Artykuły prasowe warte przeczytania - Strona 29

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18695
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2278
Kibicuję: AC Milan

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 14 lis 2013, 22:35

Zarzuciłeś mi to, że optuję za ogłupianiem społeczeństwa (ewentualnie, że jest na to moje przyzwolenie) poprzez tematy o tęczy czy matce madzi.Nigdzie nie napisałem, że mi to odpowiada, że to dobra linia mediów.Wręcz przeciwnie, wkurwia mnie jak oglądam informację i widzę mielone po raz milionowy tematy o katastrofie smoleńskiej, matce madzi czy tęczy ponieważ te tematy nie mają wpływu na moje życie, nie pchają go do przodu stąd też wyłamuję się ze schematu, w który chciałbyś mnie wpisać.
W dodatku zgodzę się, że ludzie gadają o tym co im rzucą media, tyle, że to dalej nic nie zmienia w tezie, którą postawiłem wcześniej - ludzie nadal rozmawiają o sprawach mało istotnych.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 14 lis 2013, 22:39

No EnJoy dalej powinienes wywód pociągnąć... A rozmawiają bo? media im takie tematy serwują i sie kółeczko domyka! Kto więc winny? Zapracowane, zabiegane społeczenstwo próbujące na meksyku Europy związac koniec z koncem, nie mające czasu, czasem chęci, a czesto i kasy aby wziąc co dzien do ręki jakąs powazniejszą gazetę ? Czy opływające w kase media które serwują im taka papkę? Odpowiedz masz w swoim własnym poscie wyzej.
Pozdro.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8566
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 806
Lokalizacja: Blue Moon

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 14 lis 2013, 22:53

masacra pisze:A Ty i Ryba powielacie ta narracje co mnie troszke niepokoi.
Z PKB wielkiej sensacji się nie zrobi,ot kilka słupków i wykresów,jakaś wypowiedź nudnego ekonomisty czy polityka.PKB Ukrainy oglądalności czy sprzedaży nakładu nie podniesie,matka Madzi wprost przeciwnie.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26842
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6703

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 14 lis 2013, 23:24

czarny samael pisze:Popatrz na obecnie dwie największe partie w Polsce. Przecież je w ogóle ciężko określić, a jak już przyjdzie co do czego, to tak naprawdę wiadomo że PO to nie PiS, a PiS to - jak hardcorowo by to nie brzmiało - narodowi socjaliści. PiS nie jest prawdziwą prawicą, a PO ma to szczęście że do centrum wszystkich idzie na chama wepchać.
Ja to wiem, Ty to wiesz, ale skąd człowiek robiący na lince produkcyjnej ma to wiedzieć, skoro mu od x lat trąbią w mediach, że PiS to prawica, a PO to fajna partia od wszystkiego?
czarny samael pisze: Nie, ja po prostu stwierdzam co się sprzedaje, a gdyby matka Madzi się nie sprzedawała (czytaj: nie podnosiła sprzedaży gazety i numery z nią nie miały wyraźnie lepszej sprzedaży od innych w podobnej sytuacji), to by jej nie było. I gdyby ludzi tak pasjonowała kwestia PKB, to to gazety prawne i ekonomiczne przynosiłyby największe zyski i TV podbierałaby te tematy żeby podwyższyć oglądalność i zarabiać więcej z reklam.
Popełniacie jeden poważny błąd. Mama Madzi nie królowała w mediach dlatego, bo ludzie się tym interesowali, tylko dlatego, że to jest kapitalny temat zastępczy. To tak jak z tymi serialami paradokumentalnymi: są oczywiście ludzie, którzy to lubią, może nawet są tacy co biorą to na poważnie, ale generalnie każdy wie, że to jest poziom filmów C. Tylko, że w tym czasie antenowym raczej za dużej alternatywy nie ma, więc w końcu w co drugim domu taki program leci. Analogicznie do wiadomości. Co człowiek ma oglądać, skoro na każdym kanale wali mu przez cały dzień Madzia, Lemański, tęcza czy inne Pendolino. Jak ma się taki gość przebić przez ten natłok szamba do poważnej informacji? Mądry człowiek znajdzie to co mu pasuje w internecie, ale nie każdy skończył studia. Sprawy ekonomiczne są podawane takim językiem, że nie wiem czy mi obrażają siostrę, czy na kawę zapraszają. Sucha informacja o PKB Ukrainy nikogo nie obchodzi, ale jej skutek na portfele Polaków już zainteresowałby niejednego. Pojawiła się kompletna dysproporcja pomiędzy tym co ważne, a pierdołami. Teraz informacje z tego artykułu od franza to mają góra trzy minuty w faktach, a reszta jest zapychana pierdołami na temat faszyzmu, globalnego ocieplenia czy innych spraw drugiej kategorii. I dziw potem, że wiara nie wie co z budżetem, skoro nigdzie nie zostało to wyjaśnione, za to wie ile waży mama Madzi, bo ta informacja była wałkowana pierdyliard razy przez każdego możliwego eksperta. Dla mnie to nie jest problem: telewizji nie oglądam. Ale nie każdy ma dostęp i czas, żeby szperać w necie informacji.
Kiedyś - tu odniosę się do postu masacry - było łatwiej. Afera Rywina zrobiła wrażenie. Afera starachowicka również. Ale już ta Lepperem była widocznie mniej popularna, hazardówka została uznana prawie za normę. Po prostu takie wydarzenia straciły na znaczeniu, bo ludziom spowszedniały.
A to już jest kompletna bzdura. Afera Rywina zrobiła wrażenie, bo przypasowała do skompromitowania SLD i o niej się trąbiło tak, jak trąbi się teraz o Madzi. Afera hazardowa została sprowadzona do histerii Kaczora, a handlowanie głosami z KGHM w tle opisane jako chleb powszedni. Te tematy wyciszono, ośmieszono i sprowadzono do mało poważnej historii, bo pasowało to pewnym ludziom.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 14 lis 2013, 23:56

1.Media sprzedają to co ludzie kupią chętniej. Nie bez przyczyny tabloidy mają z reguły większa sprzedaż od poważniejszych pism.

To co mamy teraz, jest jedynie efektem sprawdzania rynku przez lata. 10 lat temu miałeś lepiej zbilansowany podział informacji, jednak drogą ewolucji, pozostawały na antenie jedynie te programy które ściągały reklamodawców i widzów, w ten sposób doszliśmy do punktu w którym już jeden styl wygrał. I jest to matka Madzi. Pewna ilość podobnych historii wygrała z pewną ilością informacji budżetowych i około finansowych - my obserwujemy jedynie efekt tej ewolucji.


2.Dziś już żadna afera nie zrobi takiego wrażenia. Afera Rywina było bodaj pierwszą tak silną w czasach 24-o godzinnych telewizji informacyjnych. Ta orlenowska już była mnie popularna, ta która wg powyższego schematu miałaby być popularna bo na rękę Po, czyli prowadzona przez Czumę, czy nawet ta Kalisza już praktycznie nikogo nie obchodziły.

Handlowanie głosami w KGHM padło też dlatego, bo nawet nie miał tego kto krytykować. PiS z żoną Hoffmana słabo na tym wypadał, SLD nie wypadało, a Twojego Ruchu i PJN ostatnio mniej w mediach. Tak czy inaczej - to już naprawdę nikogo nie rusza tak jak za czasów Rywina. Przecież o hazardowej przez kilka tygodni mówiło się prawie non-stop i tąpnięcia w sondażach nie było, a te SLD spadły na łeb na szyję. To był znak, że temat "nie chwycił" na podobnym poziomie.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 15 lis 2013, 11:39

Takie małe post scriptum do tej dyskusji:
Zamiast więc bawić się w kolejne ograniczenia po kolejnych marszach, dajmy po prostu władzy prawo decydowania, kto może demonstrować, a kto nie. Władzę przecież mamy dobrą, demokratyczną. Nikogo niesłusznie nie skrzywdzi. Zresztą: dość wiecowania, zabierzmy się do pracy.
Bez wyszukiwania w necie, zgadnijcie z kogo to cytat. Nie nie, to nie Trybuna Ludu, ani Komsomolska Prawda - choć też blisko :wink:

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26842
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6703

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 15 lis 2013, 11:48

http://wyborcza.pl/1,75478,14605790,Nag ... azety.html

Masz jeszcze jakieś wątpliwości co do bezstronniczości i złych zamiarów autorki tego tekstu? Nagroda tolerancji, czaisz?

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 15 lis 2013, 11:52

Ej miało być bez google, no i tak było łatwe.
Boromir pisze:Nagroda tolerancji, czaisz?
No pewka, że czaje.

No Pasaran Legia Warszawa! :lol:

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 16 lis 2013, 15:41

OK - czas na dzienną dawek tzw. faszyzmu i "brunatnej fali":
Strachofrenia

Chwyt retoryczny „ależ mi przykro przez tego drugiego” jest równie stary i równie skuteczny jak sztuczki ze złym i dobrym policjantem albo optyczne obniżanie cen o 10 zł końcówką 99 groszy. Swego czasu opiniotwórcze media i tzw. autorytety III RP wiele nim wygrywały. Dobrym przykładem służy tu Adam Michnik, który − pisałem o tym w „Michnikowszczyznie” − z jednego z najodważniejszych opozycjonistów w PRL zmienił się w III RP w człowieka demonstracyjnie strachliwego, w każdym tekście opisującego czego i kogo się boi. Proste: gdy propagandysta mówi „nienawidzę cię” łatwo mu odpowiedziesz, gdy mówi „boję się ciebie” każda odpowiedź staje się zła.

Przykład guru znalazł licznych naśladowców. Salony, tak jak bały się „człowieka z nadziei”, gdy jeszcze był „człowiekiem z siekierą” i „katolickiego ajatollacha” Niesiołowskiego, zanim go Kaczyński nie pogonił z list PiS-u, tak i bały się potem Olszewskiego, listy Wildsteina, IV Rzeczpospolitej… Pani Szumowska bała się ludzi, którzy bezpośrednio po Tragedii Smoleńskiej przyszli pod prezydencki pałac, ktoś tam inny bał się, czy jadący za nim nocą samochód to nie bojówkarze od Kaczyńskiego, oberguru oczywiście nieodmiennie bał się mleczarza i pukania do drzwi o szóstej rano… „Parszywe uczucie, żyć w strachu” − mówi w Blade Runnerze do swego tropiciela replikant Leon. A autorytety III RP żyją w stanie nieustannego dygotu goleni już prawie ćwierć wieku. Cała ich historia to historia strachu: od strachu przed dyktatorskimi zapędami i antysemityzmem tego chama z siekierą Wałęsy, aż po strach przed sektą smoleńską, „brunatną falą”, Macierewiczem, no i oczywiście Kaczyńskim. Kaczyńskim, który jest strachem wszystkich strachów, potworem zupełnie nadprzyrodzonym, który jak ojciec Pio potrafi być jednocześnie w Krakowie i w Warszawie, i jak bohaterka powieści Kinga umie samą myślą, na odległość, podpalić nawet tęczę. I to będąc żałosnym, skończonym i definitywnie przegranym.

To, co miało być skutecznym propagandowym trickiem, wymknęło się spod kontroli i przerodziło w rzeczywistą histerię (trudno zresztą wyważać, ile w tym było cynizmu, a ile rzeczywistej bezrozumności od samego początku − wielu „nawróconych” z michnikowszczyzny mówiło mi, że naczelny na przełomie dekad 80/90 naprawdę żył w przerażeniu rychłym powrotu wolnej, przedwojennej Polski, z gettem ławkowym i bojkotem żydowskich sklepikarzy). A histeria, w przeciwieństwie do umiejętnie dozowanej obawy, już nie przekonuje. Śmieszy.

Śmieszy tym bardziej, że nazbyt parciana jest retoryka, którą usiłują wszyscy propagandyści połączyć swe strachy w jedno. Jeśli się z poważną twarzą, uporczywie powtarza, że „narodowcy to ideowe dzieci” Kaczyńskiego, albo nawet oznajmia tonem poważnej politycznej analizy, że na czele tego odradzającego się ruchu stanie prawdopodobnie Macierewicz, to to jest już coś więcej niż głupota godna tej cytowanej przeze mnie kiedyś pani doktor od genderu, co odkryła, że „Kaczyński to endek, on sobie przecież na ścianie powiesił Piłsudskiego”. To jest już demonstracyjna pogarda dla jakiejkolwiek racjonalności dyskursu.

Nawet oficjalnie wyrażone pochwały Komendanta Stołecznego policji dla służby porządkowej Marszu Niepodległości, nawet trzeźwiące słowa samego Tuska, nie mówiąc już o takim drobiazgi jak plan Warszawy, który uparcie pokazuje, że ani ulica Skorupki, ani Plac Zbawiciela nie leżały na trasie tegoż Marszu, nie są w stanie wybić chórów medialnych autorytetów z transu. Cóż dopiero logika, wskazująca, że gdyby to nie grasujące wokół niego grupki zadymiarzy, ale rzeczywiście sam Marsz był agresywny, gdyby wzywali do agresji jego organizatorzy a Straż Niepodległości ukierunkowywała ją w sposób zorganizowany, to przy tej liczebności Marszu (podane przez organizatorów sto tysięcy wydaje się, jak zajrzeć w internet, całkiem prawdopodobne) z dymem by poszła nie budka przed ambasadą i tandetna instalacja, ale pół miasta. I tylko dlatego pół, że drugie pół jest zanadto zryte i rozkopane.

