Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 296

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18599
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 27 wrz 2006, 17:21

brylancik pisze:Na miejscu Capello powiedział bym mu fuera
Taa...Ronaldo Fuera i kto jeszcze :> Salgado, Beckham, Carlos :> Tak wielu gada. Szkoda, że najpierw piszą, a później myślą, albo co gorsza w ogóle nie myślą :roll: Nie mówię, że tak jest z Tobą, ale z pomysłem wywalenia "na zbity pysk" Ronaldo to przegięcie.

Bo wszystkie argumenty wrogów jego osoby to:
:arrow: Nie biega :!:
:arrow: Nie biega :!:
:arrow: Nie biega :!:

... :roll:

Nie wiem co się dzieje, ale wielu ludzi zaczyna mnie już tym wkurzać. Brazylijczyk nie jest może najruchliwszym zawodnikiem na świecie, ale swoją robotę wykonuje co najmniej dobrze :P Nie można go krytykować po meczu z Dynamem, gdzie wszedł z ławki po raz pierwszy od dłuższego czasu. Po kontuzji każdy potrzebuje pewnej ilości minut na boisku, aby odzyskać pewność siebie i wyrzucić z podświadomości obawy przed kolejnym urazem.

To bardzo bramkostrzelny napastnik i to ze zdobytych goli należy go rozliczać. Dobra jest gruby, ślamazarny, nie drybluje itd. Od tych tekstów już bania zaczyna mnie boleć. On ma strzelać bramki, nad resztą się ewentualnie pomyśli, bo tak ruchliwy jak za najlepszych czasów nie jest dość długo i raczej już nie będzie. Niech partner z ataku biega, Ronaldo ma instynkt i to tą umiejętność niech wykorzystuje w swojej grze. Mi to wystarczy :wink:

No i jeszcze jedno. Kiedy R9 daje zwycięstwa czy strzela bramki, tak chociażby w zeszłym sezonie w meczu na Camp Nou to wszyscy piszą Hala Ronaldo :!: A kiedy tylko wraca po kontuzji i nie czaruje od razu to zaraz jest Fuera :!: No comments :roll:

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 27 wrz 2006, 17:52

RealFan pisze:Taa...Ronaldo Fuera i kto jeszcze Łypiący Salgado, Beckham, Carlos Łypiący Tak wielu gada. Szkoda, że najpierw piszą, a później myślą, albo co gorsza w ogóle nie myślą Rolling Eyes Nie mówię, że tak jest z Tobą, ale z pomysłem wywalenia "na zbity pysk" Ronaldo to przegięcie.
NIe mówię o wywaleniu na zbity pysk ale za kasę. Jak by nie było to Ronaldo nie pokazuje nic od dobrego roku. Jak już napisałem wczoraj zmarnował po mistrzowsku kilka setek kiedy miał lepiej wystawionych partnerów. Jeśli chodzi o miejsce w ataku to nie było by z tym problemów bo na szpicy może grac Raul w przypadku (odpukać) kontuzji RvN... Chodzi mi o to że za tą kasę co proponował (?) Mialn można by troszkę dołożyć i kupić Alvesa. Ronaldo nam już nie bardzo jes potrzebny. Co do Carlosa to ja go nigdy nie krytykowałem bo w przeciwieństwie do nie których gra na zbliżonym poziomie od paru lat i jest mocnym punktem. Co do Beckhama to na jego miejscu widział bym Joaquina ale jak wiadomo sprawa jest już zamknięta i nie ma co do niej wracać (ehh... szkrzydełka Reyes/Robinho - Joaqiun). Jedyną rzeczz jaka trzyma Becksa w Madrycie jest ładna buźka i miliony skośnookich fanów.
To bardzo bramkostrzelny napastnik i to ze zdobytych goli należy go rozliczać. Dobra jest gruby, ślamazarny, nie drybluje itd. Od tych tekstów już bania zaczyna mnie boleć. On ma strzelać bramki, nad resztą się ewentualnie pomyśli, bo tak ruchliwy jak za najlepszych czasów nie jest dość długo i raczej już nie będzie. Niech partner z ataku biega, Ronaldo ma instynkt i to tą umiejętność niech wykorzystuje w swojej grze. Mi to wystarczy
Tutaj można by się kłócić. Jak dla mnie tą bramkostrzelność zatracił... W zeszłym sezonie obiecywał ponad 30 bramek... ehh... w tym też tak obiecuje :roll:
No i jeszcze jedno. Kiedy R9 daje zwycięstwa czy strzela bramki, tak chociażby w zeszłym sezonie w meczu na Camp Nou to wszyscy piszą Hala Ronaldo
Jeśli Ci chodzi o tą bramkę to strzelił ją tylko dlatego że zawodnik który miał go kryć ruszając do piłki złapał kontuzję. :P

