Reprezentacja Polski (zbiorczy) - Strona 368

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

#TeamLewandowski czy #TeamProbierz?

#TeamLewandowski
8
40%
#TeamProbierz
4
20%
Na selekcjonera Tomasz Tułacz, niech grają zawodnicy U-20 i naturalizowani Kongijczycy
8
40%
niedobrzeniec
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:19
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: niedobrzeniec » 04 mar 2010, 20:34

Wilmore pisze:Wawrzyniak akurat do kadry wróci, i to już niedługo. Wieszczy to również Urban, i wcale mu się nie dziwię. To piłkarz potwornie niedoceniany, choć brak realizmu w ocenach u przeciwników Leo mnie akurat nie dziwi.
Podpisuję się pod tym, Wawrzyniak był w czasach reprezentacyjnych zdecydowanie najsolidniejszym polskim lewym obrońcą i transfer do PAO nie był przypadkowy, a w Grecji grał naprawdę solidnie. Szkoda więc jego głupoty, bo mógł tam grać regularnie aż do tej pory, ale Grecy w sprawach dopingu są wyjątkowo cięci i w ich mentalności nie istnieje coś takiego jak "apelacja" itd - zażywał, to winny i na tym dla Greków sprawa się skończyła. Ma on swoje mankamenty w swoim stylu gry, ale z trójki Piotr Brożek, Seweryn Gancarczyk, Jakub Wawrzyniak, ten ostatni jest dla mnie najlepszym lewym obrońcą dla tej kadry. Pierwsza dwójka kompletnie nie nadaje się do gry kombinacyjnej w ofensywie, choć Gancarczyk jest chyba najlepszym kandydatem jeśli chodzi o grę defensywną. Mimo wszystko liczę na to, że obudzi się w reprezentacji Marcin Kowalczyk, bo mimo że w Rosji gra na prawej flance, w naszej lidze bardzo dobrze grał lewego obrońcę, a Kowalczyk w formie bardzo dobrze podłączał się do gry ofensywnej, jest szybki, silny i pewny w defensywie, nie idzie na raz - szkoda tylko, że w kadrze nie pokazuje nawet połowy z tego co w Dinamo czy wcześniej w GKS-ie...
Wilmore pisze: Ogranie Bułgarii z wczoraj to akurat żaden sukces, podobnie jak żadnym sukcesem nie było pokonanie Grecji w sparingu w zeszłym roku, o czym bredzący o "czasach holenderskich" zapominają.
Tu też się zgadzam.
Wilmore pisze: (u Bułgarów zabrakło skuteczności, żeby co najmniej zremisować!)
Równie dobrze mogę powiedzieć że nam zabrakło skuteczności, żeby do przerwy było co najmniej 3:0 dla nas - Błaszczykowski, 2 x silny i celny strzał Dudki i świetne interwencje Iwankowa, słupek Murawskiego i dobitka Peszki. Drugie primo to to, że większość tych sytuacji Bułgaria sobie stworzyła w momencie kiedy na boisku było już 4-5 naszych zmienników i organizacja gry defensywnej musiała siąść.
Wilmore pisze: Brutalna rzeczywistość jest taka, że teraz będziemy mieć parę sparingów przegranych z potęgami, parę ze słabizną czy rywalami grającymi na 50% (u Bułgarów zabrakło skuteczności, żeby co najmniej zremisować!), do 2012 roku będzie wzajemna masturbacja przy zwycięstwach z Finlandią czy Bułgarią, żeby w grupie wylosować kogoś o zbliżonym potencjale i się przejechać.
Zwłaszcza, że jak ktoś po wczorajszym meczu w prasie rozsądnie zauważył - wystarczyłaby odrobina walki na środku pola ze strony naszej, żeby grać o wiele lepiej, a po stronie rywali, żeby nas pokonać.
A to wszystko to już tylko i wyłącznie wróżenie z fusów, nic więcej.
Wilmore pisze: Problem tu jest taki, że Smuda to Smuda, trudno się więc spodziewać odebrania miejsca w składzie Peszce nawet po takim meczu.
Smuda to Smuda, ma swoje dziwności, ale właściwie w całej karierze Smudy prawie zawsze broniły go wyniki i styl gry, ot co. Jest to poza tym jedyny gość który jest w stanie wykrzesać motywacją 100% z naszych zawodników na samym turnieju - ale to już moja subiektywna opinia. I taka rada - wymagasz obiektywizmu, to sam go trochę okaż.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 04 mar 2010, 20:45

A to wszystko to już tylko i wyłącznie wróżenie z fusów, nic więcej.
Bzdura. Na środku pola była wielka dziura i dla mnie zaskoczeniem jest to, że Bułgarzy jej nie wykorzystali, ani Smuda jej nie załatał prędko. Z drugiej strony po co miał, skoro jego zespół grał nieźle i bez tego, bo rywale nie potrafili wykorzystać tego, co pokazaliśmy w tym fragmencie boiska. Zdyscyplinowana taktycznie ekipa, jaką jest Finlandia, to spokojnie wykorzysta, więc zadaniem dla selekcjonera jest załatanie tej niesamowicie widocznej dziury w ustawieniu.
Drugie primo to to, że większość tych sytuacji Bułgaria sobie stworzyła w momencie kiedy na boisku było już 4-5 naszych zmienników i organizacja gry defensywnej musiała siąść.
Jak ktoś słusznie zauważył w prasie - gra defensywna i tak siedziała od początku. Ale tu się trudno dziwić, środek pola taki a nie inny, i niezgrana defensywa. Jednak tu - jak mówił asystent selekcjonera - wymagana jest największa praca, bo na razie wygląda to strasznie. Dobrze, że są tego świadomi.
I taka rada - wymagasz obiektywizmu, to sam go trochę okaż.
Uznasz, że jestem obiektywny po zachłyśnięciu się takim wynikiem z takim rywalem w takich okolicznościach? Dziękuję, postoję, od dawna jestem tu jednym z bardzo nielicznych z dystansem i realnie oceniających grę użytkowników i mi z tym bardzo dobrze.
Smuda to Smuda, ma swoje dziwności, ale właściwie w całej karierze Smudy prawie zawsze broniły go wyniki i styl gry, ot co.
Tak, jak w Odrze czy Lechu. Mit z Widzewa wiecznie żywy.

