Dla mnie jak np muzyk nazywa się profesjonalistą, a wychodzi i gra z playbacku, to jest to gówno, a nie profesjonalizm. Jak mechanik zamiast nowej części wkłada jakiś zużyty shit, to nie ma to nic wspólnego z profesjonalizmem. A jak piłkarz próbuje regularnie oszukiwać przy starciach, jak strzela ręką, jak wsadza komuś palec w d***, to nie jest to profesjonalizm. Wybacz, mam takie zdanie i nie ważne, czy nazywa się Suarez, Villa, Messi, Soldado, czy może Banega. Dlatego jestem za tym, aby federacje karały symulantów. Pierwszy w kolejce Seba Larsson za ten wyczyn:Daaaamian pisze:Pełna zgoda. Czym innym jest taka konstruktywna krytyka, a czym innym nazywanie piłkarzy żenującymi pseudo-profesjonalistami.
http://www.weszlo.com/tv,v,2616-Zenujac ... a_Larssona
Dziwisz się? Sędziowie sa uczuleni na jego zachowanie i to jest tylko i wyłącznie jego wina. Tyle razy upada, że arbitrzy mają w pewien sposób to zakodowane i częściej zapali im się lampka, że Urugwajczyk symuluje. Przykre i niesprawiedliwe, ale sam sobie wyrobił taką opinię.Daaaamian pisze:No i właśnie to jest najbardziej wkurwiające. Nawet jak Luis jest faulowany (a nawet dzisiaj były takie sytuacje), to sędziowie nie reagują.










