Zajebiscie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2011, 16:44
czeher

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 23 lip 2011, 16:45
Enjo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2011, 16:55
nokautEnJoy's pisze:Już jest liderem.
czeher

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 23 lip 2011, 17:14
Duch

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2011, 17:25
czeher
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 23 lip 2011, 17:32
Babel

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2011, 17:38
nie to nie jest dosc logiczne, wydaje sie ze chyba nie wiesz o czym piszesz, a scislej mowiac nie ogladales w calosci wczorajszego etapu.Babel pisze:Wydaje mi sie ze ile mogli tyle dali, a ze nie mogli za wiele to nie atakowali. Dosc logiczne
Kazdy go juz dobrze zna i dalej go puszczaja a on ma taki styl - ze jak odjedzie to dojezdza ta ucieczka. Przeciez 19dni juz jechal w zoltku. Na niego nie ma zbytnio co liczyc, az takich papierow nie ma na goryBabel pisze:Tyle, ze nikt juz go nie bedzie puszczał w jakiesm długie ucieczki.
czeher

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 23 lip 2011, 17:49
No i ostatecznie niczego nie ugrali. Lepiej by było dla Andy'ego jakby Frank był w kiepskiej formie i o nic nie walczył. Wtedy nie byłoby takiego ciśnienia na pilnowanie dwóch pozycji na podium. Schleck powinien wczoraj jechać z Alberto do samego końca, cisnąć ile dała fabryka. Evans był z tyłu i jakby dwóch tak dobrych górali dało odpowiednie tempo z przodu to spokojnie kilka dodatkowych minut by ugrali a tak... zaledwie drugie i trzecie miejsce dla braci.czeher pisze:To byla ich taktyka na 2fronty
Duch
Post Wyświetl pojedynczy post autor: ddemon » 23 lip 2011, 17:58
ddemon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 23 lip 2011, 18:00
Dla mnie to jest największa głupota ostatnich lat w kolarstwie. Contador zaprasza Schlecka do współpracy a ten odmawia. Takim oto sposobem Andy przegrał wyścig. A to co napisał Babel jest tak mądre, że szkoda tego komentować.Schleck powinien wczoraj jechać z Alberto do samego końca, cisnąć ile dała fabryka.
Marco Van Basten
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 23 lip 2011, 18:07
MGiggs

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 23 lip 2011, 18:12
Maciek (interista)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2011, 18:17
w wywiadzie mowil rowniez, ze nie mial motywacji. W sumie po gorach czasem odpuszczalMaciek (interista) pisze: Cancellara dzisiaj pechowo, podobno na deszcz trafil.
No wlasnie... zal Janka, Belokiego czy nawet VinoMGiggs pisze:Jak oglądam ostatnie TDF to żal mi..Urlicha że najlepsze lata miał wtedy gdy jezdzil Lance
czeher
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 23 lip 2011, 18:27
MGiggs

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 23 lip 2011, 18:32
niedawno wklejalem to w domku... az tak bezposrednio nie miala wplywu, znaczy zaraz po niej nie skonczyl ale owszem miala wielki wplyw na to... Przypomne ze leczenie sie rpzedluzalo, ale Joseba wrocil cos tam pokrecil ale nigdy nie doszedl do dawnej formy i zostal jeszcze zdysklasyfikowany za doping... kairere chyba skonczyl cos kolo 2007MGiggs pisze:Belokiego cholernie bo przez kontuzje którą doznał przy ataku na zjezdzie zakonczył swoją kariere
Tu sie zgadzam w pelnej rozciaglosciMGiggs pisze:Tak czy inaczej cieszy mnie porażka Schlekow, ktorzy wiecznie do wszystkich mieli pretensje a to ze ktos atakowal a to ze ktos nie gonił.Chytry traci zawsze 2 razy, w przypadku braci pasuje idealnie.
czeher
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio