Dziś o godz.19.00 na Nou Estadi w Tarragonie gramy przeciwko Gimnasticowi.Po ostatnich dobrych wynikach nastroje w ekipie są wyśmienite.Choć Quique przestrzega przed lekceważeniem rywala i komplementuje podopiecznych Paco Floresa.To jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo byłby niemałą sensacją.Dla Paco Floresa jest to mecz o być albo nie być (i nie tylko w kategorii jednej z ostatnich szans na uratowanie ligowego bytu),jeśli Nastic przegra może pożegnać się z posadą.My mamy za sobą dwa trudne mecze.
Nie obyło się bez absencji w naszej drużynie.Chyba najważniejszą jest brak Albeldy."el Corazon" naszej ekipy pauzuje za czerwoną kartkę przeciwko Katalończykom.Do Tarragony nie pojechał także Albiol,który nie dość,że pauzuje za 5 żółtych kartek to jeszcze złapał grypę.Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom nie otrzymał powołania także Vicente.
Natomiast listę powołanych zasilili:Baraja i del Horno,który może dziś zadebiutować (wreszcie
Nasz rywal miał ostatnio świetny mecz przeciwko Espanyolowi.W ogóle w tym sezonie dwa z trzech dotychczasowych zwycięstw odnieśli właśnie w starciach z drużyną z Katalonii.W drużynie naszego rywala na uwagę zasługuje Javier Portillo.Strzelec 5 goli w obecnych rozgrywkach.I (o ile dostanie szansę gry) Manuel Ruz.Piłkarz wypożyczony do końca sezonu z naszej drużyny.
Liczę na pewne zwycięstwo 2-0 lub 3-0 i oczywiście na potknięcia naszych rywali
Sempre Che...






