NBA... - Strona 32

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
×

Po mistrzostwo w sezonie 2018/2019 sięgną:

Milwaukee Bucks
2
10%
Toronto Raptors
3
14%
Boston Celtics
4
19%
Philadelphia 76ers
0
Brak głosów
Golden Stdate Warriors
5
24%
Denver Nuggets
0
Brak głosów
Houston Rockets
1
5%
Oklahoma City Thunder
2
10%
Portland Trail Blazers
0
Brak głosów
ktoś inny
4
19%
zygy
Skład B
Skład B
Posty: 148
Rejestracja: 17 lip 2006, 14:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa/Bolzano
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: zygy » 20 gru 2006, 14:01

Dzisiaj pomimo porażki Toronto z Phoenix Suns(to żadna ujma, gdyż "słońca"to najlepsza ekipa sezonu) kolejny dobry występ zaliczył Andrea Bargnani-18pkt.(przy słabszej nieco skuteczności wprawdzie poniżej 50%) i 8zb. będąc jednocześnie 2strzelcem Raptors za T.J.Fordem.
Dorobek punktowy włoch jednoznacznie pokazuje że ustabilizował on swoją formę na poziomie ponad 10pkt. i 5zb na mecz i ewidentnie widać jego progresje w jego grze od początku sezonu.
Mozna powiedziec, ze podkoszowi maja trudniej, aby błysnac jednak majac na uwadze takich zawodnikow jak Duncan, Okafor czy Howard to wszystko to jest nieprawda
Spoko tylko weż poprawkę na to że wszyscy wymienieni trzej zawodnicy to amerykanie więc nie mieli aż takich kłopotów z aklimatyzacją w zupełnie innym kraju a ma to niebagatelne znaczenie na początku pierwszego sezonu gry.
Gdzie jest Tsikishivli(czy jak mu tam), Darko Milicic duzo mowil, a na parkiecie tego jak nie było przełozenia tak nie ma nadal. Oczywiscie były wyjatki jak Novitzki(9), Biedrinis(11) czy Gasol(3), ale z "1" rownac sie moze jedynie Hiszpan.
To prawda że było kilka "europejskich niewypałów" z wysokimi numerami i prym tu wiedzie Darko Milicić ale nie można porównywać np.Bargnaniego, który w rozgrywkach euroligowych notował średnią ponad 12pkt. i 8zb. na mecz do Tskishiliviego czy innych podobnym jemu wynalazkom, którzy nie powąchali nawet w Europie parkietów.
Poza tym zauważ że w 1sezonie gry w NBA Nowitzki też nie zachwycał i dopiero pózniej zrobił kolosalne postępy, stając się gwiazdą.Nie zapominajmy że Bragnani jest młodym graczem i jesli dalej będzie się tak rozwijać to myślę że obok Nowitzkiego,Gasola czy Okura będzie wiódł prym wśród europejczyków w najlepszej lidze świata.
Dla mnie Bargnani ma parkeicie wiekszych postepow nie zrobił od poczatku sezonu. Dla mnie "1" zobowiazuje jednak do lepszej gry.
Bez przesady na początku sezonu Bargnani co prawda grał nieco mniej ale zdobywał po kilka pkt. na mecz zaś w ostatnich kilkunastu meczach zdobywa średnio ponad 15pkt. i 6zb. na mecz więc nie pisz mi że nie widzisz w jego grze żadnego progresu.Zresztą statystyki zaniżają mu początkowy słabe występy więc tako do końca nie możemy się nimi sugerować.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 gru 2006, 14:28

zygy pisze:Dzisiaj pomimo porażki Toronto z Phoenix Suns(to żadna ujma, gdyż "słońca"to najlepsza ekipa sezonu) kolejny dobry występ zaliczył Andrea Bargnani-18pkt.(przy słabszej nieco skuteczności wprawdzie poniżej 50%) i 8zb. będąc jednocześnie 2strzelcem Raptors za T.J.Fordem.

Nie chce mu umniejszac, ale ten dorobek to głownie w momentach kiedy na placu gry kiedy w Suns grali juz rezewowi, czy to w 3 czy w 4 kwarcie. Choc pierwsza kwarta była dobra w jego wykonaniu.
zygy pisze:Poza tym zauważ że w 1sezonie gry w NBA Nowitzki też nie zachwycał i dopiero pózniej zrobił kolosalne postępy, stając się gwiazdą

Tylko, dlaczego tak grał, albo dlaczego rozegral tylko 47 meczy. Widomo jesli zobaczy sie, ze zdobywał jedynie nieco ponad 8 pkt to wychodzi, ze grał słabo. Tylko trzeba pameitac co stanelo na przeszkodzie, zeby błyszczał.

Co do wieku czy aklimatyzacji to wzorem tutaj jest Gasol, ktory przychodził do NBA w tym samym wieku i tutaj nic mu nie przeszkadzało. Przynajmniej w jego przypadku nikt sie nie skarzył z trenerów.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 21 gru 2006, 14:30

Jarzinho pisze:Na papierze przeciez to kapitalni zawodnicy Joe "1" z 1995 Andre "8" z 1999 roku. Rolling Eyes
Jednak to koszykarze graja a nie papier :roll:

Niestety Iverson nie zadebiutował w dzisiejszym meczu jego nowej dryżyny z Phoenix. Powodem była ogromna burza śnieżna ktora przeszła nad Denver - stanął ruch uliczny, spadło ponad 30 centymetrów śniegu, zamknięto lotnisko, a gubernator Kolorado zarządził stan alarmowy. Obie drużyny były już w Denver, ale kierownictwo zarówno Nuggets, jak i NBA stwierdziło, iż rozegranie meczu mogłoby zagrozić zdrowiu i życiu kibiców i koszykarzy, próbujących dostać się do hali Pepsi Center. Nie ustalono jeszcze daty rozegrania odwołanego dziś meczu. The Answer prawdopodobnie zadebiutuje w piatkowym meczu Nuggets z Sacramento Kings. A tymczasem produkcja koszulek z nazwiskiem nowej gwiazdy ruszyła pełną parą:

Obrazek

zygy pisze:Bargnaniego, który w rozgrywkach euroligowych notował średnią ponad 12pkt. i 8zb. na mecz
Możesz da linka do tych statystyk :?:

Co do Barganiego to pewnie nie będzie drugim Nowitzkim ale tak naprawdę dopiero po zmianie trenera dostaje większą szansę gry której wcześniej nie miał. A jak gra się niewile to tudno cokolwiek ze swojego talnetu pokazac. Na dobrą sprawę Bargani właśnie od tej zmiany pokazuje że jest koszykarzem bo wcześniej można było odnieśc wrażenie że okazał sie wielka pomyłką. Teraz ma szansę podnosic swoje umiejętności i udowadniac tym którzy fgo skreślili że się mylili. Ja z jego oceną jeszcze bym poczekał bo z każdym meczem powinien zyskiwac na wartości. Można też wspomnic o dochodzeniu wcześniej wymienianego przez was Okura do formy w jakiej jest obecnie. Przeciez w Detroit choc grał po kilkanaście minut na boisku to spisywał sie raczej słabo i dopiero po przejściu do słabszych Utah Jazz stał sie jedną z gwiazd NBA.To samo można powiedzie o Darko Miliciciu który także w Detroit praktycznie nie pojawiał sie na boisku mimo że został wybrany z nr 2 w I rundzie drafru. Teraz gra znacznie częściej i mimo że daleko mu jeszcze do spełnienia oczekiwań jakie wiązano z jego osoba to z czasem powinien byc coraz lepszy choc i tak pewnie pozostanie jednym z większych rozczarowań NBA.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 gru 2006, 16:17

Dzisiaj padało kilka bardzo, abrdzo dziwnych wynikow.
I tak New York z Bobcats 111-109 do dogrywce, jednak najdziwniejsza byla 4 kwarta gdzie wynik koncowy brzmiał 9-16 dla Charlotte, taki wynik nie przystoi zespolom z NBA, jednak zarowno po jednych jak i po drugich sam Bog wiec oc mozna sie zawsze spodizewac.
Negatywnie(co mnie cieszy) błysnly Lesne Wilki, prowadzac po trzech kwartach z Lakers 10 punktami przegrali mecz wynikiem 94-111... rzucajac bagatela w 4 kwarcie jeszcze mniej punktów niz Knicks :arrow: 7 przy 34 Los Angeles :P Takie wyniki upeniaja mnie, ze K.G. po seoznie napewno odejdzie. Dla LAL swoje rzucil Bryant, swietnei nadal prezentuje sie Radmanovic(17 oczek), a wczorja błysnał takze Evans... Cale szczescie, ze Kobe i Smush nie rzucali sporo za "3". bo mogłoby dosjc do kolejnej porazki...
Wyczyn Jeziorowców powtorzyli Jazz'mani z Utha, ktorzy przegrywali po 3 kwartach 21 punktami z Jastrzebiami z Atlanty by w koncu wygrac 112-106, rzucajac w 4 kwarcie 40 punktów przy zaledwie 13 Hawks :shock: Błysnał wspomniany 0kur :arrow: 30 pkt.

Dobre spotkania rozegrali takze Vince Carter (38 pkt.) LeBron JAmes(37 pkt.) Dampier(Dallas 16 zb 22 pkt.) Mo Williams (Bucks 10 as. 11 zb. 19 pkt.) Baron Davis (GSW 31 pkt.) oraz Grant Hill i Jermaine O'Neal.

:arrow: Kontuzji doznal Novitzki, narazie nie podano jak długo moze pauzowac, wygladało to na skrecenie stawu skokowego.

:roll: Wracjac do Włocha, dzisiaj pokazał poraz kolejnym, ze bardzo duzo mu brakuje do sredniaka w NBA. Niestety jest ostatnim pod atakujacym koszem i ostatnim pod bronionym. Postura i warunkami fizycznymi przypomina dobrego atlete, a po boisku porusza sie ociezale. Bardzo czesto gubi krycie sowjego zawodnika, badz nei bierze wogole udziału w obronie. Z jego obecnosci pod koszem rywale nic sobie nie robia, tka jak w meczu z Phoenix kibice czekali kto pierwszy urwie kosz Amare czy Marion tak dzisiaj strefa podkoszowa nalezała do Brand'a i Corey'a.
Moze fakt potrzebuje sezonu na aklimatyzacje. Jednak na dizen dizisjeszy wyglada blado.

Co do Denver dzisaj i tak Allen nie byl w protokole meczowym, wiec mial tylko zajac miejsce na trybunach. Dla Denver to kapitalne wyjescie, bo 23 grudnia bedzie w skladzie, podobnie jak jutro. Mam nadizeje, ze debiut pokaze polski c+, bo znudzily mi sie mecze przez neta. A wydarzenie sie szykuje kapitalne.

Obrazek

:P

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 22 gru 2006, 0:51

Jarzinho pisze:Kontuzji doznal Novitzki, narazie nie podano jak długo moze pauzowac, wygladało to na skrecenie stawu skokowego.
Na szczęście nic poważnego :P :arrow:

Dirk Nowitzki, who rolled his ankle Wednesday night, said he's hopeful he'll be able to play on Friday. "Looking at it now, I’m already pretty good. I’ve rolled it so much now, that I don’t really get much swelling. I’m hopeful for Friday (against the Los Angeles Clippers). Definitely after Christmas, but I’m hoping for Friday.’’ He's going to be re-evaluated Thursday, but it sounds like at the very least, Nowitzki will be good to go next week, great news for his owners.

Jarzinho pisze: Co do Denver dzisaj i tak Allen nie byl w protokole meczowym, wiec mial tylko zajac miejsce na trybunach.
A nie dlatego nie był w protokole że nie dotarł do Denver :?: :> Mi się wydaje że jakby doleciał to zagrałby wczorajszej już nocy a że pogoda uniemożliwiła mu to nie mogł by wpisany do protokołu który wypełnia się przed samym meczem, w takim przypadku trudno żeby się w nim znalazł skoro utknał gdziś w kraju :roll: To jest moja koncepcja :smoke:
Jarzinho pisze:Mam nadizeje, ze debiut pokaze polski c+, bo znudzily mi sie mecze przez neta. A wydarzenie sie szykuje kapitalne.
Taa przynajmniej jak pokazują mecz w C+ to można się pośmiac z teorii wiecznie młodego Jurka Świątka :P :rotfl4: W ostatnim meczu Prokomu dał radę :lol2:

I mam dla Ciebie chyba złą wiadomośc, na dziś nie uważają debiutu Iversona za wydarzenie, choc nie wiem czy brak transmisji z meczu Denver - Sacramento nie jest spowodowany wcześniejszym wyborem meczów do przekazu. Może jeszcze zmienią mecz :wink:

23.12 :arrow: 02:30 Mavericks - LA Clippers - Canal+ Sport



1000 POSTÓW MAM :!: ALE ZE MNIE CHAM :jupi: Obrazek

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 22 gru 2006, 11:56

Kontuzja Rashard'a Lewis'a

Atakujacy Seattle SuperSonics Rashard Lewis nabawil sie kontuzji prawej reki w srode wieczorem podczas meczu z Dallas. Do calego zdarzenia doszlo w pierwszych minutach spotkania kiedy to Lewis probowal zablokowac od tylu rzut Erick'a Dampier'a reka Lewis'a zaplatala sie w siatke. Po tym zajsciu natychmiast zabrano poszkodowanego do szatni na przeswietlenie ktore wykazalo kontuzje prawej reki. Lewis w obecnym sezonie moze pochwalic sie srednia punktowa 21,9 ale mimo to Seattle przegralo 6 ostatnich spotkan. SuperSonics czekaja wciaz na powrot swojej super gwiazdy Ray'a Allen'a po 9 meczach przerwy spowodowanej kontuzja kostki, na sobotni mecz z Toronto Raptors.

Kontuzja Paul'a Pierce'a

Celtowie z Bostonu beda musieli radzic sobie przez najblizsze 3 tygodnie bez swojej supergwiazdy Paul'a Pierce'a ktory nabawil sie kontuzji lewej stopy. Poszkodowany stwierdzil ze zaczal odczuwac bot stopy juz po sobotnim meczu z Charlotte, bol powrocil po srodowym meczu z Golden State w ktorym rzucil 27 pkt a w czwartek rano udal sie na badania. To kolejne oslabienie Celtow po Wally'm Szczerbiak'u ktory z powodu kontuzji prawej kostki nie wroci na mecze wyjazdowe.

A oto co tygodniowy Power Ranking NBA ;):

1. Phoenix Suns (1) 18-6
2. San Antonio Spurs (2) 20-6
3. Utah Jazz (3) 19-7
4. Dallas Mavericks (4) 19-7
5. Detroit Pistons (5) 15-8
------------------------------------
7. Los Angeles Lakers (6) 17-9

Jak widac nie wiele sie zmienilo w pierwszej piatce w porownaniu z zeszlym tygodniem ;) LAL zanotowali jednooczkowy spadek z miejsca szostego na korzysc Chicago Bulls ;)

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 22 gru 2006, 13:46

znalazłem coś ciekawego dla fanów NBA

TOP 50 dunks by best dang sports show

wiadomo, że bedą się przewijali tutaj Carter & Brylant & Jordan, ale jest też wiele ciekawych perełek z lig akademickich... i nie tylko, także udanego oglądania.

50 - 21

20 - 1

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 gru 2006, 17:08

Jeziorowcy przedstawiali kandydature Phila Jacksona do galerii Sław NBA. Douglas ma 10 tytułow mistrza NBA :arrow: 9 jako trener i jeden jako zawodnik Knicks w 1973 r. Wiadomo, ze bedzie mial 23 kontrkandydatow, wiec szanse nie sa wielkie, choc wielu go typuje do "zawisniecia" w Galerii. Warto podkreslic, ze to Lakers wysłali jego kandydature, a nie Chicago gdzie jak narazie to w Bulls zrobil wiecej. Widac ma sie ten gest.

Dzisiaj kilka ciekawych meczy :arrow:
Nets - Lakers
Knicks - Bulls
Spurs - Rocets
Suns - Wizards
i
Denver - Kings

Mam nadzieje, ze własnie, ktorys z tych meczy pokaza, nie jak zapowiadano Mavs :roll:

Awatar użytkownika
spyrczak
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1262
Rejestracja: 20 cze 2005, 6:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spyrczak » 23 gru 2006, 11:34

Noi juz za nami debiut Allena w Denver niestety nie zbyt udany gdyz Nuggets ulegli Sacramento Kings we wlasnej hali 96-101. Sam Iverson rzucil 22 pkt, zaliczyl 10 asyst i zebral dwukrotnie. Lepszym dorobkiem punktowym w ekipie gospodarzy mogl sie pochwalic tylko Boykins (25 pkt). Po drugiej stronie pod koszem blyszczal Brad Miller oraz John Salmons (obaj po 21 pkt) z tym ze ten pierwszy zaliczyl 14 zbiorek a ten drugi 10 asyst. I tak Denver niezle sobie radzilo oslabione chocby brakiem Carmelo, strach sie bac jak wroci do skladu Anthony i razem z AI beda pogrywac w jednej druzynie 8)

Obrazek 99-95 Obrazek

:twisted: LAL znowu dali rade 8) choc bylo blisko :P Bryant znowu nie zawiodl choc jak na niego 21 pkt to srednio :P dla porownania w ekipie gospodarzy Vince rzucil 33 pkt :P no ale z drugiej strony Kobe mial 11 asyst a Vince tylko 1 8) niezle zagrali tez rezerwowi Jeziorowcow Bynum (10 pkt), Evans (12 pkt) i Farmar (10 pkt) ;) w ekipie Nets Kidd rzucil 16 pkt ale i podal 9 razy a drugi dorobek punktowy mial Richard Jefferson (18 pkt) co okazalo sie za malo na druzyne z Miasta Aniolow 8) dodatkowo w polowie trzeciej kwarty podstawowy center Nets Nenad Krstic nabawil sie kontuzji lewego kolana ale lekarze zajeli sie nim poza parkietem i Nenad wrocil do gry, przeswietlenie jest planowane na dzisiaj. Wreszcie Lakers zagrali jak druzyna nie jak Bryant :P kazdy z zawodnikow przebywajacych na parkiecie przyczynil sie walnie do zwyciestwa nawet Vujacic choc rzucil tylko 2 pkt ale zawsze ;)

Z pozostalych wynikow:

Jazz - Bobcats - 89-101
Warriors - Magic - 117-108
Bulls - Knicks - 92-103
Pacers - Hawks - 100-90
76ers - Celtics - 98-83
Grizzlies - Hornets - 97-100
Rockets - Spurs - 97-78
Bucks - Timberwolves - 113-107
Clippers - Mavericks - 83-115
Raptors - Trail Blazers - 101-100
Wizards - Suns - 144-139 - koniec srubowania rekordu :P Arenas sprowadza na ziemie Slonca 8)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 gru 2006, 14:36

Widac C+ wybrali najmniej zaciete spotkanie. Mavs rzucali skad chcieli i jak chcieli. Po dwoch kwartach wszystko było jasne, kto wygra ten mecz :? Wystarczy zobaczyc co robił George :arrow: 5X3 :!: Chyba jego najelpszy mecz w barwach Dallas. Dirk sowje dołozył, choc był mozno oszczedzany. Nikt nie chial aby nabawil sie kontuzji, byl 3-4 razy opatrywany, wiec chyba wszystko z nim w porzadku nie jest. Devean go jednak bardzo dobrze zastapił. 4 zawdonikow Mavs rzucili conajmniej 20 punktow, to mowi samo za siebie.

Co do meczu Lakers, cieszy zwyciestwo na wyjezdzie z bardzo mocna ekipa. Jednak ja za bardzo nie chwalilbym Bryanta, 11 z 21 punktow zdobył z rzutó wolnych, a skutecznosc za 2 wynosila u niego 25%, to nei jest powod do dumy. Lepiej rzucał za "3" podobniej ak i reszta druzyny. Rezerwowi zrobili kapitalna robote i to duzej mierze dzieki nim wygralismy. Nets takiego zaplecza nie mieli. Błyszczał Carter, choc w pierwszej kwarcie grał bardzooo słabo, Jefferson, ktory mial kapitalna ta czesc spotkania pozniej gasł z minuty na minute. Kluczowa postacia był dla mnie Cook, ktory zebrał 11 pilek i zdobyl 11 punktów, to dzieki niemu Wolton'owi i Bynum'owi Jeziorowcy zdecydowanie wygrali walke pod koszami. :P

Napewno to był dzien sporych niespodzianek. Porazek doznali dobrze spisujacy sie Jazz i Magic. Takze Spurs przegrali we własnej hali z Rockets, podobnei Wolves i Nuggets. Takze zwyciestwo wyjazdowe 76'ers mozna uznac za niespodzianke czy Toronto. Wreszcie kapitalne widowisko w Phoenix i kolejny w tym sezonie popis Areansa i kolejne niespodziewane zwyciestwo i znow po dogrywce i po zaprzepaszczeniu wygranej w regulaminowym czasie.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 24 gru 2006, 14:10

Koszykarze Houston Rockets przegrali sobotnie spotkanie z Los Angeles Clippers 93:98 i na dodatek na ponad sześć tygodni stracili swojego najlepszego zawodnika Yao Minga, który w trakcie spotkania doznał groźnej kontuzji stawu kolanowego. Po dotychczasowych meczach sezonu zasadnicznego Yao Ming uważany za jednego z kandydatów do tytułu MVP . Chińczyk miał średnią 26,8 punktu na mecz i 9,7 zbiórki.

Philadelphia 76ers wygrali drugi mecz z rzędu po sprzedaży Allena Iversona do Denver Nuggets jak widac bez niego w skladzie tez idzie im calkiem dobrze

Sobotnie wyniki:

Indiana Pacers - Minnesota Timberwolves 71:78

Cleveland Cavaliers - Orlando Magic 86:83

Detroit Pistons - Atlanta Hawks 108:81

Miami Heat - Golden State Warriors 105:92

Philadelphia 76ers - New York Knicks 98:77

New Orleans/Oklahoma City Hornets - San Antonio Spurs 77:112

Memphis Grizzlies - Utah Jazz 97:100

Chicago Bulls - Charlotte Bobcats 115:76

Houston Rockets - Los Angeles Clippers 93:98

Milwaukee Bucks - New Jersey Nets 115:104

Seattle SuperSonics - Toronto Raptors 110:97

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 24 gru 2006, 15:48

Sen Huston powoli sie konczy jak w zeszłym sezonie. Tracy czy przez najblizsze 2,5 roku bedzie potrafil zafrac pelen sezon bez kontuzji. Nikt w to nie wierzy. Poczatek był bardzo dobry, jednak teraz nie ma podobnie jak w zeszłym sezonie obu liderow, a bez nich Rakiety malo znacza. Tracy niedługo wraca, jednak Chinczyk wroci dopiero w lutym.

Kolejna bardoz zła wiadomosc to koniec seoznu dla Kristica z Nets. Tutaj takze powoli sen sie konczy, bo trudno wygrac Mistrzostwo w "3", bo w kadrze trudno mi znalezc zawodnikow, ktorzy utrzymuja poziom Jeffersona, Kidda i Cartera. Najgorzej, ze Collins i Jefferson takze chcieliby przerwy zeby zaleczyc kontuzje, ktore im dokuczaja od jakiegos czasu.

Cos zle sie ostatni dzieje... Same kontuzje.

Co do nowych w 76'ers wprowadzili sie naprawde dobrze. Andre obok Webbera był najlepszym zawodnikiem Philadelphii, Joe takze swoje wniosł. Choc on z gory był sprowadzany jako stały rezerwowy. Miller moze byc naprawde sporym wzmocnieniem, teraz 76'ers graja zdecydowanie zespolowo, tylko czy Andre bedzie potrafil przez reszte sezonu prowadzic druzyne tak jak wczoraj, bo nie ma co ukrywac, ze bedzie pierwszym rozgrywajacym. 76'ers takze od odejscia Allena zanotowali drugie z rzedu zwyciestwo :wink:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 27 gru 2006, 20:11

Jarzinho pisze:Sen Huston powoli sie konczy jak w zeszłym sezonie. Tracy czy przez najblizsze 2,5 roku bedzie potrafil zafrac pelen sezon bez kontuzji. Nikt w to nie wierzy. Poczatek był bardzo dobry, jednak teraz nie ma podobnie jak w zeszłym sezonie obu liderow, a bez nich Rakiety malo znacza. Tracy niedługo wraca, jednak Chinczyk wroci dopiero w lutym.
Wielka szkoda ze kontuzje tak nawiedzają ten zespół a szczególnie jego liderów stanowiących o sile drużyny. T-Mac na szczęście już wrócił ale mimo to minionej nocy Houson przegrało na wyjeździe z Indianą :( Dobrze że do gry wrócił też Bonzi Wells który może na play-offy odbuduje formę chocby sprzed roku bo obecnie duzo mu do niej brakuje :( ale przynajmniej zaczął grac :wink: Bardzo szkoda kontuzji najlepszego centra ligi Yao Minga :(

Mówi się też że 33-letni już Webber odejdzie z Philadelphii bo podobno zawodnik ma... zły wpływ na młodszych kolegów :roll: Dla mnie bomba :P Webber w dotychczas rozegranych 17 meczach notował średnio 11,4 pkt, czyli najmniej w swojej karierze :(

Gwizdor Phoenix Suns, Steve Nash został uznany najlepszym sportowcem roku w Kanadzie. Koszykarz wyprzedził takie osobistości jak Justin Morneau czy Joe Thornton. "To jest niewiarygodne. Nie ma mowy, aby moja osoba zasługiwała bardziej na tą nagrodę niż oni. To naprawdę jakiś szczęśliwy traf." - komentował zachwycony Nash.



Top 10 najróżniejszych kategorii of 2006


gazeta.pl pisze:Maria Szarapowa walczy z LeBronem Jamesem

Pierwsza dama tenisa będzie podawać koszykarzowi wodę podczas meczu? Gwiazdor NBA jako chłopiec do podawania tenisowych piłek? To stawka zakładu między Marią Szarapową a LeBronem Jamesem - wygra ten, kto w styczniu przebiegnie więcej kilometrów.

Zakład to kampania promocyjna Nike'a, który jest sponsorem obu sportowców. Początek roku wykorzystano jako najlepszy moment do robienia postanowień - Nike proponuje wyzywanie na biegowe pojedynki znajomych, a rywalizacja Szarapowej z Jamesem będzie wzorcowym przykładem.

Do butów tenisistki i koszykarza (James gra na co dzień w Cleveland Cavaliers) dołączone zostaną specjalne czipy, dzięki którym będzie można porównać dystans pokonany przez każdego z nich. Większe szanse na wygranie zakładu ma James - koszykarze z natury biegają więcej niż tenisiści, a na dodatek 22-letni rzucający Cavaliers, który jest jednym z najbardziej wszechstronnych i wszędobylskich zawodników NBA, w styczniu rozegra 16 spotkań. 19-letnia Szarapowa biega raczej w poprzek kortu, przy siatce gra rzadko, a w styczniu czekają ją najprawdopodobniej tylko dwa turnieje (m.in. Australian Open), w których może zagrać maksymalnie 12 spotkań. - Jeśli nie przebiegnę więcej niż LeBron, to będę podawać mu wodę w meczu, który wybierze. Ale jeśli wygram, to on będzie moim chłopcem do podawania piłek w jednym meczu - przybiła zakład Rosjanka.

Dwójka sportowców, którzy są jednymi z najlepszych na świecie w swoich dyscyplinach, przyjaźni się od kilku lat. Agent Szarapowej Max Eisenbud, który jest fanem NBA i lubi oglądać Jamesa na żywo, już w listopadzie zapowiadał, że Rosjanka i James wystąpią razem w reklamie.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 27 gru 2006, 21:11

Wczoraj kolejny kapitalny mecz zagrali Wizards, głownie w pierwszej polowie, gdzie rzucili 77 punktów 8) Druga powlowa to nzczne zmniejszenie tempa i oszczedzanie sil przed kolejnym meczem, tak mzoe byłby rekord tego seoznu w zdobytych punktach w regulaminowym czasie. Oczywiscie błyszczał Arenas :arrow: 31 punktów, a grał niec ponad 33 minuty. Świetnie zagrał takze Jamison i Haywood.

Tak jak pisałem kontuzje ostro odbija sie na Nets i Rockets, jesli jeszcze nets walczyli w Detroit jak rowny z rownym, to tego samego nie mozna powiedziec o Rakietach. Sporo beda nadrabiac po powrocie Yao.

Spora niespodzianka to druga z rzedu przegrana we własnej hali Spurs. Tym razem przegrali z Bucks, a moze z Reed'em, nie zagrał Manu i to napewno jedna z przyczyn porazki.

Dobrze radza sobie uczestnicy ostatniej głosnej wymianny. Iverson rzucił 28 pkt. i miał 13 asyst i 4 przechwyty. Ogladałem oba mecze w barwach Nuggets i dawno nie widziałem tak grajacego A3. Podaje walczy, przychwytuje zbiera... Narazie przeprowadzka wyszła mu na dobre, zobaczymy jak bedie gdy wroca niedawni liderzy J.R. i Carmelo, albo bedzie jeszcze lepiej albo wszystko sie zawali. Narazie Denver wygrało z Bostonem, grajac mocno okrojonym skladem(Carmelo, CAmby, Smith, a juz Martina nie ma co wspominac).
Podobnie dobrze radza sobie Miller i Smith w barwach 76'ers. Miller 14pkt, 6 zb i 7 asyst, SMith dodał 12 pkt. W tym meczu bardziej zainteresowalo mnie ilosc zbiorek Dalemberta i Webbera łacznie 5 :arrow: :P :shock: Jak tak graja podstawowi zawodnicy podkoszowi to nikt raczej sie nie dizwi, ze Webber jest na wylocie...Usprawiedliwieniem jest, ze za duzo nie grali, jednak kto by chciał ich ogladac. Niezłym wyczynem w tym meczu popisał sie Matt Barnes z Warriors, ktory rzucił 7/8 za trzy. Najlepszy zawodnik tego spotkania ogolnie mial kapitalne statystyki 1/1 za 2, 2/2 wolnych i 8 zb. :shock: :P

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 29 gru 2006, 12:18

Calkiem fajne spotkanie rozegrali wczoraj Dallas Mavericks z Phoenix Suns, Dirk Nowitzki rozstrzygnął mecz na 1,3 sek. przed końcową syreną i Mavs wygrali 101:99. Atmosfera meczu przypominała spotkania play off ostra walka do samego konca. Suns mieli jeszcze szansę na wyrównanie, ale rzut Amare Stoudamire'a przy końcowej syrenie trafił w obręcz.
Kleska w Dallas zakończyła passę ośmiu wyjazdowych zwycięstw z rzędu Suns.

Wyniki czwartkowych meczów ligi NBA:
:arrow: Dallas Mavericks - Phoenix Suns 101:93
:arrow: San Antonio Spurs - Utah Jazz 106:83
:arrow: Denver Nuggets - Seattle SuperSonics 112:98 (Allen Iverson zanotował 44 punkty, 10 asyst i 4 zbiórki)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”