NBA... - Strona 29

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 25 lis 2006, 23:16

Yukasz pisze:ja mam nadzieję że uda mi się obejrzeć o 2:00 najlepiej zapowiadający się tej nocy pojedynek San Antonio - Dallas
Udało się :mike:

San Antonio Spurs - Dallas Mavericks 92:95 (23:37, 27:22, 23:15, 19:21)

Co za zajedobra I kwarta w wykonaniu szczególnie Dallas :rydzyk: Mavs wyszli na parkiet tak zdeterminowani aby pokonać odwiecznego rywala że zagrali koncertowo. Bardzo szybko przechodzili z obrony do ataku nastawiając się na kontry, także akcje w ataku pozycyjnym były szybko kończone najczęściej celnymi rzutami. Zresztą San Antonio będąc nieco w szoku tą szaloną koszykówką pozbawioną trochę obrony sami próbowali dorównać dobrze dysponowanemu rywalowi i w efekcie w I kwarcie piłka to była pod jednym koszem by dosłownie za chwilę przelecieć przez siatkę drugiej obręczy. Taki basket to chce się oglądać tym bardziej gdy nasz faworyt wygrywa :P Później tępo nieco siadło i mecze wyglądał tak że San Antonio przez całe spotkanie próbowali dogonić Dallas. Wśród gospodarzy słabo rozpoczęli Tim Duncan, Tony Parker i Manu Ginobili czyli największe gwiazdy jak dotąd robiącego najlepsze wrażenie faworyta do tytułu. Z czasem wraz z nieznacznym spowolnieniem gry Duncan zaczynał wchodzić w grę a najlepiej zagrał w ostatniej odsłonie kiedy to dostawał najwięcej podań od partnerów. Także w IV kwarcie obudził się Parker choć ten praktycznie tylko w niej zaistniał. Ogólnie słabe zawody rozegrała największa gwiazda Argentyny czyli Ginobili jednak on jakoś przez cały sezon nie może się odnaleźć. Zaś jego reprezentacyjny kolega i center Spurs Fabricio Oberto od początku do końca prezentował wysoką formę udzielając się zarówno w obronie jak i w ataku będąc trzecim strzelcem drużyny i najlepszym zbierjącym :shock: :brawo: Gdy na początku meczu nie szło liderom gospodarzy dobrą zmianę dał Brent Barry podrywając kolegów do pogoni za rywalem. Wśród Dallas wszyscy gracze dawali z siebie wszystko i dobrze się zaprezentowali a w szczególności Dirk Nowitzki zdobywca 31 pkt. W III kwarcie zgości nieco uszło powietrze gdy pozwolili gospodarzom na pierwsze i ostatnie prowadzenie w meczu. Jednak po chwili Dallas ponownie zebrali się w sobie lecz tym razem mecz już do końca był wyrównany z nieznacznym prowadzeniem gości. Ostatecznie to właśnie Dallas odniosło cenne i w peni zasłużone zwycięstwo pokazując że słaba forma z początku sezonu spowodowana nienajlepiej przepracowanym okresem przygotowawczym to już przeszłość i Mavs ponownie tak jak liczono przed rozgrywkami stają się jednym z faworytów do mistrzostwa NBA.

Kolejną porażkę zanotowali dziś mistrzowie NBA przegrywając u siebie z Orlando których do zwycięstwa poprowadziła niespełniona w wyniku ciągłych kontuzji lecz wciąż świecąca gwiazda Granta Hilla. Trener Żarów Pat Riley sfrustrowany katrastrofalną formą jego zespołu i kontuzjami które nawiedziły jego zespół będzie starał się pozyskać nowego rozgrywającego. Podobno największe szanse na zasilenie Miami ma ktoś z trójki niezadowolonych z powodu małej liczby minut na parkiecie w swoich drużynach Earl Watson, Damon Stoudamire lub Tyronn Lue.

Powracający po opuszczeniu dwóch meczów spowodowanych zabiegiem zęba Allen Iverson rzucając 46 pkt poprowadził Philadelphię do wygranej z Bykami 123:108. Chicago zanotowało szóstą porażkę z rzędu w trwającej jak co roku serii wyjazdowej wymuszonej występami słynnego cyrku Ringling Bros And Barnum & Bailey, który regularnie w listopadzie zajmuje Chicagowską halę. I jak co roku, tak i tym razem Byki podczas tej serii spisują się fatalnie przeważnie nie odnosząc w tym okresie ani jednego zwycięstwa :!: Jakby tego było mało to jeszcze warta 60 mln nowa gwiazda Chicago Ben Wallace nie zdobył dziś ani jednego punktu i nie zaliczył ani jednej zbiórki. Po raz ostatni takie spotkanie Big Ben zanotował w 1999 roku. Trzeba mieć nadzieję że po jostatnim już wyjazdowym dzisiejszym meczu z NY i powrocie do swojej hali, Chicago wreszcie się przebudzi i zacznie wygrywać bo skład mają na tyle dobry by stac się jedną z lepszych drużyn ligi :wink:


Coś o pierwszym Polaku w NBA:

Trybański zwolniony z Tulsa 66ers

Wszystko wskazywało na to, że Cezary Trybański (27 lat, 218 cm) spędzi drugi sezon w zespole z D-League - Tulsa 66ers. Władze klubu postanowiły jednak inaczej i zwolniły Polaka. Nasz rodak grając w poprzednich rozgrywkach dla 66ers wstąpił w 45 spotkaniach (15 razy w pierwszej piątce). Na boisku średnio spędzał 16 minut i w tym czasie zdobywał 3.5 punktu, zbierał 3.3 piłki i miał 1.93 bloku. Oprócz Trybańskiego zwolniono również Tony Gipsona oraz Nate'a Williamsa. Minionej nocy była już drużyna Polaka rozpoczęła nowy sezon od porażki z RimRockers 95:98.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 28 lis 2006, 7:34

Dzisiejsze mecze zapowiadały sie bardzo elektryzująco i nie zawiodły.

76ers raczej byli dzisiaj faworytami mimo gry na Florydzie z Żarami. Jednak zawiedli :roll: Moze nawet więcej. Gore wzieła ambicja Iversona, ktory rzucał wszystko co popadło, mimo, ze nie wychodziło mu to, bardzo czesto. Oddał 37 rzutów z gry, szkoda, ze trafił tylko 17... 45 punktów robi wrazenie, ale styl napewno nie. Pozostali zawodnicy pierwszej piąthi 76ers oddali takze 37 rzutów z jeszcze gorszym skutkiem Obrazek
Miami za to dzisiaj zagrało bardzo skutecznie i do tego wszyscy grali dla zespołu. Wygladało to jak pojedynek Miami-Allen Obrazek
Zawodnik meczu...chyba Mourning, u którego widac ogromny wzrost formy. 14 punktów, 5 zbiorek i :arrow: 7 bloków Obrazek Wygrali walke pod koszami mimo braku Shaqa, a skutecznosc blisko 30% lepsza. Czyzby powrót Miami. Tak szybko :idea:

Dallas - Timbervolwes
Mecz, w którym nieczego nie zabrakło. Mimo tego, ze Mavs 15 punktami po 3 kwartach, to w koncówce ostro zostali zmuszeni do wysiłku. Przy stanie 74-84 dla Mavs Wilki odrobili strate i mogli wyjsc na prowadzenie. Troche zabrakło w koncówce zimnej krwi.

Bez niespodziank w kolejnym pojedynku na Florydzie, mimo, ze do Orlanodo przyjechali liderzy NBA Utah Jazz. Gospodarze zagrali zespołowo, a błyszczał Howard. Utah przegrało drugi mecz z rzedu i powoli chyba beda kierowac sie w środek swojej konferencji. Z drugiej strony Magic objeli prowadzenie na wschodzie.

Kolejnej niespodzianki dzisiaj dokonali Warriors, tym raze dosc zdecydowanie wygrali z Ostrogami 11-102. Przewazali przez wiekszosc spotaknia, mimo tego, ze Spurs czest sie zblizali, cy doprowadzali do remisu, to trudno było oczekiwac, ze pokonaja dzisiaj Warriors. swietny mecz rozegrał Richardson. Rzucał dzisiaj trojki z 8, moze nawet sporo panad 8 metrów. Świetnei takze zagrał Biedrins. Spurs zostali pokonani dzieki świetnej skutecznosci własnie za trzy punkty.
Co by nie mowic to GSW leja wszystkich na zachodzie. Spurs, wczesniej liderów NBA Jazz, a jeszcze wczesniej Dallas. Szkoda, ze z średniakami sobie radza bardzo przecietnie.
Dzisiaj wieczorem graja Jeziorowcy i licze, ze wygraja z Bucks... Ostatni zagral iabrdzo dobrze szczegolnie Smush. Kobe i Lamar traca sporo mniej pilek niz jeszcze tydzien temu. troche zawodzi jeszcze skutecznosc, ale mam nadzieje, ze i to poprawia. Ciekawe takze na kogo postawi tym razem Phill. Czy Kwame czy Bynum. Obaj graja w kratke, raz ten jest mocnym punktem LAL, raz drugi, choc pewniej po kontuzji wyglada Brown. Świetnie sie wprowadza nasz debiutant Jordan... oby był w 40% tak dobry jaak M.J.23 :roll:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 01 gru 2006, 18:57

BDSSP - Top 50 Most Spectacular Dunks - Part 1


BDSSP - Top 50 Most Spectacular Dunks - Part 2


BDSSP - Top 50 Most Spectacular Dunks - Part 3


BDSSP - Top 50 Most Spectacular Dunks - Part 4


BDSSP - Top 50 Most Spectacular Dunks - Part 5


BDSSP - Top 50 Most Spectacular Dunks - Part 6


BDSSP - Top 50 Most Spectacular Dunks - Part 7



Trochę info:

:arrow: Ben Wallace, center Chicago Bulls nabawił się w sobotę kontuzji - uszkodzenie więzadła i kości prawej dłoni. Po dokładniejszych badaniach okazało się, że kontuzja jest poważniejsza niż wcześniej zakładano. Nie wiadomo ile czasu zajmie ‘Big Benowi’ rehabilitacja.

:arrow: Przedstawiciele obecnych Mistrzów NBA – Miami Heat rozmawiają z Los Angeles Clippers na temat wymiany Corey’a Maggette. Maggette jest w Clippers zaledwie rezerwowym, a Heat szukają wzmocnień po nie najlepszym początku sezonu. Ponadto, w szeregach „Żaru” znajdują się zawodnicy idealni do wymiany za tego właśnie gracza. James Posey oraz Antoine Walker grają na tej samej pozycji, a poza tym mają kontrakty o zbliżonej do umowy Maggette’ego wartości. Kontrakt skrzydłowego Clippers upływa po tym sezonie, posiada jednak opcję przedłużenia do rozgrywek 2008/09.

:arrow: Dzisiejszej nocy Kobe Bryant przeciwko Utah Jazz (132:102) rozegrał kapitalne spotkanie. Zanotował 52 punkty (19/26 z gry) i walnie przyczynił się do okazałego, bo 30 punktowego zwycięstwa nad podopiecznymi Jerry'ego Sloana. Lider "Jeziorowców" szczególnie udaną miał trzecią kwartę, w której trafił wszystkie dziewięć! rzutów z gry i łącznie tylko w tej odsłonie meczu zdobył 30 punktów. Wyrównał tym samym własny rekord kariery pod względem liczby rzuconych "oczek" w jednej kwarcie.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 01 gru 2006, 23:08

Lakersi wygrali walke pod tablicami, co w tym sezonie przeciwko trio Kirilienko- Okur - Boozer jest bardzo trudne. To jeden z głwonych czynników, ktore nam pozwoliły wygrac jakze wanzy mecz i zrewanzowac sie za porazke z Jazz. Wazne takze było przebudzenie Bryanta, bo to co pokazał w meczu z Buck wołało o pomste. Jeszcze do dzisiaj nie wiem jak przegrali ten mecz... Świetna skutecznosc rzutów za 2 - 73 % to nie to co z Kozłami (11). Tylko 3 straty dwojki liderów Odom(2)-Bryant(1) to takze ewenement w tym seoznie. Wyglda to bardzo dobrze tylko jeszcze, zeby utrzymac równa formę przez wiekszosc meczy, bo narazie raz jest lepiej raz gorzej. Dobrze zaczyna sobie pogrywac Farmar, takze Evans rozegrywa ostatni dobre spotkania. Przebudził sie wreszcie Turiaf, a na swoim ostatnio bardzo wysokim poziomie zagrał Parker :twisted:
LAL pokonali liderów NBA az 30 punktami i ten wynik robi ogromne wrazenie. Jeziorowcy ciagle sa w czubie Zachodu i byc moze zostana wkrótce liderami, choc szykuje sie bardzo trudne dni w okresie 10-15 dwa razy Huston + Spurs + Mavs...

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 03 gru 2006, 11:18

piękne akcje dzisiaj

-> zblokować Kobiasha to trzeba jednak być dobrym :P

-> monster block Mourninga woooooow !

-> King James... jajo nawet nie probował tego bronic :D

-> trzeba przyznać ze Melo w tym sezonie pieknie gra

-> Posey na farcie...


Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 04 gru 2006, 1:50

Kolejne derby Los Angeles i kolejne zwyciestwo Lakers :twisted: Tym razem w hali Clippers, Jeziorowcy pokonali gospodarzy 97-88. Zwyciestwo zapenił duet Odom- Bryan. Pierwszy zdobył 18 drugi 29 punktów. Dobrze wspomagali ich Parker(głownie pierwsza czesc spotkania) i rezerwowy Radmanovic. Dobrze pod koszem radzi sobie takze Brown, slabiej Bynum... Lakersi teraz zagraja cztery mecze we własnej hali i niewyobrazam sobie, aby ktorys z nich przegrali. Szczegolnie ten z Ostrogami bedzie bardzo wazny i rozpocznie cykl spotkan bardzo wymagajacych przeciwników pod rzad..

Mistrzowie NBA wygrali bardzo szczesliwie, poraz pierwszy w tym seoznie na wysokosci zadania stanal Jason Williams i to gownie dzieki niemu i oczywiscie Wade'owi Żary wygrali jednym punktem. Swoj udział miał takze Mourning :arrow: 7 bloków i 7 zbiorek oraz Walker...

Tempa nie zwalniaja Nuggets. Na pietnascie spotkan tylko w 3 nie udało im sie przekroczyć granicy 100 pkt w meczu. to robi wrazenie, jednak z drugiej strony takze sporo traca. Carmelo wystrzelił wreszcie na maxa i to moze byc jego sezon, swietnie wspomagaja go Smith i przedewszystkim pod koszem Camby :arrow: wczoraj 15 zbiorek, po 5 asyst i blokow. Świetnym uzupełnieniem jest takze Miller, debiutant Diawara, doswiadczony Boykins, czy kolejni obcokrajowcy Najera oraz Kleiza, ktory w tym sezonie zrobił ogormny postep do tego co prezentował czy chciał pokazac wczesniej.

Ważne zwyciestwo odniesli Huston i to bardzo wysokie nad ekipa Lebrona. 81-63 jednak mowi samo za siebie, obie ekipy zanotował bardzo slaba skutecznosc rzutów. Wygrały takze Ostrogi, głownie dzieki świetnej dyspozycji Bruce Bowena :arrow: 6 celnych 3-ek. Trojakmi takze wyroznili sie Nocioni i Gordon z Bulls w wygranym meczu z Wizards.

Vince Carter rzucił 41 punktow przy bardzo dobrej skutecznosci w kazdym elemecnie, a Nets pokonali ekipe Iversona 112-107.
Wygrna zapisali takze liderzy NBA Utah Jazz.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 09 gru 2006, 12:22

Słyszeliście że Iversona odchodzi z 76-ers :shock: już nie zagra dla 76 :roll: Nie wzioł ostatnio udziału w meczu, a klub poinformowałe ze to koniec ich przygody :shock: Wali komuś ? najlepszy koszykarz 76ers od lat, symbol tego klubu... Chyba konflikt nie jest mały.

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 09 gru 2006, 13:06

Zaza pisze:Słyszeliście że Iversona odchodzi z 76-ers Shocked już nie zagra dla 76 Rolling Eyes Nie wzioł ostatnio udziału w meczu, a klub poinformowałe ze to koniec ich przygody Shocked Wali komuś ? najlepszy koszykarz 76ers od lat, symbol tego klubu... Chyba konflikt nie jest mały.
:shock: :shock: na prima aprilis chyba troche za wczesnie weic pozostaje tylko przyjac to do wiadomosci :shock: konflikt raczej jakis wystapil zreszta jak to okreslil prezes Sixers "Oddamy Allena do innego klubu. Wydaje mi się, że nadszedł czas, aby się pożegnać. Nie ma sensu dłużej się męczyć." :shock: ciekawa sprawa ;) Denver, Boston, Cleveland, Houston i Minnesota wyrazily chec pozyskania Allena ;)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 09 gru 2006, 13:16

Spyrczak ale słusznie zauważyłeś "meczyć" - pytanie kto sie bardzie meczył :roll: Bo od lat Allen ciągną ten zespoł, wiedomo ze był od niego "uzależniony"

Houston ? Wtedy by sie działo - Yao, Lebron i Iversona :twisted:

Mercato NBA :lol: Ale ja bym go widział obok Flasha w Miami :] albo LAL :] Najważniesz by wybrał klub w którym coś osiągnie, i bedzie tylko jednym z ogniw a nie klub który bedzie znów uzależniony od jego gry. I wynik będzie zależało od dyspozycji Iversona. Ale i tak szok że opuszcza 76ers

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 09 gru 2006, 13:26

No nie da sie ukryc ze Iverson ciagnal przez dlugie lata ten team do przodu i to na jego barkach spoczywalo konstruowanie akcji i jednoczesnie nie zadko konczenie ich ;) wiec tak jak wspomniales dobrze byloby gdyby wybral klub w ktorym owszem spelnialby wazna role w zespole ale zadania spelnialaby cala druzyna a nie tylko AI ;) w sumie najchetniej widzialbym go u boku Bryanta i Odoma w LAL 8) ahhh to by byla maszyna do wygrywania 8)
Zaza pisze:Houston ? Wtedy by sie działo - Yao, Lebron i Iversona Twisted Evil
Lebron James gra w Cleveland a nie w Houston ;) przynajmniej narazie :P ale jakby do nich dodac McGrady'ego no to wtedy szacuneczek ;)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 09 gru 2006, 13:32

Racje ! mój błąd nie Lebron a Trace McGrady :twisted: Ale fajnie by było go tez zobaczyc w LA. Iverson ma taka marke w NBA że bedzie o niego na 100% walka, oby wybrał klub który bedzie mu gwarantował coś wiecej niż magiczna pensje :P a nie wiem co mówia przepiszy ? On może teraz dowolnie zmienić klub i spoko ?

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 09 gru 2006, 13:51

Czytałem o tym domniemanym odejściu Iversona. Przecież jeżeli odejdzie to cała drużyna się posypi,e bo 75'ers wygrywają co by tu nie mówić głównie dzięki niemu ;) Przecież gra tam już od 11 lat iw szczerze wątpie, aby odszedł. Niby zainteresowana nim jest Minnesota, a Garnett nawet już się wypowiadał na ten temat :roll:

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 09 gru 2006, 14:29

Zaza pisze:a nie wiem co mówia przepiszy ? On może teraz dowolnie zmienić klub i spoko ?
Hmm nie wiem na 100% ale przez cala runde zasadnicza chyba zawodnicy moga zmieniac pracodawcow, w momencie rozpoczecia play-offow transferow wykonywac juz nie mozna ;) ale oczywiscie moge sie mylic ;)
lisek_chz pisze:Niby zainteresowana nim jest Minnesota, a Garnett nawet już się wypowiadał na ten temat Rolling Eyes
Nie tylko Kevin ;) Paul Pierce tez juz sie wypowiedzial na temat odejscia Iversona i zainteresowaniu jego osoba przez Celtow: "Świetnie, na pewno zaczęlibyśmy lepiej grać." ;)

Szkoda tylko ze nie mam mozliwosci ogladania meczy NBA w telewizji :( wkoncu jest to koszykowka w najlepszym wydaniu a Eurolidze czy tez PLK duzo jeszcze brakuje :?

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 09 gru 2006, 17:40

Zaza pisze:On może teraz dowolnie zmienić klub i spoko ?
Może ale tylko na zasadzie wymiany za innych graczy i to do rozpoczęcia All Star Weekend, więc czasu jeszcze trochę jest. W NBA nie ma czegoś takiego jak wykupywanie kontraktów zawodnika jak to jest w piłce nożnej. Najprawdopodobniej wraz z Iversonem odejdzie jeszcze 1, 2 innych mniej przydatnych graczy a cały transfer w sumie obejmie kilku grajków, niewykluczone że wezmą w tym udział więcej niż dwa kluby i każdy będzie robił dobrą minę do złej gry bo pewnie tylko przyszły klub Iversona na tym skorzysta. Jak dziś nie widziałem Iversona w składzie Philadelphii to wiedziałem że odejście ich lidera jest przesądzone. Jednak bardzo wątpię żeby przeszedł on do Lakersów tym bardziej że to drużyna Bryanta i jest jeszcze tam Odom, który też słabym graczem nie jest więc kolejny super strzelec mógłby tam przynieść więcej złego niż dobrego. Iverson przez lata był niekwestionowanym liderem Phili i nie sądzę żeby usuwał się w cień na rzecz Bryanta przez którego walkę o pozycję lidera z Shaqiem odszedł ten drugi. Tak więc dla mnie ten transfer nie wchodzi w grę, bo Bryant też nie będzie grał dla Iversona. A zbyt dużo gwiazd w jednym zespole to prędzej zaszkodzi niż przyniesie spodziewane efekty.
Zaza pisze:Wali komuś ?
Najprawdopodobniej Iversonowi właśnie znudziło się ciągnięcie drużyny tym bardziej że grają oni teraz bardzo słabo. Tak wielki gracz z pewnością chciałby zdobyć tytuł lub chociaż otrzeć się o niego a nie oszukujmy się w Phili nie ma na to szans. Wg mnie w wymianie z Iversonem w roli głównej nie będzie uczestniczyła żadna dobrze prezentująca się drużyna. No bo po co zmieniać coś co obecnie dobrze funkcjonuje :?: Dlatego wątpię żeby Iverson przeszedł do Houston bo tym wg mnie bardziej przydałby się tam typowy rozgrywajek mający dużo asyst niz strzelec. Przecież jest tam T-Mac i najlepszy chyba obecnie center ligi Yao i to na nich powinna opierać się gra. Więc to raczej mao realne.

Dla mnie Minnesota powinna zrobić wszystko żeby ściągnąć Iversona. U Wilków jest jeden z najlepszych graczy ligi Garnett ale ta drużyna ostatnio bardziej traci na swojej wartości niż zyskuje i jeśli nie dokonają oni jakiegoś spektakularnego transferu stracą Kevina i sięgną dna. A Iverson pasowałby wg mnie do Minnesoty - wysoka i niska gwiazda dobrze by się uzupełniała tak jak to miało miejsce przed laty gdy zgrany a zarazem bardzo silny duet Garnett tworzył z Marburym.

Nie zdziwię się jeśli Iverson powędrowałby do Chicago tym bardziej jeśli mieć na uwadze to jaki postęp ta drużyna poczyniła w ostatnich latach i jakich zawodników sprowadzała - Big Ben, PJ Brown. Tylko że w Bulls jest rozgrywajek Heinrich i pewnie musiałby powędrować do Philadelphii bo ich gra kłóciłaby się nieco, no chyba że młodszy Amerykanin skupiłby sie tylko na prowadzeniu gry i asystowaniu, podczas gdy obecnie to on w dużej mierze ciągnie ten zespół. Ale Phila nie odda przecież Iversona za cieniasów i taki Heinrich wraz z jakimś niezłym rezerwowym przydałby się temu zespołowi gdy zabraknie tam obecnego lidera. Wtedy Heinrich mógłby tworzyć niezły duet z Webberem który ostatnio narzekał na małą liczbę minut na parkiecie. Tylko czy Byki oddadzą swoją gwiazdę zamian za podstarzałego gracza, więc może odeszliby jacyś inni też nieźli gracze.

