Liga Europy (zbiorczy) - Strona 287

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto wygra Ligę Europy 2019/2020?

United
0
Brak głosów
Inter
6
35%
Wolverhampton
1
6%
Sevilla
5
29%
Leverkusen
0
Brak głosów
Roma
0
Brak głosów
Getafe
0
Brak głosów
Eintracht
2
12%
Ktoś inny
3
18%
Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14714
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4045

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 26 lip 2024, 14:09

Teraz wygooglowałem i faktycznie była jeszcze afera z Overmarsem. Jakoś mnie to ominęło.

Drobnym zaskoczeniem może też być porażka Sheriffa Tyraspol u siebie z Elfsborgiem. Szwedzi już 10 lat nie grali w fazie grupowej, dwa sezony temu nie przeszli nawet jednego rywala (2:6 z Molde), wcześniej 2:6 w ostatniej rundzie LK z Feyenoordem a wicemistrzowie Mołdawii to jednak konkretny, otrzaskany w pucharach zespół.

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5005
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1544
Kibicuję: od czasu do czasu

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 01 sie 2024, 21:21

Ale ten Ajax kaleczny się zrobił w ostatnich miesiącach. Kilka lat temu Liga Mistrzów i zawsze w składzie kilku gości za których ktoś wydawał później gruby szmal, a teraz męczenie buły z Vojvodiną Nowy Sad. W pierwszym meczu 1:0 po bramce w końcówce, a teraz 1:1 w Serbii i będzie trzęsienie galotami do samego końca.

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5005
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1544
Kibicuję: od czasu do czasu

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 15 sie 2024, 21:10

W Lidze Europy trwa właśnie rewanż dwóch uśpionych potęg, czyli Ajax Amsterdam vs Panathinaikos Ateny. Razem 56 mistrzostw kraju, chociaż Grecy czekają na to już czternaście lat, a w XXI wieku wygrali ligę tylko dwa razy. Ajax oczywiście sukcesy notował jeszcze "wczoraj" i aż tak nie cieniuje jak Koniczynki, jednak zdecydowanie nie przeżywa swoich 5 minut aktualnie.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 27028
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6771

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 24 paź 2024, 22:30

Teraz patrzę, że w meczu Twente - Lazio w bramce gospodarzy stoi... Przemysław Tytoń :shock:

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 paź 2024, 23:50

3. kolejka

FC Porto - Hoffenheim 2:0 (Tiago Djalo 45+2' Omorodion 75')
Szkoda tej porażki na Dragao, bo z przebiegu gry Hoffenheim mogło spokojnie coś ugrać. W 1. połowie goście uważnie bronili się i stwarzali zagrożenie pod bramką rywala - w 12 min. po rzucie rożnym Bischofa gola mógł zdobyć Bruun Larsen, jednak duński napastnik główkował obok bramki. W 19 min. świetne dośrodkowanie dostał niepilnowany w polu karnym Hlozek, jednak posłał niełatwą do kontroli piłkę wolejem obok bramki. Z czasem Porto zaczęło stwarzać sobie sytuacje bramkowe - w 28 min. po niekonwencjonalnie rozegranym rzucie wolnym strzał Pepe obronił Baumann, zaś w 36 min. bramkarz Hoffenheim obronił strzał Omorodiona, zaś dobijający piłkarz Porto trafił we własnego kolegę. Niestety, w doliczonym czasie gry po wrzutce z rzutu wolnego piłka trafiła w polu karnym do Tiago Djalo, który otworzył wynik meczu. Po przerwie Hoffenheim nie stwarzało już sobie takich sytuacji bramkowych jak w 1. połowie, a i gospodarze zagrali lepiej - w 75 min. dalekie podanie z własnej połowy dostał Samu Omorodion, łatwo ograł Antona Stacha i uderzeniem po ziemi podwyższył wynik. Po stronie Hoffe strzałów z dystansu próbowali jeszcze Nsoki i Drexler, ale obaj posłali piłkę nad bramką. No cóż, był to słabszy mecz Kramaricia, do tego doszedł brak skuteczności pozostałych napastników w dogodnych sytuacjach, a ekonomicznie grające Porto wykorzystało swoje sytuacje i taki jest efekt.

Jak pisałem w temacie o Hoffenheim, do 11 listopada będą musieli grać co trzy dni, co przy licznych kontuzjach i ograniczonych możliwościach rotacji jest problematyczne. Kolejny mecz LE 7 listopada przeciwko Lyonowi w Sinsheim.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65481
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8802
Kontakt:

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 paź 2024, 0:21

Boromir pisze: ↑
24 paź 2024, 22:30
Teraz patrzę, że w meczu Twente - Lazio w bramce gospodarzy stoi... Przemysław Tytoń :shock:
Widziałem komentarze online. Tragedia, sami kibice a nikt nie wie gdzie grają Polacy zagranicą. 90 minut wszystko Ci powie.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 27028
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6771

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 25 paź 2024, 10:21

Co się dziwisz jak chłop przez trzy sezony zagrał w trzech meczach.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23477
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6362
Kibicuję: 4rsenal

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 25 paź 2024, 16:18

Boromir pisze: ↑
25 paź 2024, 10:21
Co się dziwisz jak chłop przez trzy sezony zagrał w trzech meczach.
Tytoń już tak ma że nawet jak go odstawisz, to po czasie wraca.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 07 lis 2024, 23:51

4. kolejka

Hoffenheim - Olympique Lyon 2:2 (Gendrey 47' Tohumcu 90+5' - Vinicius 66' Lacazette 90+3')
Ogromne emocje w Sinsheim, obie drużyny miały swoje lepsze okresy gry i szanse, ostatecznie Hoffe uratowało remis rzutem na taśmę. W 1. połowie inicjatywa była początkowo po stronie Hoffenheim, które najlepszą okazję miało po kontrze - Kramarić nie zabrał się zbyt dobrze z piłką, w efekcie zamiast wyjść na pozycję sam na sam musiał podawać do Moerstedta, a strzał młodego napastnika obronił nogą Descamps. Po przerwie Hoffenheim objęło prowadzenie - Tom Bischof idealnie dograł w pole karne, a tam Valentin Gendrey uprzedził obrońcę i z bliska zdobył gola. Kilka minut później mógł paść kolejny gol, Moerstedt dostał świetne prostopadłe podanie, w sytuacji sam na sam uderzył jednak obok lewego słupka. Niestety, Hoffenheim zbyt wcześnie cofnęło się do głębokiej obrony, oddając pole Lyonowi, który naciskał coraz mocniej. Bramka wyrównująca wisiała w powietrzu - w 57 min. Arthur Chaves znakomitą interwencją uratował jeszcze Hoffenheim wyblokowując strzał Orbana na rzut rożny. W 66 min. wyrównanie już padło, mimo wysiłków obrońców piłka trafiła w polu karnym pod nogi Abnera Viniciusa, który mocnym uderzeniem pokonał Baumanna. Po zdobyciu gola Lyon nacierał już z mniejszą energią, a i Hoffenheim zaczęło ponownie próbować szczęścia w ataku - dobrą szansę miał Grillitsch, który po rzucie rożnym ładnie uderzył wolejem, który obronił jednak dobrze ustawiony Decamps. Największe emocje oba zespoły zostawiły na końcówkę - w trzeciej minucie doliczonego casu gry po rzucie rożnym niepilnowany Lacazette z bliska trafił pod poprzeczkę i wydawało się, że Lyon wyjedzie z Sinsheim z trzema punktami. Gospodarze zdołali jednak uratować remis - piłkarze Lyon zbyt krótko wybili piłkę z pola karnego, a Umut Tohumcu kapitalnym uderzeniem z linii pola karnego wyrównał.

Po czterech meczach Hoffenheim ma pięć punktów i zajmuje 19. miejsce. Kolejny mecz pod koniec miesiąca na wyjeździe z Bragą (druga w tej edycji rozgrywek wyprawa do Portugalii, oby tym razem z lepszym efektem).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 gru 2024, 17:14

6. kolejka

Hoffenheim - FCSB Bukareszt 0:0
Rozczarowanie - to był mecz, który trzeba było wygrać w kontekście walki o grę w fazie pucharowej LE. Tymczasem Hoffe brakowało w tym spotkaniu konkretów - mimo inicjatywy i przewagi w posiadaniu piłki, rzeczywistego zagrożenia pod bramką Stefana Tarnovanu było mało. Najlepszą sytuację zespół Christiana Ilzera miał na samym początku - Jacob Bruun Larsen dostał świetne prostopadłe podanie, próbował chyba lobować bramkarza gości, ale nie trafił w światło bramki. W 35 min. Chaves próbował spred pola karnego, jednak dobrze ustawiony Tarnovanu nie mógł tego przepuścić. Chwilę minuty później kapitalną szansę zmarnowali goście - obrona Hoffenheim zostawiła w polu karnym zupełne bez opieki Adriana Suta, ten miał dużo miejsca i czasu by przymierzyć, ale trafił prosto w Baumanna. Także w 2. połowie w atakach Hoffenheim brakowało podań otwierających drogę do bramki, zbyt słabo wykorzystywane były także skrzydła. W 55 min. Anton Stach przymierzył kąśliwie z dystansu, ale w sumie o to nie miał oprawa pokonać bramkarza FCSB. Gospodarze mogli nawet przegrać ten mecz - w 88 min. do ekwilibrystycznego uderzenia dobrze złożył się Baba Alhassan, już wydawało się, że piłka po koźle przeleci nad Baumannem, ten jednak zdołał przenieść ją nad poprzeczką i uratować punkt dla Hoffenheim.

Zespół Christiana Ilzera ma obecnie 6 punktów i zajmuje 26. miejsce w LE, a więc poza strefą dającą grę w fazie pucharowej. Trzeba będzie wygrać jeden z pozostałych dwóch meczów - z Tottenhamem (dom) lub Anderlechtem (wyjazd).


Rangers - Tottenham 1:1 (Igamane 47' - Kulusevski 75')
Mecz niewykorzystanej szansy dla Rangersów, którzy zagrali świetnie i mogli pokusić się o pokonanie wyżej notowanego rywala. W 1. połowie The Gers potrafili zepchnąć Koguty do obrony, założyć wysoki pressing i utrzymywać świetne tempo gry. W ofensywie harowali zwłaszcza Jefte i Cerny, zwłaszcza ten pierwszy wykonał ogromną pracę. W 8 min. po świetnie rozegranej akcji goście mogli objąć prowadzenie, chybił jednak Timo Werner. W 10 min. bliscy objęcia prowadzenia byli gospodarze - po prostej stracie Wernera Rangers wyprowadzili znakomitą kontrę, po podaniu Cernego strzał Bajramiego obronił jednak Forster. W 23 min. umiejętnościami technicznymi popisał się Jefte - efektownie ograł dryblingiem rywala, jego strzał został jednak wyblokowany na rzut rożny. Trzy minuty później Jefte świetnie dograł w pole karne, jednak żaden z piłkarzy Rangers nie zdążył dostawić nogi i zamknąć akcji. Tuż po przerwie The Gers objęli w końcu prowadzenie - Tavernier zagrał świetną piłkę, a Marokańczyk Igamane wykończył akcję uderzeniem przy prawym słupku. W 57 min. mogło być 2:0 - po zbyt krótkim wybiciu piłki spadła ona przed pole karne pod nogi Diomande, który bez namysłu uderzył, jednak po rykoszecie od Dragusina futbolówka minęła lewy słupek. Tottenham był w tamtym fragmencie meczu w głębokiej defensywie, Rangers grali bardzo dobrze, ale Londyńczycy i tak zdołali wyrównać - w 75 min. Solanke wyłożył piłkę Kulusevskiemu, ten uderzeniem po ziemi pokonał Butlanda.

Rangers i tak zapewne zagrają w fazie pucharowej, ale szkoda tych straconych punktów, bo wygrana znacznie zwiększyłaby szansę na top 8 i bezpośredni awans do 1/8 finału. Oczywiście to nadal możliwe, bo The Gers zajmują obecnie 8. miejsce z 11 punktami, ale terminarz na styczeń jest trudny: Manchester United (wyjazd), Union Saint-Gilloise (dom).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4384
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2629
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 24 sty 2025, 0:22

7. kolejka

Hoffenheim - Tottenham 2:3 (Stach 68' Mokwa 88' - Maddison 3' Son 22' 77')
Łudziłem się, że przy wielu kontuzjach i słabej formie Tottenhamu jest może szansa dla Hoffe, ale nie przy takiej grze jak w 1. połowie. Goście zdominowali wydarzenia na boisku przez pierwsze pół godziny, już w 3 min. Maddison dostał świetnego crossa, dobrze opanował piłkę i w sytuacji sam na sam skutecznie uderzył pod poprzeczkę. W 14 min. kapitalną okazję zmarnował Pedro Porro, uderzając obok bramki, a chwilę później spudłował Son. Koguty miały ogromną łatwość w dochodzeniu do sytuacji strzeleckich i w 22 min. podwyższyły wynik - świetną kontrę wykończył Son, mimo próby interwencji ze strony Kaderabka. Dopiero w ostatnim kwadransie pierwszej połowy gra gospodarzy trochę poprawiła się - w 33 min. po strzale Bishofa refleksem popisał się Austin, a w doliczonym czasie gry świetnej okazji nie wykorzystał Becker. Niespodziewanie, po przerwie Hoffenheim zdominowało mecz, przejęło inicjatywę i zepchnęło gości do obrony. W 55 min. po dośrodkowaniu Kaderabka Kramarić główkował w poprzeczkę, później był jeszcze anulowany rzut karny, a w 68 min. po dograniu aktywnego na lewym skrzydle Juraska piłkę skierował z bliska do siatki Anton Stach. Niestety, mimo dobrej gry Hoffenheim w 77 min. Son po udanym zwodzie w polu karnym zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Wydawało się, że to koniec emocji, ale w końcówce młody Francuz David Mokwa głową zdobył bramkę kontaktową. Mimo ataków, gospodarze nic więcej już nie wskórali i ich szanse na awans są już bardzo niewielkie (trzy punkty straty do 24 miejsca na kolejkę przed końcem).

