniowy.
Valencia przed poczatkiem sezonu mogła bez problemu mówić, ze dokonała najlepszych wzmocnien. Jednak nie jasna do konca sytuacja Tavano + kontuzja Del Horno + przecietna gra Joaquina sprawia, ze były to wydane pieniądze jak narazie w błoto. Tylko Moro gra na śwetnym poziomie.

Co do wczorajszego mecz to tak jak pisał Valencianista także Sevilla nie powinna konczyc mecz w 11. Poczatek meczu był naprawde bardzo ostry, a zawodnicy odgrywali sie nawzajem za faule. Jednak od pierwszej bramki na boisku druzyna lepsza była Sevilla i zwyciestwo jaknajbardziej zasłuzone.

Awatar użytkownika
Cai
Skład C
Skład C
Posty: 56
Rejestracja: 23 mar 2006, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cai » 20 lis 2006, 9:42

A ja, jako kibic VCF wcale sprzedaży Aimara nie żałuję. Tym bardziej nie uważam, zeby była to głupota. Mamy Silvę, który Argentyńczyka z powodzeniem zastępuje. A odejście Pablo wcale nie jest powodem słabej postawy Che w obecny sezonie, lecz kontuzje. Problem Valencii zaczyna sie na defensywie, każda piłka wrzucana w nasze pole karne powoduje chaos w szeregach obronnych. Łatwo tracimy bramki, a potem ciężko się nam pozbierać. Po powrocie Albeldy, gra w defensywie na pewno ulegnie poprawie, a wraz z nią, przyjdą wyniki.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 20 lis 2006, 10:17

To jest najprostrze i nie głupsze wytumacznie że sprzedaż kogoś jest problemem. Bo każdego piłkarz da sie zastąpić, no prawie każdego.

Aimar to fantastyczny piłkarz ale jak zauważył Cai mają Silve, może narazie gorszy gracz ale Valencia to nie był tylko Aimar. Wiec gdzie problem ? A teraz wiadomo jak jest, wieksza strata jest brak Albeldy. A jak wiemy kontuzje są w tym momencie plagą, nawet Aimar nic by nie dał gdy nie ma "kregosłupa" drużyny, Baraja dopiero wraca, Albelda się leczy, Edu sami wiecie :?

To tak jak by powiedzieć ze Real traci bramki bo nie ma Zizou, albo że Milan nie wygrywa tylko dla tego że odszedł Sheva, czy że Liverpool na wyjazdach gra słabo bo Reina nie ma czapeczki :P

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 20 lis 2006, 11:49

Trudno dopatrywać się gorszej dyspozycji Ches w odejściu Pablito.Osobiście nie do końca zgadzałem się ze sprzedażą tego zawodnika.Ale jak już kiedyś napisałem odszedł by zrobić miejsce Silvie.
Messi E2 Ronaldinho pisze:Tavano nie gra dlatego, ze ściagnał go Amadeo

To nie do końca tak wygląda.Owszem są problemy na linii QQ-Amadeo ale nie to jest powodem.W tym miejscu popieram Floresa,a to z prostego względu.Wobec takiej plagi kontuzji i niemożności skrystalizowania choćby kręgosłupa Nietoperzy logicznym jest by nie eksperymentować więcej niż to konieczne.Gdyby nasi napastnicy byli nieskuteczni (mając po kilka okazji w meczu) możnaby się czepiać Quique o powód absencji Cicio.Problem jest w drugiej linii a dokładniej problemem jest brak Albeldy.

Latem interesowaliśmy się Zapaterem i gdyby udało się wówczas pozyskać być może części tych problemów dało by się uniknąć.Tym bardziej,że jest to piłkarz o podobnej charakterystyce do Albeldy.I co może nawet ważniejsze jest ograny w primera division.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 23 lis 2006, 0:10

Valencianista pisaliśmy na głównej o Tavano, prasa od kilku dni go sprzedawała, podobnie jego agent cos ble ble a tym czasem QQ zamkną mu furtke do transferu i chyba ucią spekulacje.


Valencia: Canizares, Miguel. Ayala, Villa (22’ Morientes), Baraja (86’ Hugo Viana), Angulo (75’ Tavano), Joaquin, Albiol, Silva, Curro Torres, Pallardo.

Może to nawet uspokoi ten cały konflikt, oby ! Ale jak widać nie ma tematu transferu, bo by Valencii zwróciła sie to 10 czy 12 milionów musiał by odejśc go mocniejszego klubu, nawet z Włoch a teraz nie może grać w LM w barwach innego klubu = nie ma tematu :wink:

Pozdro, gratuluje zwycięstwa !

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 23 lis 2006, 10:17

Zaza jeśli idzie o Tavano to wygląda na to,że przynajmniej przez dwa lub trzy tygodnie będzie miał łatwiej o miejsce w Valencii.A to niestety znów za sprawą kontuzji.Tym razem z gry wypadł Villa :angry2: .
Pierwsze doniesienia sugerują trzy tygodnie przerwy dla el Guaje.
Wracając do Tavano,mimo iż wszedł w końcówce meczu pokazał się z niezłej strony.Całkiem możliwe zatem,że w niedzielę wyjdzie przeciwko Realowi.
Co do kwoty transferu Ciccio.Na jednym z rzetelniejszych hiszpańskich portali poświęconych Valencii pojawia się kwota 9 mln Euro i osobiście uważam,że tyle za niego daliśmy (choć kwota nigdy oficjalnie nie została podana do publicznej wiadomości).
Co do ucięcia spekulacji :think: wiele zależeć będzie od tego jak często będzie dostawał szansę.Nawet pomimo występu w CL znalazły by się kluby z Italii,które chętnie widziałyby go w swoich szeregach.Czas pokaże...

Thx wreszcie wygrywamy i pojawia się światełko w tunelu...[/url]

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 23 lis 2006, 12:58

Chetny w razie czego może i by sie znalazł, ale wiesz ten występ w LM zamyka mu troche dziw, ba może tylko potwierdza to ze nie było tematu transferu w zimie, kto wie. Bo naprawde Valencia mogła by na tym lepiej wyjśc jak by go "umoczyła" że tak powiem :wink: Ligą Mistrzów, a teraz sam wiesz jak jest z urazami - teraz Villa :? czyli każdy potrzebny i może QQ zaufa Tavano. To co moze być ważne to fakt że on może grać i na flance przy 4-2-3-1 jak preferuje QQ jak np za El Moro. Piszesz że pokazał sie z dobrej strony, wiec może dostanie cześciej szanse sie spłacić. W meczu z Realem pewnie nie zagra od początku ale ważne by coś z ławki wnosił w gre. Tym bardzie ze jest sytuacja jaka jest.

W meczu z Realem, Angula z Moro z przodu ? czy za Vincente Angulo ? Bo kontuzja Villi to max osłabienie i teraz ma nie lada problem QQ. Nie ma nadal Albeldy ale wczoraj zagrał Ruben Baraja - 85 minut - czyli zbiera ogranie po urazie, takie mecz są mu potrzebne. Tym bardzie że teraz gdy nie ma Edu bedzie grał non stop, nawet jak Albelda wróci [dwa tygodnia ?]

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 23 lis 2006, 13:55

Z Realem na bank nie zagra Silva (zawieszony na jedno spotkanie).W obronie powinniśmy zobaczyć Miguela,Ayalę,Navarro :? i co może dziwniejsze Curro Torresa na lewej stronie obrony.Myślę,że QQ przesunie Albiola na DM,na której to pozycji Raul potrafi grać i to nieźle.Na lewej flance na 95% Vicente,który już trenuje z pełnym obciążeniem.Na prawym skrzydle niemal na pewno Joaquin,który zaliczył wczoraj dobry występ.W ataku Flores postawi chyba na duet Moro-Angulo.Zbyt ważny mecz by nasz Kwiatek zaryzykował z Tavano.Oczywiście sporo zależeć będzie także od dyspozycji poszczególnych graczy (szczególnie Vicente).

Co do Albeldy,to już trenuje ale minie jeszcze ze trzy tygodnie zanim zagra.Może na Depor będzie gotowy do gry.
Co do ustawienia to na Mestalla Quique preferuje 4-4-2 ,inna sprawa o co będzie chciał grać.Jeśli o 3 pkt wówczas dwóch napadziorów jeśli przede wszystkim nie będzie chciał przegrać wówczas moze to wygladać jak napisałeś.
Co do Tavano,rozumiem że wypada z orbity zainteresowań Milanu wobec tego występu w CL ale wiele będzie zależeć także od niego.Jeśli będzie chciał odejść do włoch to tak zrobi.Osobiście liczę na to,że Ciccio wykorzysta swoją szansę i na stałe zagości w kadrze meczowej (a było z tym krucho).

No i wreszcie sprawa konfliktu na linii QQ-Amadeo.Odbyło się spotkanie i obaj zostali "naprostowani" przez Solera.Sam Soler nie wykluczył ewenualnych wzmocnień w zimowym oknie.[/url]


Edit:
Wreszcie jakaś miła wiadomość.Anulowano kartkę Silvie co oznacza,że w niedzielę będzie mógł zagrać przeciwko Realowi.Biorąc pod uwagę w jakiej dyspozycji znajduje się nasz wychowanek to wręcz fantastyczna wiadomość.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 24 lis 2006, 10:38

No prosze - anulowanie kartki Silvy to świetna wiadomość, raz że forma, dwa że nie bedzie trzeba aż tak mieszać ze składem. A jak Vincente bedzie w 100% gotów to już całkiem inna muzyka.

Valencianista pisze:Co do ustawienia to na Mestalla Quique preferuje 4-4-2 [...]

No własnie, to idzie zauważyć że QQ lubi zmieniac system i dostosować go do rywala. Bądz też sytuacji. Dla tego sądze że na Bernabeu będzie to 4-2-3-1 - wykorzystując Joaquin w gazie i Silve, Valencia kocha kontry a w tym meczu może dać wiecej miejsca Realowi ... do 40 metra. Brak Albeldy to może być najwieksze zmartwienie bo wiadomo on kierował grą z pozyzji pivota. Ale nie zdziwie sie jak Valencia da miejsce duetowi Emerson - Diarra na rozgrywanie, nie ma Gutiego czyli atak pozycyjny może być naprawde słaby. Co umożliwia kąsanie flankiami, piłki na wolne pole itd. Pamietamy mecz na Camp Nou, była podobna sytacuja. Co najważniesze trzeba unikać stałych fragmentów gry :roll: Bo to zawsze był plus druzyn Capello i nie inaczej jest teraz.
Valencianista pisze:Co do Tavano,rozumiem że wypada z orbity zainteresowań Milanu

W sumie to nie tyle chyba Milanu, co Romy. Nawet bardzie był przypisywany z Romą. Wiesz plotki są i bedą ale to już szczegół bo byłem bardzo ciekawy jak sobie poradzi w Hiszpani, zwłaszcza że naprawde miał udany sezon. Sam transfer to jedno, ale nie tylko. To tak jak czekałem na przebudzenia sie znanego z Lecce pod okiem Zdenka Zemana - Javiera Ernesto Chevantona [obecnie Sevilla] wczoraj zatrybił ale nadal nie potwierdza w 100% swoich umiejetności - które ma naprawde nie małe.

