Na szczęście podobno nic aż takiego. Gorzej się to zapowiadało momencie jak wczoraj schodził i nawet płakał co było bardzo złym sygnałem niż ostatecznie jest.
Fakt że wczoraj zapomniałem się wpisać na temat głównego negatywu wieczora czyli kontuzji Gaviego. Zapomniałem też napisać o jeszcze jednym pozytywie jakim bez wątpienia był występ Xaviego Esparta.



