NBA... - Strona 31

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 17 gru 2006, 14:17

:arrow: Co do postów powyzej to ja też jestem daleki od uważania Lakersów za drużynę mogącą coś osiągnąć w play-offach, nie mówiąc juz o mistrzostwie co juz w ogóle jest równe niemal zeru :P Oczywiście mogą sprawić jakąś niespodziankę ale jak dla mnie to nic więcej nie osiągną. Takie drużyny jak Dallas i San Antonio a także Houston w pełnym składzie proradzą sobie z ekipą z LA bez większych problemów. Uważam także że T-Mac pełni większą rolę w Hosuston niż Odom w Lakersach. To że lidera Rakiet nie ma w wielu statystykach o niczym nie świadczy, bo Tracy to prawdziwy lider zespołu i wystarczy że jest on na parkiecie. Może przypomnę wam jak to było z Detroit kiedy to dominowali w sezonie zasadniczym w lidze a w indywidualnych statystykach przeważnie byli gdzieś daleko. A to dlaczego? A no dlatego że każdy tam się uzupełniał i grała cała piatka (piatka która była wyrównana i nie było tam jakichś wielkich gwiazd) a nie np dwóch zawodników. Dlatego też mimo świetnych poprzednich sezonów nikt z Pistons nie został MVP sezonu.


:arrow: Wrócił Pau Gasol :!: :mike: Hiszpan kontuzji nabawił się podczas sierpniowych MŚ w Japonii, gdzie jego reprezentacja wywalczyła tytuł najlepszej drużyny świata a Gasol został MVP Mundialu. Od tamtego czasu gracz Memphis musiał poruszać się o kulach. Dziś w nocy zagrał drugi mecz i spisał się dużo lepiej niż w pierwszym. W meczu przeciwko Miami Hiszpan zagrał 17 min i przy dobrej skuteczności 5/8 62.5% zdobył 11 pkt. Oczywiście na razie nie ma co od niego oczekiwać wielkich występów gdyż treningi wznowił dopiero na początku grudnia i minie jeszcze troche czasu zanim zapomni o poważnym urazie nogi i będzie walczył na całego.


:arrow: Po kolejnym beznadziejnym mecz fani Philadelphii (dziś 11 porażka z rzędu, nie zagrał także Webber) postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i napisali list do Św. Mikołaja :P

Obrazek

Co do odejścia Iversona to jak wiadomo wszytko jest już przesąsdzone. Dotchczasowy lider 76ers nie ma już nawet szafki w klubowej szatni a ta czeka teraz na jego następcę. Niedawno mówiło się że AI może przejść do Charlotte Bobcats ale sam główny zanteresowany transferem odmówił odejścia do drużyny walczacej jedynie o play-offs. Ostatnio w obliczu chęci opuszczenia przez Corey'a Maggette LA Clippers mówiło się że obaj gracze zamienią sie miejscami ale jak zwykle nie wiadomo co ostatecznie z tego wyniknie. W tej ewentualnej wymianie oprócz jednego z liderów Clippers do Philadelphii miałby przejść także Shaun Livingston. Prócz Clippers do walki o AI właczyli się Golden State Warriors, którzy oferują m.in. Barona Davisa. Natomisat wg DenverPost najbliżej pozyskania AI są Denver Nuggets którzy to postarali się o to by w tej wymianie uczestniczyła trzecia drużyna - mowa tu o Portland Trail Blazers. Tak więc do Philly trafiłby Jamal Magloirde z Blazers oraz Joe Smith z Nuggets, do Portland by przeszedł brazylijczyk Nene, a do drużyny z Colorado przyszedłby Allen Iverson. Wciąz w kregu zainteresowanych wymienia się drużyny: Indiany Pacers, Boston Celtics oraz Minnesota Timberwolves. Co do Chicago to podobno chęć opuszczenia Byków po kilku miesiącach gry wyraził P.J. Brown i on mógłby uczestniczyć w tej wymianie. Oprócz niego mówi się że do Philly miałby trafić rezerwowy Chicago Ben Gordon ale generany menadżer Bulls zaprzecza tym plotkom jakoby miał pozbyc się swojego młodego i utalentowanego rezerwowego. Mając na uwadze słąbszą formę obecnych mistrzów NBA Miami Heat pojawiły się też głosy że The Answer mógłby powędrowac na Florydę i grac w jednym zespole z Wade’m i O’Neal'em ale ten kierunek traktowałbym raczej bardziej jako kaczkę dziennikarską niż realny fakt.


:arrow: Jest szansa ze znów będziemy mieli Polaka w NBA :!:Niedawno po meczu ligowym Marcin Gortat (RheinEnergie) rozmawiał o swojej przyszłości z przedstawicielami Orlando Magic.
-Rozmawialiśmy cztery godzinny. Władzę zespołu z Orlando są zadowolone z mojego postępu i cieszą się z tego, że na parkiecie pokazuje dużą energię i agresję. Ciągle oczekują ode mnie zbierania doświadczenia, wykorzystywania szans gry one-on-one z rywalami i bardzo istotne jest, abym notował więcej double-double. Poza tym uważają, że byłoby dla mnie lepiej, gdym przed sezonem zmienił klub, gdyż w RheinEnergie jest za dużo Amerykanów, którzy grają pod siebie. Na koniec stwierdzili, ze po tym roku mam naprawdę duże szanse na grę w NBA, gdyż po sezonie 2006-07 w drużynie Magic pojawiają się wolne miejsca na pozycjach podkoszowych- wspomina Marcin Gortat.
Przypomnijmy że Gortat został w 2005 roku wybrany przez Phoenix z nr 57 w II rundzie draftu. Jednak chwilę potem Polak został oddany do Orlando i to w ich barwach od dwóch lat prezentuje się w lidze letniej. Jak na razie bez większych sukcesów ale skoro interesują sie naszym rodakiem to może w końcu uda mu się zadebiutować w najlepszej lidze świata.


:arrow: A dzisiejszej nocy doszło do meczu New York - Denver podczas którego mieliśmy oprócz meczu NBA przyjemność oglądać... bójkę pomiędzy zwodnikami :P

Wszystko zaczęło się na minutę przed zakończeniem spotkania przy prowadzeniu zespołu ze stanu Kolorado 119-100. J.R. Smith biegnąc za kosz został powalony na parkiet przez Mardy'ego Collinsa. Zawodnik Knicks złapał Smitha za szyję. "Nie wiem dlaczego tak zrobił." stwierdził po meczu Smith, który miał rozciętą skórę na policzku. To zdarzenie dało sygnał do bijatyki, która przypominała wydarzenia z Detroit z 2004 roku. Spory udział miał w niej najskuteczniejszy gracz NBA - Carmelo Anthony, który pokazał, że nie tylko gra w koszykówkę jest mu obca. Melo zaprezentował również kibicom zgromadzonym w Madison Square Garden umiejętności bokserskie. Na własnej skórze przekonał się o tym Mardy Collins. W obronie kolegi z zespołu w sukurs ruszył Jared Jeffries. Rozjuszonego zawodnika zatrzymano dopiero na drugim końcu boiska. Chwilę później ochronie udało się rozdzielić koszykarzy i przywrócić spokój.
"Z całą pewością będziemy ukarani. Teraz musimy czekać." powiedział Anthony.
Ciekawy punkt widzenia ma na całą sprawę ma trener Knicks. Według niego przy prowadzeniu różnicą 19 punktów tacy gracze jak Carmelo Anthony czy Marcus Camby nie powinni być już na parkiecie. "My się poddaliśmy, przecież było już po meczu. Kilka chwil wcześniej J.R. Smith upokorzył nas wsadem. Mardy Collins nie chciał, aby nasi kibice musieli po raz kolejny to oglądać, więc go sfaulował." powiedział Thomas.
Z parkietu zostali usunięci: Mardy Collins, Channing Frye, Jared Jeffries, David Lee, Jamal Crawford, Nate Robinson (wszyscy Knicks), Carmelo Anthony, Eduardo Najera, J.R. Smith i Andre Miller (wszyscy Nuggets).


http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 60&q=brawl :jupi:

Przymusowym urlopowiczom gratulujemy głupoty a trenerowi NY Isaah'owi Thomas'owi poczucia humoru :twisted:


:arrow: David Stern przyznał się do błędu, co w jego przypadku można uznać za ewenement, i od nowego roku w NBA znów będzie się grało starą, dobrą, skórzaną piłką, nie zaś krytykowanym ze wszystkich stron syntetycznym wynalazkiem, który, jak się okazało, był nawet szkodliwy dla zdrowia – przy intensywnym używaniu go zdzierały się opuszki palców.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 17 gru 2006, 15:04

Co do bijatyki w Nowym Yorku to zawinili napewno Knicks, bezprzesady skoro mecz jest juz roztrzygneity to takie faule nie powinny miec miejsca. Tłumaczenie Thomasa jest bardzo komiczne. chyba nie ogladał wczesniejszych spotkan Denver co było widac podczas meczu. Nuggets w tym sezonie rzucaja grubo ponad 100 i nie oszczedzaja nikogo, wiec nie wiem skad wysówa takie wnioski, ze skoro mecz jest roztrzygniety to powinno sie dawac szanse rezerwowym. Carmelo pokazał garstke nowych umiejtnosci :P Szkoda, bo go czeka chyba najwyzsza kara. Zeby tylko nie skonczyło sie podobnie jak z Pacers. Naprawde szkoda Nuggets.

Co do przyszłosci Allena, to mało realne jest LAC, tak naprawde to tam tylko Maggtte złozył chec zmiany klubu, a prasa dołozyła tam Iversona. Najbardziej realna, niektorzy twierdza, ze to kwestia godzin jest wymiana z Denver i Portland. Patrzac ze strony Nuggets moze to byc kapitalne posuniecie. Joe Smith zbytnio nie jest potrzebny, troche moze brakowac Nene. Jednak to obecnie jedyny prawdopodobny scenariusz. 76'ers musza działąc, bo notuja wrecz upadek.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 18 gru 2006, 14:46

Takiego czegos to jescze w NBA nie widziałem Gilbert Arenas zdobył aż 60 punktów dla Washington Wizards w meczu z Los Angeles Lakers jego rywal Kobe Bryant zaliczył 45 punktów , Wizards wygrali 147-141. To był niesamowity mecz.

Wyniki innych niedzielnych spotkań zawodowej ligi koszykówki NBA:

Toronto Raptors - Golden State Warriors 120:115

Indiana Pacers - Utah Jazz 94:104

Los Angeles Clippers - Houston Rockets 103:108

Detroit Pistons - Seattle SuperSonics 97:93

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 18 gru 2006, 15:22

Moze ktoś wie kiedy w życie wejdzie kara dla graczy Denver i New York? Czy w dzisiejszych meczeach zagraja gracze zamieszani w bijatyke w Madison Square Garden?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 gru 2006, 15:28

franz pisze:akiego czegos to jescze w NBA nie widziałem Gilbert Arenas zdobył aż 60 punktów dla Washington Wizards w meczu z Los Angeles Lakers jego rywal Kobe Bryant zaliczył 45 punktów , Wizards wygrali 147-141. To był niesamowity mecz.
Wyczyn niezły, ale widziało sie lepsze. 62 punkty z Dallas i 81 z toronto min Bryanta czy 62 Tracy'ego z czasow Orlando :wink: Jednak Arenas błysnał.
Co do samego meczu to do czwartej kwarty, był to chyba najgorszy mecz w wykonaniu Jeziorowcow w tym seoznie. Na szczescie w koncu zaskoczyło i doprowadzili do dogrywki, tam niezybt im szło, zreszta jak i w całym meczy, wiec zwyciestwo zasłuzone Wizards. Zawiodł na calej lini Smush, ktory niezbyt dobrze wygladał gubił pilki, nie potrafil dorzucic chocby do obreczy, chyba słabo sie posilkował przed meczem :P Tak obnizył spoor skutecznosc "3", bo reszta prezentowała sie w tym aspekcie bardzo dobrze :arrow: Smush 0/5 :evil: Bardzo słabo poraz kolejny Kwame, oj czuje, ze bedzie potrzeba nowego centra, bo ewidentnie sobie nie radzi, gdy zabraknie pod koszem Lamara. Dobrze oczywiscie Bryant oraz Luke i Vlade, ktory chyba poraz pierwszy mial tak dobry mecz w barwach Lakers. Oby tak dalej. Wizards eksploatowali do granic wytrzymałosci pierwsza "5" i to dało im wygrna. Naprawde szkoda tej przegranej, bo jednak do tej pory LAkers dobrze sobie radzili we własnej hali, a tu druga po Oklahomie taka wpadka.