Wiesz co Valencianista - mam tylko nadzieje że występ Tavano w meczu LM, to nie był efekt rozmowy QQ - Carboni - Soler, bo wtedy to różnie może być. Pewne jest że Amadeo bedzie bronił swoich racji. Ale oby o grze Włocha zdecydowała forma a nie jakieś "polecenia" bo tego nikt nie wie ...

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 24 lis 2006, 10:55

Pisząc o tym jakim systemem zagra Flores nie wiedziałem jeszcze,że anulowano kartkę Silvie.To daje dodatkowe pole manewru.Quique musiałby się zdecydować na 4-4-2 ze względu na braki kadrowe.Jako że zagra młody kanaryjczyk może rzeczywiście zdecydować się na 4-2-3-1.Na skrzydłach wówczas zobaczylibyśmy Vicente i Joaquina zaś za Morientesem zagrałby Silva.
Jest jeszcze jedna ciekawa (z braku lepszego określenia) wiadomość.Villa powinien pauzować ok.10 dni ale sam David stwierdził,że zrobi wszystko by wystąpić w tym meczu.Pytanie tylko czy to nie jest "straszak" i czy Guaje rzeczywiście ma szansę wystąpić.Wówczas to ustawienie wyglądałoby jeszcze inaczej.

Co do występu Tavano,to myślę Zaza,że raczej jest efektem coraz lepszej aklimatyzacji Ciccio.Czytałem gdzieś wywiad z Morettim w którym Emiliano podkreślał coraz lepszą aklimatyzację rodaka.Także na treningach wypada coraz lepiej.Nie sądzę by dostał szansę od pierwszej minuty nawet gdyby miało zabraknąć Villi.

Co do samego meczu to może być nieciekawym widowiskiem jeśli obaj szkoleniowcy postawią na defensywę.Obym się mylił...

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 24 lis 2006, 11:14

Moze i nawet powołaja Ville na ten mecz, to też może być zagrywka - masz racje Valencianista - bo dobrze wiemy że ryzyka nie potrzebnego nie podejmą, zwłaszcza że Valencja może czekać na ruch Realu. Ba nawet sądze ze w obecnej sytuacji to jest im na reke [nie uraz Villi oczywiscie, a punktowanie Realu] Obrona nie bedzie w komplecie co nakazuje wysoki pressing obrone już od przodu, by nie wystawiać na próbe nie kompletnej lini defensywnej. Ja sądze ze taka gra to woda na młyn :] Oczywiscie ostatnio w lidze nie było ciekawie, ale takie mecze jak z Real to inna bajka. Valencja w tym sezonie gra słabo poza Mestalla. Z tego co pamietam tylko 1 wygrana, 2 remisy i 3 porażki - [analiza przed weekendem pod kątem buków :P] To tez powoduje że w otwarta do końca piłke nie zagrają, zwłaszcza ze sytuacja kadrowa jest jaka jest. Mecz może nie być ciekawy a Realowi nie bedzie pomagało to że gra u siebie. Bo ja sądze że Valencia pozwoli im grać - do czasu. Stałe fragmenty gry tego trzeba sie wystrzegac, tym bardzie ze nie ma kto kreować gry w Realu. I tam bedzie spokój.

Na pewno Morettim ma racje, inny klimat, środowkisko, inna piłka. Samo to ze transfer to był nie lada skok w jego karierze, wiec potrzebuje czasu, ba wystarczy zobaczyć co z Zambrotta :roll: Nadal nie pokazuje tego co umnie, a przeciesz to najlepszy boczny obronca w europie. Moim skromnym zdaniem, Już sie pisze o syndromie Coco :roll:

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 24 lis 2006, 11:45

Zaza gramy na Mestalla,choć nawet biorąc to pod uwagę nie wydaje mi się aby Quique zagrał bardzo otwartą piłkę.
Bardzo dużo zależeć będzie od dyspozycji Pipo Barajy.Myślę,że jeśli QQ postawi na Baraję,Albiola i Silvę w pomocy możemy zgarnąć pełną pulę.
Jeszcze jeden smaczek daje nadzieję na korzystny wynik.Mianowicie Fernando "el Moro" Morientes.Liczę na jego ogromną motywację.



