Widze juz poruszany jest temat MVP. Kobe nie. Dlaczego w zeszłym seozie grał zbyt indywidulanie, teraz gra zbyt druzynowo, nagroda dla Nasha.
Nawiazujac takze do spotkan wreszcie ktos pogonił Dallas, bo juz myslałem, ze bedzie trzeba czekac az do spotkania z Lakers...
Gordon mam nadzieje, ze to nie był jego pozegnalny wystep













