Tenis - Strona 33

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 sty 2007, 19:29

Oczywiscie chodziło mi o polfinał...

Co do Czakwetadze to trudnych rywalek naraize nie miala, Schnyder mimo, ze ciagle jest blisko czołowki to bym jej nie zaliczył do tego grona. Wiec to pierwszy trudny sprawdzian, a Maria gra naprawde dobrze i szns duzych Annie nie powinna dac.

Awatar użytkownika
AgaM
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 16 wrz 2005, 10:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaM » 23 sty 2007, 21:43

większość Hiszpanów potrafi grać tylko i wyłącznie na ziemi, bo grają z głebi kortu i nie biegają do siatki
Bo to prawda. Zarówno Hiszpanie jak i Argentyńczycy, jest jeden wyjątek (Nalbandian) który według mnie mógłby być tenisistą numer 2, przynajmniej jego umijętności i talent tam gdzieś sie znajdują. Dlaczego tak nie jest i wciąż rozczarowuje, a takie mecze jak finał Masters sprzed dwóch sezonów to wyjątek nie wiem. Osobiście nie zrzucałabym całej winy na słabą psychikę i kontuzje.
Co do twojego pytania wyjaśniłam w czym tkwi fenomen Rafy i większości tenisistów hiszpańskich. Różnica tkwi w szczegółach i ilości perfekcyjnych zagrań (jeden miał zabójczy forhand, inny backhand, ale wszędzie królestwo top spinów). Dlaczego zachodzili wysoko na innych nawierzcniach. Odpowiedź prostrza niż sie wydaje. To "wysoko" to zazwyczaj 1/8 bądź ćwierćfinały, półfinały bardzo rzadko a finały i triumfy to już całkiem wyjątki. Wszystko było spowodowane pucharowym systemem rozstawień i tym, iż naprawdę ciężkie przeprawy to zaczynały się od tamtych rund. Do czwartej włącznie byli zawodnicy rozstawieni z dalekimi numerami lub wcale, ze średnimi umiejętnościami, na które wystarczyły "umiejętności kotrów ziemnych". Czy się komuś podoba czy nie taka jest prawda. Przynajmniej tak było w 60%. Pozostałe 40% to suma doskonałej formy i świetnego meczu na "nie swojej nawierzchni" + brak dnia u przeciwnika, tak że mi się udało, albo tym podobne. A wysokie miejsce w rankingu zawdzięczali mastersom i turniejom mączkowym, których jest zdecydowanie najwięcej, z wyjątkiem angielskich wszystkie europejskie w I części sezonu.

A wracając do dzisiaj. Swietny mecz Fed Robredo. Odlądając Tommy'ego można przekonać się na czym polega tenis defensywny, z głębi kortu, i że wbrew pozorom tenis ofensywny, przy siatce nie jest najlepszym rozwiązaniem. Nie raz i nie dwa Roger był bezlitośnie mijany przez Tommy'ego. Fed ostatecznie wygrał 3:0, ale zaliczył tie break po drodze i wcale nie dominował w tym meczu. Wolę nie myśleć jak tem mecz wyglądałby, gdyby po drugiej stronie był Rafa :?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 24 sty 2007, 9:15

Ktos tu chcial postawic przeciwko Szarapowej... Nie wygrąła moze zdecydowanie, jednak w odopwiednim momenice potrafila sie skoncentrowac i wygrac decydujace piłki. Wreszcie wygrała w dwoch setach... Kim jednak wygrala choc przez cały pojedynek popełniała seryjnie łatwe błedy, ale przynajmniej potrafiła wykorzystac swoja siłe i to głwony czynnik przemawiajacy za nia, Szwajcarka słabała w kazdym secie. Mogła byc niespodzianka, szczegolnie po pierwszym secie i drugim gdy jeszcze Kim nie przełamała Hingis.

Ula Radwańska awanasowała do ćwierćfinału singla juniorek.

Wreszcie ciekawie w ostatnim decydujacym secie Davidienkoi-Haas, bo tak raz ten grał dobrze, raz drugi. Teraz obaj graja na podobnym poziomie i jest ciekawiej.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65069
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8705
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 24 sty 2007, 12:49

Gonzalez WIN :!:
Ogladalem tylko 3 set, bo wczesniej egzamin pisalem. I ... zajebiscie dobry jest ten Chilijczyk. Nadal zmiazdzony, szans nie mial. Gonzalez bardzo mocne uderzenie posiada. Bedzie gral w polfinale z Haasem. Pewnie zwyciezy.

A jutro wielki pojedynek Roger Federer - Andy Roddick 8) To trzeba zobaczyc :P

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 24 sty 2007, 12:52

cloner pisze:Nadal zmiazdzony,
Nadal gral na takim poziomie jak we wczesniejszych meczach, niestety te zagrania po skosie jaki zawsze mu wychodzily, na Gonzaleza nie skutkowaly. Warto dodac ze Nadal zlapal jakas mala kontuzje w trakcie pojedynku, byc moze to mialo takze wplyw na jego porazke.

Dzieki Gonzalezowi troszke mamony na livie zdobylem ;) Szczegolnie wtedy gdy na wygranie 3 seta przez Gonzaleza byl kurs 2.15 :)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 24 sty 2007, 13:05

Wszystko dzisiaj przemawiało za Fernando, juz statystyka serwiusu i asow była miazdzaca... Wiekszego sprzeciwu ze strony samego Nadala nie było. Trudno takze mowic czy to wina kontuzji, bo nie wiadomo co to za uraz i czy grał z nim od poczatku spotkania. Z taka gre Gonlalez ma ogomne szanse wygrac z Haasem. Fizyczni prezentuje sie znakomicie i zagrał jedynie 3 sety i zbytnio sie nie nameczyl, a Niemiec przeciwnie.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 24 sty 2007, 21:26

Szkoda, że nie miałem dzisiaj okazji zobaczyć pojedynku Nadala z Gonzalezem. Spodziewałem się wyrównanego starcia i emocjonującego widowisko, a tu wchodzią na neta i okazało się, że mecz zakończył się w trzech setach :roll: Z niechęci do Hiszpana kibicowałem właśnie Gonzalezowi, ale nie liczyłem na awans w takim stylu. Taka swoboda w grze stawia Chilijczyka w roli faworyta prezed meczem z Haasem. Jeśli serwis nie będzie ich zawodził w nadchodzącym spotkaniu to za wiele czystej gry możemy nie zobaczyć :roll:

Widziałem za to nocne gry turnieju pań i jestem w pełni ustasfakcjonowany. Maryśka gra dalej, chociaż łatwo nie było. W półfinale czeka ją starcia z Kim Clisjters, a więc zapowiada się mega hit. Mimo wszystko wyżej oceniam obecnie formę Sharapovej. :wink:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65069
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8705
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 sty 2007, 11:16

I Federer w finale. Dosc gladko pokonal Roddicka, w trzech setach 6-4, 6-0 i 6-2.
Tylko pierwszy set byl zaciety. Federer zaczal od przelamania, prowadzil 2-0, zeby pozniej Andy przelamal Szwajcara i zrobilo sie 3-2 dla Amerykanina. Pozniej wygrali swoje gemy i 4-3. I od tego momentu Federer wygral kolejnych ... 11 gemów. Andy popelnial zbyt wiele niepotrzebnych bledow, podchodzil niepotrzebnie do siatki i tyle.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 sty 2007, 11:26

Mecz kompletnei bez historii, sporo wiecej sie spodziewałem po Andy'm. Kiedy on zacznie grac i wygra z Federerem w waznym pojedynku... Pojedynek ucznia z nauczycielem, tegie baty prawie jak zawsze. Roddick sporo zminia a i tak nadal nie potrafi nic ugrac ze Szwajcarem. Oby dzisiaj było lepiej.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65069
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8705
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 sty 2007, 11:32

Oby dzisiaj było lepiej.
Słucham ? Ja byłem pewien, że dzisiejsze mecze sie już skończyly :think:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 sty 2007, 11:35

cloner pisze:Słucham ? Ja byłem pewien, że dzisiejsze mecze sie już skończyly
Fakt 9.30, no to jutro Gonzalez - Haas :P

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 25 sty 2007, 18:28

:roll: spodziewałem się więcej po dzisiejszym spotkaniu i nie ma co ukrywać, że strasznie się zawiodłem. Federer zagrał najlepsze spotkanie podczas turnieju, natomiast Roddick ... no cóż, jak dla mnie spuchł psychicznie. Ogromna presja mediów, które przed meczem pompowały balonik. Teraz widać jak na dłoni, że pokazówka w Sydney to nie to samo co półfinał Wielkiego Szlema. O samym meczu raczej nie wypada wspominać, bo nie było to widowisko godne tej fazy rozgrywek.

O wiele lepiej oglądało mi się pojedynki pań (nie tylko ze wzglądów estetycznych :lol: ). Maryśka ograła jak dla mnie najpoważniejszą rywalkę do końcowego zwycięstwa, czyli Kim Clijsters. Finał z Williams do łatwych należeć nie powinien, ale ostatecznie to Rosjanka powinna sięgnąć po pierwszy tytuł w tym roku. :wink:

Jutro starcie Haasa z Gonzalezem i mam nadzieję, że tym razem zobaczymy kapitalne widowisko, bo jak do tej pory mało takich dreszczowców w tym turnieju :roll:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 26 sty 2007, 13:30

Drugi jednostronny pojedynek w półfinale. Choc tego mozna było sie bardziej spodziewac, po tym co Fernando pokazał w spotkaniu z Nadalem. Nie wiem, czy przewaga nie była wieksza niz Rogera z Riddickiem, nie było zadnego atutu po stronae Haasa, a Gonzalez trafial prawie wszystko.
Gonzalez mial 3 niewymuszone błedy 8) przy 21 Niemca... Keolejno 42 uderzenia konczacy przy 20 Haasa, 9 asow i zadnego podwojnego błedu. Statystyki nieprawdopodobne, praktycznie nie popełnia błedow. Oby wytrzymal tak do konca AO...

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 26 sty 2007, 13:56

Te polfnaly strasznie mnie denerwuja, bo licze, ze jak rano pojde na zajecia, to wracajac jeszcze obejrze przynajmniej godzine meczu a tu wszyscy graja krocej niz w kobiecych, dwu setowych spotkaniach :x

Federe wrecz zniszczyl Roddicka, a ja naprawde liczylem na wyrownany pojedynek szczegolnie po wygranej Amerykanina nad Rogerem w turnieju w Sydney. Komentator z eurosportu chyba dobrze mowil, ze Federer szczegolnie motywuje sie na mecze z Roddickiem, bo o ile we wczesniejszych rundach Szwajcar popelnial sporo bledow, bedac wielokrotnie przelamywanym przy wlasnym serwisie, to o tyle w meczu z Andy'm byl praktycznie bezbledny a w koncowce Roddick juz tak przeklinal, ze az zaczelo mnie to bawic. Ale w tym dniu nie bylo rywala dla Rogera. Statystyki mowia same za siebie, w tym ponad 80% skutecznosci przy pierwszym trafionym serwisie...

Final Federer - Gonzalez... wydawaloby sie, ze Roger powinien zmiazdzyc Chilijczyka, ale wbrew pozorom, to moze byc naprawde zaciety pojedynek, gdyz Gonzalez jest w wysmienitej formie i stanowi wciaz zagadke dla wszystkich.

Tym czasem w finale juniorskiego debla, Urszula Radwanska przegrala w parze z Cohen z dwiema Rosjankami mimo, ze byly rozstawione z numerem 1. Wczesniej Ula przegrala w cwiercfinale singla, ale po bardzo niespodziewanym pokonaniu faworyzowanej Paszek. Wystep ogolnie rzecz biorac bardzo dobry :D

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 27 sty 2007, 9:10

No i po ptakach, przynajmniej jeśli chodzi o turniej kobiet. Oczywiście jestem strasznie zawiedziony porażką Maryśki, ale trzeba jednak powiedzieć, że nie miała w tym starciu najmniejszych szans. Wielki szacunek dla Williams, za to że wygrała z kontuzjami i ponownie wróciła do wielkiego tenisa. Sam pojedynek jednak nie był godny finału i mam nadzieję, że w meczu panów zobaczymy coś więcej niż trzy sety :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”