A co do lewej obrony - moja prywatna klasyfikacja wygląda tak: Brożek, Wawrzyniak, Gancarczyk, Kowalczyk, Dudka. Ale tu jest wiele zmiennych, bo właściwie każdego stać na grę lepiej od wszystkich, lecz przeszkadzają temu różne czynniki. Tyle że Wawrzyniak nie ma formy jeszcze, Brożek nie zaprezentował chyba odpowiedniej wazeliny, Gancarczyk po urazie, a Kowalczyk jest krzywdzony grą na prawej stronie. Mądrzejsi w tym temacie będziemy w maju i czerwcu po kolejnych meczach. Środek obrony pod względem zestawienia wygląda zdecydowanie ciekawiej.

niedobrzeniec
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:19
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: niedobrzeniec » 04 mar 2010, 21:37

Wilmore pisze:
A to wszystko to już tylko i wyłącznie wróżenie z fusów, nic więcej.
Bzdura. Na środku pola była wielka dziura i dla mnie zaskoczeniem jest to, że Bułgarzy jej nie wykorzystali, ani Smuda jej nie załatał prędko. Z drugiej strony po co miał, skoro jego zespół grał nieźle i bez tego, bo rywale nie potrafili wykorzystać tego, co pokazaliśmy w tym fragmencie boiska. Zdyscyplinowana taktycznie ekipa, jaką jest Finlandia, to spokojnie wykorzysta, więc zadaniem dla selekcjonera jest załatanie tej niesamowicie widocznej dziury w ustawieniu.
Wiesz, może i była dziura, choć mi to się jakoś specjalnie w oczy nie rzuciło, ale prawda jest taka że to był pierwszy mecz tej drużyny, w tym naszym najsilniejszym aktualnym zestawieniu. I sami piłkarze zresztą przyznają że gra była przyzwoita, co najwyżej dobra. Dziury i przestoje są i muszą być na tym etapie budowania drużyny, po to będą następne mecze żeby to wyeliminować i poprawiać z czasem organizację swojej gry, pierwszym poważnym sprawdzianem tej taktyki i pierwszego etapu budowania drużyny (czyli szukania i zgrywania trzonu pierwszego składu) będzie mecz z Hiszpanią. Dla mnie wartościowym krokiem była widoczna eliminacja większości bezsensownych długich podań od obrońców do napastników (o ironio po dwóch takich padły gole...;) ) i nowinka w wykonaniu kadry narodowej naszego kraju - mając piłkę na swojej połowie, przy ustawieniu dobrego pressingu rywala na nas, zamiast obicia nóg rywala czy wybicia piłki byle by dalej potrafili ją bardzo udanie rozgrywać i wychodzić z takich sytuacji krótkimi podaniami - nie wiem czy jasno się wyraziłem, ale to jest na pewno kwestia in plus, tak samo jak udane stosowanie pressingu na całym boisku no i walka, walka, walka. To jest już jakaś podstawa własnego stylu, potencjał piłkarski mamy jaki mamy i tu chodzi tylko i aż o to, żeby udało się z tych piłkarzy wycisnąć tyle, ile się da, idzie nam niezłe pokolenie zawodników w wieku 19-22 lat więc trzeba im też zbudować odpowiedni trzon z zawodników 23-26 letnich tak, żebyśmy mieli po prostu drużynę na kilka kolejnych lat. Minusy też były, rozegranie piłki przy dobrze ustawionym w defensywie rywalu leżało, ładnie to wyglądało, ale nic z tego nie wynikało, brakowało ostatniego podania - z tym że akurat w tej kwestii murawa naprawdę może bardzo przeszkadzać drużynie rozgrywającej, bo w ataku pozycyjnym dokładność na tym poziomie musi być milimetrowa.
Wilmore pisze:
Drugie primo to to, że większość tych sytuacji Bułgaria sobie stworzyła w momencie kiedy na boisku było już 4-5 naszych zmienników i organizacja gry defensywnej musiała siąść.
Jak ktoś słusznie zauważył w prasie - gra defensywna i tak siedziała od początku. Ale tu się trudno dziwić, środek pola taki a nie inny, i niezgrana defensywa. Jednak tu - jak mówił asystent selekcjonera - wymagana jest największa praca, bo na razie wygląda to strasznie. Dobrze, że są tego świadomi.
Tu się nie zgodzę, a raczej widzę nieścisłość - gra defensywna całej drużyny wyglądała w pierwszej połowie bardzo obiecująco, dobry pressing itd., ale już w samej linii obrony tylko Glik wyróżniał się zdecydowanie na plus, Żewłakow i Dudka w kwestii defensywnej przeciętnie, słaby był Kowalczyk. Ale też współpraca linii defensywnej to kolejna kwestia do której potrzeba sporo czasu no i wyboru tych dwóch, trzech zawodników, którzy będą tworzyć jej trzon - a na razie jedynym pewniakiem jest Żewłakow...
Wilmore pisze:
I taka rada - wymagasz obiektywizmu, to sam go trochę okaż.
Uznasz, że jestem obiektywny po zachłyśnięciu się takim wynikiem z takim rywalem w takich okolicznościach? Dziękuję, postoję, od dawna jestem tu jednym z bardzo nielicznych z dystansem i realnie oceniających grę użytkowników i mi z tym bardzo dobrze.
Po prostu jesteś odzwierciedleniem krytyków Leo w krytyce Smudy.
Wilmore pisze:
Smuda to Smuda, ma swoje dziwności, ale właściwie w całej karierze Smudy prawie zawsze broniły go wyniki i styl gry, ot co.
Tak, jak w Odrze czy Lechu. Mit z Widzewa wiecznie żywy.
W Lechu? Jego przygoda z Lechem była raczej pozytywnym zjawiskiem, pokaż mi polski zespół który grał taką piłkę w pucharach w ostatnich latach, o mistrzostwo walczyli do ostatniej kolejki, z tym że mieli trzy czy cztery mecze w których razili nieskutecznością i zremisowali. Zresztą:
W maju 1995 objął funkcję trenera jednej z czołowych drużyn ligi, Widzewa Łódź, z którym na koniec sezonu 1994/1995 zajął drugie miejsce w ekstraklasie, ustępując jedynie warszawskiej Legii. W następnym sezonie prowadzona przez Smudę drużyna nie przegrała ani jednego spotkania, pewnie zmierzając do mistrzowskiego tytułu, o zdobyciu którego w praktyce przesądziło zwycięstwo 2:1 odniesione w Warszawie nad Legią. Sezon 1995/1996 był również popisem strzeleckim Marka Koniarka, który zdobył tytuł króla strzelców ekstraklasy, strzelając 29 bramek. W sezonie 1996/1997 wzmocniona drużyna Widzewa przystąpiła do eliminacji Ligi Mistrzów, w których niespodziewanie wyeliminowała faworyzowaną drużynę Mistrzów Danii Brøndby IF. Widzew znalazł się w silnie obsadzonej grupie, razem z Atlético Madryt, Borussią Dortmund oraz Steauą Bukareszt. Smudzie nie udało się jednak poprowadzić swojej drużyny do awansu, a Widzew zakończył udział w Lidze Mistrzów na trzecim miejscu w grupie. Łódzkim piłkarzom udało się jednak powtórzyć wyczyn sprzed roku i ponownie sięgnąć po tytuł Mistrza Polski. Wraz z odejściem kilku czołowych graczy i odpadnięciem w eliminacjach Ligi Mistrzów w nowym sezonie rozpoczął się kryzys łódzkiej drużyny. Na finiszu rozgrywek ligowych widzewiacy zajęli czwarte miejsce, tracąc szansę na występy w europejskich pucharach. Wkrótce potem Smuda przeniósł się do Wisły Kraków. Bez większych sukcesów wracał do przeżywającego kryzys Widzewa w późniejszych latach, kolejno w 2002, 2003 i 2004.

Smuda jeszcze pod koniec sezonu 1997/98 zapewnił sobie posadę szkoleniowca Wisły Kraków. Jako trener krakowskiej Wisły Smuda zdobył kolejny tytuł Mistrza Polski. Niestety Wisła została wyłączona przez UEFA z udziału w europejskich rozgrywkach w ramach kary za zranienie nożem przez kibica "Miśka" w meczu Pucharu UEFA z AC Parma włoskiego zawodnika Dino Baggio. We wrześniu 1999, mimo udanego startu w nowym sezonie, po zaledwie jednej porażce, Smuda został niespodziewanie zdymisjonowany ze stanowiska. Funkcję trenera krakowskiej drużyny objął ponownie po niezbyt udanej przygodzie z Legią w czerwcu 2001. Rywalizację o awans do Ligi Mistrzów przegrał z FC Barcelona. Po ligowych porażkach z Polonią Warszawa i Legią w marcu 2002 został zastąpiony przez Henryka Kasperczaka.

Wkrótce po odejściu z Wisły we wrześniu 1999 Smuda został zatrudniony w Legii Warszawa jako następca słabo spisującego się na stanowisku trenera Dariusza Kubickiego. Wbrew oczekiwaniom Smuda nie osiągnął jednak sukcesów z Legią, nie udało mu się zakwalifikować do europejskich pucharów, a po porażce 0:4 z Zagłębiem Lubin w marcu 2001 został zwolniony ze stanowiska.

W maju 2006 objął funkcję trenera Lecha Poznań. W pierwszym sezonie pracy zdobył z klubem 6., a rok później 4. miejsce w lidze. Po zakończeniu sezonu 2007/2008 klub uzyskał promocję do Pucharu UEFA (dzięki rezygnacji Dyskobolii Grodzisk). Drużyna Franciszka Smudy wyeliminowała kolejno Xəzər Lenkoran, Grasshoppers Zurych oraz Austrię Wiedeń i awansowała do fazy grupowej. Tam Lech nie dał się pokonać wyżej notowanym drużynom AS Nancy (2:2) i Deportivo La Coruña (1:1), a po wygranym wyjazdowym meczu z Feyenoordem Rotterdam (1:0) zajął 3. miejsce w grupie i awansował do 1/16 finału Pucharu UEFA. Lech Poznań jest pierwszą polską drużyną, która awansowała do tej fazy turnieju po wprowadzeniu rozgrywek grupowych. W 2009 sięgnął po swój pierwszy w karierze Puchar Polski, po zwycięstwie Lecha z Ruchem Chorzów w finale na Stadionie Śląskim (1:0). Sezon 2008/2009 Lech zakończył zajęciem trzeciego miejsca w Ekstraklasie. Jednocześnie Smuda nie przedłużył kontraktu z poznańskim klubem z powodów finansowych[4].
Zagłębie Lubin [edytuj]

1 września 2009 po 5. kolejce sezonu 2009/10 po raz drugi w historii objął prowadzenie znajdującej się w krytycznej sytuacji (5 porażek, bramki: 2-15) jedenastki "Miedziowych".
Chyba jednak "ciut" więcej niż mit Widzewa...
Wilmore pisze: A co do lewej obrony - moja prywatna klasyfikacja wygląda tak: Brożek, Wawrzyniak, Gancarczyk, Kowalczyk, Dudka. Ale tu jest wiele zmiennych, bo właściwie każdego stać na grę lepiej od wszystkich, lecz przeszkadzają temu różne czynniki. Tyle że Wawrzyniak nie ma formy jeszcze, Brożek nie zaprezentował chyba odpowiedniej wazeliny, Gancarczyk po urazie, a Kowalczyk jest krzywdzony grą na prawej stronie. Mądrzejsi w tym temacie będziemy w maju i czerwcu po kolejnych meczach. Środek obrony pod względem zestawienia wygląda zdecydowanie ciekawiej.
Brożek? Brożek póki co to bardzo dobre interwencje przeplata naprawdę strasznymi klopsami, tak samo dobre mecze przeplata bardzo przeciętnymi, nieźle gra w defensywie, ale nie ma kompletnie żadnego dryblingu, w ofensywie gra głównie długimi piłkami, ma za to niezłe dogranie w pole karne. Mimo wszystko to nie jest typ zawodnika na reprezentację, dostał kilka szans w kadrze i za każdym razem udowadnia, że najlepiej się czuje grając z zawodnikami trenującymi z nim na co dzień, nie ma takiej zdolności szybkiego przestawienia się na granie reprezentacyjne. No ale to tylko moja skromna subiektywna opinia.

Kowalczyk to akurat dziwna sprawa, gość jest prawonożny i oczywistym wydaje się jego gra na prawej stronie, zresztą tak samo myślą w Rosji i tam to nawet ma potwierdzenie, widziałem jedno spotkanie Dinama w lidze z udziałem Kowalczyka, plus dwa mecze przeciwko Celticowi i grał naprawdę bardzo, bardzo solidnie, taki rasowy, silny i dynamiczny prawy obrońca (chociaż tam miał z tego co pamiętam udział przy straconej bramce Dinama no ale...) i to trochę mnie smuci, że w kadrze niewiele z tego pokazuje. Dlatego ogólnie wystawianie go na prawej stronie nie uważam za coś niezwykłego, po prostu taka jest jego aktualna pozycja w klubie, co więcej, z tego co przynajmniej ja widziałem prawa strona w ogóle mu nie przeszkadzała i wydawało się że czuł się na niej bardzo naturalnie. Natomiast większość go pamięta z meczów na lewej stronie w Bełchatowie, co dziwne mimo że jest prawonożny rzadko w Polsce na prawej stronie grał.

