Pierwsza połowa:(L)oczkerson pisze:Napoli od miesiąca jest słabe i w tym czasie zagrali tylko jeden dobry (choć nie rewelacyjny) mecz przeciwko Udine, gdzie wygrali. Tak punkty tracili. Cavani i Hamsik zamiast rozbijać kolejnych rywali jakby nieobecni, a sam Lavezzi nie jest wystarczającym zagrożeniem, bo jest zbyt mało skuteczny i chaotyczny. Dziś jeszcze Napoli bez Cannavaro, więc spodziewałem się ostrego lania, ale wynik niezły choć nie mam pojęcia jak mecz wyglądał.
Piękne klepanie piłki Bawarczyków, Napoli nie istniało. Trzy bramki Gomeza i Bayern cały czas był stroną przeważającą. Beznadziejny faul Boatenga i po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzeliło Napoli. Cóż można powiedzieć, posiadanie było 68-32 procenta na korzyść Bayernu, totalna dominacja. Mogło być 5-0 i nikt by się nie mógł gniewać.
Druga połowa:
Szybka kontuzja Bastiana i Bayern bez lidera jakoś przygasł. Napoli jeszcze gorsze od grającego na pół gwizdka Bayernu zaczęło grać faul, bardzo faul do tego dorzucili typowy włoski teatrzyk, czerwona kartka dla Badstubera... rozumiem, że tak można sędziować w polskiej ekstraklasie, ale nie w LM. Ogólnie Napoli nic nie pokazało, Bayern stracił dwie bramki na własne życzenie i nie dobił leżącego.
Tak wyglądał mecz.








