Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 321

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 07 lis 2006, 15:34

rkoeman pisze:dlaczego zawsze jest tak ze jak real przegra z jakas srednia druzyna zaraz zaczyna sie puszczanie newsow kogo to calderon nie kupi w zimie?
To chyba normalne, ze gdy zbliza sie rozpoczecie okienka transferowego to zaczynaja sie spekulacje. Poza tym Real staral sie zakontraktowac jakiegos obronce jeszcze latem, ale nie starczylo czasu, wiec rzecza jasna jest, ze sprawa wroci w styczniu. Przypominam Ci, ze latem w Madrycie byly wybory i czasu na transfery nie bylo zbyt duzo. Nawet gdyby Real wygral z Celta, te nazwiska by sie pojawialy.
rkoeman pisze: czytam opinie kibicow realu o meczu z celta i sie szczerze smieje. real nie gral tam nic wielkiego. mial kilka okazji ale nie byly to jakies swietne akcje czy wielki zagrozenie dla celty.
Ale o co Ci konkretnie chodzi :?: Sugerujesz, ze Real byl gorszym zespolem w tym meczu :?:
rkoeman pisze: dwa niezle mecze, eurofia i zimny pryznic konczocy sie wyzywanien pilkarzy i trenerow
Przypomniec Ci, jak po porazkach z Chelsea i Realem krytykowaliscie waszego "Ryjka", ze usilnie stawia na Deco i Zambrotte, ze nie daje szans Savioli, ze Ronaldinho jest bez formy itd :?: Po porazkach zawsze jest niezadowolenie i szukanie winnych i nie odnosilbym tego akurat tylko do Realu.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 07 lis 2006, 16:46

kto krytykowal? gwizdali na kogos na stadionie? krzyczeli 'fuera' do pilkarzy? mi chodzi o kibicow na miejscu badz socios - bo dzieciarnia w necie czesto pisze glupoty. nie uwazam ich ze reprezentatywnych kibicow. poza tym nawet ta dzieciatnia nie popada w takie skrajnosci jak polscy kibice realu (choc jak wspomnialem nie chodzilo o nich)

w ostatnim meczu na santiago b. publika zjadla wlasnych pilkarzy. maja juz dosc zachowania capello i niektorych graczy. reakcja oczywista biorac pod uwage oczekiwania i kretyd zaufania ktory skonczyl sie po slynnych 50 dniach.

co do transferow - do okienka transferowego kupa czasu i jedynie po porakach rzuca sie nazwiskami, wysyla pedje na wakacje myslac ze kibice beda sie tym jarac. otoz nie. wystarczy poczytac co o tym wszystkim sadza hiszpanscy kibice realu. a nie sadza nic dobrego. celuje w tym redaktor naeczelny marci. koles skadinad bardzo rozsadny i madry.

i na koniec - tak. uwazam ze real nie byl lepszy od celty. celty ktora zagral wlasnie tak jak trzeba z obecna druzyna krolewskich. tak samo gralo getafe i tak samo beda graly druzyny takie jak sevilla czy valencia. nie wspominajac o depor. zakonczy sie to dokladnie tak samo.

jakims strasznym cudem realowi udalo sie pokonac barcelone (zasluzenie bo poza 2 golami byly 2 poprzecki i jedna setka rvn). przez totalne zacmienie pilkarzy i zle ustawiona druzyne. a i tak grajaca w glupi sposob barce mogla wypsc lepiej gdyby sedzia wywalil emersona (kto widzial ten wie ze slusznie). wygrana ta strasznie zafalszowala obraz obecnego realu. druzyny grajacej gorzej niz rok temu za luxe

Awatar użytkownika
Dratinho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 455
Rejestracja: 20 sie 2006, 12:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Unia IPB Street

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dratinho » 07 lis 2006, 17:02

Wątpie żeby Mexes przeszedł w zimowym okienku... Roma nie popełni raczej tego błedu co z Cassano.
Co do Gago to jeżeli uważacie że ten zawodnik bedzie wam od razu przydatny i Capello bedzie na niego stawiał mimo tak młodego wieku, a zarazem krótkiego stażu w Madrycie to krzyżyk na droge... :wink:
Jak donosi serwis "tribalfootball.com" Real Madryt zainteresowany jest kupnem pomocnika Interu Mediolan - Dejana Stankovica.