Zaza pisze:ba wystarczy zobaczyć co z Zambrotta Rolling Eyes Nadal nie pokazuje tego co umnie, a przeciesz to najlepszy boczny obronca w europie. Moim skromnym zdaniem, Już sie pisze o syndromie Coco

Rzeczywiście Zambro nie pokazuje na razie nic wielkiego.Ale nie trzeba daleko szukać przykładów:Carboni.Myślę,że jeśli dostanie czas to jeszcze rzuci na kolana fanów Barcy.Jedyne czego potrzebuje to jakiś świetny występ.[/quote]

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 24 lis 2006, 12:02

To ładnie Valencianista, rozmawiamy o meczu od 2 godzin a ja bładze :roll: Byłem przekonany że to mecz wyjazdowy, to zmienie postać rzeczy. Bo co by nie mówić w takiej sytuacji kadrowej dobrze by było grać z alibi i punktować. Teraz wiecej w prowadzeniu gry i kreowaniu zalezy od "Nietoperzy" - Baraja ? zawsze lubiałem tego piłkarza, mam słabośc do tego typu pomocników :P Oby wrócił do swojej nromalnej dyspozycji bo zawsze miło sie go ogląda w gazie.

El Moro - wiemy jak na niego działają takie mecze przeciwko Realowi. Bedzie pewnie kryty inwidulanie, patrz zadanie Cannavaro. Może znów utrze nosa Realowi. Ale on jest uzależniony od piłek z boku i tu specjhalne zadanie flanek Vincente - Joaquin, zreszta podobnie jak Real grający na jednego Ruuda czyli dwóch snajperów :twisted:

Wiesz ja mam też swoją inna teorie na temat słabszej gry Gianluci, mianowicie system gry i styl gry. W Juve i w kadrze narodowej miał "nakaz" dublowania tych pomocników [patrz np. Nedved] którzy cały czas schodzili do środka. Czech ma w prawej noge dybnamit i tak grał Juventu że Camoranessi z prawej miał za zadanie iśc do lini a Nedved z lewej schodzić do środka co pozwalał Zambroccie hasać aż miło do przodu, tego jak nie da sie dosłownie opisać trzeba by pokazać :roll: No ale pewnie wiesz co mam na mysli, natomiast Barca grając swoją piłke [w najsilniejszym składzie] lubi grać długo, szeroko czesto pozycyjnie z duża wymiana pozycji. To mu napewno nie pomaga, choć też trzeba przyznać jedno. On ma za zadanie przede wszstkim bronić. W obecnej piłka wymaga sie od skrajnych defensorów ciągu na bramke ale podstawa defensywa, wszystko co dalej to już "bonus" :wink: A w defensywie trudno miec az takie zastrzeżenia do Włocha. Może ostatnio - Lampard z zerowego konta w LM - to też "jego bramka" bo odpuscił i nie wierzył w Franka i jego oczy do okoła głowy :wink:

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 24 lis 2006, 12:42

:angry: :angry2: :zgon:
Kolejne feralne wiadomości z obozu Ches.Trening z powodu urazu opuścił Morientes.Także Tavano narzeka na ból kostki :angry:
No to jeśli nie będzie jakiegoś cudu to w ataku zobaczymy Angulo i Silvę.
Ehh jak nie urok to sraczka :?

O ile jeszcze dwie godzimy temu widziałem jakiś zarys możliwej sytuacji na Mestalla tak teraz to nie wiem co myśleć.Dwa dni do meczu a sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie.Nic już nie napiszę o żadnym piłkarzu.Bo co którymś napiszę to szlag go trafia.

Co do Zambro,myślę że jeśli Ryjek wykarze się cierpliwością to jeszcze Włoch nas będzie czarował swoją grą.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”