Tez prawdopodobny wydaje się być kierunek Bostonu który bardzo zawodzi. Pewnie nie do ruszenia u Celtów bedzie Paul Pierce ale taki Szczerbiak jako dobry strzelec przydałby się Phili żeby zastąpić ich lidera. Jak jeszcze w Bostonie wszyscy by się wykurowali - Olowokandi i Theo Ratliff to wraz z Piercem i nowym Iversonem Boston z dnia na dzień stałby się drużyna mogącą namieszać w lidze, jednak mało realne byłoby mistrzostwo NBA.

Podobno Sacramento wyraziło też chęć sprowadzenia Iversona. Pewnie odbyłoby się to kosztem rozgrywającego Mike'a Bibby'ego. Osobiście nie przepadam za jeszcze wciąż graczem Phili i nie chciałbym aby zasiliłby on Kings. Już zdecydowanie wolałbym żeby do Sacramento powrócił Webber.

Może jeszcze Denver gdzie Allen wraz z Carmelo Anthonym tworzyłby jeden z lepszych niskich duetów w lidze.

Z drużyn które wymieniłem na miejscu Allena wybrałbym Minnesotę. Ciekawe tylko czy on będzie chciał przenosić się na Zachód do dziury jakim jest miasto drużyny Wilków. W Phili zapewne ma wielu przyjaciół i z np Bostonu czy Chicago miałby do tam o wiele bliżej.

Należy jeszcze pamiętać że Iverson groszy nie zarabia (choć im jest sie starszym zawodnkiem tym limit na zarobki jest niższy) a w NBA jest salary cup czyli drużyny nie mogą wydawać na pensje dla grajków więcej niż jest to odgórnie ustalone. Przyszły klub musiałby oddać zamian gracza o niemałym kontrakcie żeby zrobić miejsce dla Iversona. Allen nie zgodzi się grać za najniższą pensję bo jeszcze taki stary nie jest i ma czas na powalczenie o tytuł, nie jak to miało miejsce w przypadku Malone'a czy Paytona którzy godzili się grać w Lakersach za przysłowiową czekoladę żeby tylko odnieść upragniony sukces.

Teraz zapewne rozpocznie się licytacja i skorzysta na tym ten kto da więcej 8)

spyrczak pisze:Szkoda tylko ze nie mam mozliwosci ogladania meczy NBA w telewizji wkoncu jest to koszykowka w najlepszym wydaniu a Eurolidze czy tez PLK duzo jeszcze brakuje
Zawsze możesz oglądac w necie :P

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 10 gru 2006, 14:54

Jesli Allen zamieni 76'ers na Wilki, to jasno mozna bedzie stwierdzic, ze Minnesota wszystko zrobiła, zeby go sciagnac. W jakim meczu tak naprawde doszło do konfliktu Allena. W przegrnaym z Lesnymi Wilkami. Allen wtedy trafiał bardzo mało, a trener go posadził na ławce i mina wskazywała wtedy, ze Ivesron wybuchnie. Nastepstwa bardzo szybko tego przyszły. Philadelphia nei ma paczki na Mistrzostwo, a Allen nie chce byc kolejnym Wielkim bez pierscienia.
Najblizej jest mu oczywiscie do Minnesoty, gdzie podobne rozterki ma K.G. a przybycie Iversona napewno pozwoliłoby zaotrzymac Kevina.
Osobiscie wolałbym go widziec w LAL, jednak blisko jest takze Garnett, a ten bardziej mi pasuje do Jeziorowców. Allen i Kobe w jednym zespole, mozliwe tylko, ktory z nich zajałby miejsce "1" Iverson tego nie lubi, a Kobe sobie na tej pozycji nie radzi tak jak na 2.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”