Tenis - Strona 34

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65095
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8716
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 27 sty 2007, 9:14

Masz racje, Maria w starciu z Serena wiekszych szans nie miala, ale bukmacherzy nie mysla i na Williams ustawili kursy w granicach 2.5-3.0 :mike:

I wielki szacunek za rychly powrot po kontuzji, praktycznie caly zeszly sezon miala stracony. Teraz powrocila i to w wielkim stylu :rydzyk:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 27 sty 2007, 10:38

Nie warto ostatnio czekac i ogladac, raz dwa i po spotkaniu. Spodziewałem sie sporo wiecej po Rosjance. Jedynka w turnieju przegrywa z nierozstawiona :wink: zawodniczka hmm.. Tak jednostronnego pojedynku małokto sie spodziewał kibie musza byc naprawde rozczarowani ostatnimi pojedynkami, oby tylko Finał panow był bardziej wyrowanny.

Oczywiscie gratulacje dla Sereny, wrociła w wielkim stylu teraz troche pracy i moze byc jeszcze lepiej.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 27 sty 2007, 15:28

Mimo że nie lubię sióstr Williams to z faktu że nie wygrywa z racji rozstawienia i rankingu pań faworytka trochę się cieszę bo temu nr 1 turnieju wiele brakowało do wielkiej formy. Trzeba sobie szczerze powiedziec że Sharapova równie dobrze mogła przegrac we wczśniejszej fazie czy to np z jakąś Chinką z którą jak przypominał realizator wygrała bardzo szczęśliwie czy to ze swoją rodaczką z którą też powinna przegrac pierwszego seta. I wreszcie w finale stao się - Sharapova zdecydowanie poległa. A dzięki temu sama rywalizacja płci pięknej nie jest tak nuda jak u panów gdzie Federer nawet nie grając najlepiej ogrywa kolejnych rywali po 3:0 :badziewie: A nierozstawienie Williams jest trochę mylące gdyż nie jest to jej pierwszy tryumf w wielkim turnieju a sama zawodniczka mimo że po kontuzji to jednak sobą coś prezentuje.

W finale mężczyzn chyba wszyscy oprócz wilkich fanów Federera i jego samego liczą na wyrównany pojedynek bo chyba nie ma co liczyc że Gonzalez rozniesie nr 1 turnieju jak dziś Williams :wink: Czy w ogóle jest szansa że mecz będzie wyrównany :?: Co tak naprawdę sobą prezentuje Gonzalez :?:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 27 sty 2007, 23:35

Jarzinho pisze:Nie warto ostatnio czekac i ogladac, raz dwa i po spotkaniu.
No niestety :? Spodziewałem się, że w tej fazie spotkania będą nieco bardziej emocjonujące, a tu nic. Wszystko kończyło się szybko i gładko. Dobrego tenisa jak na lekarstwo, przeważnie teatr jednego aktora (aktorki) :roll: Jutro ostatnia szansa na poprawę statystyki :P
Yukasz pisze:Co tak naprawdę sobą prezentuje Gonzalez
Chyba jedynie Federer potrafi zagrać tak szybko ze stojącej piłki. Wcześniej Chilijczyk posiadał tą umijętność, ale jakoś zawsze mu czegoś brakowało. Teraz kiedy widać, że jest znakomicie przygotowany i fizycznie i psychicznie może nawiązać z Federerem walkę. Gra turniej życia, nie ma co ukrywać że jest na fali. Pytanie brzmi, co zagra Roger, bo nie od dzisiaj wiadomo, że jeśli ktoś potrafi go nacisnąć i przejąć troszkę inicjatywę to Szwajcar zaczyna się gubić i popełniać błędy. Jeśli do takiej sytuacji dojdzie to może być gorąco :P

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 sty 2007, 12:17

No i już po Australian Open 2007. Może za dużo spodziewałem się po finale, ale gdyby pierwszy set potoczył się inaczej to może wszystko potoczyłoby się inaczej. Ostatecznie jednak Federer dość pewnie pokonał Gonzaleza i po raz trzeci wygrał turniej na kortach w Melbeurne. Fernando chyba jednak i tak jest szczęśliwy, bo dojść do finału Wielkiego Szlema łatwo nie jest. Szacunek dla niego i dla Wielkiego Mistrza jakim bez wątpienia jest Szwajcar :wink:

O samym meczu za dużo nie ma co pisać, bo w sumie przewaga Rogera nie podlegała dyskusji. Wygrać turniej bez straty seta to także wielki wyczyn.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 28 sty 2007, 12:33

Czym blizej konca tym gorzej. Przynajmniej szybko i po meczu. Miałem nadzieje, ze Fernando poniesie wyzej poprzeczke, ale chyba troche go finał przerósł. Nie był tak pewny jak z Nadalem i Haasem, grał asekuracyjnie. Serwis takze słabszy niz poprzednio.
Jednak przynajmniej Roland szkuje sie niezły, Gonzlaez, Federer i Nadal...

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 28 sty 2007, 12:35

Nawet niezły mecz, gdyby Gonzalez wygrał te dwie piłki setowe, to na pewno byłoby wszystko inaczej. Widocznie jednak tak miało być, ale i tak Chilijczyk świetnie grał w całym turnieju. Co by tu nie mówić wygrana tak łatwo z Haasem, który miał zamiar dojść do finału trochę mnie zaskoczyło.

Gajne było też wręczenie nagród i podziękowanie Gonzaleza ;) Podziekował sponsorom za niezły czek i 10 razy pogratulował Federerowi. Mam nadzieję, że w końcu ktoś dogono w poziomie Federera, a nie będzie wygrywał tylko pojedyńczych meczy.

Trochę zawiódł mnie Davidyenko, ale to było do przewidzenia po tym jak się męczył z Berdychem. Trochę słabo Safin, bo Rodick w tym turnieju nie był w życiowej formie. Może gdyby nie te pomyłki na jego niekorzyść wszystko potoczyłoby się inaczej. Szkoda mi też trochę Murraya, który nie zasłużył na porażkę w meczu z Nadalem, który jednak potem się rozegrał. Największą niespodzianką właśnie było chyba dojście do finału Gonzaleza.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 sty 2007, 13:26

lisek_chz pisze:Trochę słabo Safin, bo Rodick w tym turnieju nie był w życiowej formie
Akurat Roddick był w bardzo dobrej dyspozycji podczas tegorocznego turnieju i śmiem twierdzić, że gdyby nie Federer to Amerykanin wygrałby ten turniej. Nie zgodzę się także co do Safina, bo akurat do niego pretensji mieć nie można. Wrócił po dość długiej przerwie i było widać, że ma spore braki kondycyjne. Na jeden mecz mógł się przygotować, ale grać trzeci kolejny i to z Roddickiem . . . nie miał większych szans, nawet przy jego ogromnej waleczności i mobilizacji. :roll:
lisek_chz pisze:Szkoda mi też trochę Murraya, który nie zasłużył na porażkę w meczu z Nadalem

Skoro przegrał to zasłużył :P Miał okazję, ale ich nie wykorzystał. W ostatnim secie przeszedł obok gry bo najzwyczajniej nie miał ju siły, zresztą nawet się do tego przyznał w wywiadzie. Chłopak ma jednak warunki i jeszcze sezon, dwa i może walczyć o wysokie miejsca.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 19 lut 2007, 18:17

Temat troszkę zamarł od czasu AO, więc ... :P

Ostatni występ w zawodowej karierze na własnej ziemi Kim Clijsters ma już za sobą. Co prawda nie wygrała turnieju w Antwerpii, ale pozostawiła bardzo dobre wrażenie. W finale Beligijka przegrał z Amelie Mauresmo, która za występ został nagrodzona wysadzaną diamentami rakietą (nagroda dla zawodniczki, która wygrywała trzy razy w ciągu pięciu lat).

Mimo wszystko mam nadzieję, że Kim nawet jeśli po sezonie zawiesi sprzęt na kołu to w przyszłości powróci jeszcze do gry. :roll:

Ledwo skończył się jeden turniej, a już dzisiaj najlepsze tenisistki świata przeniosły się do Dubaju. Praktycznie wszystkie najlepsze zawodniczki zjechały na Bliski Wschód, ale co tu się dziwić, szejkowie zawsze mieli gest :lol:

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 19 lut 2007, 21:49

duch99 pisze:szejkowie zawsze mieli gest
i co najważniejsze dużą kasę :P
duch99 pisze:Ostatni występ w zawodowej karierze na własnej ziemi Kim Clijsters ma już za sobą. Co prawda nie wygrała turnieju w Antwerpii, ale pozostawiła bardzo dobre wrażenie.
Amelie nie zagrała jakos świetnie, Clijsters również, ale mimo wszytko mecz był dobry.
A tak z innej bajki to Federer wyrównał w tym tygodniu rekord w ilości tygodni jako 'number one' w światowych rankingach. W przyszłym tygodniu na pewno bedzie już samodzielnym rekordzistą, bo ma ponad 400 pkt przewagi nad drugim Nadalem i w sumie mógłby sobie nawet parę turnieji odpuścić :P ale fani by tego nie przeżałowali. Musi grać i tyle :P

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 25 mar 2007, 21:09

Agnieszka Radwańska wygrała z Martiną Hings, a tu cisza. Młoda Polka odniosła jeden z największych sukcesów w swojej krótkiej karierze i dzięki temu awansowała do czwartej rundy turnieju w Miami. Rywalka dla Radwańskiej zostanie wyłoniona z pary Garbin - Szwedowa, więc kolejny mecz jest jak najbardziej w zasięgu naszej zawodniczki. :D

Sam mecz był naprawdę całkiem ciekawy, jak na pojedynek pań. Pierwszy set dla Hingis, ale z każda kolejna piłka utwierdzała mnie w przekonaniu, że Polka może powalczyć o zwycięstwo. Druga partia bardzo zacięta, jednak to Aga wyszła z niej zwycięsko. Trzeci set - bez historii. Świetny początek Radwańskiej, potem problemy ze zdrowiem Hingis i nie było już innej możliwości jak wygrana w całym meczu. Brawa :brawo:

Swoją drogą piękny weekend dla naszego sportu. Małysz, Jędrzejczak, reprezentacja, Radwańska. 8)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4583
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 02 maja 2007, 20:29

Właśnie odbywa się turniej J&S Cup w Warszawie. Niestety, nasze dwie "eskportowe" zawodniczki. Agnieszka i Urszula Radwańskie odpadły, nim zaczęła się poważna gra :? Także niestety w ćwierćfinałach polscy kibice będą zmuszeni podziwiać inne zawodniczki (głównie ze Wschodu).

Awatar użytkownika
Kendo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 807
Rejestracja: 29 lis 2005, 16:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świdnik

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kendo » 02 maja 2007, 21:32

Radwanska pewnie miła to wliczone. Też wolałbym odpuścić jeden turniej a dobrze prygotwać się do matury.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 02 maja 2007, 22:54

ale mnie to porylo :shock:

http://sport.onet.pl/0,1248732,33710,8, ... ortaz.html
czego to ludzie nie wymysla :wink:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 14 cze 2007, 19:04

Wimbledon za pasem, więc zawodnicy przenieśli się na trawę. Na kortach londyńskiego Queen's Club śmietanka męskiego tenisa rozgrywa jeden z bardziej prestiżowywch turniejów w całym kalendarzu. Staram się śledzić wydarzenia, ale jakoś średnio z czasem, więc nie wszystko idzie zobaczyć :roll:

Już na samym początku spora niespodzianka, bo z turniejem pożeganał się numer 6 i obrońca tytułu, czyli Hewitt. Podobnie sprawa ma się z Henmanem, no ale w jego przypadku jest bliżej do końca, więc może to tak wielka sensacja nie jest.

Dzisiaj załapałem się jeszcze na dokończenie meczu Safina. Sześć szybkich piłek przeciwko Grosjeanowi i pozamiatane 8) (chociaż obecnie przegrywa z Karolivicem :? ) Dalej grają Roddick, Tursunov czy Gonzalez. Pierwszego seta w soim meczu ugrał Nadal.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”