Jeśli pogląd, że moralność mówi mi co jest dobre, a co złe pochodzi od lewicy to ok, muszę to przeboleć, ale swojego poglądu nie zmienie. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, byłbym tylko wdzięczny jakbyś mi odpowiedział na jedno pytanie: jakie poglądy na ten temat (czyli co nam mówi co jest dobre a co złe) może mieć niewierzący, żeby te jego poglądy w tej kwestii nie zostały uznane za lewicowe? Są w ogóle takie? Bo na pewno nie może powiedzieć, że pochodzą od Boga (bo w niego nie wierzy), ani ze od sumienia (bo to poglądy lewicowe), więc jak? Jakaś inna opcja?masacra pisze: Oczywiście, że nie. Gdzie ja tak napisałem? Przykładem na lewicowania świata jest to, że osoba, jak Ty, uważająca swoje poglądy za prawicowe, pewne fundamentalne dla światopoglądu założenia, nieświadomie czerpie od ojców nowożytnej lewicy. To jest przerażające.
Dlaczego mnie zmiecie? Udowodniłeś mi tylko że w moich poglądach jest jakaś część lewicowego myślenia. Może i tak - jak mówię niechcę się spierać, gdyż musiałbym naprawdę poczytać coś więcej o marksizmie czy poglądach na temat Nitzschego. To raz, a po drugie poruszyliśmy aktualnie tylko jeden temat, w którym jak napisałeś prezentuje poglądy lewicowe - dlaczego więc jakiś lewak miałby mnie zmieść? Możesz mi to wytłumaczyć?masacra pisze: E:
Dudek radze sie zacząc zastanawiać nad zbudowaniem trwalszego fundamentu pod swój światopogląd bo w tej chwili oblatany retorycznie lewak zmiecie Ciebie z powierzchni ziemi.
Pozdro.








Pozdro ziomki