A co do reszty tego cytatu to zgadzam się, szczególnie o tyle ciekawiej wygląda sytuacja na środku obrony, że mamy tam naprawdę kilku bardzo dobrych, obiecujących młodych obrońców, z których każdy może jeszcze wystrzelić formą - Glik, Sadlok, Kokoszka, Augustyn, Siebert, bardzo dobrze w lidze ostatnio zagrał Fojut i jest to dalej zawodnik na którego osobiście liczę. Do tego jest Żewłakow, Jodłowiec, ewentualnie Dudka.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 04 mar 2010, 22:11

Dziury i przestoje są i muszą być na tym etapie budowania drużyny, po to będą następne mecze żeby to wyeliminować i poprawiać z czasem organizację swojej gry,
Wczoraj dziura nie była wymuszona złym ustawieniem piłkarzy. Była wymuszona wystawieniem do gry dwóch ofensywnych piłkarzy. Zespół istniejący w środku pola by to wykorzystał. Majewskiego i Peszki nie nauczy Smuda grać na środku pola odpowiednio, a sam Murawski nie da rady.
Nawet w tej, rzekomo wzorze kadry, Barcelonie nie sam Toure gra jako odpowiedzialny piłkarz z tyłu.
nowinka w wykonaniu kadry narodowej naszego kraju - mając piłkę na swojej połowie, przy ustawieniu dobrego pressingu rywala na nas, zamiast obicia nóg rywala czy wybicia piłki byle by dalej potrafili ją bardzo udanie rozgrywać i wychodzić z takich sytuacji krótkimi podaniami - nie wiem czy jasno się wyraziłem, ale to jest na pewno kwestia in plus, tak samo jak udane stosowanie pressingu na całym boisku no i walka, walka, walka.
Deja vu - co mówiono po meczu z Portugalią? :lol:
Minusy też były, rozegranie piłki przy dobrze ustawionym w defensywie rywalu leżało, ładnie to wyglądało, ale nic z tego nie wynikało, brakowało ostatniego podania
To nie wina trenera, ustawienia, to wina tego, że w zespole nie ma do tego odpowiednich piłkarzy.
Tu się nie zgodzę, a raczej widzę nieścisłość - gra defensywna całej drużyny wyglądała w pierwszej połowie bardzo obiecująco, dobry pressing itd.,
Tu jest nieścisłość - Twojej wypowiedzi z rzeczywistością.
Po prostu jesteś odzwierciedleniem krytyków Leo w krytyce Smudy.
Bzdura. Krytycy Leo czepiali się wszystkiego - dawania w kadrze miejsca młodym talentom, próbie dostosowania piłkarzy do taktyki, dosłownie wszystkiego, byle choć w ich umysłach pasowało to do krytyki. Tymczasem Smuda popełnia faktyczne błędy, które pominąć nie sposób - jak dziura w środku pola.
Tak jak po meczu z Portugalią widziałem na boisku bardzo dobrych Polaków na tle zespołu grającego na ułamek swoich możliwości, tak wczoraj widziałem niezłych Polaków na tle rywali grających na zaciągniętym hamulcu. Ja wiem, że łatwo się było zachłysnąć meczem z Portugalią, czy łatwo teraz wyciągać wnioski po 2:0 z takim rywalem, ale bez przesady - błędy były widoczne gołym okiem, a wynik i nazwa drużyny są "trochę" ponad to, co widzieliśmy wczoraj. Inna rzecz, że ja zawsze będę patrzył na Bułgarię przez pryzmat 1994 roku - tyle że i dziś mają grajków, o których możemy pomarzyć.
W Lechu? Jego przygoda z Lechem była raczej pozytywnym zjawiskiem, pokaż mi polski zespół który grał taką piłkę w pucharach w ostatnich latach, o mistrzostwo walczyli do ostatniej kolejki, z tym że mieli trzy czy cztery mecze w których razili nieskutecznością i zremisowali.
A został zwolniony, bo Zieliński się podszył pod reprezentanta kraju. :lol:
Jak jestem kibicem Wisły, tak doskonale wiem, że zeszłoroczny tytuł to była porażka Lecha, a nie sukces Wisły - Smuda miał wszystko, by tytuł zdobyć, nawet gdy Wisła dawała ciała.
A jak wygląda CV Smudy? Prosto - im większe znaczenie ma wszystko inne przygotowaniem fizycznym, tym mniej on znaczy w futbolu. Przygody z Wisłą pozazdrościć mu nie musi trener taki, jak Nawałka, z Legią Urban. W Zagłębiu wprowadził jakąkolwiek taktykę, jednak nadal ten zespół nie gra tak dobrze, żeby go specjalnie wychwalać za to, co zrobił. Smutna rzeczywistość jest jednak taka, że to mimo wszystko nadal jeden z najlepszych trenerów w kraju - co tylko pokazuje poziom konkurencji. Smuda to jednak przygotowanie fizyczne i niewiele więcej. Gdy to zawodzi - jak na wiosnę sezonu pucharowego z Lechem - to zawodzi cała ekipa.
Mimo wszystko to nie jest typ zawodnika na reprezentację, dostał kilka szans w kadrze i za każdym razem udowadnia, że najlepiej się czuje grając z zawodnikami trenującymi z nim na co dzień, nie ma takiej zdolności szybkiego przestawienia się na granie reprezentacyjne. No ale to tylko moja skromna subiektywna opinia.
Możliwe. Jednak w zespole wykorzystującym skrzydła właśnie dzięki bokom obrony - jak to zapowiadano szumnie - Brożek nadałby się świetnie. On jest w grze do przodu najlepszy w Polsce na tej pozycji. Może nie tak "równy" w umiejętnościach, jak Gancarczyk, ale tu już wszystko zależy od tego, czego oczekuje trener. Szansa dla Brożka powinna była być ze dwa lata temu, gdy pomijał go w kółko Leo - gdyby nie to, to pewnie Brożek miałby o wiele większe doświadczenie i pewność siebie.
Natomiast większość go pamięta z meczów na lewej stronie w Bełchatowie, co dziwne mimo że jest prawonożny rzadko w Polsce na prawej stronie grał.
Nie interesuje mnie liga rosyjska, jednak i w niej, według opinii znajomych, grywał na swojej nominalnej pozycji. Przypadek jak z Kosowskim - może grać i tu i tu, ale lepiej jednak prezentuje się na lewym skrzydle.
Natomiast to bzdura, że zawodnik prawo/lewonożny prezentuje się najlepiej na tym skrzydle, którą nogą gra. Wszystko zależy od psychiki piłkarza, jak jest dobry, to nawet lepiej może grać na przeciwległym skrzydle. Tyle że tu problem tkwi w przyzwyczajeniach od dziecka.
Glik, Sadlok, Kokoszka, Augustyn, Siebert, bardzo dobrze w lidze ostatnio zagrał Fojut i jest to dalej zawodnik na którego osobiście liczę. Do tego jest Żewłakow, Jodłowiec, ewentualnie Dudka.
Glik, Sadlok, Żewłakow, Kokoszka, Jodłowiec - ok.
Od Dudki na tej pozycji strzeż nas boże.
Siebert? On będzie miał w kadrze zawsze wiele problemów ze względu na występy we Francji. Na razie jest za wcześnie na ocenianie go, znacznie za wcześnie, choć to interesujący piłkarz.
Fojut? Augustyn? Zapowiadali się o wiele lepiej wcześniej, teraz jednak wszystko wskazuje na to, że na tym się skończył ich rozwój. W żadnego z nich nie wierzę w kadrze.

