MŚ 2006: 1/8 finału: BRAZYLIA - GHANA , 27.06.2006 r. - Strona 4

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 cze 2006, 15:52

Odnośnie Ronaldinho to mecz z Japonią był już bardzo dobry w jego wykonaniu. Czy doczekamy się wielkiego meczu? Trudno powiedzieć. W reprezentacji gra zupełnie inaczej niż w klubie. Poza tym tutaj trudniej zachwycić. W Barcelonie wszystkie piłki idą na niego a poza tym gra bardziej ofensywnie. Tutaj chętnych to gry piłką jest więcej a poza tym Dinho jest ustawiany bliżej środka pola niż pola karnego rywala.

Sam osobiście również liczę na więcej w jego wykonaniu, ale to jak zagra Dinho jest uzależnione od całej drużyny. Jeżeli będą grać szybko, efektownie, kombinacyjnie to i Dinho będzie tak grał. No i trzeba poczekać może na trudniejszego rywala, który nie pozwoli tak łatwo grać piłką. W takim wypadku Gaucho będzie musiał pokazać więcej.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 27 cze 2006, 16:00

Niggaz pisze: No i trzeba poczekać może na trudniejszego rywala, który nie pozwoli tak łatwo grać piłką. W takim wypadku Gaucho będzie musiał pokazać więcej.
No wlasnie o to mi chodzilo, aby w decydujacym momencie, w meczu z silnym rywalem, zagral tak, jak na najlepszego pilkarza swiata przystalo. Wiadomo, ze teraz nie ma prawa blyszczec, tak jak w Barcy, bo niemal cala druzyna Canarinios to wirtuozi, ale chodzi mi o to jedno, decydujace, niekonwencjonalne podanie (takie jak do Giulyego w meczu z Milanem), albo taki strzal, jak w Londynie w meczu z Chelsea rok temu :) Okazje bedzie mial juz niedlugo, bo w cwierfinale bedzie czekala (mam nadzieje) Hiszpania, a w polfinale pewnie Wlosi.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 cze 2006, 16:13

Ale mimo wszystko to że ma inna zadanie w reprezentacji ma znaczenie - i do duże - pamietajmy że w Dumie Kataloni gra tuż przy lini szeroko a w Canarinhos czesto za napadem czesto wraca by rozegrać - by kreować gre - To ustawianie ich jest takie dziwne i wymaga od piłkarzy na bokach diamentu by nie tyle ciągneli akcje do lini co w środek. Dla tego sądze że i tak wykonuje max robote, dla dobra drużyny. Doskonale sie uzupełniaja i grają czasem w ciemno z Kaka. Szukają się ta "krótką grą" a nagle jedna piłka i prosze. To że nie gra tak jak w Barcelonie nie oznacza że jest w słabszej formie ale że ma inna zadanie. Tym bardzie że napad Canarinhos liczy na piłki na nos z drugiej lini :wink:

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 27 cze 2006, 16:33

*_Zaza_* ja nie twierdze, ze jest w slabszej formie, po prostu nie gra tak efektownie jak w Barcy, nie ma tylu niekonwencjonalnych zagran, ktore czesto otwieraly droge do bramki jemu lub jego kolegom. IMO dopiero teraz zobaczymy prawdziwe oblicze druzyny Brazylii, wszyscy wiemy, jak ta druzyna traktuje mecze grupowe. Teraz kalkulacji juz nie ma, przegrany odpada. Mam nadzieje, ze majac to na uwadze, Ronaldinho i jego koledzy pokaza dzisiaj dobry, efektowny, skuteczny futbol. Stawiam rowniez na bramke Ronaldo, dzieki ktorej bedzie samodzielnym liderem strzelcow w historii MS :D

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 27 cze 2006, 16:50

Mi szkoda troche, ze Parreira nie ustawia Ronaldinho tak jak robil to Scolari, ma on za malo swobody na boisku, role glowengo rezysera dzieli z Kaka, zreszta nie wiem czy takie sa zalonia ale zbyt duzo cofa sie nawet na wlasna polowe, a tego raczej nie ma za zadanie w Barcelonie. Mecz z japonia byl narazie najlepszy w jego wykonaniu, ale bez gola troche dziwnie Ronaldinho wyglada :cry:
Zobaczymy oc odzisiaj pokaze.
Napewno bedzie mial wiecej swobody niz by mial gdyby na boisku byl Essien :twisted:

