Biorąc pod uwagę fakt, że nikogo tym nie skrzywdził, czemu nie?Jeżeli Wenger płacze, że jakaś ekipa podłożyła się ich rywalom to ma do tego prawo bo istnieją pewne regulacje, ale w Lidze Mistrzów już sam może tak robić bo regulacji nie ma?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 07 kwie 2010, 23:20
Biorąc pod uwagę fakt, że nikogo tym nie skrzywdził, czemu nie?Jeżeli Wenger płacze, że jakaś ekipa podłożyła się ich rywalom to ma do tego prawo bo istnieją pewne regulacje, ale w Lidze Mistrzów już sam może tak robić bo regulacji nie ma?
Magnum
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 07 kwie 2010, 23:24
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 07 kwie 2010, 23:25
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 07 kwie 2010, 23:32
no fakt zupelnie fair to nie bylo. tylko mowie ze nikogo tym nie skrzywdzil.To czy postawa jest fair play czy niesportowa uzależniasz od skutku.
Magnum
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 07 kwie 2010, 23:36
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 kwie 2010, 0:48

Magnum
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 08 kwie 2010, 12:03
emdżej
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 kwie 2010, 12:06
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 kwie 2010, 19:09
Nie wiem jak można czepiać się Eboue, Ronaldo, czy tez Gilardino mając w drużynie Busquetsa. Co pizda jest i symulant... nie moglem się na niego patrzeć.rkoeman pisze:w drugiej polowie nie wywalil z boiska symulanta z paryza czyli ebue za brutalny lokiec
Mnie tez. Zarówno posty kibiców Barcelony jak i Arsenalu. Sędzia w jednym i drugim spotkaniu się mylił, rzecz normalna. IMO żadna drużyna jakoś nie była gorzej potraktowana jak mialo to miejsce w SB, kiedy Chelsea należał się EWIDENTNY rzut karny.rkoeman pisze:smiesznie sie czyta niektorych
rkoeman pisze:brzydkie faule
Najlepszy jest Busquets, chociaż Perdo tez pokazał, ze ma talent aktorski.krzychu212 pisze:To zadanie dla Sergioon chyba najlepiej w zespole potrafi 'wymusić' kartkę za faul na nim samym.
ta, jest Bogiem i ma swoich aniołków. Jego największy pomocnik Silvestre. Btw, niezła dziecinada z tym Bogiem. [']Mentor pisze:„Cristiano Ronaldo uważa, że jest bogiem. Bóg uważa, że jest Messim”
guru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 kwie 2010, 19:28
W tym sezonie bardzo często tam gra, w drugiej części sezonu niemal zawsze. Nawet jeśli na papierze jest z boku, to jego średnia pozycja w trakcie meczu to środek.guru pisze:Mam takie pytanie: jak często Messi gra na środku ataku?
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 kwie 2010, 20:17
Hamuj się trochę. Mógłbym wlepiać ostrzeżenia za tak wulgarne epitety, ale wiem, że to nic nie da. Co innego gdybym Ci wstawił rangę 'pizda'.guru pisze:Co pizda jest i symulant... nie moglem się na niego patrzeć.
Co zrobić. Jeżeli będziecie mieć kiedyś w drużynie piłkarza tego pokroju to będzie to samo. Messi nie jest pierwszym ani ostatnim, które wyzywają od Bogów.guru pisze:Btw, niezła dziecinada z tym Bogiem. [']
Normalka. Pozostaje tylko nazwać jakąś tę cudowną umiejętność Barcelony, która sprawia, że rywal się podkłada.guru pisze:Natomiast nie mo kazał się podłożyć. jak można Barcelonie zostawić tyle miejsca? Juz nie podniecajcie się podaniami Xaviego, który sobie kopal z Keita, Alvesem jak chciał, bo nikt im w tym nie przeszkadzał.
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 kwie 2010, 20:41
Poniosło mnie trochę, ale po jego ostatnich wyczynach nie mogę się aż powstrzymać od takich epitetów.Mentor pisze:Hamuj się trochę. Mógłbym wlepiać ostrzeżenia za tak wulgarne epitety, ale wiem, że to nic nie da. Co innego gdybym Ci wstawił rangę 'pizda'.
Nie tak dawno mieliśmy- Henry. Jakoś nie przypominam sobie żebym go nazywał Bogiem.Mentor pisze: Co zrobić. Jeżeli będziecie mieć kiedyś w drużynie piłkarza tego pokroju to będzie to samo. Messi nie jest pierwszym ani ostatnim, które wyzywają od Bogów.
Zle mnie zrozumiałeś. Barcelona to klasa sama w sobie. Jednak nie wydaje mi się, ze mogli by sobie tak hasać grając z drużyna, która potrafi grac pressingiem.Mentor pisze: Normalka. Pozostaje tylko nazwać jakąś tę cudowną umiejętność Barcelony, która sprawia, że rywal się podkłada.
Dokładnie. Jednak dziwi mnie, ze Arsenal w tak łatwy sposób oddal inicjatywę Barcelonie. Przecież nawet nie przeszkadzał w konstruowaniu akcji. Na dodatek niektórzy jeszcze im w tym pomagali. Ostatnimi czasy łudziłem się, ze chłopaki maja charakter. Niestety tak nie jest.Mentor pisze:Ja się pytam niby jak miał to zrobić skoro w 90% spotkań to pewnie Wy prowadzicie grę a nie rywal i gra się kompletnie inaczej? Bez piłki gracie dużo gorzej a Barcelona utrzymywanie się przy niej ma opanowane do perfekcji.
guru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 kwie 2010, 23:11
Czy Henry w którymś momencie swojej kariery był najlepszym piłkarzem na świecie?guru pisze:Nie tak dawno mieliśmy- Henry. Jakoś nie przypominam sobie żebym go nazywał Bogiem.
Masz rację, ale mam na myśli to, że Arsenal nie potrafi grać takim pressingiem, który by nam poważnie utrudnił zabawę i tyle. Nie jesteście przyzwyczajeni do takiej gry a przeciwko Barcelonie jeżeli już chce się grać pressingiem to najwyższej próby. Można z nami walczyć innymi sposobami bo pressing jest fajny, ale w słabym wykonaniu może się stać bronią obosieczną. Gdybyście wyszli wysoko to każdy przegrany pojedynek indywidualny natychmiast robiłby przewagę, wyrwę w Waszej obronie. To nie takie proste założyć sobie, że gramy pressingiem i już.guru pisze:Jednak nie wydaje mi się, ze mogli by sobie tak hasać grając z drużyna, która potrafi grac pressingiem.
Nie powinno Cię to dziwić bo Arsenal i Barcelona grają w tę samą grę (mam na myśli sposób gry), ale wykonawców to my mamy lepszych. Tylko tyle i aż tyle. Piłka jest tylko jedna a więc zespół, który zdobędzie przewaga w tym elemencie automatycznie pozbawia niemal wszystkich argumentów rywala. Dlatego wielu kibiców Barcelony cieszyło się z wylosowania Arsenalu a nawet jeśli nie cieszyło to przynajmniej nie byli zmartwieni.guru pisze:Jednak dziwi mnie, ze Arsenal w tak łatwy sposób oddal inicjatywę Barcelonie.
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 08 kwie 2010, 23:15
Dla wielu - w tym dla mnie - w 2003 roku, gdy go skrzywdzono w plebiscycie Złotej Piłki.Czy Henry w którymś momencie swojej kariery był najlepszym piłkarzem na świecie?
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 08 kwie 2010, 23:21
Boromir
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio