
Niestety Gerrard ma problem ze stawem skokowym, z którego lekarze musieli odprowadzić płyny, po czym wsadzili nogę w gips. Wenflon w lewym ręku sugeruje leczenie antybiotykami, można więc przypuszczać, że Steven znowu zmagał się z jakimś zakażeniem, tak jak to miało miejsce w przypadku kontuzji pachwiny, kiedy z powodu infekcji jakiś czas leżał w szpitalu. Wszystko zaczęło się od kopniaka podczas jednego z treningów w ubiegłym tygodniu, ale wyglądało to na tyle niegroźnie, że Dalglish planował wystawić go w pierwszym składzie na sobotni mecz z WBA. Niestety pozory mylą...
Mówi się nawet o dwumiesięcznej przerwie w grze Kapitana.
Są też dobre informacje - Jack Robinson podpisał nową umowę, a kolejnym partnerem handlowym klubu została firma Stanley Black & Decker. Niestety nie znam szczegółów żadnej z umów.