Awatar użytkownika
coco
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14410
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1509
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 27 cze 2006, 17:53

no i prowadza 2-0 bramka Ronaldo niczego sobie , Adriano słabo bez zaangazowania ale bramka jest , jednak mimo wszystko chyba spalonego nie było bo jak pokazali z innej kamery to wygladało ze sa na równi

Awatar użytkownika
macko001
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 198
Rejestracja: 16 kwie 2005, 12:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: macko001 » 27 cze 2006, 17:57

nosz ku*** , co za głupi mecz, Ghana przeważa , Brazylia gra słabo i 2-0 dla Canarinho , gol Adriano z ewidentnego spalonego ( sedzia ponownie :pogrzeb: ) ;/;/;/;/

zal Ghanczykow bo graja lepiej niz mistrzowie świata , nalezy im sie przynajmniej remis a na razie prowadza farciarze (moze za mocno powiedzialem ale jestem zdenerwowany)....
z taka gra Brazylia odpadnie w cwiercfinale ( mam nadzieje )
Ronaldinho ponownie nic nie pokazal ( oczywiscie na razie bo to pierwsza polowa za nami ) i widac ze bo ciezkim sezonie opadl


brak Essiena widac , niestety Ghana pewnie przegra bo jest nieskuteczna ale jak dla mnie jesli chodzi o wybieganie , motoryke i tworzenie akcji to sa lepsi niz Brazylijczycy ( czasem sie zastanawiam kto tu mowil ze beda sie rozkrecac Canarinhos z biegiem czasu , nie sadze...... ale zobaczymy )

na razie Brazylia gra jak kiedys Niemcy

w tych MŚ jest zupelnie odwrotnie niz kilka lat temu



teraz napisze cos po meczu:

Brazylia wygrywa pewnie 3-0 i awansuje do 1/8 finału , w drugiej polowie juz sie troche lepiej zaprezentowali , mieli wiecej szans do podwyzszenia wyniku

mam nadzieje ze w cwiercfinale trafia na Hiszpania ( Viva Espana! :) )
i zobaczymy czy sa tacy mocni

ostatnia moja ulubiona druzyna , ktorej kibicowalem odpadła z Mundialu -Ghana :cry:
Ostatnio zmieniony 27 cze 2006, 19:03 przez macko001, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 27 cze 2006, 19:00

3-0 - wynik nie odzwierciedlający tego co działo się na boisku. Ale do tego powoli można się przyzwyczajać gdy gra Brazylia.

Znów zwycięstwo jak najmniejszym nakładem sił. W zasadzie gol na początku ustawił mecz, a bramka do szatni to było dobicie Ghany. Beznadziejny Adriano (ciekaw jestem o czym myślał przy akcji sam na sam ) troche lepszy Ronaldo bo gdy miał jeszcze siły biegał, ale w drugiej to było dno. Dinho znów nie błyszczy. Bohaterem jest z całą pewnością Dida, który nie dał się pokonać nawet z 3 metrów. Ze Roberto znów dobrze w defensywie, ale panowie nie oszukujmy się to jest Brazylia, a nie drużyna mająca grać co drugą akcje do tyłu. Chyba Canarinos potrzebują rywala z najwyższej półki aby wreszcie zacząć grać. W następnej rundzie wreszcie ktoś taki będzie. Być może nawet Francja, a wtedy nie trzeba by ich mobilizować bo przecież kilku pamięta jeszcze finał z Paryża.

