Ale to nie temat na takie rozmowy.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 29 sty 2010, 20:49
Wilmore

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 29 sty 2010, 23:26
Przypomnij sobie lepiej, jak grał Garcia w swoich dwóch pierwszych sezonach w L'poolu... I pamiętaj, komu obok Gerrarda w największym stopniu Liverpool zawdzięcza ostatnie trofeum CL.Wilmore pisze:Nadawać to się nadaje Gerrard, Torres, Reina czy Carragher. Traore, Kewell czy Garcia to mogą obok nich uzupełniać luki w protokole meczowym, a nie walczyć w finale LM.
10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 30 sty 2010, 11:17
Boromir
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 31 sty 2010, 22:13
maciek_88
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 31 sty 2010, 22:52
Babel
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 01 lut 2010, 0:30
Chlopaczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 01 lut 2010, 1:36
arek_ahig
Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 01 lut 2010, 8:23
BadBoy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Davson » 01 lut 2010, 15:13
Davson
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 01 lut 2010, 17:35
to prawda, pierwszy od dawna dobry mecz Melo. Pierwszy od nie wiem kiedy mecz, w którym nie podał pod nogi rywala, głupio stracił piłkę czy wywalił z prostej pozycji prosto w trybuny. Pierwszy raz od dawna nie ma się do czego przyczepić, a jest za co pochwalić. Ogólnie w pomocy widać było ewidentną poprawę. Było więcej ruchliwości w grze, szybsze tempo, robiło się więcej miejsca, dzięki czemu więcej swobody miał Diego. Głównie to wszystko za sprawą Sissoko i.... Candrevy! Momo po prawie roku wreszcie wrócił i znów pokazał kawał dobrej piłki. Jak zwykle odwalił kawał pracy od pola karnego JUVE po pole karne Lazio. Dużo współpracował z Diego, dużo cofał się po piłkę, ruszał indywidualnymi akcjami, szarpał i przyspieszał tempo. Momo wraca!Bardzo dobry mecz Melo. Był inaczej ustawiony na boisku, dużo odbiorów i twardej gry. Brawo.
(L)oczkerson

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 01 lut 2010, 20:19
Ustawiony był tak samo, ale rzeczywiście - wczoraj rozegrał naprawdę dobry, solidny mecz.Davson pisze:Bardzo dobry mecz Melo. Był inaczej ustawiony na boisku, dużo odbiorów i twardej gry. Brawo.
Sytuacja kadrowa była na tyle niezła, że obaj wreszcie byli sensownie ustawieni. Candreva nie musiał grać na skrzydle, a Momo na ostatnim pomocniku. I to zaprocentowało niezłą grą obu. Włoch był aktywny, szukał gry, podawał, a Maliczyk mógł w pełni wykorzystać siłę i szybkość.(L)oczkerson pisze:Głównie to wszystko za sprawą Sissoko i.... Candrevy!
10
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 01 lut 2010, 20:26
Ustawienie to samo, ale nie rozgrywał piłki! W tym celu najczęściej cofał się Candreva właśnie, lub po prostu pokazywał się Sissoko i widać było, że taka zmiana dobrze przełożyła się na grę Melo.Ustawiony był tak samo, ale rzeczywiście - wczoraj rozegrał naprawdę dobry, solidny mecz.
(L)oczkerson
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 01 lut 2010, 22:04
No, ale przynajmniej tutaj każdy potrafi się do tego przyznać, nie tak jak co poniektórzy userzyBabel pisze:Saccani wspial sie na wyzyny swoich mozliwosci odgwizdujac takiego karnego. No, ale przynajmniej wiadomo komu zawdzieczacie remis
Miał inną rolę na boisku, był typowym przecinakiem, a za dogrywanie do Diego brali się Candreva i Sissoko co dobrze wyglądało (ileż ja musiałem czekać żeby takie ustawienie zobaczyć10 pisze:Ustawiony był tak samo, ale rzeczywiście - wczoraj rozegrał naprawdę dobry, solidny mecz.
Ale strzał to musi poprawić bo miał kilka dobrych okazji. W sumie Diego też. Te jego strzały po ziemi już trochę irytują, czasami aż prosi się żeby w okienko przyłożyć a ten po ziemi...(L)oczkerson pisze:No i pozytywnie też Candreva
Boromir
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 04 lut 2010, 16:17
Boromir
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 04 lut 2010, 17:11
Też mi się tak wydajePrzyznam szczerze, że dla mnie blok defensywny Chiellini - Legro - Canna wygląda pewniej niż normalna linia obrony z Grosso i Grygerą po bokach.
Mi to się nie podoba. Diego i Gio mają mentalonść ofensywnych pomocników. Przy bokach pomocy z De Ceglie i Caceresem (a w szczególności przy Urugwajczyku) jeszcze z tego 3:4:3 wyjdzie że gramy 5 obrońców, 2 defensywnych pomocników, 2 ofensywnych pomocników i jednym napastnikiem. Czyli cyferki cyferkami, a zawodnicy będą grali "swoje" i Diego i Gio i tak nie będą grali jak napastnicy a jak pomocnicy, a z Caceresa nie będzie prawy pomocnik, skoro ledwo prawym obrońcą zostałMoglibyśmy zagrać np 3-4-3 z Diego i Giovinco za plecami takiego Amauriego.
(L)oczkerson
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio