Major League Soccer (MLS) - Strona 28

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 07 gru 2015, 14:41

[tweet][/tweet]
[tweet][/tweet]
[tweet][/tweet]
[tweet][/tweet]

:')

Piękny sezon za nami. Wymarzony mistrz.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 07 gru 2015, 14:53

No trochę brakuje, wystarczy zobaczyć pierwszego gola z wczorajszego finału, który wyglądał, jakby mecz został sprzedany. :D
[youtube][/youtube]
Szkoda, że tylko pierwsze 30 minut było meeega, potem trochę mecz siadł. Ale i tak się dobrze oglądało.
Kamara ostatecznie zagrał i nie zawiódł, strzelił kontaktową bramkę, na więcej zabrakło trochę szczęścia. :) Chociaż Timbers zrobili więcej okazji i bramkarz Crew grał trochę parodię wczoraj.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 19 cze 2016, 16:41


Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 15 lip 2016, 14:52



:lol2:

Awatar użytkownika
StarsFight
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 4
Rejestracja: 15 lut 2017, 9:40
Reputacja: 0
Kontakt:

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: StarsFight » 08 cze 2017, 10:36

Tego jeszcze nie było!!!

Liga MLS jest już dostępna w Starsfight.com :jupi:

Obrazek

Za dwa dni startuje najbliższy konkurs "USA starcie drugie"
Przystąp do konkursu Daily Fantasy Sports i wygraj atrakcyjne nagrody.

Pula Nagród czeka.

Zapraszamy!!

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6449
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1597

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 28 cze 2017, 10:32

Póki co Nemanja Nikolic na czele klasyfikacji strzelców z 14 bramkami na koncie. Jeszcze kilkanaście kolejek, ciekawe czy zachowa formę strzelecką do końca sezonu.

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6449
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1597

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 28 cze 2017, 11:19

Jak informuje "ESPN", Wesley Sneijder prowadzi zaawansowane negocjacje z Los Angeles FC. Dla tego zespołu 2018 będzie pierwszym sezonem w rozgrywkach. Sneijder ma wkrótce podpisać dwuletnią gwiazdorską umowę, gwarantującą 3,5 miliona dolarów za sezon.

Sport-Club
Junior
Junior
Posty: 10
Rejestracja: 03 sie 2017, 14:01
Reputacja: 0

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sport-Club » 03 sie 2017, 14:25

Mnie bardzo ciekawi jak sobie poradzi w MLS Vako Qazaishvili - w Legii mu sie nie udało - moim zdaniem za mało na niego stawiano - bo chłopak naprawdę ma ogromny talent co nieraz pokazywał już.

WKB
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6449
Rejestracja: 27 cze 2017, 11:06
Reputacja: 1597

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: WKB » 13 sie 2017, 13:26

Kuriozalna czerwona kartka :D


Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 13 sie 2017, 13:41

Właśnie przez takie wały sędziowskie Soccer jaki wszyscy znamy i uwielbiamy nie przynosi już tyle radości co kiedyś.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4374
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 29 sie 2017, 10:58

Los Angeles Galaxy - San Jose Earthquakes 0:3 (Kazaiszwili 45+3' Urena 80' Wondolowski 90+2')
Po raz pierwszy skusiłem się na mecz MLS, zaczynając od derbów Kalifornii. Przeżywająca kryzys ekipa LA Galaxy przegrała u siebie z San Jose Earthquakes, po obu stronach znane nazwiska - w Galaxy Jonathan i Giovani dos Santos, w San Jose znany z Legii Kazaiszwili oraz ponad 30-krotny reprezentant USA Chris Wondolowski. W 1. połowie gospodarze byli częściej przy piłce, ale w 8 min. to piłkarze z San Jose mieli szansę na objęcie prowadzenia - po szybkiej kontrze Kostarykańczyk Urena wyszedł na pozycję sam na sam, ale fatalnie spudłował. 1. połowa nie była zbyt ciekawa, sporo było walki w środku pola, dopiero w końcówce gospodarze zaczęli sobie stwarzać sytuacje. W 38 min. Ghanijczyk Boateng dynamicznie wbiegł w pole karne, ale jego strzał obronił Andrew Tarbell, a w 45 min. Joanthan dos Santos trafił z dystansu w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry prowadzenie objęli goście - Salinas dośrodkował z rzutu wolnego, piłka trafiła do kompletnie niepilnowanego Kazaiszwilego, a były legionista mocnym strzałem zdobył gola. Tuż po przerwie portugalski pomocnik Galaxy Joao Pedro był faulowany przed polem karnym - sędzia podyktował jedenastkę, ale po konsultacji z wideoasystentem słusznie zmienił decyzję na rzut wolny. Bardziej kontrowersyjna była decyzja z 57 min., kiedy to Nathan Smith z Galaxy dostał bezpośrednią czerwień za faul. Przez resztę meczu lepiej spisywali się piłkarze z San Jose - w 72 min. rezerwowy Holender Danny Hoesen dostał dobry cross z głębi pola, ale przegrał pojedynek sam na sam z Jon'em Kempin'em. W 80 min. goście podwyższyli prowadzenie - Urena dostał świetne podanie z głębi pola i w sytuacji sam na sam lekko podciął piłkę nad wychodzącym z bramki golkiperem Galaxy. W końcówce obrona gospodarzy zupełnie już się rozsypała, w doliczonym czasie gry Earthquakes mieli kilak stuprocentowych okazji na zdobycie gola. Urena przegrał pojedynek z bramkarzem, Albańczyk Hyka minimalnie chybił, ale Chris Wondolowski z najbliższej odległości dobił strzał rezerwowego Amarikwy i ustalił wynik na 3:0 dla San Jose.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23299
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6272
Kibicuję: 4rsenal

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 29 sie 2017, 11:52

WiernyKibic pisze: Kuriozalna czerwona kartka :D

Ale ten tenczowy krawat u trenera... :angry2:

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4374
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 lis 2017, 12:58

New York City FC - Columbus Crew 2:0 (Villa 16'-karny, Struna 53'), pierwszy mecz 1:4
Mimo efektownej pogoni i zdominowania meczu piłkarze New York City FC nie zdołali odrobić trzybramkowej straty z pierwszego meczu półfinałowego Eastern Conference. Po obu stronach zobaczyliśmy znane twarze - w drużynie z Nowego Jorku Davida Villę i byłego piłkarza Cracovii Andraza Strunę (na ostatnie minuty na boisku pojawił się też Andrea Pirlo), z kolei w Columbus Crew ghanijskich obrońców Mensaha i Affula. Od pierwszych minut dominowali gospodarze, bardzo aktywny był David Villa. Po tym, jak faulowany był Rodney Wallace był napastnik Valencii i Barcelony pewnie wykorzystał rzut karny. Po okresie zdecydowanej przewagi NYC goście w końcu zdołali oddalić grę od własnej bramki i zaatakować - najlepszą okazję miał Justin Meram, który świetnym strzałem z dystansu zmusił Seana Johnsona do wysiłku. W końcówce 1. połowy gospodarze odzyskali jednak inicjatywę i na bramkę Columbus Crew znów sunął atak za atakiem. Najbliżej zdobycia gola był Maximiliano Moralez, który po dobrym dograniu Wallace'a trafił w słupek. Po przerwie nadal atakowali piłkarze z Nowego Jorku - po dośrodkowaniu Andraza Struny David Villa oddał dobry strzał z ostrego kąta, jednak Zack Steffen skutecznie interweniował, a chwilę później po kornerze strzał Villi zablokował Meram. W 53 min. rozgrywający niezły mecz Andraz Struna złamał akcję do środka i oddał strzał sprzed pola karnego - po rykoszecie od Jonathana Mensaha piłka wylądowała w siatce. Gospodarze wzmogli wysiłki, w 66 min. po indywidualnej akcji prawym skrzydłem Jack Harrison znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale trafił prosto w Steffena. W 70 min. Rodney Wallace efektownie ograł w polu karnym Harrisona Affula i trafił w słupek. W końcówce gracze New York City jakby opadli nieco z sił, być może nie wytrzymując tempa jakie sami narzucili. W efekcie Columbus Crew zdołali uspokoić grę i oddalić ją od własnego pola karnego. Dobrą zmianę dał Gambijczyk Kekuta Manneh, którego szybkie indywidualne akcje sprawiały spore problemy defensywie gospodarzy. W końcówce piłkarze z Nowego Jorku jeszcze raz zaatakowali, w polu karnym gości kilka razy zakotłowało się, ale ostatecznie podopieczni Patricka Vieiry nie zdołali strzelić koniecznego do awansu trzeciego gola.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4374
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 mar 2018, 1:11

Seattle Sounders - Los Angeles FC 0:1 (Rossi 11')
W pierwszej kolejce nowego sezonu MLS nowoutworzona drużyna Los Angeles FC, trenowana przez byłego selekcjonera reprezentacji USA Boba Bradleya, pokonała ubiegłorocznych finalistów rozgrywek. Goście ruszyli w pierwszych minutach do ataku, już w 2 min. po dośrodkowaniu z lewej strony Ghanijczyk Latif Blessing główkował w słupek. Niedługo później po błędzie obrony Sounders sytuację miał Urena, ale zbyt długo zwlekał z decyzja. W 11 min. ekipa z Los Angeles objęła prowadzenie - po przeprowadzonej środkiem boiska akcji i podaniu reprezentanta Meksyku Carlosa Veli gola strzałem sprzed pola karnego zdobył 19-letni Diego Rossi. Po utracie gola Sounders przejęli inicjatywę. Dobrych sytuacji nie wykorzystali Kameruńczyk Nouhou Tolo (strzał obroniony przez Tylera Millera) i Nicolas Lodeiro (Urugwajczyk mając sporo czasu i miejsca w polu karnym uderzył obok bramki). Najlepszą okazję doa gospodarzy w 1. połowie zmarnował w 36 min. Harrison Shipp - po jego strzale z okolic jedenastego metra ofiarna interwencja belgijskiego obrońcy Laurenta Ciman zapobiegła tracie gola przez Los Angeles FC. Po przerwie goście próbowali uspokoić grę, ale wkrótce Sounders znów uzyskali przewagę. Seryjnie wykonywane stałe fragmenty gry pod bramką Millera nie przynosiły jednak efektu, a na kwadrans przed końcem sędzia popełnił chyba błąd nie dyktując karnego na Los Angeles po fauli na Veli. W końcówce w ciągu kilku minut dwie żółte kartki obejrzał Tony Alfaro, osłabiając Sounders, którzy jednak atakowali do końca - na nic się to jednak zdało, piłkarze Los Angeles FC w swoim pierwszym w historii meczu w MLS odnieśli zwycięstwo.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4374
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Major League Soccer

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 18 kwie 2018, 8:39

Atlanta United - New York City FC 2:2 (Garza 30' McCann 57' - Villa 38'-karny, Ring 73')
Kapitalny mecz, jeden z lepszych jakie widziałem w tym sezonie - wymiana ciosów i emocje do końca. Po niemrawym początku w 8 min. pierwszą okazję stworzyli dobie gospodarze - po łatwej stracie NYC przed własnym polem karnym piłkę dostał Darlington Nagbe, ale został zablokowany. W 13 min. odpowiedzieli podopieczni Patricka Vieiry - aktywny w tym meczu Jo Inge Berget potężnie uderzył, ale prosto w Brada Guzana. W 20 min. prowadzenie objąć mogła Atlanta, ale po indywidualnej akcji uderzył obok dalszego słupka. Dwie minuty później gorąco było pod przeciwną bramką - po rzucie rożnym i zgraniu głową Bergeta obok bramki uderzył Alexander Callens. W 27 min. gospodarze sprytnie rozegrali rzut wolny, ale strzał Larentowicza po rykoszecie minął słupek. Kilka minut później Atlanta w końcu objęła prowadzenie - pierwszy strzał obronił jeszcze Johnson, ale przy dobitce Garzy był bez szans. Goście odpowiedzieli szybko - po faulu w polu karnym wprowadzony na boisko chwilę wcześniej David Villa wyrównał z wapna (Guzan wyczuł intencje byłego snajpera Barcy, ale strzał był zbyt mocny). Jeszcze przed przerwą gospodarze trafili do siatki, ale arbiter nie uznał gola (jeden z graczy Atlanty stojąc na spalonym zasłaniał bramkarza). Po przerwie Atlanta wróciła na prowadzenie - w 53 min. strzał Almirona obronił jeszczre Johnson, ale parę minut póniej golkiper New York City był już bez szans przy główce McCanna. Goście rzucili się do odrabiania strat - kilkukrotnie próbował David Villa, jieskutecznie. Dopiero Alexander Ring kapitalnym uderzeniem z dystansu ustalił wynik meczu. W końcówce gospodarze rzucili się jeszcze do ataku, ale nie stwarzali sobie już tak klarownych sytuacji jak wcześniej. Świetne tempo, dużo goli i sytuacji z obu stron - bardzo dobry mecz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”