Union Saint-Gilloise - SC Braga 2:1 (Ivanović 50' 74' - El Ouazzani 17')
Wicemistrzowie Belgii przypieczętowali awans do fazy pucharowej LE wygraną nad Bragą. Na będącej w fatalnym stanie murawie stadionu w Brukseli początkowo niewiele się działo - chaotyczna, rwana gra z obu stron, aż w 16 min. o zgraniu głową Brumy gola zdobył z bliska Amine El Ouazzani. Pomimo wysiłków Unionu i nieuznanego gola (był niewątpliwy spalony), konkretów było po stronie gospodarzy niewiele, nie byli oni w stanie kończyć swoich akcji celnymi uderzeniami. Po przerwie wyrównał Franjo Ivanović, a w 74 min. Chorwat został bohaterem trafiając w lewy dolny róg po rękach bramkarza Bragi. Na boisku zrobiło się gorąco po drugiej żółtej kartce dla Vitora Carvalho, a chwilę później dla Kokiego Machidy (wydaje się, że Japończyk przypadkowo trafił rywala ramieniem w twarz, ale sędzia wybroni się niewątpliwie z tej żółtej kartki). W końcówce Braga naciskała, jednak w doliczonym czasie gry Union wyprowadził kontrę, która mogła zakończyć emocje - Ivanović nawinął rywala w polu karnym, jednak na drodze do skompletowania hat-tricka stanęła interwencja czeskiego bramkarza Bragi. Tuż przed ostatnim gwizdkiem piłkę meczową dla gości zmarnował Robson Bambu, którego strzał z bliska instynktownie obronił Anthony Moris. Wicemistrzowie Belgii są w świetnej formie - w lidze wygrali trzy mecze z rzędu, a i w LE idzie i coraz lepiej - prowadzący Union od początku sezonu Sebastien Pocognoli wykonuje dobrą robotę.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14714
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4045

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 24 sty 2025, 12:30

To już raczej wszystko ze strony Hoffenheimu. W 7 meczach jedno zwycięstwo z ostatnim w tabeli Dynamem Kijów, teraz porażka u siebie z Tottenhamem, który nie ma pół kadry i rzadko kiedy wygrywa. W Bundeslidze trwa walka o utrzymanie a za sezon kolejny szturm na puchary :D

Ciekawym akcentem wczorajszego dnia była wygrana RFS-u nad Ajaxem 1:0. Mistrz Łotwy nie ma już szans na awans do fazy pucharowej, ale zawsze fajne wspomnienie i coś wpadło do rankingu UEFA. Absolutnym kopciuszkiem jednak nie są, wcześniej zremisowali z Anderlechtem i Galatasaray, które są w klasyfikacji wysoko (przed ostatnią serią spotkań zajmują odpowiednio 7. oraz 9. miejsce). Za tydzień podejmą "na wyjeździe" wspomnianych wcześniej Ukraińców. Dynamo ma tylko 1 punkt na koncie. Czekają nas też dwa mecze na krawędzi:

Twente (26. miejsce, 7 pkt.) - Besiktas (24. miejsce, 9 pkt.)
W Besiktasie zadziałał efekt nowej miotły, pod wodzą Solskjæra pokonali Athletic Bilbao 4:1. Twente natomiast szwedzkie Malmö 3:2 (i to na wyjeździe) pozbawiając ich udziału w fazie pucharowej.

Porto (25. miejsce, 8 pkt.) - Maccabi Tel Awiw (29. miejsce, 6 pkt.)
Jedni i drudzy są poza strefą awansu, Portugalczycy bliżej a przybysze z Izraela dalej. Remisu tu raczej nie będzie :)

W gorszej sytuacji jest Braga, która ma 2 punkty straty a zagrają z liderującym Lazio. Hoffenheim jedzie do Brukseli pyknąć z Anderlechtem. Pytanie jak na sytuacje zareagują drużyny mające 9 punktów. Fenerbahce wyjazd do Midtjylland (Duńczycy 10 oczek), Ferencvaros u siebie podejmie holenderski AZ (goście 11 pkt.). Roma też wesoło, rywalem wicelider z Frankfurtu :D Ktoś może nie utrzymać miejsca w Top 24.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 27028
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6771

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 30 sty 2025, 16:33

Ciekawe czy Dynamo na pożegnanie z pucharami ogra dzisiaj Łotyszy. W sumie w tym sezonie w pucharach wygrali tylko jeden mecz - 13 sierpnia z Glasgow Rangers.

Kuba199292
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2458
Rejestracja: 07 sty 2024, 19:28
Reputacja: 140
Kibicuję: Liverpool Lech Poznań

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuba199292 » 30 sty 2025, 23:17

United i Tottenham w top 8 😎 brawo

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14714
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 4045

Liga Europy (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 30 sty 2025, 23:17

Rangersi też

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”