Agent piłkarza - Vinicio Fioranelli kontaktował się już z władzami w Realu w sprawie transferu swojego klienta.
To dopiero byłoby wzmocienie. :spoko:
Najlepiej gdyby jeszcze zastąpił w pierwszym skladzie Robinho :mike:
Hala Calderon :!: :lol:

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 07 lis 2006, 17:25

Dratinho pisze:tribalfootball.com
Po [ch**] dajesz tutaj newsy z tribalfooball? Przecież równie dobrze możesz dodać coś z pudelek.pl albo sam wymyśleć. Efekt będzie ten sam.

Żeby nie było OT to coraz więcej znaków na niebie wskazuje na to że w przerwie zimową za solidną kasę kupimy Fernando Gago z Boca Juniors żeby nam wzmocnił środek pola i żeby była jakaś alternatywa dla Gutiego.

Dzisiaj na rm.pl przeczytałem że Mexes ma wpisaną w kontrakt sumę odstępnego równą 10,5 mln euro. Nie wiem jak to jest ale zawsze mi się wydawało że "suma odstępnego" to wymysł Primera Division...

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 07 lis 2006, 17:36

a sam news to wymysl as'a

as'a ktorego szef ds. realu czyli roncero pisal jak to eto'o poszedl do atletico madryt a joaquin zwierzyl mu sie ze idzie w zimie do realu...

etc, etc

po porazce z getafe wlodarze realu jezdzili po ameryce poludniowej walczac o 5 nikomu nieznanych pilkarzy (bo o marcelo wszyscy uslyszeli dopiero w tym roku)

teraz znowu jada kupic mexesa. pal licho ze w romie nikt nie chce gadac z panem ktory od nich uciekl (baldini) i predzej oddadza pilkarza za darmo do milanu niz pozwola cos popsuc realowi m.

byc moze w zimie przejdzie do realu ze dwoch pilkarzy by uciszyc wkurzonych kibicow. niechybnie polepszy to atmosfere w druzynie bo kolejni pilkarze grajacy jakis czas w realu usiada na lawie badz trybunach. capello jako znany psycholog znowu sie z kims pokloci i bedzie wesolo

ps - real nie potrzebuje srodkowego obroncy. a grajacy w klasycznym 4-4-2 gago nie uratuje nikogo. znowu bedzie placz ze nie gra guti. i co bedzie z podobno tak swietnym reyesem? 2 niezle mecze i lawa? a robinho? ktory podobno zjadl ronaldinho? nie widzicie ze taka ilosc pilkarzy z takim kontraktami nic nie pomoze? co sie stanie z Ronaldo, Raulem, Robinho, Reyesem, Helguera, Salgado, Pavonem? usiada sobie na laweczce? i nie bede lekko wkurzeni?

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 07 lis 2006, 17:54

rkoeman pisze: w ostatnim meczu na santiago b. publika zjadla wlasnych pilkarzy. maja juz dosc zachowania capello i niektorych graczy. reakcja oczywista biorac pod uwage oczekiwania i kretyd zaufania ktory skonczyl sie po slynnych 50 dniach.
To oczywiste, ze po trzech latach bez trofeow, socios maja mniej cierpliwosci niz Ci w Barcelonie. Na Camp Nou bylo podobnie kiedy rzadzil pan Gaspart, a Barca nie kwalifikowala sie do LM. Druzyna ma grac dobrze "od zaraz", kibic placi i ma prawo wymagac. Tak jak wczesniej u was, tak i teraz u nas nie wszystko zatrybi od razu. O ile sie nie myle, byly momenty, ze Ryjek ( :lol: ) tez bal sie o posade. Osobiscie jestem cierpliwy.
rkoeman pisze: co do transferow - do okienka transferowego kupa czasu i jedynie po porakach rzuca sie nazwiskami, wysyla pedje na wakacje myslac ze kibice beda sie tym jarac.
Kibice ciagle pamietaja Calderonowi Kake, Robbena i Cesca, dlatego z niechecia podchodza do kolejnych zapowiedzi i spekulacji. Spekulacji, ktore sa normalne zwlaszcza po porazkach. Po ostatnim slabszym okresie Barcy, wielu kibicow zatesknilo za Eto'o, mowiono, ze nie ma kto strzelac bramek. W prasie pojawialy sie od razu takie nazwiska jak Adriano. Cos w tym dziwnego :?: Nie. To normalny mechanizm. Oczywiscie w przypadku obecnego Realu jest on nieporownywalnie wiekszy.
rkoeman pisze: i na koniec - tak. uwazam ze real nie byl lepszy od celty. celty ktora zagral wlasnie tak jak trzeba z obecna druzyna krolewskich. tak samo gralo getafe.
To twoja subiektywna opinia. Moja subiektywna opinia jest taka, ze Realowi zabraklo szczescia, bo w przeciagu calego spotkania byl druzyna lepsza :wink:
rkoeman pisze: tak samo beda graly druzyny takie jak sevilla czy valencia. nie wspominajac o depor. zakonczy sie to dokladnie tak samo.
Obys potem nie musial odwolywac tych slow :wink:
rkoeman pisze: jakims strasznym cudem realowi udalo sie pokonac barcelone (zasluzenie bo poza 2 golami byly 2 poprzecki i jedna setka rvn). przez totalne zacmienie pilkarzy i zle ustawiona druzyne.
Rozumiem, ze kilka dni wczesniej w Londynie, pilkarze Barcy rowniez mieli "totalne zacmienie" :D I to "zacmienia" wina, ze Barca wygrala tylko jedno z pieciu ostatnich spotkan (nie liczac Pucharu Krola) i to do tego z beniaminkiem.
rkoeman pisze: a i tak grajaca w glupi sposob barce mogla wypsc lepiej gdyby sedzia wywalil emersona (kto widzial ten wie ze slusznie).
Gdyby sedzia podyktowal karny za faul Valdesa (a moim zdaniem mogl, choc nie musial tego robic), to Real wygralby wyzej. Nie ma co licytowac sie w ten sposob.
rkoeman pisze:
wygrana ta strasznie zafalszowala obraz obecnego realu. druzyny grajacej gorzej niz rok temu za luxe
Raczej pokazala, ze Barca jest do ogrania i nie jest tak niezwyciezona jak niektorym sie wydaje. Co do Luxe tez sie nie zgodze, IMO Real Capello jest lepiej poukladany niz druzyna Brazylijczyka, ale jak pisalem wyzej, masz prawo do wlasnej opinii.
Tyle na razie ode mnie. Pozdro

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 07 lis 2006, 17:59

chcialbym zeby real trafil na chelsea. naprawde. to moje male marzenie. zobaczylbym totalna rzez :D

w londynie barca przegrala przez to ze stracila pierwsza gola. w pierwszej polowie kontrolowala gre i miala przewage. w drugiej ryjek zaryzykowal i powinien dostac dwa gola po kontrach - 3 obroncow w linii na chelsea = zla idea

barca byla tam lepsza? nie. mniej wiecej jak real z celta.

jack-sub
Skład B
Skład B
Posty: 95
Rejestracja: 21 sie 2005, 11:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Piła

Post Wyświetl pojedynczy post autor: jack-sub » 07 lis 2006, 18:03

To prawda. Zwycięstwo nad Barcą (mimo, ze bardzo słodkie) to zakrzywiło tę prawdziwą formę Realu. Te pojedynki rządzą się innymi prawami, a mecz z Celtą, czy wcześniej z Nastic pokazały, że Real ma problemy (motywacja?brak zgrania?presja?)
Transfery się przydzadzą, ale czy w tej sytuacji warto ryzykować z takim Gago?
Del Boske również skrytykował styl gry Realu. Szkoda, że człowiek, który bądź co bądź zrobił dla tego klubu dużo został w taki sposób potraktowany...:/
Teraz w Realu przydałby się taki zawodnik, jak kilka lat temu Redondo.
Fernando wróć!

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 07 lis 2006, 18:03

rkoeman pisze:w londynie barca przegrala przez to ze stracila pierwsza gola. w pierwszej polowie kontrolowala gre i miala przewage. w drugiej ryjek zaryzykowal i powinien dostac dwa gola po kontrach - 3 obroncow w linii na chelsea = zla idea
Uwielbiam takie wymówki :lol: Czemu Barca przegrała z Realem? Gdyby nie pomogły wam poprzeczki było by 4:0 i nie wyglądało by to tak fajnie... Tylko nie mów nic o braku skuteczności bo to już nudne jest, a zauważyłem że ostatnio bardzo popularne wśród kibiców Barcelony. Przegraliśmy, bo nie było Eto'o....

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 07 lis 2006, 18:18

przegrala bo zagrala slabo. powinna przegrac wyzej o czym napisalem. nie ma zadnego usprawiedliwienia dla tak naiwnej gry

chce tylko pokazac ze mimo slabej gry barcelony real wcale nie musial wygrac.

poza tym bylo to jedne z gorszych GD od lat. duzo lepsze bylo to tez przegrane przez barcelobe 2-4 badz 1-2 na camp nou. mimo ze przegrane gra stala na duzo wyzszym poziomie. bo to ostanie to jakas parodia gry w pilke - bledy w obronie na poziomie realu sociedad, strzaly diarry na aut i podania deco do przeciwnika. mizeria

z chelsea zagrala lepiej ale tez przegrala. co nie dziwi kompletnie bo grala z naprawde swietna druzyna. i przy odrobinie szczescia (czyt strzelenia gola w pierwszej polowie) nie byloby calej euforii kibicow realu dla ktorych porazka barcy z chelsea byla radoscia na miare wygrania tytulu. sadzac po ich wspanialym forum (ktorego nie bede reklamowal)

real caly czas gra fatalnie. i im pozniej capello przejrzy na oczy tym lepiej. po takim dramacie jak w niedziele wypowiada sie ze w koncu podobala mu sie gra. mi tez sie podobala. oby wiecej takich meczow :D


EDIT - brylancik, polecam uwazniejsze czytanie postow innych. bo taka nadinterpretacja jak twoja jest smieszna.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18604
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 07 lis 2006, 19:32

:roll: Co tu się wyprawia :roll: Nie pisz trochę i zaraz tyle tematów poruszą, że baniak boli :P


Transfery mnie nie interesują, pisałem o nich tyle razy, że sobie podaruję :P Bardziej zajmę się faktyczną grą Realu w tym sezonie. Czy jest rzeczywiście taka euforia, a porażki z Getafe czy Celtą to wypadki przy pracy i brak szczęścia, czy też Królewscy wciąż nie odzyskali swojej optymalnej formy i grają w kratkę bądź co bądź z lepszymi wynikami aniżeli postawą na boisku :> To ten wątek najbardziej mnie interesuje i nim się teraz zajmę. Postaram się być obiektywny, choć pewnie trochę napiszę pod wpływem emocji...wybaczcie :P


Real Capello. Opinie na temat tej drużyny są naprawdę rozmaite. Co prawda na Bernabeu nie widać słynnych w poprzednich latach zwłaszcza na Camp Nou białych chusteczek mających sygnalizować niezadowolenie fanów, ale czy to jednocześnie musi oznaczać, iż są oni usatysfakcjonowani :?:

Dla mnie ta drużyna "może być" i nic więcej. Widać postęp w porównaniu z poprzednim sezonem, ale bez przesady, patrzmy inaczej. Jak dotychczas przegraliśmy niewiele spotkań w tym sezonie. Wśród nich było jednak to, które miało nam dać odpowiedź na to jaki jest ten Real...czy ten zespół może coś osiągnąć :?: I nie chodzi tu wbrew wszystkiemu o Gran Derby, tylko o spotkanie z Lyonem, spotkanie wyjazdowe z naprawdę silną i poukładaną drużyną. Jak wypadł ten test aż się nie chce przypominać :roll: Oczywiście szybko znalazło się wytłumaczenie i cudowny, a zarazem zbawienny okres 50 dni, po którym mieliśmy ujrzeć prawdziwy zespół. Ujrzeliśmy mniej więcej w tym okresie porażkę z Getafe po bezbarwnej grze i braku celnych strzałów na bramkę ze strony Blancos. To oczywiście określono mianem jednorazowej wpadki bo przecież później przyszedł ten dający wielkie nadzieje mecz ze Steauą, a jeszcze później pojedynek, który zamydlił wszystkim oczy, czyli wspomniane już Gran Derby :] Tak, już byliśmy wielcy, powróciliśmy do czasów zwycięstw, wszyscy mogą nam teraz wylizać krocze :roll: itd. A że wszystko było kontynuowane to problemu nikt nie widział i schodził on w cień. Kij, że rewanż z Rumunami przed własną publicznością wygraliśmy w śmiesznych i kuriozalnych okolicznościach bo przecież sami mimo przewagi nie mogliśmy umieścić piłki w siatce i z Nastic też wygraliśmy dość szczęśliwie :|

Jakimże szokiem był mecz z Celtą kiedy to przeciwnik ani nie pomógł, ani nie popełnił błędów taktycznych, tylko grał mądrze. Co z tego, że Królewscy mieli przewagę. Sytuacji kilka stworzyliśmy, ale wcale nie były to jakieś "setki". Celta zagrała uważnie w obronie i z zastosowaniem kontrataku. Całego meczu nie oglądałem, ale skróty również taki scenariusz spotkania przedstawiały...Vide Gran Derby, tylko w drógą stronę :P W myśl zasady "jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz" wyrastamy na drużynę przeciętną wśród tych najlepszych i niczym na dobrą sprawę się nie wybijamy. Zobaczymy co będzie dalej, ale Capello chyba trochę przesadził chwaląc swoich podopiecznych po tej wpadce i mówiąz, że gra była dobra, kiedy stadion gwizdał. Coś nie tak...paradoks :>

Możemy mówić, że mamy niezłą pozycję w lidze, że z grupy Champions League już wyszliśmy. Pozostańmy jednak właśnie przy Lidze Mistrzów. Czy ktokolwiek z kibiców Realu wyobrażał sobie przypuszczalnie trzecie miejsce w tej grupie :?: Mamy Lyon i dwie słabe jak na ten poziom drużyny. Steaua była wielką niewiadomą i budziła pewien niepokój po swoich występach w pucharze UEFA, jednak różnica pomiędzy tymi pucharami została w brutalny sposób na tej ekipie zademonstrowana :P Nie oszukujmy się więc bo grupę do wyjścia mieliśmy w sumie łatwą. Rewanż na Santiago Bernabeu z mistrzem Francji ponownie zweryfikuje formę Blancos. To jednak dopiero za jakiś czas :P

Poszczególne formacje spisują się nieźle, ale czegoś brakuje :roll: Cannavaro jest krytykowany, ale o jego roli w zespole pisałem już w temacie "I po mercato" i tam podałem swoją opinię na temat jego gry. Obrona traci i tak mało bramek i całe szczęście, że tak jest, bez wątpienia wielka w tym rola pary pivotów, którzy jednak ograniczają pole manewru w ofensywie o czym za chwilę :] Gdzie jednak była ta żelazna defensywa w spotkaniu z Celtą :?: Dlaczego rywale wypracowują sobie trzy bardzo dobre okazje z czego swie kończą się golem :?: Ktoś tu o czymś zapomniał i to nie na żarty. Kogoś poniosła fantazja, atakujemy, gramy futbol ofensywny i wracamy do starych dobrych czasów...komuś coś tu nie zatrybiło, a i to ma swoją przyczynę. Ta ekipa w tym składzie nie jest w stanie naprawdę efektownie i efektywnie atakować. Przyczyna tego leży właśnie w linii pomocy :P

Nasza druga linia robi bardzo wiele dla obrony, ale gdzie jest ta najważniejsza jej rola czyli stwarzanie okazji strzeleckich :> Emerson nie stworzy nic, Diarra od czasu do czasu się włączy ale bez przesady więc zostaje nam Guti i dwóch skrzydłowych, z w zasadzie to jeden skrzydłowy :roll: Kto zatem ma coś stworzyć bo jakoś tego kolektywu w tym przypadku do końca nie widać. Mecz z Celtą, tak znowu do niego wracam, pokazał jak wygląda sytuacja kiedy nie ma z przodu mózgu :roll: Opuścił boisko Diarra, a Guti zaczął grać nieco bardziej z tyłu. Efekt :?: Długi okres bezbarwnej gry bez jakiejkolwiek koncepcji :? To jest nasza najsłabsza formacja, nie oszukujmy się. Najważniejsza formacja jest tą nasłabszą...bez komentarza :P

Atak się spisuje znośnie choć też mógłby lepiej. Van Nistelrooy jednak coś tam pokazuje i mimo, że mógłby być skuteczniejszy to on jest liderem napadu bo ma on w końcu lidera. Wcześniej był nim Ronaldo, ale to dawne i zapomniane dzieje bo Brazylijczyk raczej błysku nigdy już nie odzyska :roll: Holendra wspomaga Raul i jakoś ciągniemy, ale gdyby (odpukać) jakaś kontuzja to zrobiłoby się ciemno jak u mnie w tym momencie za oknem :roll:

Pozytywy tej drużyny :?: Ma ona ich niezależnie od wszystkiego mniej niż tych elementów nadal niedopracowanych...smutne, ale prawdziwe. Jest lepsza organizacja gry w obronie, ale nie ma zrównoważenia pomiędzy obroną, a atakiem. Nie jesteśmy w stanie dobrze atakować bo mamy zbyt mało graczy kreatywnych, jesteśmy w stanie nieźle bronić, ale nie wtedy kiedy staramy się przycisnąć rywala :P Zatem brakuje płynności i równowagi w przechodzeniu z ataku do obrony i na odwrót. To trzeba dobracować bo w tym momencie jesteśmy w stanie przyzwoicie się bronić kiedy to rywal na nas siedzi i atakować wtedy kiedy tenże rywal nie schowa się za gardę :roll: To troszkę za mało. Wszystko da się naprawić, ale nie od razu...potrzeba czasu, a czasu nie ma, w tym sęk :P Na ocenę włoskiego stylu gry na boiskach Primera Division jest chyba jeszcze troszkę za wcześnie. To da się ocenić pod koniec sezonu kiedy to tabela będzie już ukształtowana i różnice punktowe pomiędzy czołówką i resztą będą wyraźne :wink:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 08 lis 2006, 0:04

Dla mnie osobiscie Real zagrał w tym seoznie narazie jeden dobry mecz, ktory jako tako mógł dać nadzieję, ze jednak Real za sprawą Capello bedzie grał efektywnie. Oczywiscie chodzi o pojedynek z Barca. Jak widać, albo sie zwyciestwem zachłysneli albo to był wypadek przy pracy. Reszte meczy wygrywali badz remisowali w duzym bólu. Były i zwyciestwa, wysokie ale z kim Dynamo :?: :P Odniesieniem bedzie jak Real bedzie miał w La Liga za soba mecze z Valencia, Sevilla, Saragossa, Deportivo. Tak to narazie nie wliczajac w/w meczu dostawali średniaków badz outsaiderów. Zobaczymy takze jak zaprezentuja sie w rewanżu z bardzo mocnym OL.
Jednak ja nie widze zadnej poprawy. Jesli juz cos sie zminiło to na niekorzysc :arrow: atrakcyjność.

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 08 lis 2006, 19:46

Katalońska telewizja TV3 poprosiła głośno o zatrudnienie przez Barcelonę Brazylijczyka Ronaldo, który jak dotąd w lidze wystąpił w jedynie trzech spotkaniach. Ronaldinho, który ostatnio brał udział w imprezie FIFA, i kontuzjowany Samuel Eto'o zostali poproszeni do namówienia zarządu Blaugrany. I wcale nie jest zaskakującym, że ci dwaj zawodnicy uznali tę ideę za wspaniałą.

Z Ronaldinho łączy R9 dobra przyjaźń, a gracz "Dumy Katalonii" zawsze bronił swojego starszego kolegi. We wtorek nie było inaczej. "Ronaldo to jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu, gra z nim to przyjemność i mógłby to robić gdziekolwiek indziej na świecie", mówił Dinho.

Samuel Eto'o nie przestraszył się, gdy zapytany został o Ronaldo. "Jego przybycie do Barcelony byłoby dobrą rzeczą, ponieważ to świetny piłkarz i byłoby to z korzyścią dla drużyny", zaznaczył ex-piłkarz Realu.

W tym roku Ronaldo w Realu Madryt nic nie wychodzi, lecz jasnym jest, że jego koledzy po fachu, chociaż są z drużyny rywala, wciąż mają do niego respekt i nie odpuściliby okazji, by z nim zagrać.
:roftl3: :lol2: :rotfl4:
Myślałem że pierdolnę jak to przeczytałem. Bierzcie go! :lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 lis 2006, 20:13

Hmmmmm coś tu jest nie tak.

Najpierw brylancik atakuje usera takim oto tekstem ->
brylancik pisze:Po [ch**] dajesz tutaj newsy z tribalfooball? Przecież równie dobrze możesz dodać coś z pudelek.pl albo sam wymyśleć. Efekt będzie ten sam.
A następnie sam podaje tekst o takim samym poziomie wiarygodności mając przy tym niezły ubaw. Co najmniej zastanawiające :think:


Tak w ogóle to...
brylancik pisze:Po [ch**]
brylancik pisze:pierdolnę
4 WP.

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 08 lis 2006, 20:20

Niggaz pisze:A następnie sam podaje tekst o takim samym poziomie wiarygodności mając przy tym niezły ubaw. Co najmniej zastanawiające
Ten przezemnie wywołany śmieszniejszy :lol:

A tak w ogóle to miałem zmienić to pierwsze za co dostałem 2WP ale jakoś mi uszło z pamięci. Co do drugiego to nigdy nie uznawałem w kategoriach przekleństwa... Człowiek uczy się przez całe życie...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”