Ze strachu, nierozłącznie związanego z nienawiścią, wariują nie tylko jednostki, zwłaszcza te bardziej podatne na pobudzane przez ich własną propagandę emocjonalne paroksyzmy, jak Cezary Michalski, Ireneusz Krzemiński czy, sądząc po ostatnich tekstach, Wojciech Maziarski. Wariuje całe środowisko, infekując przez media swych wyznawców. Sama mieszanka nieustającego strachu przed pisowsko-katolicko-faszystowsko-brunatnym zagrożeniem i nienawiści do motłochu, którzy nie rozumie wstydu bycia Polakami, to już dość. A przecież do tego dochodzi jeszcze schizofrenia. Autentyczna schizofrenia, w której trzeba, na przykład, ostro gromić wszystkich, którzy insynuują agenturalność Wałęsy, jednocześnie wywodząc, że fakt iż nim naprawdę był nie ma znaczenia bo dawno to odkupił. Coś podobnego dzieje się w sprawie Smoleńska. W wywiadzie z prezydentem Monika Olejnik mówi o „zamachu w Smoleńsku” i ani ona, ani prezydent nie zauważają w tym niczego co należałoby sprostować. Ale przecież podobnie „przejęzyczył się” Radosław Sikorski, przez kilka minut rozmawiając o zamachu smoleńskim na antenie Tok FM z Jackiem Żakowskim, a Donald Tusk równie gładko użył słów „zamach smoleński” przemawiając w Sejmie. Zakładając nawet, że Tusk, Komorowski i Sikorski wiedzą w tej sprawie coś więcej od nas, to Olejnik i Żakowski raczej wiedzieć nie mogą. Po prostu ten „zamach” siedzi im w głowach tym bardziej, im bardziej z niego kpią i im potężniejsze przeciw niemu wytaczają działa. Widać histeria nienawiści do „sekty smoleńskiej” i „pseudoekspertów Macierewicza” przebiega u nich według wzorca wyuczonego sprawą Bolka: trzeba „im” za wszelką cenę zamknąć gęby nie dlatego, że kłamią, tylko właśnie dlatego, że mówią prawdę, prawdę będącą takim dynamitem, że nie wolno dopuścić do jego wybuchu!

Jakoś, o dziwo, tych kilka dni chóralnie powtarzanych po tefałenach i tokefemach bredni o brunatnym Kaczyńskim i jego ideowych dzieciach uczyniło mnie − mam wrażenie − lepszym. Bo patrząc na tych poskręcanych histerią ludzi nawet nie mam siły z nimi walczyć, czuję za to coraz bardziej nieodpartą potrzebę by się za nich modlić.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 16 lis 2013, 21:03

O tym jaką magie w polityce międzynarodowej robia nasi zarządcy...
Jeżeli Tusk zachowałby się w sposób, który nie spodoba się Moskwie, to mogą go skompromitować. Chociażby upubliczniając jakieś protokoły rozmów po katastrofie smoleńskiej, które byłyby zabójcze dla jego pozycji w Polsce. Moim zdaniem Breżniew z większym szacunkiem rozmawiał z Gomułką - powiedział korespondentowi RMF FM w Moskwie rosyjski politolog Andriej Piontkowski.

Na sugestię, że za incydent na Marszu Niepodległości przed rosyjską ambasadą w Warszawie, Moskwę przepraszali polski premier, i polski prezydent, a gdy polską placówkę obrzucili racami narodowi bolszewicy Eduarda Limonowa, to żadnych przeprosin ze strony Moskwy nie było, Andriej Piontkowski odpowiedział: - Pokazali wam kim jesteście, kim jest Tusk, a kim jest Putin. Tuskowi i Komorowskiemu jeszcze raz to pokazali. Zresztą oni sami wybrali tę rolę, kiedy po smoleńskiej katastrofie we wszystkim starali się dogodzić Moskwie. Tusk został zakładnikiem tej sytuacji i zawsze nim będzie, zawsze będzie w tej pozycji. Premier Tusk już nic nie może zrobić, wybrał tę rolę przez swoje zachowanie po katastrofie.

Pytany o to, że w 2005 roku w Moskwie pobito polskiego dziennikarza, nieznani sprawcy pobili też trójkę polskich dyplomatów i żadnych przeprosin z ust Putina nie było, Piątkowski odrzekł: - To co spotkało polskich dyplomatów to bandycka logika odwetu, a Putin jest właśnie takim drobnym bandytą, łobuzem z petersburskiego podwórka. I on w polityce międzynarodowej posługuje się tymi zasadami, które są przyjęte w tym środowisku.

Piontkowski zapytany czy po incydencie przed rosyjską ambasadą Rosja zażądała przeprosin i otrzymała więcej niż chciała od polskich władz - wyznał: - To już zależy od polskiego społeczeństwa, wyborców. Tusk wybrał linię pełnego uniżenia przed Moskwą i nie może już zawrócić. Powiem panu więcej - że w uświadomionych rosyjskich kręgach panuje przekonanie, że jeżeli Tusk zachowałby się w sposób, który nie spodoba się Moskwie, to mogą go skompromitować. Chociażby upubliczniając jakieś protokoły rozmów po katastrofie smoleńskiej, które byłyby zabójcze dla jego pozycji w Polsce. Moim zdaniem Breżniew z większym szacunkiem rozmawiał z Gomułką i kto tam u was był? Z Gierkiem, a tym bardziej z Jaruzelskim, niż Putin z Tuskiem.


Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5768
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 782

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 20 lis 2013, 12:07

Top 5 blogów , które czytuje

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19755
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2464

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 20 lis 2013, 13:48

a jakie 4 pozostałe? :D

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5768
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 782

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 20 lis 2013, 14:24

pokolenie ikea
na wsi w japonii
salatka po grecku
mojewypeki

jeszcze niebezpiecznik ale to już chyba bardziej serwis niż blog

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 29 lis 2013, 19:59

Lewica zatroskana narodowcami startującymi do Unii Europejskiej

Z rozczuleniem słucham wystąpień lewicowych publicystów i profesorów, światłych polskich uczelni, przepojonych troską, że ruch narodowy planuje start do Euro Parlamentu. Nie powtarzać swoich prognoz wyborczych. O tym, że parlament z towarzystwa wspomagania lokalnych elit, zmieni się w ciało ścierających się interesów narodów europejskich. Narodowcy od Francji i Włoch po Łotwę i Szwecję ruszają do urn. PE czeka spore przemeblowanie. Koniec snucia dyrdymał o pan- europejskiej społeczności bez męskich i żeńskich końcówek, z patriotyzmem zawieszonym na kołku.

Zastanowiło mnie co innego. Jeszcze pół roku temu, ci sami publicyści i światli profesorowie w TOK FM, z podobną troską pochylali się nad złem czyhającym ze strony PiS. Dziś PiS schodzi na plan drugi. Słyszę, że ONI, narodowcy, są autentycznym zagrożeniem. Czy można im zakazać starowania w wyborach? Co się stało? Skąd się ich tyle wzięło? Pyta szczerze pani redaktor Agata Kowalska z TOK FM, swoich światłych profesorów.
Potem jest przerwa na wiadomości. Gorące newsy o księdzu co szczypał dziewczynki i historie korupcyjne. Ustępuje generał. Edukacja - malwersacja. MSZ – skręcone przetargi. MSW – lewe zlecenia. Komenda Główna Policji - wkracza prokurator. Korupcja, kunktatorstwo, kumoterstwo. Trzech nowych ministrów znalazło trupy w szafie. Po kilku dniach w gmachu… Żaden z poprzednich ministrów się nie wypowiada, bo wszyscy szykują się do unijnej kampanii wyborczej.

Pani redaktor Agata Kowalska. Znowu… Co się stało z naszym społeczeństwem? Ta radykalizacja… Co z tym robić … Dr hab. Piotr Laskowski filozof: - Wydaje mi się, że to jest kompletnie sprzeczne z tym, co napędza ten ruch… Profesor czuje się nieswojo. Nie rozumie. Nie wyobraża sobie, że wspólnota europejska może być czymś innym niż tylko politycznie poprawną trampoliną. Że mogą nią targać prawdziwe emocje i różnice interesów narodowych. Może być wentylem wzajemnych animozji prowadzącym do wzajemnego zrozumienia a nie erzac. Pozorowana jedność poglądów i postaw prowadząca do wybuchy prawdziwych konfliktów narodowych. Pewnie nie wie, że ojcowie Unii, nigdy nie negowali istnienia narodów. Wierzyli tylko, że handel, otwarte granice pozwolą złagodzić emocje. Pomogły. Ale dziś, ktoś na siłę wpycha nas w jeden format, jedną edukację, jeden bank, jedną walutę. Co budzi strach, niechęci i na powrót rozbudza narodowe nienawiści. Pani Agato, panie doktorze, jeszcze rok, półtora rządów tej hipokryzji a i dzisiejszych narodowców, będziecie wspominać z tęsknotą, jak dziś już wzdychacie za łagodnym PiS. Słuchajcie więcej własnych wiadomości.
http://wroblewski.tocowazne.pl/n/lewica ... ropejskiej

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”