Awatar użytkownika
Miko77
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 499
Rejestracja: 17 kwie 2005, 12:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bronks :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Miko77 » 27 cze 2006, 19:05

Szkoda mi Ghany, wedlug mnie grala ladniej i lepiej, ale bramek nie strzelila ... czyli jednak byla gorsza :roll: ladnie gral Draman, Appiah, Muntari brakowalo Ghanczykom skutecznosci i szczescia bo zagrozenia stwarzali i w pewnych momentach to oni grali Brazyliane :wink:

Zawiodlem sie na Canrinhos ... Slabiutko moim zdaniem wypadl Ronaldinho jego podania byly dzis moco niecelne, ale moze to nie byl jego dzien 8) Fajnie ze Grubasek strzelil i ma w koncu ten rekord moim zdaniem to najlepszy dzis gol. Adriano troche samolubnie na poczatku mogl odegrac do Ronaldo ale wolal sam, zreszta wg mnie glownym grzechem Brazylijczykow byla samolubna gra dzis... wspomniany Adriano, Cafu * 2... kazdy ciagnal w swoja strone, oszczedzali sie mam nadzieje bo watpie zeby z taka gra szlo cos zrobic w cwiercfinale bo dosc dlugo to bronili sie przed przeciwnikiem a wychodzili jedynie z kontry... :lol:


PS fajny mecz, ale moglobyc wyzej i ciekawiej gdyby nie samolubnosc Kanarkow i niedokladnosc i brak sczescia Afrykanczykow

Awatar użytkownika
Karmelinho15
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 504
Rejestracja: 20 lut 2006, 19:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Cz-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Karmelinho15 » 27 cze 2006, 19:08

I znowu Brazylia nie zachwyciła:x Jak dla mnie nie pokazali prawie nic. Wogóle nie widoczny Ronaldo poza początkiem meczu. Ronaldinho też nie taki jak w Barcie. Kaka dzisiaj zagrał słabiej niż w fazie grupowej. Dobrze spisała się obrona. Adriano bardzo dzisiaj wolny wyglądał jakby kilka kilo przytył :shock: Szkoda troche Ghany. Chyba źle zrobili ,że obrona grała tak wysoko. Zagrali kilka ładnych akcji. Brakowało i to bardzo Essiena. Brazylia się nie wysilała bo nie miała jakiegoś wymagającego rywala. W ćwierćfinale trafią już na porządnego rywala: Hiszpanie albo Francje. I tym sposobem nie mamy już żadnej drużyny z Afryki. Pozostały 6 drużyny z Europy i 2 z Ameryki Płd.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 cze 2006, 19:08

Makis chyba za wsześnie ich pochwaliłem :roll:

3:0 i żenada - :lol: Ghana tą grą na spalone sama przegrała - chyba liczył że napad Ronaldo - Adriano nie nadąży za akcja. Ale Canarinhos w tym mundialu mają takie dziwne szczescie - najgorsi na boisku strzalają bramki [oprócz Ze Roberto] - ta gra wyglądał chwilami strasznie :roll: defensywne formacje grały swoje bo musiała ale atak :? już nie mam na mysli jakie popisy ale Matko Boska - cały czas Ronadinho i Kaka na wole pola :? Żałuje że tak ten mecz szybko sie otworzył. Bo to było najgorsze. Potem grali jak bez jaja :P Ale co by nie mówić asysta Kaki przednia a Ronaldo musiał to zakończyć - Adriano :? co się z nim dzieje na tych MŚ ? to nie pierwszy raz gdy on traci wszystko co ma najlepsze. Bramka bramką ale to nie jest ich gra - napisałem wcześniej że oni tylko mogą liczy na piłki na nos i tak było...

Dida z max szczesciem uratował ten mecz :P bo jak było by 2;1 to Ghana chwyciła by ich za gardło :P Przeciesz ta bramka na 1:0 była najwazniejsza a tak kto wie ? Szkoda słów bo to mecz bez histori - Ghana walczyła i tyle, zasłużyła na wiecej. Potem spalony jeszcze - a ale po meczu 2:0 to juz za duzo - szkoda bo mimo że byłem pewny zwyciestwa Brazyli to liczyłem że pokażą coś wiecej a chwilami to tylko była gra Kaka - Ronaldinho i co gorsza nie w duecie ale właśnie tak jak by sie nie znali :P 3:0 to za dużo. Licze że Hiszpanie dziś awansują i później sprawdza Brazylijczyków na maxa. Nawet ich pogonią :P

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 27 cze 2006, 19:11

No i bylo tak, jak przewidywalem - 3:0 dla Brazylii i bramka Ronaldo :) W bardzo slabej formie jest Adriano, ta bramke strzelil bardzo szczesliwie, wlasciwie pilka odbila sie od niego, a nie on strzelal. Mam nadzieje, ze w nastepnym meczu bedzie juz mogl zagrac Robinho, ktory prezentuje sie o niebo lepiej od gracza Interu. Brazylia wygrala pewnie i czeka juz na zwyciezce meczu Hiszpania - Francja. Miejmy nadzieje, ze beda to Hiszpanie :)
*Zaza*no niestety, nie graja jeszcze na najwyzszych obrotach i to widac. Znamienna jest tu wypowiedz Ronaldo, ktorej udzielil przed meczem:" Nie biore nawet takiej mysli pod uwage, ze moglibysmy miec z Ghana jakiekolwiek klopoty". Sa swiadomi swej sily i tego, ze nie musze sie angazowac na maxa w kazdym spotkaniu. Szkoda tylko, ze cierpi na tym widowisko. Oby ta pewnosc siebie ich nie zgubila.
Ostatnio zmieniony 27 cze 2006, 19:17 przez Makis, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
macko001
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 198
Rejestracja: 16 kwie 2005, 12:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: macko001 » 27 cze 2006, 19:17

widac nikt nie jest zadowolony z gry Brazylii ( tak jak ja :P ) , uwazam ze na razie nie zasluguja na tytul MŚ ,
słaba gra Ronaldo , Adriano - na razie w ataku Canarinhos nie istnieja
liczyc trzeba na Hiszpanie, to oni musza pokazac Brazylijczykom jak sie gra dobrze w pilke :)

jesli czegos nie zmienia ( mowa o Brazylii ) to cienko widze ich w meczu 1/4 finalu bez wzgledu na to kto bedzie ich rywalem
raczej Francja i Hiszpania beda graly uwazniej w obronie i nie beda grac na pulapki ofsajdowe w taki nonszalancki sposob :lol:

Ghany żal , mieli prawo czuć sie oszukani przy 2 golu ( spalony) , grali lepiej i ladniej ( ciekawe co nie :?: ) ale braklo skutecznosci i zimnej krwi
za 4 lata beda bardzo grozni ( tak jak WKS ) na MŚ w RPA

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 27 cze 2006, 19:31

Kurcze zle gra Brazylia :cry: Slabo Ronaldinho, duzo pomylek w pierwszej polowie :arrow: ewidentnie duet Kaka - R10 nie moze rac razem, a mialo byc tak pieknie. Ronaldo wygral dla mnie zaklad i chwala mu za to :P Ale co robi kolo niego Adriano, naprawde Ronaldo przy nim to klasa światowa :rotfl2: .
Ghana grala bardzo dobrze w pierwszej polowie ale nie potrafila strzelic bramki, dostali kontre, blad sedziego 2-0 i praktycznie po meczu :(
Napewno gra Brazyli nadal nie napawa wielkim optymizmem ale to oni nadal sa niepokonani od finalu z 1998 :!:
Zobaczymy co bedzie dalej, to juz napewno nie bedzie przeciwnik klasy Ghany 8) :arrow: choc koncowka to juz popis gry Kanarkow
Moze w koncu roszady w "11" :arrow: moze RObinho i Silva od poczatku :twisted:

Awatar użytkownika
gringo7
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 30 sty 2005, 1:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gringo7 » 27 cze 2006, 19:54

Przez problemy techniczne piszę dopiero teraz.
Brazylia zagrała poprostu swoje. Nie grali na siłę do przodu, oddali pole Ghanie, a gdy tylko pojawiła się ku temu okazja atakowali. W pewnym stopniu moge się zgodzić, że to nie ta Brazylia, ale oni poprostu starają się grać tak jak z danym rywalem będzie im się grało najlepiej. Brazylijczycy wygrali, bo poprostu ich umiejętności 2 razy przewyższają umiejętności piłkarzy Ghany. Ghana się starała, ale co z tego jak nie potrafią grać, żeby wygrywać (achhhh jaka złota myśl :) ).
macko001 pisze:za 4 lata beda bardzo grozni ( tak jak WKS ) na MŚ w RPA
A kto powiedział, że tam zagrają?
Wcale bym się nie zdziwił jak Nigeria, Cameroon lub Senegal pod wodzą Kasperczaka zabrałby im miejsce w MŚ.

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”