Co do Carricka - zagrał nad wymiar przeciętnie. Jak w pierwszej połowie był cieniem samego siebie, tak w drugiej widać było, że ktoś taki jest w szeregach United. Ale to wszystko na co było go stać. Kilka prób zagrywania piłek prostopadłych nie zakończyło się dosłownie niczym. I z czym do ludzi? Wolę Fletchera w pomocy pomimo zmarnowanej 100% sytuacji pod koniec spotkania.