niedobrzeniec
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:19
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: niedobrzeniec » 04 mar 2010, 23:14

Wilmore pisze:
Dziury i przestoje są i muszą być na tym etapie budowania drużyny, po to będą następne mecze żeby to wyeliminować i poprawiać z czasem organizację swojej gry,
Wczoraj dziura nie była wymuszona złym ustawieniem piłkarzy. Była wymuszona wystawieniem do gry dwóch ofensywnych piłkarzy. Zespół istniejący w środku pola by to wykorzystał. Majewskiego i Peszki nie nauczy Smuda grać na środku pola odpowiednio, a sam Murawski nie da rady. Nawet w tej, rzekomo wzorze kadry, Barcelonie nie sam Toure gra jako odpowiedzialny piłkarz z tyłu.
Może masz rację, może nie - czas to pokaże, ale od tego są sparingi żeby takie rzeczy testować. Dostaniemy łupnia od Hiszpanii, taktyka się zmieni, ale równie dobrze ta taktyka może się okazać bardzo dobrym wyborem, sęk w tym żeby znaleźć odpowiednich do niej obrońców, szczególnie na skrzydłach. Ja ogólnie chciałbym najpierw zobaczyć naszych w tym zestawieniu z silnym rywalem na dobrej płycie, dopiero potem ewentualnie będę mógł się do tego odnieść.
Wilmore pisze:
nowinka w wykonaniu kadry narodowej naszego kraju - mając piłkę na swojej połowie, przy ustawieniu dobrego pressingu rywala na nas, zamiast obicia nóg rywala czy wybicia piłki byle by dalej potrafili ją bardzo udanie rozgrywać i wychodzić z takich sytuacji krótkimi podaniami - nie wiem czy jasno się wyraziłem, ale to jest na pewno kwestia in plus, tak samo jak udane stosowanie pressingu na całym boisku no i walka, walka, walka.
Deja vu - co mówiono po meczu z Portugalią? :lol:
Coś w ten deseń, tyle że z Portugalią nie było aż takiego pomysłu na wyprowadzenie piłki klepką z własnej połowy jak w meczu z Bułgarią, ale też teraz mamy dużo bardziej techniczną i kreatywną ofensywę niż wtedy. Oglądałem ten mecz (z POR) kiedyś jeszcze raz na chłodno i tam naprawdę było sporo wybić byleby dalej ;) Co nie zmienia faktu że był to jeden z lepszych meczy w ostatnich latach w naszym wykonaniu.
Wilmore pisze:
Minusy też były, rozegranie piłki przy dobrze ustawionym w defensywie rywalu leżało, ładnie to wyglądało, ale nic z tego nie wynikało, brakowało ostatniego podania
To nie wina trenera, ustawienia, to wina tego, że w zespole nie ma do tego odpowiednich piłkarzy.
Czas pokaże ;) Ja uważam że piłkarze tacy jak Murawski, Błaszczykowski, Obraniak czy Majewski są do tego stworzeni, szczególnie jak będą mieli przed sobą trio Jeleń-Lewandowski-Brożek/Janczyk.
Wilmore pisze:
Tu się nie zgodzę, a raczej widzę nieścisłość - gra defensywna całej drużyny wyglądała w pierwszej połowie bardzo obiecująco, dobry pressing itd.,
Tu jest nieścisłość - Twojej wypowiedzi z rzeczywistością.[/quote]

A dałbym sobie rękę uciąć że przynajmniej kilkanaście razy Bułgarzy tracili piłkę po naszym bardzo dobrym pressingu. To, że dwa czy trzy razy w pierwszej połowie pod nasze pole karne podeszli było akurat nieuniknione.
Wilmore pisze:
Po prostu jesteś odzwierciedleniem krytyków Leo w krytyce Smudy.
Bzdura. Krytycy Leo czepiali się wszystkiego - dawania w kadrze miejsca młodym talentom, próbie dostosowania piłkarzy do taktyki, dosłownie wszystkiego, byle choć w ich umysłach pasowało to do krytyki. Tymczasem Smuda popełnia faktyczne błędy, które pominąć nie sposób - jak dziura w środku pola.
Tak jak po meczu z Portugalią widziałem na boisku bardzo dobrych Polaków na tle zespołu grającego na ułamek swoich możliwości, tak wczoraj widziałem niezłych Polaków na tle rywali grających na zaciągniętym hamulcu. Ja wiem, że łatwo się było zachłysnąć meczem z Portugalią, czy łatwo teraz wyciągać wnioski po 2:0 z takim rywalem, ale bez przesady - błędy były widoczne gołym okiem, a wynik i nazwa drużyny są "trochę" ponad to, co widzieliśmy wczoraj. Inna rzecz, że ja zawsze będę patrzył na Bułgarię przez pryzmat 1994 roku - tyle że i dziś mają grajków, o których możemy pomarzyć.
Ja znam tylko jedno takie nazwisko - Berbatow. Ale patrząc na naszą linię ataku z Lewandowskim i Jeleniem na czele jakoś strasznie zawodnika ManUtd Bułgarom nie zazdroszczę. Petrowowie grają mimo wszystko w średniakach ligi angielskiej, ciekawym piłkarzem jest nieobecny wczoraj Manolew z PSV, Bozinow mimo wszystko ciągle jest niespełnionym talentem, a 5 goli w 12 drużynie Serie A na kolana nie rzuca, szczególnie, że często bywa tam zmiennikiem. A z reszty to nie wiem kto rzeczywiście może być zawodnikiem z lepszej półki niż nasza kadra, mam nawet takie wątpliwości co do wyżej wymienionych oprócz oczywiście Berbatowa.
Wilmore pisze:
W Lechu? Jego przygoda z Lechem była raczej pozytywnym zjawiskiem, pokaż mi polski zespół który grał taką piłkę w pucharach w ostatnich latach, o mistrzostwo walczyli do ostatniej kolejki, z tym że mieli trzy czy cztery mecze w których razili nieskutecznością i zremisowali.
A został zwolniony, bo Zieliński się podszył pod reprezentanta kraju. :lol:
Jak jestem kibicem Wisły, tak doskonale wiem, że zeszłoroczny tytuł to była porażka Lecha, a nie sukces Wisły - Smuda miał wszystko, by tytuł zdobyć, nawet gdy Wisła dawała ciała.
Został zwolniony, bo nie zgodził się na model zarządzania drużyną preferowany przez Lecha, a nie przez wyniki. I ten tytuł by zdobył, gdyby dopisał mu łut szczęścia w meczach, w których Lech miał miażdżącą przewagę a remisował. Ja jego pobyt w Poznaniu uważam za jak najbardziej pozytywny, mimo braku majstra dla Poznaniaków.
Wilmore pisze:
Mimo wszystko to nie jest typ zawodnika na reprezentację, dostał kilka szans w kadrze i za każdym razem udowadnia, że najlepiej się czuje grając z zawodnikami trenującymi z nim na co dzień, nie ma takiej zdolności szybkiego przestawienia się na granie reprezentacyjne. No ale to tylko moja skromna subiektywna opinia.
Możliwe. Jednak w zespole wykorzystującym skrzydła właśnie dzięki bokom obrony - jak to zapowiadano szumnie - Brożek nadałby się świetnie. On jest w grze do przodu najlepszy w Polsce na tej pozycji. Może nie tak "równy" w umiejętnościach, jak Gancarczyk, ale tu już wszystko zależy od tego, czego oczekuje trener. Szansa dla Brożka powinna była być ze dwa lata temu, gdy pomijał go w kółko Leo - gdyby nie to, to pewnie Brożek miałby o wiele większe doświadczenie i pewność siebie.
Sumując dochodzimy do oczywistego wniosku, że na lewej obronie grać będzie ten zawodnik, który po prostu będzie w najlepszej formie.
Wilmore pisze:
Natomiast większość go pamięta z meczów na lewej stronie w Bełchatowie, co dziwne mimo że jest prawonożny rzadko w Polsce na prawej stronie grał.
Nie interesuje mnie liga rosyjska, jednak i w niej, według opinii znajomych, grywał na swojej nominalnej pozycji. Przypadek jak z Kosowskim - może grać i tu i tu, ale lepiej jednak prezentuje się na lewym skrzydle.
Natomiast to bzdura, że zawodnik prawo/lewonożny prezentuje się najlepiej na tym skrzydle, którą nogą gra. Wszystko zależy od psychiki piłkarza, jak jest dobry, to nawet lepiej może grać na przeciwległym skrzydle. Tyle że tu problem tkwi w przyzwyczajeniach od dziecka.
Może, ale tak jak mówię - w tych meczach, które widziałem Kowalczyk grał naprawdę udanie jako prawy obrońca i po sposobie podawania piłki, ustawiania się, widać było że ta prawa strona połączona z jego prawonożnością po prostu mu leży.
Wilmore pisze:
Glik, Sadlok, Kokoszka, Augustyn, Siebert, bardzo dobrze w lidze ostatnio zagrał Fojut i jest to dalej zawodnik na którego osobiście liczę. Do tego jest Żewłakow, Jodłowiec, ewentualnie Dudka.
Glik, Sadlok, Żewłakow, Kokoszka, Jodłowiec - ok.
Od Dudki na tej pozycji strzeż nas boże.
Siebert? On będzie miał w kadrze zawsze wiele problemów ze względu na występy we Francji. Na razie jest za wcześnie na ocenianie go, znacznie za wcześnie, choć to interesujący piłkarz.
Fojut? Augustyn? Zapowiadali się o wiele lepiej wcześniej, teraz jednak wszystko wskazuje na to, że na tym się skończył ich rozwój. W żadnego z nich nie wierzę w kadrze.
Siebert - oczywiście to kandydatura bardzo ewentualna, bo musiałby zrobić naprawdę olbrzymi postęp żeby w ogóle dostać powołanie, ale jest naprawdę dobrym materiałem na przyzwoitego środkowego obrońcę.

Fojut - początek w Śląsku miał naprawdę super, ostatnio powodziło mu się gorzej, ale w meczu z Polonią Bytom zagrał naprawdę kawał dobrego meczu, twardy i pewny w swoich interwencjach, wiadomo że jedna jaskółka wiosny nie czyni ale jeśli to nie był jednorazowy wyskok i taką formę utrzyma, to ma on naprawdę duże szansę na otrzymanie powołania, szczególnie że jest dalej stosunkowo młody, a na takich zawodników warto stawiać.

Augustyn - zagrał kilka przyzwoitych meczy w Serie A, ostatnio nieźle się pokazał jako defensywny pomocnik w meczu z Romą, ogólnie granie w ojczyźnie gry defensywnej może mu tylko pomóc w dalszym rozwoju, a na ile to wystarczy, zobaczymy.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 04 mar 2010, 23:28

Dostaniemy łupnia od Hiszpanii, taktyka się zmieni, ale równie dobrze ta taktyka może się okazać bardzo dobrym wyborem, sęk w tym żeby znaleźć odpowiednich do niej obrońców, szczególnie na skrzydłach. Ja ogólnie chciałbym najpierw zobaczyć naszych w tym zestawieniu z silnym rywalem na dobrej płycie, dopiero potem ewentualnie będę mógł się do tego odnieść.
Mecz z Hiszpanią to żaden wyznacznik tego, co ta kadra potrafi. Żaden. Hiszpanie, jeśli będą chcieć, to nas pojadą. Jeśli nie będą - to gra w tym meczu nie ma żadnego sensu.
Dziurę w środku pola obnażyli Bułgarzy z taką grą, jak wczoraj. To już wystarczający argument, by to zmienić, zwłaszcza, że mamy ku temu odpowiednich piłkarzy, a zespół traci na tym, że na środku gra Peszko. Moim zdaniem jeśli Majewski pasuje do koncepcji, to niech wyleci tylko Peszko, bo on tam psuje taktykę.
Ja uważam że piłkarze tacy jak Murawski, Błaszczykowski, Obraniak czy Majewski są do tego stworzeni, szczególnie jak będą mieli przed sobą trio Jeleń-Lewandowski-Brożek/Janczyk.
Oczywiście, że Majewski jest stworzony do rozgrywania piłki. Ale też nie ma tak wielkiego talentu, by oczekiwać od niego dokładności co do milimetra, o której pisałeś.
A dałbym sobie rękę uciąć że przynajmniej kilkanaście razy Bułgarzy tracili piłkę po naszym bardzo dobrym pressingu. To, że dwa czy trzy razy w pierwszej połowie pod nasze pole karne podeszli było akurat nieuniknione.
Nieprawda. To, że grający na stojąco Berbatov dochodzi do sytuacji bramkowej to wina tego, jak grał zespół, jego ustawienia. Owszem, można sporo poprawić, tyle że pewne elementy w tej taktyce - jak środek pola właśnie - to ślepa uliczka. Fajnie dziś to komentowali w prasie.
Ja znam tylko jedno takie nazwisko - Berbatow. Ale patrząc na naszą linię ataku z Lewandowskim i Jeleniem na czele jakoś strasznie zawodnika ManUtd Bułgarom nie zazdroszczę.
Sorry, ale to już świadczy tylko o Tobie.
Berbatova z wczoraj jednak faktycznie można nie zazdrościć - co z tego, że każdego z naszych napastników bije na głowę, skoro nie chce mu się grać w meczu towarzyskim?
Przy ocenie Bułgarów weź też poprawkę na to, że mają zwyczajnie lepszą od nas ligę. Podobnie jak niedoceniani tu Rumuni.
Został zwolniony, bo nie zgodził się na model zarządzania drużyną preferowany przez Lecha, a nie przez wyniki. I ten tytuł by zdobył, gdyby dopisał mu łut szczęścia w meczach, w których Lech miał miażdżącą przewagę a remisował. Ja jego pobyt w Poznaniu uważam za jak najbardziej pozytywny, mimo braku majstra dla Poznaniaków.
Smuda poleciał, bo nie potrafił przygotować dobrze drużyny do decydującej fazy rozgrywek. Popełnił błąd podejmując walkę z Udinese, które nawet w beznadziejnej formie było lepsze od Lecha - na czym ucierpiał dalszy los sezonu. Brak szczęścia czy skuteczności to już efekt PR Smudy - jak znajdziesz czas, to pooglądaj sobie na spokojnie grę tej drużyny z tej rundy. Lech grał po prostu źle jak na swoje możliwości.
Sumując dochodzimy do oczywistego wniosku, że na lewej obronie grać będzie ten zawodnik, który po prostu będzie w najlepszej formie.
Nie. To byłaby krzywda dla drużyny. Mamy przed sobą dwa lata przygotowań do Euro, przed którymi będzie czas doprowadzić piłkarzy do optymalnej formy. Smuda ma wybrać najlepszego piłkarza do swojej koncepcji - niech się nawet kopie w czoło - a później na niego stawiać. Ma ten komfort, że może zrobić to, co robił Leo, ale bez presji meczów eliminacyjnych, jaką miał jego poprzednik. Jeśli pasuje mu Wawrzyniak czy Gancarczyk - to niech grają nawet będąc na ławce w klubie. Zgrają się z drużyną, a na Euro na pewno będą gotowi do gry - akurat o przygotowanie kondycyjne Smudy jestem spokojny.
Fojut - początek w Śląsku miał naprawdę super, ostatnio powodziło mu się gorzej, ale w meczu z Polonią Bytom zagrał naprawdę kawał dobrego meczu, twardy i pewny w swoich interwencjach, wiadomo że jedna jaskółka wiosny nie czyni ale jeśli to nie był jednorazowy wyskok i taką formę utrzyma, to ma on naprawdę duże szansę na otrzymanie powołania, szczególnie że jest dalej stosunkowo młody, a na takich zawodników warto stawiać.
Powiedzmy - sam się sobie dziwię, że to piszę - że Smuda ma pewną koncepcję budowy drużyny. Może ma ją Małowiejski, może Zieliński, nie wiem. W każdym razie jakaś tam koncepcja raczej jest. Jeśli jest ona tym, co widzieliśmy wczoraj - to Fojut na środku to samobójstwo. Nie ten profil.
Augustyn - zagrał kilka przyzwoitych meczy w Serie A, ostatnio nieźle się pokazał jako defensywny pomocnik w meczu z Romą, ogólnie granie w ojczyźnie gry defensywnej może mu tylko pomóc w dalszym rozwoju, a na ile to wystarczy, zobaczymy.
Augustyn to przede wszystkim słaba psychika. Z jednej strony psychol, który wjedzie wyprostowaną nogą w kark, a z drugiej piłkarz ze zdecydowanie zbyt wysokim mniemaniem o sobie. Na razie w słabiutkiej Catanii sobie nie radzi zbyt dobrze. Zdecydowanie lepsze opinie słyszałem o Kokoszce, ale jego nie oglądam, a Serie B mnie nie interesuje.
Na ten moment na środku jest Glik, Żewłakow i Sadlok. Obok nich Jodłowiec i jest spokój - wynalazki inne nie są potrzebne.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 04 mar 2010, 23:51

Ja pierdole co wy rozprawki tu piszecie... Żeby to przeczytać trzeba mocno chcieć, mnie się nie chce.
Transfer Wawrzyniaka kosztował utratę posady głownego scouta w Atenach. Panathinaikos potrzebował bardzo lewego defensora, a, ze sprowadzono Kubę, to ktoś za to zapłacił głową. Ciężko znaleźć kogoś dobrego w zimie przed LM, ale widać niekoniecznie chodziło ludziom z Aten o desperacje tego kalibru.
Wątpie w jego powrót do kadry, bo smuda takich piłkarzy nie lubi, nawet w obliczu takiej biedy na lewej stronie defensywy, tak samo jak powrotu Wawrzyniaka spodziewam się powrotu do kadry Trałki, Komorowskiego, Polczaka czy nawet Levandinho.
Smuda wielką postacią trenerską może i nie być, choć osiągał na Polskie warunki dużo, ale przynajmniej po 3 spotkaniach widać, że nie jest tak tragiczny jeśli chodzi o ustawianie drużyny. Ja dobrze pamiętam grę jeszcze niedawno bez napastnika, 3 w środku gdzie rozgrywającym był środkowy obrońca, totalny brak zrozumienia, zero składnych akcji, zero pomysłu, jedyne co zawodnicy robili to sobie przeszkadzali i przez 90 minut szukali dla siebie miejsca. Tak było w meczach na każdej płaszczyźnie.

