Bo nie była, była ustalana w czasie zgrupowań polskich piłkarzy ligowych (organizowanych również przez PZPN "przypadkiem" w trakcie konferencji, zresztą i tym i tym zajmował się Engel, po czym nagle okazało się, że oba eventy były jednoczesne:zeby taka była organizowana akurat w trakcie zgrupowania pierwszej kadry
http://www.dziennik.pl/sport/pilkanozna ... vice=printBeenhakker nawet gdyby bardzo chciał, nie mógłby się pojawić na tej konferencji. 8 grudnia, wtedy, gdy 250 licencjonowanych trenerów będzie słuchać wykładów (gwoździem programu może być wystąpienie Antoniego Piechniczka pod tytułem "Polska piłka nożna przed wielką szansą"), Beenhakker wraz z 24 zawodnikami rozpocznie zgrupowanie reprezentacji Polski w Turcji.
Można powiedzieć, że to szukanie dziury w całym - po prostu nie zgrały się terminy tylko, że taka sytuacja ma miejsce już drugi rok z rzędu. Zaproszenia na konferencję trenerów wysyła Engel, który jako przewodniczący Wydziału Szkolenia swoim podpisem akceptuje daty zgrupowań reprezentacji. Nie jest tajemnicą, że Engel nie przepada za Holendrem, chociaż oczywiście w każdej oficjalnej wypowiedzi temu zaprzecza. O tym, że Beenhakker - ale nie tylko on, bo zaproszenia dostali także jego asystenci - będzie w tym czasie w Turcji, Engel wiedział już od kilku miesięcy.
Na temat wypowiedzi Smudy krytykujących Leo zapraszam do lektury Przeglądu Sportowego z 1.12.2009.
http://www.sports.pl/Pilka-nozna/PZPN-c ... 1,291.html
Ja do Smudy pretensji o brak obecności na tym nie mam - to głupota organizatorów, że dokonali tego w tym samym momencie, co event w Kijowie, to nikomu niepotrzebny problem, na którym tylko cierpi selekcjoner, na którego niepotrzebnie niezorientowani pluć będą.
Bo na Leo pluli, choć nie on odpowiadał za termin zgrupowania (który ustalał Engel, ten sam, kto organizował konferencję), więc czemu tu nie pluć na Smudę, który też nie ze swojej winy jest zmuszony do bycia w dwóch miejscach na raz?
Inna rzecz, że teraz Smuda widzi sam, w jakiej idiotycznej się postawił sytuacji i jak głupio wyglądała jego krytyka pod adresem Leo, teraz sam widzi, że to nie była złośliwość Holendra, by nie bywać na konferencjach trenerów.