Tak naprawdę to nie da się osądzić kto ma rację a kto jej nie ma więc proponował bym tego nie ciągnąć. IMHO są lepsi zawodnicy niż on, a najlepszy czas ma już za sobą.

I nigdy w życiu nie napisał bym Hala Ronaldo ;)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18599
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 27 wrz 2006, 18:19

brylancik - Jednak muszę coś napisać :P

Pisząc "na zbity pysk" nie miałem oczywiście na myśli oddania go za grosze czy też rozwiązania kontraktu, tylko sprzedaży samej w sobie.

Po wczorajszym meczu naprawdę nie mam zamiaru go oceniać bo jest po kontuzji, ominął go cały okres przygotowawczy i nie oczekiwałem od niego nic. Tak naprawdę to mocno zdziwiłem się, gdy wszedł na plac gry.

Czy nie pokazuje nic od ponad roku... :roll: Można gładko polemizować, bo zauważ, że przed kontuzją w meczu z Atletico ( :twisted: ) gdzie zdobył Hat-tricka grał wybornie. Wtedy przytrafiła mu się dłuższa przerwa w grze i tym samym nie był już tak dobry. W ostatnich dwóch sezonach miał zbyt wiele urazów co uniemożliwiło Ronaldo pokazania pełni umiejętności. Jak teraz zdrowie będzie mu dopisywać to jeszcze zmienisz opinię na bardziej pozytywną. Jak będzie się dalej "łamał" to pewnie i ja stracę cierpliwość, jak na razie jednak nie wieszam na nim psów :P

Raul na szpicy :?: Nie :P To naprawdę nie jest na tyle skuteczny zawodnik, aby czarować w napadzie. Wczorajsze dwie bramki wcale nic nie zmieniają w tej kwestji. Lubię Raul'a, jednak jako alternatywa dla Ruud'a to on się nie nadaje. On już chyba nigdy nie będzie w stanie zawalczyć o Pichichi. Mogę się mylić (jak każdy) jednak ta opinia ma raczej odzwierciedlenie w faktach.

Co do Joaquin'a. Też był okres kiedy bardzo go chciałem. Ciekawe dlaczego jakoś nie płaczę z tego powodu, że jednak nie trafił na Bernabeu :roll: Może to ta dobra dyspozycja Reyes'a, który prezentuje się obecnie od niego znacznie lepiej :?: Powiem jednak wprost co o tym myślę. Wychowanek Betisu to dla wielu (z dużym prawdopodobieństwem również Ciebie) magia jednego, dwóch sezonów. Hiszpan był 2,3 lata temu w wybornej formie i stał się obiektem wielu ochów i achów nad swoją osobą. Teraz prezentuje się...przeciętnie, ostatni sezon także miał bez rewelacji. Ciekawe czy odzyska formę, jednak obecnie nie jestem w "dołku psychicznym" z powodu jego gry w Valencji :P

Daniel Alves :?: Zapomnij bo prawdopodobnie przedłuży swój kontrakt z Sevillą i wszelkie spekulacje powinny ucichnąć. On chce pozostać w stolicy Andaluzji więc na ten moment nie ma tematu :wink:

Miłośnikiem Beckham'a nie jestem, ale jako zmiennik Reyes'a może pozostać. Kasa też jest przecież istotna, a jeśli na tej jego "buźce" można zarobić to czemu nie :?: David nie jest jeszcze wrakiem piłkarza i jako rezerwowy spokojnie może pozostać na Santiago Bernabeu :wink:

Ostatniej części Twego postu nie skomentuję. Po co się zbytnio napinać. A może kiedyś :?: W końcu to jest fajne :lol:

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 27 wrz 2006, 19:29

Ronaldo przyjdzie oceniać dopiero po sezonie to ze wszedł na 10 min po kilku miesiącach kontuzji i nie zachwycił :arrow: niczego w jego przypadku nie przesądza

Ale przed nim długa droga, musi 1. schudnąć, 2. odzyskać forme, 3. wygryzc pewniaka Ruuda z ataku Królewskich.
Żaden z tych punktów nie jest łatwy i tylko od R9 zalezy (konkretnie od zaangażowania zawodnika) czy mu sie uda.

Nie wierze ze Capello zdecyduje sie grać i Ruudem i Ronaldo cały czas bedą to pewnie sporadyczne mecze vide na Bernabeu z słabeuszami albo Copa de la Rey.

30 bramek - juz wiadomo dziś że tyle Ronaldo nie strzeli myśle że obiektywnie patrząc jeśli strzeli łacznie w wszystkich rozgrywakach w tym sezonei 15-18 goli to na pewno nie ma mu nikt prawa mówić "fuera"

Tyle o Ronaldo :!:

Beckham - przegrywa rywalizacje z Reyesem i tak zostanie co wywoła panike w specach od wizerunku i David bedzie musiał szukać innego klubu pewnie w MLS albo jeśli mu bedzie zależało jeszcze na futbolu to moze liga angielska. Ok, może Real przedłuży z nim kontrakt w co nie wierze, wydaje mi sie ze rozmowy zostaną zawieszone do stycznia.

O Becksie napisano wszystko wszędzie wystarczy skrócić ze do La Liga sie nie nadaje, był też najsłabszy w meczu z Lyonem gdyby tam grał od pierwszej minuty Reyes myśle ze spotkanie inaczej by sie potoczyło

Capello nie jest głupi wie jak sie gra w primiera, i długie piłki, crossowe zagrania to nie w lidze hiszpańskiej - a nie wierze by ktoś powiedział włochowi: "masz wystawić Beckhama"

W derbach madrytu też nie zagra David od pierwszej minuty.... :!:

Wracając do Dynama: obrona niestety troszke jeszcze gra niepewnie widać ze Canna-Ramos muszą sie zgrać bardziej, osoby temat to forma Ikera.

Powiem tak :arrow: Iker na ławke :!: szok :shock: niekoniecznie ostatnio nasz Casillias jakby zagubił sie, a razem z nim jego forma :?
Pora zobaczyć co potrafi Diego Lopez :arrow: bo może sie okazać w lepszej dyspozycji golkiperem :!:

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 27 wrz 2006, 20:22

vakabayashi pisze:Powiem tak Arrow Iker na ławke Exclamation szok Shocked niekoniecznie ostatnio nasz Casillias jakby zagubił sie, a razem z nim jego forma Confused
Ja powiem tak - po wczorajszym meczu jestem pewien że jest to obecnie najlepszy bramkarz w Hiszpanii (nie chcę mówić że na świecie :P ). Wczoraj przy tak dennej postawie defensywy to że straciliśmy tylko jedną bramkę graniczy z cudem. Przydażyła mu się wpadka z Lyonem ale pokazał wczoraj że ma klasę.

RealFan pisze:Co do Joaquin'a. Też był okres kiedy bardzo go chciałem. Ciekawe dlaczego jakoś nie płaczę z tego powodu, że jednak nie trafił na Bernabeu Rolling Eyes Może to ta dobra dyspozycja Reyes'a, który prezentuje się obecnie od niego znacznie lepiej Question Powiem jednak wprost co o tym myślę. Wychowanek Betisu to dla wielu (z dużym prawdopodobieństwem również Ciebie) magia jednego, dwóch sezonów. Hiszpan był 2,3 lata temu w wybornej formie i stał się obiektem wielu ochów i achów nad swoją osobą. Teraz prezentuje się...przeciętnie, ostatni sezon także miał bez rewelacji. Ciekawe czy odzyska formę, jednak obecnie nie jestem w "dołku psychicznym" z powodu jego gry w Valencji Razz
Nie moge przejść obok tego obojętnie. Joaquin nie jest piłkarzem jednego czy dwóch sezonów. Jeśli oglądałeś parę spotkań z poprzednich sezonów powinieneś wiedzieć że był on prawdziwą ostają tego klubu. Harował zrówno w defensywie (czego robić skrzydłowy nie powinien, ale był w gównianym zespole :? ) i szarpał prawą flanką. A jeśli chodzi o reprezentację Hiszpanii to w ostatnim okresie nie grał dlatego (podobnie zresztą jak Reyes) że Aragones wybrał inną taktykę - grał głównie środkiem bez skrzydłowych, czy nawet bocznych pomocników. Ostatni sezon był rzeczywiście gorszy w wykonaniu Joaquina ale trzeba powiedzieć też jak beznadziejnie grała cała jego drużyna. Teraz musi przejść aklimatyzację w Valencii i jestem pewien że będzie tam błyszczał :]
RealFan pisze:Raul na szpicy Question Nie Razz To naprawdę nie jest na tyle skuteczny zawodnik, aby czarować w napadzie. Wczorajsze dwie bramki wcale nic nie zmieniają w tej kwestji. Lubię Raul'a, jednak jako alternatywa dla Ruud'a to on się nie nadaje. On już chyba nigdy nie będzie w stanie zawalczyć o Pichichi. Mogę się mylić (jak każdy) jednak ta opinia ma raczej odzwierciedlenie w faktach.
Trzeba tez wziąć pod uwagę że Raul kiedy grał na szpicy zdobywał tytułu pichichi więc ta pozycja nie jest mu napewno obca. Pozatym to byłby skarajny przypadek... Ja osobiście wolał bym skład z Raulem niż Ronaldo ale to kwesta gustu :P

RealFan pisze:Czy nie pokazuje nic od ponad roku... Rolling Eyes Można gładko polemizować, bo zauważ, że przed kontuzją w meczu z Atletico ( Twisted Evil ) gdzie zdobył Hat-tricka grał wybornie. Wtedy przytrafiła mu się dłuższa przerwa w grze i tym samym nie był już tak dobry. W ostatnich dwóch sezonach miał zbyt wiele urazów co uniemożliwiło Ronaldo pokazania pełni umiejętności. Jak teraz zdrowie będzie mu dopisywać to jeszcze zmienisz opinię na bardziej pozytywną. Jak będzie się dalej "łamał" to pewnie i ja stracę cierpliwość, jak na razie jednak nie wieszam na nim psów Razz
Rzeczywiście, dwa beznadziejne sezony pod rząd to nic strasznego. Jeśli bym się bardziej czepiał to w ostatnich 7 latach tych "dobrych" sezonów było 2 góra 3. Na tym koniec, masz rację nie ma sensu sie napinać.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18599
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 27 wrz 2006, 22:09

brylancik - Z Joaquin'em trochę źle mnie odebrałeś, aletylko trochę. Jestem zatem skłonny skorygować co nieco :wink:

Zatem może napiszę to samo, tylko trochę inaczej, poprzez jak to mówi Zaza "szczekanie" :P
brylancik pisze:Joaquin nie jest piłkarzem jednego czy dwóch sezonów

Od tego sformułowania do:
RealFan pisze:Wychowanek Betisu to dla wielu (...) magia jednego, dwóch sezonów. Hiszpan był 2,3 lata temu w wybornej formie i stał się obiektem wielu ochów i achów nad swoją osobą.
Jest pewien dystans, choć to zależy od interpretacji. To tak jak w poezji. Ludzie doszukują się tam niewiadomo jakich ukrytych znaczeń, podczas gdy sam poeta (jeśli ma okazję) po zabraniu głosu wzrusza ramionami i stwierdza, że nic podobnego nie miał na myśli :roll: Po co ten przykład :?: A no właśnie w celu sprostowania. Bo pisząc "magia jednego, dwóch sezonów" absolutnie nie miałem na myśli stwierdzenia, że ten zawodnik jest takim graczem jednego sezonu, jakich było wielu. Chłopak nadal ma ogromne umiejętności, aczkolwiek gdzieś zagubił formę i od dłuższego czasu nie gra tak równo.
brylancik pisze:Harował zrówno w defensywie (czego robić skrzydłowy nie powinien, ale był w gównianym zespole )
To jest ciekawe stwierdzenie, bo skrzydłowi wcale nie są tylko do atakowania. Naprawdę :P Często pełnią rolę asekuracji dla wychodzących bocznych obrońców, bądź nawet odpowiadają głównie za obronę w czasie skomasowanego natarcia przeciwnika. To jest jednak temat na zupełnie inną dyskusję :wink:

O reprezentacji nie musisz mnie uświadamiać bo La Seleccion interesuję się w niemal tym samym stopniu co Realem :P

W temacie Raul'a miałem na myśli, że nie jest tak dobry na szpicy, jak niegdyś. Pewnie się wywiąże znowu dyskusja, ale uważam, iż El Capitano zatracił gdzieś ten swój "błysk" napastnika. Niema już tej łatwości dochodzenia do sytuacji czy też zdobywania bramek również zza pola karnego. Wiele wskazuje, że stracił właśnie miejsce w reprezentacji więc może będzie to dla niego bodziec i to spotkanie z Dynamem faktycznie będzie jakimś "przełomem" :?: Myślę jednak, że Blanco nie wrócił jeszcze do swojej snajperskiej "sznuty". Wszystko pokaże kilka następnych spotkań :wink:

O Ronaldo już nic niepiszę, gdyż powstają tu coraz krótsze wypowiedzi na ten temat, a co więcej coraz bardziej prowokujące do takich samych odpowiedzi :lol:

A teraz zmiana tematu :P

"Operacja była udana. Nie ma pośpiechu z jego powrotem, ale mamy nadzieję, że będzie ponownie grał w marcu"

Nietrudno się domyśleć, że tematem tej wypowiedzi jest Cicinho. Są to słowa Alfonso Del Corral'a udzielone oficjalnej stronie klubu. O tym było już pisane, ale co tam :P

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 28 wrz 2006, 16:59

No to moze troche statystyk:
Raul jest trzecim strzelcem wszechczasów w Realu Madryt :!: Lepsi są tylko Alfredi di Stefano (308 bramek w oficjalnych meczach) oraz Carlos Santillana (289 goli). Raul trafiał do siatki jak dotychczas 259 razy, co daje średnią 21,41 gola na sezon. Patrzac na jego dyspozycje w ostatnich sezonach, raczej ciezko bedzie mu dogonic don Alfredo, ale Santillana jest IMO jak najbardziej w zasiegu naszego kapitana, szczegolnie, ze jak sam zapowiada - nie mysli jeszcze o emeryturze. Czekamy na wiecej El Capitano :D

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 28 wrz 2006, 22:07

20 goli na sezon to i tak sporo. Ciekawe jaką miał średnią z 2, 3 lata temu :wink: Santillana jest do wyprzedzenia spokojnie, ale czy wyprzedzi di Stefano hmmm musiałby się bardzo postarać...

Już w niedzielę spotkanie z Atletico. Dzisiaj spotkani się natomiast prezydenci obu klubów. Obaj obiecywali zwycięstwo, ale zobaczymy :wink:
W poprzednim sezonie dwukrotnie ograliśmy Atleti, ale w tym sezonie będzie o wiele ciężej. Mają silniejszy skład niż sezon temu i jak na razie nie zawodzą. Ostatnio wygrali z Sevillą, więc co tu dużo mówić. Zapowiada się świetne spotkanie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18599
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 29 wrz 2006, 16:05

Obrazek Real Madryt - Atletico Madryt Obrazek

Wreszcie rozkosz dla duszy i ciała :twisted: Jedno z tych spotkań, na które czeka cały Madryt. Spotkania derbowe jest to coś szczególnego, a kiedy grają ze sobą Real i Atletico to tym bardziej.

Ostatnio obie drużyny zmierzyły się 5 marca tego roku właśnie na Santiago Bernabeu. Tym co nie pamiętają przypomnę, iż Królewscy odnieśli wówczas zwycięstwo 2:1 po golach Cassano i Baptista'y. Honor gości uratował Mateja Kezman. Wcześniej na Vincente Calderon triumfował także Real 3:0 po hat-tricku Ronaldo, czy może raczej dwóch bramkach Brazylijczyka i samobójczym trafieniu Perea'y. Sam Ronaldo na pewno jednak nie wspomina miło tego spotkania zważywszy na ciężką kontuzję, jakiej doznał przy akcji dającej ostatnią bramkę meczu. W sezonie 2004/05 również lepiej się powodziło Blancos, którzy na wyjeździe podobnie jak przed rokiem wygrali 3:0, po czym bezbramkowo zremisowali na Bernabeu. Sezon 2003/04 to także dwa zwycięstwa Królewskich 2:0 i 2:1. Głębiej w historię wchodzić nie będziemy bo i po co. W ostatnich latach lepiej powodziło się Realowi i trzeba wierzyć w podobny scenariusz w najbliższą niedzielę.

Warto jednak zauważyć, że składy obu ekip bardzo znacząco się zmieniły. Kluby te były najbardziej aktywnymi w lidze podczas tegorocznego mercato wydając na transfery grube miliony euro. Obie mają w tym roku także nowych trenerów więc powstają zupełnie inne ekipy, według nowych pomysłów i z rosnącymi ambicjami.

Podgrzewanie atmosfery w hiszpańskiej prasie ma miejsce już od dobrych dwóch dni, zatem co jeszcze możnaby pisać o tym spotkaniu przed jego rozpoczęciem :?: Na chwilę obecną starczy. Wstęp już macie, teraz można otworzyć dyskusję :wink:

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 29 wrz 2006, 16:19

Można dodać,że w hiszpańskiej prasie "wyceniono" te derby na 116 mln Euro.Tyle bowiem wydały oba madryckie kluby na transfery tego lata.Atletico wygrało ostatnio z Sevillą po zaciętym meczu (którego niestety nie dało się obejrzeć.Sevilla i prawa transmisji :? ).W wysokiej dyspozycji jest Maxi Rodriguez.Fernando Torres zapowiada,że wreszcie ustrzeli jakieś gole przeciw Realowi.

Nie ukrywam,że trzymam kciuki za Rojiblancos (jak zawsze w derby).Ale przede wszystkim liczę na wspaniałe widowisko i grad bramek.Z derbowych spotkań szczególnie utkwiło mi w pamięci 2-2 i nieprawdopodobna bramka Demetrio Albertiniego :shock: no i jeszcze moment meczu (bodaj 94 minuta).Nie miałbym nic przeciw gdyby w niedzielę padł podobny wynik...

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 29 wrz 2006, 16:54

Ale ten mecz o którym mówisz Valencianista z Sevilla był "dziwny" że tak powiem. Atletico miało wiecej szczescie niż funduszy :wink: Co prawda podobnie jak Ty nie miałem możliwość ogladanie :? ale ufam Mirkowi Trzeciakowi :P Zreszta to była mała niespodzianka. Mimo wszystko passa Sevilla sie skończyła.

Co do derbów to trudno sie nie zgodzić sie z tym że bedzie na co popatrzeć. Mam nadzieje. Festiwalu strzeleckiego nie przewiduje. I nie ze względu na Capello czy coś w tym stylu ale to teraz i walką idzie nadrobić wszystko. :wink: Zresztą w takim meczach liczy sie tylko wynik :roll: Oby pikarze o tym zapomnieli. Bo to motto fanów :P Mam nadzieje ze Real nie strzeli szybko bramki. Bo gra u siebie i z każda minuta bedzie musiał bardzie atakować. Co tylko wpłynie na widowisko. Altetico wzmocnione mocno ale nadal jeszcze nie poukładane. Mają pake i teraz muszą potwierdzić ta opinie o 4 sile :wink: Mecze derbowe to test. Nino strzela Dumie Kataloni a Real oszczedza. Moze nadszedł czas :P

Valencianista jaka masz na myśli bramke Albertiniego ? taką z dystansu bombe ? o tym mówisz ?

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 29 wrz 2006, 17:05

Oczywiście tę bombę z rzutu wolnego :wink: z bodaj 35 metrów.
Atletico nie jest pozbawione szans tym bardziej,że to Real będzie musiał zaatakować ( w końcu gra u siebie ).A piłkarzy na kontry Rojiblancos mają.Jest co prawda jedna bardzo niepewna rzecz jeśli idzie o Atletico.Forma Torresa to zagadka,póki co w tym sezonie nie pokazał jeszcze nic wielkiego.

Przydałoby się aby "kat Barcelony" zyskał nowy przydomek:Królewski Kat :wink:


mała prywata:jeśli z tym hasłem wystarujesz do wyborów to masz mój głos :D

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18599
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 29 wrz 2006, 17:16

Real na pewno będzie atakował, nie wierzę jednak by były to akcje na "hura" narażając się na kontry. To nie ten styl, ktoś zawsze będzie asekurować defensywę :wink:

Szybko strzelona bramka ustawia mecze i jajednak bardzo bym się cieszył z wmiarę możliwości mało nerwowego zwycięstwa Królewskich. Od tak poprostu podczas oglądania takich spotkań baaardzo się emocjonuję i przeżywam :]

Torres bardzo ambitnie się wypowiadał o tym meczu. Nie mówił jednak w prost "chcę w końcu strzelić bramkę Realowi". Nic z tych rzeczy :P Ponad własne osiągnięcia przekłada dobro drużyny i chciałby zwycięstwa gości. Nie tym razem :P

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 29 wrz 2006, 17:21

Teraz kojaże wolnego Demetrio :twisted: piłka meczowa :] Masz racje kontry moga być zabójcze na prawej Maxi na lewej Petrov w środku Nino - ma kto ukuc Real. Ale i Capello pewnie na to uwage zwróci. Moze mniejsze zaangażowanie skrajnych obrońców itd. Petrov to jest też piłkarz który może kąsac Real, tym bardzie jak Atletico wyczeka i bedzie punktować. Bługar i jego lewa noga tym bardzie ze nie zagra Salgado ani Cicinho wiec bedzie robił Raula Brawo ? :twisted:



Wybory ? Czyli moge na Ciebie liczyć :P

Kaczyński: Nie przekonają nas że białe jest białe ... a czarne jest czarne

Ja wole zielone :] zielone jest zielone !

"Jaranie to szansa na Polski" ... tak w czasie wyborów będzie pisać.
Bo nowy Premier bedzie joity pizgać -
postawi w sejmie ostre zasady -
powie Polaką głośno "Gajna zostawia ślady"
Wybrałeś Nas i masz palenie ...
wybrał PiS i jesteś zerem...


Zaza and gibonki :] singiel w grudniu :lol:

:shock: :lol: Ten kraj jest nasz i Wasz ... a zioło współne :P

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 30 wrz 2006, 5:31

Valencianista troche przesadziles z tym wolnym z 35 metrow, to bylo jakies 27 cos takiego, pilka uderza w poprzeczke odbija sie od Casillasa i wpada do bramki, ale zgadza sie to byla 94 minuta i ostatnia akcja spotkania.

Te spotkanie bedzi juz zupelnie inne. Atletico ma naprawde pake, chociaz rawda jest ze jeszcze nie wszytsko poukladane, bo nowi zawodnicy i nowy trener i Atletico ma tak ze jedna polowe gra dobrze druga zle, tak bylo z Sevilla i Valencia, jedna kto co mnie cieszy to to ze to teraz my strzelamy gole w koncowce a nie jak to bylo w tamtym sezonie inni nam strzelali. Zobaczymy jak sie spisze Maxi ktrego bym ustawil na ataku razem z Torresem a na prawej dal Gallettiego ktory prezentuje niezla forme. LIcze takze na Petrova, jego rajdy i strzaly lewa nogobomba. Mam nadzieje ze Torres cos ustrzeeli bo ile mozna. Mysle ze wygramy bo ostatni raz to uczynilismy w 1999 roku wiec czas najwyzszy...

Ja obstawiam 1-3 dla Atletico ( 2x Torres, Maxi )

AUPA ATLETI !!!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”