Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 3048

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 06 sty 2014, 15:20

Gratulacje :beer: . Dawaj szczegóły Cris!

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17061
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5310
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 06 sty 2014, 15:22

Magnum pisze: A korzystasz z niego regularnie? :P Bo jest różnica w posiadaniu samym prawka a byciu kierowcą częściej niż raz na rok albo wcale :wink: Z perspektywy kierowcy widać jak ogromna jest różnica między kimś oświetlonym a nie - na osiedlu te latarnie wcale cię nie oświetlają.
Nie mam swojego auta, więc nie mam możliwości (zresztą też finansowych jeździć dużo) aczkolwiek właśnie mija rok od kiedy dostałem prawko i mam zrobione myśle że około 3000-3500km. Praktycznie 95 procent w mieście, więc coś tam jeżdze, minimum raz na tydzień. Jak bym mógł to bym jeździł i codziennie, nawet aktualnie szukam pracy i myślałem o jakimś kurierze.
Magnum pisze: Nie wiem, jak tam w KRK, ale ja bym bardziej powiedział, że bardziej kierowcom. A poza tym to są suche dane - może być coś śliskiego na drodze, kierowca może się zagapić, tyle możliwości..

Ja jeżdżę zawsze ulicami albo DDR jak jeżdżę po Lublinie, na chodniki się nie pcham.
może i kierowcom też. W każdym razie największe ryzyko mimo wszystko ja ponoszę. A co do jeżdzenia po chodnikach to mówimy caly czas o jeżdzeniu w nocy, kiedy zazwyczaj chodnikami nikt nie chodzi ;)
maestro pisze:Myślę, że troche za bardzo ufasz tej matematyce ;) Sytuacji na drodze sa setki, każda inna, czasem ktoś wychodzi z za samochodu, ktoś wysiada z samochodu, czasem nagle wybiegnie dziecko, czasem jest ciemno, czasem jest ślisko, pomijając już fakt, że mało kto jeździ faktycznie 20km/h. Ale ja bardziej miałem na myśli fakt, że mimo świateł, pieszy zwyczajnie zlewa się z otoczeniem. Ulica czarna, pieszy na czarno, deszcz, światła (latarnie, reflektory) odbijają się od wszystkiego, a pieszy gramoli się na przejście (oczywiście ma pierwszeństwo) myśląc, że kierowca już z daleka go widzi, a tak nie jest. Przepisy, to jedno ale zdrowego rozsądku nie zastąpią. Osobiście mam nawyk zwalniania przed każdym przejściem ale mimo to czasem sobie mysle, żeby taki osobnik jeden z drugim, co nawet nie obróci głowy wchodząc na przejście zamienił się ze mną miejscami, to miałby chociaż świadomość, że z perspektywy kierowcy dużo mniej się widzi ;)
A że rowerzyści utrudniają. Jak to mówią punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) Nikt specjalnie nie utrudnia, a każdy ma przecież prawo poruszać się po drodze. moim zdaniem niekorzystna była zmiana przepisów dająca rowerzystom pierwszeństwo przecinając ścieżką ulice. Masa niebezpiecznych sytuacji powstaje z tego powodu. Fakt, że z winy kierowców przeważnie (bo przeciez mają obowiązek ustąpienia pierwszeństwa) ale też wielu nie bierze pod uwage faktu, że kierowca ma ograniczoną widoczność i świadomość co się dzieje wokół, czego nie mozna powiedzieć o rowerzystach i pieszych ;) Odblaski bardzo pomagają, dla własnego bezpieczeństwa, bo żadne przepisy nie zastąpią rozsądku, a w żadnym wypadku nie polecam ufać kierowcom, że będą przestrzegać przepisów, bo nie będą. On złamie przepisy, zostanie ukarany, a 'ofiara' może stracić dużo więcej.
w takim razie w strefie też łamią prawą, podobnie jak ja z tym światełkiem ;) co do dalszej części pierwszego akapitu to tak, wiadomo że wbiegając czy wchodząc na przejście w nocy pieszy jest słabo widoczny. Ale rowerzysta jadący prawą stroną na oświetlonej drodze jest naprawdę widoczny. Rozumiem jak światła są wyłączone/nie działają to ok. A co do drugiego akapitu to jako rowerzysta rownież się zgadzam że to był błąd. Ja jadąć na rowerze zawsze i tak zwalniam, wolę 100 razy przepuścić auto, niż raz żeby mnie auto nie przepuściło. Zresztą tak jak napisałeś - najwięcej do stracenia mam ja, jako rowerzysta ;)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5682
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 336

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 06 sty 2014, 15:31

Cholera, macie jakies dobre pomysly na lepsze samopoczucie na codzien? W sensie brak zamulenia, koncentracje, energie, itd. Wkurwiam sie, wstaje i prawie codziennie czuje sie jak scierwo, zamulony, ciezko mi sie mysli, efekt taki sam czy spie 7h czy 9h - powiedzmy 1 dzien na 5 jestem w stanie wstac rano i czuc sie narpawde zajebiscie.

Kawa na mnie nie dziala, energetyki rozwalaja watrobe, dragow wolalbym uninac ;) Jakies ziolka, cokolwiek, ktos cos?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 06 sty 2014, 15:32

Cris7 pisze:Siemanko, zaręczyłem się dzisiaj! Liczę, że wypijecie moje (nasze) zdrowie :pijemy: Pozdro ziomki :D
Gratulacje Cris :beer: Walnę dziś jakieś piwko za zdrowie Twoje i wybranki :mrgreen:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18634
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2447
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 06 sty 2014, 15:33

Cru - Aktywność fizyczna, sport w dowolnej postaci.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5682
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 336

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 06 sty 2014, 15:34

Silka dosc regulanie i codziennie na rowere do pracy i z powrotem - nie pomaga niestety.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 06 sty 2014, 15:35

cruel pisze:Cholera, macie jakies dobre pomysly na lepsze samopoczucie na codzien? W sensie brak zamulenia, koncentracje, energie, itd. Wkurwiam sie, wstaje i prawie codziennie czuje sie jak scierwo, zamulony, ciezko mi sie mysli, efekt taki sam czy spie 7h czy 9h - powiedzmy 1 dzien na 5 jestem w stanie wstac rano i czuc sie narpawde zajebiscie.

Kawa na mnie nie dziala, energetyki rozwalaja watrobe, dragow wolalbym uninac ;) Jakies ziolka, cokolwiek, ktos cos?
Mam identyczny problem. Przynajmniej do 10-11 czuje sie jakby mnie pociag przejechal + kiepskie samopoczucie.

Graty Cris!

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 06 sty 2014, 15:36

Dokładnie. cru strzel sobie 5km z rana/jakiś basen i endorfinki zrobią swoje :)

/edit

No to zacznij napierdalać dobre uczynki. Albo się zakochaj :wink:

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 06 sty 2014, 15:36

Mam identyczny problem. Przynajmniej do 10-11 czuje sie jakby mnie pociag przejechal + kiepskie samopoczucie.
Tylko, że Twój problem zna całe forum :D

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 06 sty 2014, 15:37

Jakieś tabletki typu Vitaminer czy coś w ten deseń. Ogólnie wydaje mi się, że zdrowy tryb życia pomaga, a raczej nieliczni taki prowadzą. Mógłbyś zawsze lekarza się podpytać

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 06 sty 2014, 15:38

Też mam z tym problemy i stosuję magnez z witaminą B6 (w tabletkach) i żeń-szeń (w tabletkach oraz w formie tabletek musujących z multiwitaminą Pluszzz). Dodatkowo polecam sprawdzić poziom żelaza, bo to też może mieć wpływ na powyższe objawy. Od lekarki dostaję też często zastrzyki na wzmocnienie, ale to już raczej dla takich skrajnych przypadków jak ja.

Awatar użytkownika
MeToYou
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1141
Rejestracja: 15 gru 2007, 13:12
Reputacja: 35

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MeToYou » 06 sty 2014, 15:39

cruel pisze:Cholera, macie jakies dobre pomysly na lepsze samopoczucie na codzien? W sensie brak zamulenia, koncentracje, energie, itd. Wkurwiam sie, wstaje i prawie codziennie czuje sie jak scierwo, zamulony, ciezko mi sie mysli, efekt taki sam czy spie 7h czy 9h - powiedzmy 1 dzien na 5 jestem w stanie wstac rano i czuc sie narpawde zajebiscie.

Kawa na mnie nie dziala, energetyki rozwalaja watrobe, dragow wolalbym uninac ;) Jakies ziolka, cokolwiek, ktos cos?
Magnez i potas. Miałem podobnie, biorę teraz profilaktycznie tabletki z magnezem(mag maxb6 z olimpu) i jem suszone morele bo to najlepsze źródło potasu :P Po mniej więcej 3 tygodniach samopoczucie wróciło do normy. Jak nie chcesz jeść codziennie tabetek z magnezem to znajdziesz go np. gorzkiej czekoladzie i kaszy gryczanej.

Do tego ruch to wiadomo, jak sam nie pójdę tydzień na siłkę to czuję się jak zwłoki.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5682
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 336

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 06 sty 2014, 15:42

Ja regularnie biore Bodymax Plus, czyli magnez + witaminki + zenszen wlasnie w jednym, przez jakis czas pomagalo, ale teraz znowu wrocilo kiepskie samopoczucie. Badania robilem i wiekszosc w normie, cholera sam nie wiem. Moze faktycznie tego ruchu jednak za malo, 8km dziennie na rowerze to malo, a silka to raczej praca miesni a nie stricte ruch hm

Problem o tyle ze w pracy musze myslec dosc intensywnie, jak sie pomyle to np. praca 30 osob lezy, wiec troche slabo.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 06 sty 2014, 15:46

Mozesz jeszcze sprobowac psychotropow. Ani silka, ani ruch, ani zdrowa zywnosc nie zastapi starej, dobrej Paroksetyny z rana.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47681
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8413
Lokalizacja: Wrocław

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 06 sty 2014, 15:47

Cris7 pisze:Siemanko, zaręczyłem się dzisiaj! Liczę, że wypijecie moje (nasze) zdrowie Pozdro ziomki
Gratki, stary :beer:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”