Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 292

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 08 kwie 2009, 0:37

MGiggs pisze:Jak Juve grało w 2 lidze to jak oglądałeś ich mecze? Łapało coś na sopie? Czy na Extreme Sport leciało?
Łapało. Takimi tekstami osiągasz poziom komentarzy na stronie głównej. Gościu pisze Ci o dzisiejszej spornej sytuacji a ty wyskakujesz z Calciopoli sprzed 2 lat pisząc jeszcze takie pierdoły, że to się w głowie nie mieści.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 kwie 2009, 1:02

Tak jak wspominałem wcześniej - ktoś tu się nam dzisiaj zagotował.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 08 kwie 2009, 8:31

Manchester zagral po prostu zle. Po za Rooneye, Fletcherem i Tevezem (pomimo, ze gral bardzo krotko) wszyscy zasluguja na nagane. Zagraliscie tak kiepsko w defensywie, ze wynik 2:2 jest dla was dobrym rezultatem. Porto moglo spokojnie wygrac.
Najbardziej zawiodlem sie na 2 linii. Scholes z Carrickiem nie kreowali gry, podawali bez pomyslu a Parka nie bylo na boisku.
Ronaldo bardzo dobrze przez 20 minut...pozniej dostosowal poziom do kolegow. Nawet Van Der Sar mial niepewne interwencje...

Nie ma co wiecej pisac nawet :wink: brawa dla Porto za fajna gre i ciekawe akcje. Tylko Hulk zapomnial, ze soccer to gra zespolowa :roll:

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2009, 10:48

arek_ahig pisze:
Kamil232 pisze:Mit o tym, że Ronaldo zawodzi w najważniejszych meczach jest nieśmiertelny :haha:
A bardzo czesto nie jest tak?

Szkoda, ze sedzia wam pomogl nie dyktujac ewidentnego karnego dla Porto. Oby w rewanzu zostalo to im wynagrodzone.
Ewidentny to on na pewno nie był. Widziałem powtórkę z jednej kamery, która wiele nie wyjaśniała. Oglądając mecz w pierwszej chwili myślałem, że faul faktycznie był, ale 100% pewności do teraz nie mam.

A co do wynagradzania - sędziowie są nam winni coś za 2004 rok, kiedy nas wyrzucili z LM, a Porto przepchali dalej. Liczę na rewanż :)

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18662
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2272
Kibicuję: AC Milan

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 08 kwie 2009, 10:56

red85 pisze:A co do wynagradzania - sędziowie są nam winni coś za 2004 rok, kiedy nas wyrzucili z LM, a Porto przepchali dalej. Liczę na rewanż

Nie wiem czy to mówisz ironicznie, ale błąd poprawiany błędem to najgorsze co może być.Wystarczy, że zagracie na swoim poziomie, i wyeliminujecie Porto.Jednak po tym co widziałem wczoraj szczerze wątpię w Wasz awans, nie spodziewałem się tam ofensywnego,szybkiego, grającego bez kompleksów Porto.Choć wolę, żeby awansowało Porto to tak jak mówię, że United zagra na miarę swoich możliwości i się prześlizgnie do półfinału.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 kwie 2009, 11:04

No to już na chłodno. Szczerze, jesteśmy w ciemnej dupie. Gramy słabo, źle, tracimy mnóstwo bramek, Old Trafford, które do tej pory było twierdzą i zazwyczaj na kuponie można było pewniakiem stawiać na to, że u siebie wygramy i to zazwyczaj do 0 jakoś przestało mieć znaczenie. Ciężko jest być optymistą przed rewanżem mając w pamięci ostatnie mecze Manchesteru i biorąc pod uwagę, że gramy z Porto już za 6 dni. Gra w pomocy się nie klei ale największą bolączką wydaje mi się być obrona - 10 straconych bramek w 4 meczach w tym 8 u siebie to niezależnie od tego kto grał w obronie to jest niezłe przegięcie. Zbawcy upatrujemy w Rio ale nie zapominajmy, że on też zagra po kontuzji i ciężko przewidzieć w jakiej będzie formie. Przed kontuzją nie prezentował się jakoś świetnie. Gdzieś widziałem już komentarze, że Porto miało szczęście mimo lepszej gry, że udało im się strzelić bramkę w doliczonym czasie gry. Ten gol to nie było szczęście, to był koncert nieporadności naszej obrony. Od Evry, który pozwolił wrzucić, poprzez O'shea aż do Nevilla. Co do Garego to jestem mu wdzięczny za te wszystkie świetne lata i doceniam zasługi ale chyba już czas kończyć albo przynajmniej niech nie gra z silnymi drużynami po kontuzji bo w chwili obecnej nie da się po prostu na to patrzeć. Źle to wszystko wygląda, bardzo źle. Ferguson mówił, że Porto zagrało dokładnie tak jak sie spodziewal ale IMO nasze ustwienie zdecydowanie chybione i nie wypaliło. Już drugi mecz z rzędu. Nawet jeśli Szkot nie chciał katować zmęczonego Teveza od początku to powinien zagrać z Roo kto inny z przodu. W środku nie ma pomysłu i ciężko liczyć, że to się zmieni w kilka dni bo wielu opcji nie mamy. Trzeba wierzyć, że Carrickowi albo Rudemu wróci błysk choć nie ma ku temu żadnych przesłanek.
Widziałem mecz Porto - Atletico ( w pierwszym meczu też 2;2, tez kuriozalny gol dla Atletico) i w Portugalii Hiszpanie nie istnieli, skończyło się 0:0 ale akcjami mistrza Portugalii można było obsadzić całą "Szybką piłkę". Porto nie będzie się w rewanżu bronić, będą atakować jak w pierwszej połowie tyle, że z jeszcze większym impetem bo publika ich będzie niosła. Z kimś tu pisałem, bodaj z Kamilem, odnośnie naszej slabej gry na wyjazdach w LM. Prawda jest taka, że mieliśmy sprawę rozwiązać albo chociaz znacznie ułatwić u siebie a w chwili obecnej musimy wygrac na wyjezdzie (bo jakoś ciezko mi sobie wyobrazic 3:3 i wyzej).
No więc popatrzyłem na statsy z LM z ostatnich lat i(tak nudzilo mi się):
tym roku na wyjeździe wygraliśmy raptem jeden mecz - z Aalborgiem, poza tym 3 remisy.
W zeszłym roku było dużo lepiej bo wygrywaliśmy w grupie i ze Sportingiem i z Dynamem i z Roma(poza Romą nieszczególnie powalające firmy) w 1/4, poza tym 3 remisy.
2 lata temu (od tamtej pory mamy "ten" Manchester) na wyjazdach 4 porażki (Celtic, Kopenhaga, Roma, Milan) i 2 wygrane (Benfica, Lille)
A więc w sumie w 3 ostatnich sezonach LM Manchester na wyjeździe na 16 meczów:
6 wygranych( Roma, Benfica, Lille, Sporting, Aalborg, Dynamo) , 6 remisów i 4 porażki. U siebie za to 13 wygranych i 3 remisy ( z czego wszystkie w tym sezonie). To tylko statystyka i jak pisano w LM gra sie na wynik, majac w perspektywie rewanz u siebie remis na wyjezdzie to dobry wynik ale liczby za nami nie przemawiaja. W tym sezonie szczegolnie bo na wyjezdzie strzelilismy w 4 meczach 4 bramki ale aż 3 Aalborgowi.

To suche liczby i jesli wyjdziemy dalej nawet wynikiem 5:5 bede szalal ze szczescia ale widac na pierwszy rzut oka, ze MU jest druzyna swojego stadionu w LM(to bylo wiadome i bez cyferek) a wczoraj zupelnie tego atutu nie wykorzystalismy. Przydalby sie jakis promyk nadziei przed rewanzem ale nawet nie wiem gdzie go szukac. Mimo wszystko trzeba wierzyc.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2009, 11:08

EnJoy's pisze:
red85 pisze:A co do wynagradzania - sędziowie są nam winni coś za 2004 rok, kiedy nas wyrzucili z LM, a Porto przepchali dalej. Liczę na rewanż

Nie wiem czy to mówisz ironicznie, ale błąd poprawiany błędem to najgorsze co może być.Wystarczy, że zagracie na swoim poziomie, i wyeliminujecie Porto.Jednak po tym co widziałem wczoraj szczerze wątpię w Wasz awans, nie spodziewałem się tam ofensywnego,szybkiego, grającego bez kompleksów Porto.Choć wolę, żeby awansowało Porto to tak jak mówię, że United zagra na miarę swoich możliwości i się prześlizgnie do półfinału.
Zgadzam się. Nadmienię, że coraz częściej wątpię w to, że jeszcze w tym sezonie zobaczymy United grające na miarę swoich mozliwości. Porto jest faworytem i naprawdę wątpliwe jest to, że w tydzień zaczniemy grać lepiej o kilka klas. Nie potrafimy prezentować dobrego futbolu już ponad miesiąc i nic nie zapowiada, aby się to mogło szybko zmienić. Wierzyć zawsze trzeba, ale niepokojące jest to, że już przestały mnie dziwić nasze żenujące występy.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 08 kwie 2009, 11:59

Ja na miejscu kibiców Manchesteru nie dramatyzowałbym aż tak bardzo. Mimo, że taki wynik to wielkie rozczarowanie i spora niespodzianka (w końcu wszyscy chcieli trafić na Porto lub Villareal) to jednak mówimy tutaj o ekipie triumfatorów LM 2008. Taki wynik dla Porto jest niebezpieczny, bo w przypadku, kiedy o wszystkim decyduje 90 minut jeden błąd, jedna bramka strzelona ze spalonego, jeden niesłuszny karny o wszystkim może przesądzic. Albo wyjdzie komuś strzał życia (taki Scholes w meczu z Barcą rok temu) i pozamiatane. Chociaż z drugiej strony oglądając wczoraj skróty pomyślałem o pamiętnym półfinale z Leverkusen w 2002 roku, kiedy to remis 2-2 na OT był podobną niespodzianką, ale w rewnazu Manchester był już lepszy i odpadł nieco pechowo (pamiętacie na pewno jak w końcówce jakiś obrońca Bayeru wybijał piłkę głową z bramki?). Tak więc wszystko jeszcze mozliwe i to nadal Czwone diabły są dla mnie faworytem dwumeczu jak i meczu w Portugalii.

Awatar użytkownika
Scoooby
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 389
Rejestracja: 20 lut 2005, 17:15
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Scoooby » 08 kwie 2009, 12:38

Nawiązując do tego meczu z 2002 to tym kto wybijal byl Placente , a strzelał Forlan. Zagraliśmy naprawde slaby mecz. Mocno mnie irytowal O'Shea, który poprostu zwalnial akcje. Dobbry mecz zagrali Rooney oraz Evra. Ronaldo nic nie pokazal. Wątpliwy jest nasz awans do 1/2 , ale nalezy wierzyc. Tak jak napisal ebi, jedna akcja i to my możemy sie cieszyc z awansu.

Gniazdowy
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 26
Rejestracja: 06 kwie 2009, 22:05
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gniazdowy » 08 kwie 2009, 14:58

Wynik nie jest tragiczny, wsyzstko pzred Manchesterem, tzreba przedewszystkim uspokoić grę obronną, bo wczoraj byl dramat, gubili się z tyłu jak dzieci.

Pamiętajcie wczoraj Ferguson zagrał piekielnie cięzki mecz po raz drugi w ciągu dwóch dni, wcześniej mu sie zespól rozjechał na cały świat, wracali niektórzy po 12godzin, zmienili strefy czasowe, to naprawdę mega trudna sprawa dla nich. Z aTydzień zagraja o tyle lepiej, że na pewno już nie będą zbieraniną zmeczonych kadrami graczy. Mecz wypada w srode czyli daje dzien wiecej odpoczynku, Porto tym razem nie ma szans.

Serdecznie zapraszam do lektury mojego tekstu na temat celów MU w tego rocznych rozgrywkach.
http://gniazdowy.blox.pl/2009/04/Czy-Pr ... pions.html

Serdecznie Pozdrawiam
Gniazdowy

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20034
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 730

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 08 kwie 2009, 15:25

Porto tym razem nie ma szans.
zebys sie nie przeliczyl.nadal uwazam MU za faworyta dwumeczu ale pisanie ze Porto nie ma szans to czysta herezja.Manchester po 2 grubych latach zlapal zadyszke i nie jest to nic dziwnego wszystko sie kiedys konczy i predzej czy pozniej wroca do swojej gry.jezeli zrobia to we srode to beda mieli szanse na awans duze ale Porto bym nie skreslal odrazu...w 2004 tez wszyscy skreslali Porto, Monaco czy Deportivo przed rewanzem z Milanem...

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 08 kwie 2009, 17:58

Śmieje się poprostu z ludzi przyszli się napiąć, chcieli kogos pouczyć i przez przegrzanie pomylili graczy i mają wizje z karnym. Moge z toba podyskutować na konkretne przykłady a nie twoją napinke po meczu.
Mentorowi odpuszcze bo chłopak ma traume po przegraniu u buka.Jesteśmy z Tobą :wink:

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 08 kwie 2009, 18:12

MGiggs pisze:mają wizje z karnym
Trzeba byc kompletnym ignorantem badz idiota, jesli uwaza sie, ze we wspomnianej sytuacji karnego nie bylo.
Ale tak to jest jak oglada sie mecze na justinach, itp.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 kwie 2009, 18:14

O dzięki Ci MGiggs, że mi odpuścisz. Już się bałem, że nie okażesz litości i zostanę zjedzony. Farciarz ze mnie.

Dysponujesz jakimś filmikiem przedstawiającym sporną sytuację arek? Sam bym chętnie obejrzał jeszcze raz bo widziałem tylko na żywo.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 08 kwie 2009, 18:22

Nigdy nie ogladałem meczu na dzustinie, prawdopodobnie ty ogladałeś jeśli Evre pomyliłes z Evasem.... Karny byl, jeśli fora internetowe mają polegać na tym by zakompelskiony kibic drużyny która nic nie wygrywa wchodzi na stronke innej drużyny i płacze o karnym i pisze jakies bzdety które sam rozumie to mam takie coś w tyłku.
Mentor odpuściłem bo nie widziałem sensu dyskusji po twoim pytaniu.Na tym samym poziomie mogłem zdać pytanie ,,Czy Oshea nie jest w stanie minąć pięknie 3 przeciników,, po czym wkleiłbym linki na jutuba i napinał się że potrafi to robić podobnie jak Messi. Na takim samym nędznym poziomie zestawiliście podanie Toure z Carrickiem. Proponuje to samo zrobić z Darkiem Dudką. Ktoś już filmik zapodał. Z taką argumentacja potrafie zestawić Mariana z 3 ligi z Maradona gdyż waża argumentacja opiera się na absurdzie.
Proponuje zebrać 5 świetnych piłek Gravesena i napisac że potrafi to robić podobnie jak M.Laudrup, naprawde litości...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”