Tak spoza parkietu, Tracy McGrady ogłosil zamiar zakonczenie kariery.... po wygasnieciu obowiazujacego go kontraktu. 3 lata. Po tych trzech latach chce grac w Baseball :P

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 18 gru 2006, 16:00

Jarzinho pisze:Tak spoza parkietu, Tracy McGrady ogłosil zamiar zakonczenie kariery.... po wygasnieciu obowiazujacego go kontraktu. 3 lata. Po tych trzech latach chce grac w Baseball Razz

lol :D drugi Jordan :P ciekawe czy T-Mac tak jak i on wroci jeszcze na stare smieci :P

Odnosnie meczu LA to szkoda, naprawde szkoda tej przegranej :( po tym piatkowym zwyciestwie nad Houston juz mialem nadzieje ze Lakers sa nie do powstrzymania we wlasnej hali a tu taki klops :( Arenas blysnal i to niezle 60 pkt jednego zawodnika codziennie sie nie oglada ;) w LAL jak juz wspomnial Jarzinho Bryant robil co mogl (45 p.), Walton tez niezle (15 p.) noi Radmanovic (27 p.) :shock:

A juz we wtorek czeka LAL wyjazd do Chicago na pojedynek z Big Benem :twisted:

Jak co czwartek tak i 14 grudnia ogloszono Power Ranking NBA ;) Najwiekszy skok zanotowala Minnesota (+7) a najwiekszy spadek Atlanta (-5) ;) oto pierwsza piatka rankingu ;):

1. Phoenix Suns (5) - 15-6
2. San Antonio Spurs (3) - 17-6
3. Utah Jazz (2) - 17-5
4. Dallas Mavericks (1) - 15-7
5. Detroit Pistons (6) - 13-8
-------------------------------------
6. Los Angeles Lakers (7) - 15-7

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 gru 2006, 16:35

BartekTS pisze:Moze ktoś wie kiedy w życie wejdzie kara dla graczy Denver i New York? Czy w dzisiejszych meczeach zagraja gracze zamieszani w bijatyke w Madison Square Garden?

Co do wyskosci kar to jeszcze nic nie wiadomo. Jesli dzisiaj władze nie podejma decyzji i tak zawodnicy nie zagraja, bo sa zawieszeni. Kary beda, jednak nie tak ostre jak w przypadku Detroit i Pacers. Tam zaatakowano kibicow, co jest wiekszym wykroczeniem.
Co najwazniejsze wychodzi na to, ze najwiecej moze sie dostac coach'owi Knicks :arrow: Thomas'owi i bardzo dobrze. Nagrano jak oszczegał Melo i prawdopodobnie on wywarł wpływ na zawodnikach, aby brutalnie faulowali. Mowi sie nawet o dyskwalfikacji do konca seoznu, to moze wyjsc tylko na dobre NY. Widac nie wszyscy potrafia przegrywac.
Co do kar zawodnikow najwiecej dostanei sie niestety Carmelo :cry: i Nate'owi mowi sie o 8 nawet do 20 meczy zawieszenia. Mardy Collins powinien dostac podobno kare, bo głwonie dzieki jego głupiemu faulowi to sie zaczeło(choc Anthony juz mu kare dał). J.R. Smith i Jeffries gora po 6 spotkan. Reszta :arrow: Frye, Crawford, Lee(Knicks) oraz Miller, Najera i Camby w przedziale 1-4 mecze.

No i mamy wyroki :arrow:

Kod: Zaznacz cały

Gwiazda Denver Nuggets nie wystąpi w aż 15 meczach, co wróży poważne kłopoty drużynie ze stanu Colorado. Warto dodać, że każdy z klubów będzie musiał zapłacić po 500 tysięcy dolarów. 

Oto lista pozostałych graczy, którzy zostali ukarani: 

 Nate Robinson opuści 10 spotkań 
 J.R. Smith - 10 
 Mardy Collins - 6 
 Jared Jeffries - 4 
 Jerome James - jedno spotkanie za opuszczenie ławki rezerwowych 
 Nene - również jedno spotkania za opuszczenie ławki rezerwowych

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 18 gru 2006, 22:16

łooooo niezle :? no ale sami sa sobie winni ;) te kary wchodza w zycie juz dzis w nocy na mecz z Wizards?:> czy dopiero od nastepnego spotkania?:> zreszta tak czy siak bedzie Denver bardzo ciezko zwlaszcza bez Anthony'ego :? jesli nalozone kary beda obowiazywac juz dzis a Arenas znowu zaszeleje tak jak z LAL to bedzie pogrom :P

