Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów) - Strona 4

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Zwycięsko z rywalizacji wyjdzie

Roma
7
41%
Arsenal
10
59%
Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 24 lut 2009, 22:46

Czuje spory niedosyt po meczu. Roma była dzisiaj do ogrania znacznie wyżej niż 1:0 i wielka szkoda, że to się nie udało. Sytuacji nie brakowało, ale jeśli piłkę przy nodze mają Nicklas czy Eboue to nie może być inaczej. Duńczyk przeszedł dzisiaj samego siebie ... już większego pokazu braku umiejętności nie mógł pokazać. Co piłka to strata, albo zmarnowana okazja. Dziwiłem się, że Wenger nie zmienił go w przerwie. Coś czuje, że gdyby jego okazje miał taki Robin czy Dudu to wynik byłby wyższy.

Bardzo dobry mecz rozegrał Abou. Czyścił aż miło, a i w ofensywie wymiatał. Szkoda, że ten jego strzał nie znalazł drogi do bramki i szkoda, że musiał zejść z boiska. Mam tylko nadzieje, że nie czeka go ponownie przerwa w grze. Można powiedzieć, że poza Nicklasem nie było dzisiaj słabych ogniw w zespole. Nawet Eboue mimo zmarnowanej setki zagrał dość dobrze.

1:0 to dobra zaliczka przed wyjazdem do Rzymu, ale mogło być o wiele wiele lepiej.
Hanni pisze:PS: Co to za obrońca Romy sprezentował nam tą setkę co Eboue nie wykorzystał?
Loria :smile2: artysta malarz :D

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 24 lut 2009, 22:49

Duch pisze:Szkoda, że ten jego strzał nie znalazł drogi do bramki i szkoda, że musiał zejść z boiska. Mam tylko nadzieje, że nie czeka go ponownie przerwa w grze
a coś mu się stao ? bo nie widziałem. Spodziewałem się zmiany w końcu to pierwszy mecz po kilku tygodniach przerwy.

Tez bym czuł niedosyt, jakbym nie zagrał na 1:0 8) 1:0 to świetny wynik. Nie można po prostu od razu się murować na wyjeździe. Trzeba dążyć do zdobycia gola i wtedy awans praktycznie pewny.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 24 lut 2009, 22:49

Duch pisze:Loria artysta malarz
Oglądnij sobie bramkę z meczu Atletico-Porto (na 2-1 dla gospodarzy). Helton to dopiero git 8)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 24 lut 2009, 22:52

fieldy pisze:a coś mu się stao ? bo nie widziałem
Dostał od Baptisty po achillesie, a zaraz potem Wenger wprowadził Songa. Może po prostu nie chciał ryzykować, ale Abou jak schodził to nieco kulał.
fieldy pisze:1:0 to świetny wynik
Oczywiście, że dobry. Żal tylko tych okazji, bo na dobrą sprawę mogło być dzisiaj pozamiatane, a tak trzeba będzie w Rzymie zagrać bardzo dobre zawody. Jeśli jednak zagramy tak jak dzisiaj to zapatruje się na rewanż z optymizmem.
Ostatnio zmieniony 24 lut 2009, 22:54 przez Duch, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 24 lut 2009, 22:53

Łojezu :olaboga: Przy tym co działo się w II części, I była dobra w wykonaniu Romy. Takiej padaki się nie spodziewałem. Tak to nie wypada zagrać w przedsezonowym sparkingu z Polonią Bytom bo też byłaby porażka. Żal było na to patrzeć. Dobre a wręcz bardzo dobre tylko 0:1. Dzięki Nicklas że jesteś taką pipką bo na luzie powinno być 3:0. Loria też fajnie zagrał, co? :rotfl: Przed wejściem do klubu nocnego to by straszył swoją gębą ale na boisku nie zdaje to egzaminu. Ale na szczęście na posterunku był inny wirtuoz - Eboue :P Jak tak się gra z takim Arsenalem to o czym my mówimy? Ciekawe co na konferencji wymyśli Spall :think: Pewnie że jak zwykle nic się chłopcy nie stało, będzie dobrze, buziaczki! Wszyscy powinni zostać zgnojeni za takie zawody.

Na szczęście jest jeszcze rewanż i mecz może być diametralnie inny. Jak Arsenal nie awansuje to przegrał rywalizację właśnie dziś.

fieldy mówisz że Totti nie grał dziś, a kto zagrał? Co chwila to strata :roll:


PS Niedobrze mi...

PS2 Mexes to chyba nawet gorzej niż Loria ale nie miał takiego wielbłąda :roll:
Kuwa nie mogę się nadziwić co to było w ich wykonaniu?

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Logan » 24 lut 2009, 23:32

Słuszna decyzja Wengera o 4-4-2. Nie spodziewałem sie że Roma może zagrać aż tak słabo. Boss i spółka mają dobry wywiad :P

Hehe, Diaby zagrał bardzo dobrze. Kilka treningów z drużyną, pierwszy mecz po kontuzji a chłopak gra chyba swój najlepszy mecz w sezonie :lol: W ogóle z Denilsonem bardzo dobrze trzymali środek pola, ale fakt Roma mocno zawiodła.

Za Bendtnera mógł grać Vela od początku, może by było więcej pożytku. Ale żeby chociaż raz nie potrafić przyjąć dokładnie piłki.... :?

Eboue nie będę usprawiedliwiał :lol: Wystarczy wrócić do meczu z Sunderlandem i sytuacji Veli, nad którym niektórzy tak się zachwycają, a który chyba całe życie grał w ataku albo na skrzydle. Eboue miał jedną 100 w meczu a wymaga się żeby był drugim Adebayorem... :arrow: [`]
Nota bene Ade w najwyższej formie wykorzystuje 4 może 5 na 10 sytuacji :D

Wynik dobry, na rewanż powinni być gotowi Walcott, Adebayor i Eduardo, zatem siła ofensywna z którą są teraz spore problemy powinna wzrosnąć.

ps Aha, a Totti to jednak wielki piłkarz.

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 25 lut 2009, 1:23

Logan pisze:ps Aha, a Totti to jednak wielki piłkarz.
Jak domniemam, wypowiedź miała charakter sarkastyczny. Owszem, dzisiejszego meczu nie może zaliczyć do udanych, niemniej jednak wielkim piłkarzem jest naprawdę i szczerze powiedziawszy, nie widzę piłkarza tej klasy w Arsenalu. Oczywiście, przyczepić się można do jego stylu, postawy fair play itp., ale grać w piłkę potrafi i jest dla Romy kimś takim, kim był Henry dla Arsenalu, zatem może trochę szacunku, co.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 25 lut 2009, 3:14

kama_reda pisze:szczerze powiedziawszy, nie widzę piłkarza tej klasy w Arsenalu.
Kolega chyba nie jest w temacie. Jak mogłeś zapomnieć o Eboue- mentor Logana. :x

Śmieszy mnie bardzo taka marna napinka i podważanie klasy takiego piłkarza jak Totti. Ale on nie jest pierwszą ofiarą tego typu napinek. Np Ronaldo spala się w meczach o stawkę. :o

Meczu nie oglądałem. Niestety o tej porze miałem wykład. Przed meczem wynik 1:0 wziąłbym w ciemno, ale z tego co czytałem powinniśmy strzelić więcej bramek. Wynik 2:0 stawiałby nas w bardziej komfortowej sytuacji. Jednak trzeba się cieszyć, że prawdopodobnie do skałdu wróci Ade, Eduardo i Walcott. :jupi:


Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 25 lut 2009, 12:22

Szczerze się przyznam, że jak zaczynali drugą połowę to nie zwróciłem uwagi na, to że gramy w dziewięciu :D Dopiero jak Kolo i półnagi William wypadli z tunelu :D
fieldy pisze:Kolo miszcz
:lol2:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 lut 2009, 12:27

Jeszcze Kolo kartkę dostał, moim zdaniem sędzia sam powinien sobie też pokazać. Jak można zacząć spotkanie [w tym wypadku drugą połowę] jak drużyna nie jest w komplecie.
Czy arbiter nie powinien policzyć zawodników zanim zacznie ?

A co biedny Kolo ma począć, jak on zawsze musi z szatni wyjść ostatni :D

Swoją drogą dobrze, że Roma wczoraj nie miała swojego dnia, bo przez tą chwilę mogliby wykorzystać fakt, że gramy bez dwóch stoperów :lol:

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 25 lut 2009, 13:23

fieldy pisze:Czy arbiter nie powinien policzyć zawodników zanim zacznie ?
Ależ oczywiście, że powinien! Tzn. ja tego nigdy na B-klasie nie robię, zawsze mi zawodnicy zwrócą uwagę, że trzeba jeszcze na kogoś poczekać, bo właśnie dopala fajkę, czy coś w tym stylu. Nikt z piłkarzy Arsenalu nie poinformował sędziego? :P

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 25 lut 2009, 13:34

Duch pisze:Szczerze się przyznam, że jak zaczynali drugą połowę to nie zwróciłem uwagi na, to że gramy w dziewięciu :D Dopiero jak Kolo i półnagi William wypadli z tunelu :D
Od razu szukałem jakich zmian w przerwie dokonał Wenger bo nie mogłem uwierzyć w to co widzę :P


Odnośnie Tottiego - nie rozumiem tych docinek czy wytykania że słabo zagrał. Zagrał lepiej niż chociażby Bestia którego widziałem jak wszedł na boisko, oddawał strzał (dla mnie się pospieszył) i schodził. Tyle. Totti jakby ktoś nie wiedział jest człowiekiem a nie kosmitą. Diagnozy lekarzy mówiły że ma nie zagrać w meczu a on wrócił gdzieś na początku lutego do gry. W tym sezonie częściej go nie było niż biegał na boisku. Kontuzje i upływający czas robią swoje a żeby sprawdzało się hasło NO TOTTI NO PARTY to jeszcze wbrew powszechnej opinii Totti musi być w formie a nie tylko na boisku :arrow:
(L)oczkerson pisze:PS: Totti doszedł do formy?
Yukasz pisze:Przed kontuzją był w naprawdę wysokiej formie - tam gol, tu asysta, innym razem rozpoczynał groźne akcje jak to Totti. Ostatnio grał jak reszta drużyny czyli mocno średnio a wysoka forma przed nim. Jak jutro/dziś przez 3/4 meczu będzie niewidoczny tudzież faulowany i nic poza tym to się nie zdziwię.
No i tak było jak napisałem. Wystarczy oglądać mecze Romy by wiedzieć że nie zawsze Totti gra mega super hiper zajebiście a czasem zaliczy kilka kluczowych podań i tyle. Mecz przegrała drużyna a nie Totti. Teraz wiadomo że mecz z Atalantą to nie przypadek a ten ze Sieną to nie oszczędzanie się na LM tylko spadek formy.

Poza tym mówiło się że Roma ma dobrą pomoc i lepszą niż Arsenal. Ja tam nie widziałem jakiejkolwiek pomocy :(


Kto u Was wróci na rewanż?

Edit:

W Romie nie zawiódł imo tylko Doni :)
U kibiców Romy panuje przekonanie że dobrze że nie skończyło się jak z MU bo nikogo nie powinno dziwić jakby tak było. Oba mecze różnią się tylko wynikiem.
Choć ja i tak liczę na awans ale wiem że może być różnie bo jak na początku II poł. Roma próbowała coś zagrać to zaraz Arsenal groźnie kontratakował. W rewanżu przewiduję wyczekiwanie i ostrożną grę ze strony gospodarzy.

Awatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 677
Rejestracja: 06 lip 2006, 15:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 25 lut 2009, 14:02

Gratulacje dla Arsenalu za zwyciestwo.. mozna by tez rzecz gratulacje za gre ale nie do konca, na miejscu ich kibicow bylbym bardzo wkurzony, mecz mogli wygrac 3-0 i lekko, do dzis nie wiem co sie stalo ze nie bylo co najmniej takiego wyniku. Gdyby to byl MU a nie Arsenal skonczyloby sie kolejnym pogromem. Jesli Arsenal nie awansuje dalej to tylko na wlasne zyczenie :)

Dla kibica Romy to byl kolejny odcinek z cyklu "kompromitacje" :/ .. Roma po raz kolejny pokazala ze ma kompleks angielskiej ziemi. Jak wychodza na boisko na wyspach to nogi z waty, posikani ze strachu, stoja w miejscu i graja jak juniorzy. Ilosci podan do nikogo lub do przeciwnika oraz dziecinnych strat zliczyc sie chyba nie da, wsumie to byla cala gra Romy wczoraj. Cala druyzna zagrala jak dzieci moze z wyjatkiem Motty ktory zagral dosc solidnie.. pewnie dlatego ze jest w druyznie nowy

Loria.. na miejscu tego kto wymyslil ten transfer do Romy podalbym sie z miejsca do dymisji jakbym mial jakis honor..

Tazke wynik tylko 1-0 przy tych okolicznosciach jest prawdziwym cudem.

Awans jest dzieki temu mozliwy, trudnu ale mozliwy. Roma w Rzymie z klubami z Anglii radzi sobie DUZO lepiej, sytacja jest trudna bo stracenie gola i jest po ptokach no ale jakies male szanse jak pisalem sa. Oczywiscie Roma musi zagrac swoj optymalny poziom a nie ta zenade co ostanio bo inaczej nie ma nawet o czym mowic. Tylko ze Roma na swoim optymalnym poziomie nie zagrala z malymi wyjatkami chyba z rok. Spall sie wypalil, druyzna sie wypalila i gra gorzej niz sezony temu. Ale moze na ten jeden mecz sie przebudza, zobaczymy. FORZA ROMA !

p.s .. co do Tottiego, to on teraz nie ma wogole formy.. jest na boisku ale jakby go nie bylo wiec NO TOTTI NO PARTY wciaz obowiazuje :/

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal - Roma (1/8 finału Ligi Mistrzów)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Logan » 25 lut 2009, 14:08

kama_reda pisze:
Logan pisze:ps Aha, a Totti to jednak wielki piłkarz.
Jak domniemam, wypowiedź miała charakter sarkastyczny.
Nie, nie sarkastyczny. Wiadomo jakie problemy przed meczem miał Totti. Możliwe było że w ogóle nie zagra.
A tu taka 60 któraś minuta meczu rozgrywanego w wysokim tempie, młodzi piłkarze Arsenalu dominują siłą, szybkością, dokładnością podań, pomysłem. A Totti niczym się nie przejmuje i mimo że otoczony przez Denilsona, Songa, Eboue i kogoś tam jeszcze nie daje sobie zabrać piłki i kiwa ich wszystkich :) Prawdziwy kapitan. I ciągle wielki piłkarz.

Kto wie jakby zagrał Totti, gdyby cała Roma zagrała lepiej.
Piłka to sport zespołowy, jeden wielki gracz nawet w najwyższej formie takiego meczu nie wygra, ba nawet nie zaistnieje, jeśli nie będzie miał odpowiednich partnerów.

ps jakoś w czasach podstawówki kupiłem sobie na bazarze koszulkę Romy :twisted: . Zgadnij z jakim nr i czyim nazwiskiem na plecach :D Pewnie gdzieś tam jeszcze leży na dnie jakiejś szafki...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”