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 18 gru 2006, 22:47

Denver straci bardzo duzo, bo to nie tylko Carmela, ale i drugi bardzo dobry strzelec J.R. Smith, bez nich dwoch bedzie bardzo trudno. Przydałaby sie teraz ta wymiana z 76'ers, bo jesli ma do niej dojsc to lepiej juz teraz, bo przynajmniej jeden dobry strzelec bedzie.
Nene to niezbyt wielkie osłabienie, wazne ze zagra Camby. Dzisiaj byc mzoe niezagra takze Joe Smith, wiec juz 5 zawodnik wykluczony z meczu z Wizadrs(Martin do konca sezonu). Inna sprawa ogormna szanse do gry dostana min. Boykins i Diawara czy Dermarr Johnson, a umiejetnosci maja ogromne, wiec nie wiem czy czasami Wizards dzisiaj nie przegraja, przynajmniej ja tak stawiam. Miller-Johnson-Najera- Diawara- Camby nie wyglada zle.

Mam nadzieje, ze o Thomasie nie zapomnieli :wink:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 19 gru 2006, 16:57

A dziś obie drużyny zamiesznane w bójkę w NY grały swoje mecze i... zapisały na swoim koncie komplet punktów pozostawiając w pokonanym polu nie byle kogo bo rewelację sezonu Utah Jazz (Knicks wygrali po dogrywce 97:96) i ostatnio w formie Washington (117:108 dla Nuggets). W drużynie NY jeden z lepszych meczów w ich barwach zanotował Marbury zdobywając 29 pkt. Był to o tyle dziwny mecz ale jakże często spotykany za Oceanem że po I kwarcie wygrywali goście z Salt Lake 34:20 by do przerwy przegrywać 44:46 :roll: Natomiast w Denver miejscowych do zwycięstwa poprowadziął trójka Marcus Camby - 25pkt, Andre Miller - 27pkt i Earl Boykins - 29pkt. O zwycięstwie gospodarzy zadecydowała głównie I kwarta wygrana przez nich 36:16 oraz słaba skuteczność bohatera z meczu z LA Lakers Gilberta Arenasa - 23pkt lecz 7/18 38.9% za dwa i 3/12 25% za trzy. Obie drużyny fatalnie rzucały za trzy punkty nie przekraczając przy tym nawet 25% :roll:

A tymczasem LA Clippers złożyli propozycję transferu Philadelphii. Mniej utytułowana drużyna z Miasta Aniołów za Iversona zaproponowała Sama Cassella, Corey'a Maggette i Cuttino Mobley'a. Jednak 76ers zależy głównie na sprowadzeniu z Clippers młodego Shauna Livingstona o czym nie chce słyszeć ekipa z LA i nie wiadomo jak się wszytko zakończy. Trochę mnie dziwi taka propozycja ze strony Clippers bo oddawać trzech w sumie nienajmłodszych ale za to niezłych graczy za jednego 31-letniego Iversona to jak dla mnie całkiem sporo. No ale mając na uwadze słabą grę drużyny w tym sezonie i chęć odejścia przez Maggette'go trzeba jakoś próbować uratować sezon i w sumie chyba nie ma co się dzwić


Udało mi się znaleźć coś ciekawego:

NBA.com 2006 Photo of the Year wraz z całymi play-offs pomiędzy zdjęciami :P

A tu zwycięzcy z poprzednich lat :wink:


Big Ben na górze i O'Neal na dole na jednym parkiecie sobie grali...

Obrazek

zygy
Skład B
Skład B
Posty: 148
Rejestracja: 17 lip 2006, 14:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa/Bolzano
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: zygy » 19 gru 2006, 19:31

Chociaż zbytnio nie interesuje się NBA a już na pewno nie w takim stopniu jak za czasów ery Jordana i wielkich Bullsów to w tym sezonie wyjatkowo z dość sporym zainteresowaniem śledze wyniki szczególnie jednej drużyny-Toronto Raptors i nie ukrywam że mocno ściskam za nią kciuki.Dleczego? Ano dlatego że jest to najbardziej europejska druzyna w lidze zza Oceanu z manadżerem-włochem Gherardinim z hiszpanami Garbajosą czy Calderonem(szkoda że odniósł niedawno poważną kontuzję), serbem Nesteroviciem, słoweńcem Slokarem czy "europejskim amerykanem" Anthonym Parkerem, który przez wiele lat odnosił wielkie sukcesy w Europie z Maccabi Tel Aviv.
Pisząc o Toronto nie można też zapominać o pierwszym w historii europejczyku, który został wybrany z numerem 1 w drafcie w tym roku-Andrei Bargnanim.Nie ukrywam że jest to mój ulubiomy zawodnik jeszcze z czasów gry w Benettonie i bardzo cieszy mnie że ten zawodnik gra coraz lepiej i zaczyna spełniać pokładane w nim oczekiwania, które są bardzo wysokie i nie przez przypadek młody włoch przez wielu nazywany jest 2-Dirkiem Nowitzkim.Choć ja mimo wszystko nie lubie takich porównań i chce żeby Bargnani był sobą i miał swój styl a nie był ciągle porównywany pod kątem niemieckiego gwiazdora Dallas.
Fakty są takie że Bargnani na pewno ma papiery na to by się stać wielką gwiazdą NBA choć nie ulega wątpliwośći że czeka go jeszcze bardzo wiele ciężkiej pracy i wiele wyrzeczeń z nią związanych.
Mnie osobiście bardzo cieszy że Bargnani po początkowych kłopotach i słabych występach gra coraz lepiej, zdobywa coraz więcej punktów-ostatnio 23 z Orlando oraz jego pierwsze w karierze w NBA-double-double(18pkt. i 10zb) z GS Warriors i licze że wkrótce stanie się czołową postacią Toronto Raptors z którym awansuje do play-offów.
Niestety po wyborze Andrei na numer 1 w tegorocznym drafcie spotkałem się tutaj w Polsce z bardzo negatywnymi opiniami jakiś "pseudo fachowców", którzy od razu skreślali włocha i pisali że co to z gracz, że on nigdy nie powinien być numerem jeden, że to sztywniak czy drewniak, że nic z niego nie będzie i że to będzie niewypał mimo iż zapewne większość z nich nigdy go zapewne w akcji na oczy nie widziało.Także po początkowych kilku słabszych meczach czytałem już opinie że z Bargnaniego to już nic nie będzie bo to cienias a przecież każdy głupek wie że nie jest łatwo przystoswać się do zupełnie nowego otoczenia,kraju,ludzi czy sposobu gry.
Ja w każdym razie wierze w Andree, licze na jego coraz lepszą grę i w to że utrze nosa niektórym zakompleksionym pseudo-znawcom NBA- w końcu numer 1 draftu do czegoś zobowiązuje.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 gru 2006, 20:48

Dla mnie Bargnani ma parkeicie wiekszych postepow nie zrobił od poczatku sezonu. Dla mnie "1" zobowiazuje jednak do lepszej gry. Tak w przesżłosci trudno mi znalezc gracza wybranego z "1" a tak słabo grajacego. Mozna powiedziec, ze podkoszowi maja trudniej, aby błysnac jednak majac na uwadze takich zawodnikow jak Duncan, Okafor czy Howard to wszystko to jest nieprawda. Toronto zaryzykowało, bo nei moge sobie przypomniec zawodnika z Europy z wysokim numerem draftu, ktory sie sprawdził. Gdzie jest Tsikishivli(czy jak mu tam), Darko Milicic duzo mowil, a na parkiecie tego jak nie było przełozenia tak nie ma nadal. Oczywiscie były wyjatki jak Novitzki(9), Biedrinis(11) czy Gasol(3), ale z "1" rownac sie moze jedynie Hiszpan.
Bargnani jak na srednia prawie 20 minut to na gracza podkoszowego spisuje sie mozna powiedziec bardzo zle, bo 3 zbiorki na mecz to smiech na sali, w innych elementach takze nie ma polepszenia.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 19 gru 2006, 22:49

Sorry za PPP, ale to musi byc wyszczegolnione
Iverson w Nuggets!

Nie Boston Celtics, nie Minnesota Timberwolves, nie Los Angeles Clippers, ale Denver Nuggets wygrali wyścig po Allena Iversona. W zamian do Sixers przekazano Andre Millera, Joe Smitha i dwa wybory w pierwszej rundzie draftu 2007.


30-letni Miller w tegorocznym sezonie jest trzecim "asystentem" w NBA. Finansowo nie straci, a wręcz przeciwnie. Otrzyma milion dolarów zadośćuczynienia za to, że został oddany do innego zespołu. Millera obowiązuje sześcioletnia umowa (wygasa w 2009 roku) warta 51 milionów dolarów.
W tym sezonie zdobywa 12.4 punktu i ma 9.3 asysty (22 spotkania).

Wybrany z pierwszym numerem draftu 1995 Joe Smith jest kolejnym graczem, który wziął udział w wymianie. Jednak jest tylko dodatkiem, aby zniwelować salary cap. Po tym sezonie kończy mu się umowa. Za ten sezon otrzyma 6.8 miliona dolarów.

Smith w tym roku notuje w każdym meczu (10) średnio 5 punktów i ma 3.3 zbiórki.
A kto mowil, ze to kwestia godzin.
Szkoda Millera(mozna było wcisnac na siłe Nene), ale widocznie Portland nie chciało sie właczyc w wymiane :roll: Dwa wybory w pierwszej rundzie to takze duzo, jednak Iverson był tego wart. Melo- A.I. -J.R. Smith-Diawara-Camby :twisted: Jutro Nuggets graja z Suns :wink: transakcja w odpowiednim momencie, a 2 stycznia znowu bedzie na parkeicie z graczami 76'ers tym razem jako przeciwnik.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 20 gru 2006, 0:47

Denver Nuggets wygrali wyścig po Allena Iversona. W zamian do Sixers przekazano Andre Millera, Joe Smitha i dwa wybory w pierwszej rundzie draftu 2007.
Szczerze mówiąc to jestem tym transferem zawiedziony bo miałem nadzieję że Iverson przejdzie do Minnesoty :twisted: Jak się okazało tak się nie stało i teraz mam nadzieję że Garnett odejdzie z Wilków. Przynajmniej ja tak bym postąpił bo na wilki występ tej drużyny w tym sezonie się nie zanosi. A co do Denver to jestem ciekawy jak będzie układała się współpraca pomiędzy Anthonym i Iversonem właśnie. Szkoda że kontuzjowany do końca sezonu jest Kenyon Martin bo z nim mogliby trochę namieszac. Ale skoro go ściągają to wszystkie strony łącznie z Anthonym musiałby zgodzic się na jakąś role w drużynie więc powinni dac radę i grac jeszcze lepiej niz obecnie. Natomiast Philadelphia wg mnie tylko traci na tej wymianie, no bo kim w porównaniu do jednego z lepszych strzelców ligi jest Andre Miller i jak się okazuje wielki niewypał Joe Smith oraz te dwa wybory w drafcie. Jednak właśnie to dzięki tym dwóm przyszłym grajkom będzie można jakoś zapomniec o dotychczasowym liderze bo z byych graczy Denver jak nic nie było tak nic już w tej lidze nie będzie. Tylko trzeba mie jeszcze nosa do wyborów :roll: Pamięta ktoś jakich zawodników w ostatnich latach wybierała Philla :?:[/url]

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 gru 2006, 3:36

Yukasz pisze:Andre Miller i jak się okazuje wielki niewypał Joe Smith oraz te dwa wybory w drafcie. Jednak właśnie to dzięki tym dwóm przyszłym grajkom będzie można jakoś zapomniec o dotychczasowym liderze bo z byych graczy Denver jak nic nie było tak nic już w tej lidze nie będzie.

Na papierze przeciez to kapitalni zawodnicy Joe "1" z 1995 Andre "8" z 1999 roku. :roll: Miller praktycnzie coroku notuje ponad 1.000 punktów, wiec tak słabo nie wyglada tak zle, gorzej z Smith'em, ktory bariere 1000 pokonał 8 lat temu... w barwach 76'ers. :roll: powrot na stare smieci. Nie ma co ukrywac, ze Denver zrobiło interes zycia, zmienili dwoch 30 letnich zawodnikow, ktorzy zabierali z budzetu sporo kasy na zawodnika, ktory bedzie robil to samo, ale cos z siebie bedzie potrafil dac. :wink:
Do dwa wybory w pierwszej rundzie takze malo znaczace :arrow: 21 i 27 to prawie koncowka, co innego, że Philadelphia ma juz zagwarantowany numer 2...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”