Bułgarzy zagrali na jakimś stopniu zaangażowania, nie wykorzystywali swoich sytuacji, a co Polska zagrała świetnie, co Polska wykorzystała swoje wszystkie szanse, wszyscy zagrali na maksa. Nie i Smuda także tego zaraz po spotkaniu nie powiedział, że został zrobiony krok, jeden krok nic więcej. Przywoływane jest spotkanie z Grecją, pamiętam jaka euforia była, wróciło wszystko do normy, ogromne zadufanie w sobie Holendra, ze znowu pokazał, a obok tego Otto, który dziwił się, ze Polacy tak poważnie podeszli do tego spotkania.
Wczoraj te ustawienie miało być wielką klapą, bo zbyt ofensywne, a tak naprawdę w linii pomocy na taką Bułgarię wystarczył by Rafał Murawski i tak było.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4457
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 615
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 05 mar 2010, 8:23

Ktoś mi może rozpisać ustawienie jakim graliśmy? Bo widziałem tylko urywki meczu (oglądałem Włochy-Kamerun).
Jarzinho pisze:Ja pierdole co wy rozprawki tu piszecie... Żeby to przeczytać trzeba mocno chcieć, mnie się nie chce.
Od tego jest forum, żeby czytać i pisać. Jak Ci się nie chce - trudno.
;)
Jarzinho pisze:smuda takich piłkarzy nie lubi
Takich? Jakich? Co jest z Wawrzyniakiem nie tak?

niedobrzeniec
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:19
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: niedobrzeniec » 05 mar 2010, 8:58

Wilmore pisze:
Dostaniemy łupnia od Hiszpanii, taktyka się zmieni, ale równie dobrze ta taktyka może się okazać bardzo dobrym wyborem, sęk w tym żeby znaleźć odpowiednich do niej obrońców, szczególnie na skrzydłach. Ja ogólnie chciałbym najpierw zobaczyć naszych w tym zestawieniu z silnym rywalem na dobrej płycie, dopiero potem ewentualnie będę mógł się do tego odnieść.
Mecz z Hiszpanią to żaden wyznacznik tego, co ta kadra potrafi. Żaden. Hiszpanie, jeśli będą chcieć, to nas pojadą. Jeśli nie będą - to gra w tym meczu nie ma żadnego sensu.
To co takim wyznacznikiem niby ma być? ;) Zdanie Wilmore'a z forum o piłce? :) Może decydującym wyznacznikiem być nie może, ale to będzie pierwszy sprawdzian dla takiego ustawienia i może nie tyle wynik będzie tu miał wielkie znaczenie, ile obraz naszej gry na tle Hiszpanów grających sprawdzian generalny przed MŚ w których będą faworytem, przed własną publicznością.
Wilmore pisze: Dziurę w środku pola obnażyli Bułgarzy z taką grą, jak wczoraj. To już wystarczający argument, by to zmienić, zwłaszcza, że mamy ku temu odpowiednich piłkarzy, a zespół traci na tym, że na środku gra Peszko. Moim zdaniem jeśli Majewski pasuje do koncepcji, to niech wyleci tylko Peszko, bo on tam psuje taktykę.
Jak obnażyli? :) Bułgarzy mieli w pierwszej połowie (tej bez żadnych zmian) dwie sytuacje - jedno proste dośrodkowanie które z palcem w tyłku powinien Kuszczak wyłapać i z niewiadomych przyczyn tak się nie stało, drugi był strzał z 20 metrów około dwóch metrów ponad poprzeczką. Reszta tej części gry to świetny pressing, po którym Bułgarzy raz za razem tracili piłki. Do sytuacji zaczęli dochodzić w drugiej połowie, w momencie kiedy naszą pomoc tworzyli Iwański, Rybus, Jodłowiec, wtedy pod naszym polem karnym robiło się gorąco, ale kilkoma dobrymi interwencjami popisał się Glik, plus raz dobrze strzał Bułgara obronił Kuszczak.
Wilmore pisze:
Ja uważam że piłkarze tacy jak Murawski, Błaszczykowski, Obraniak czy Majewski są do tego stworzeni, szczególnie jak będą mieli przed sobą trio Jeleń-Lewandowski-Brożek/Janczyk.
Oczywiście, że Majewski jest stworzony do rozgrywania piłki. Ale też nie ma tak wielkiego talentu, by oczekiwać od niego dokładności co do milimetra, o której pisałeś.
To, czy ma taki talent czy nie, się okaże. Na razie bardziej udowadnia w swoim dosyć silnym klubie, że ma, niż to że nie ma.
Wilmore pisze:
A dałbym sobie rękę uciąć że przynajmniej kilkanaście razy Bułgarzy tracili piłkę po naszym bardzo dobrym pressingu. To, że dwa czy trzy razy w pierwszej połowie pod nasze pole karne podeszli było akurat nieuniknione.
Nieprawda. To, że grający na stojąco Berbatov dochodzi do sytuacji bramkowej to wina tego, jak grał zespół, jego ustawienia. Owszem, można sporo poprawić, tyle że pewne elementy w tej taktyce - jak środek pola właśnie - to ślepa uliczka. Fajnie dziś to komentowali w prasie.
Rzeczywiście, tak zakręcił w tej sytuacji naszymi obrońcami, że nie wiedzieli jak się nazywają :lol: Piłka odbiła mu się od pleców po błędzie naszego bramkarza i takaż to była ta świetna sytuacja Berbatowa - tam ustawienie obrony nie miało żadnego znaczenia, ba! widać było że Żewłakow puszcza piłkę Kuszczakowi, bo nawet do Berbatowa nie wyskoczył.
Wilmore pisze:
Ja znam tylko jedno takie nazwisko - Berbatow. Ale patrząc na naszą linię ataku z Lewandowskim i Jeleniem na czele jakoś strasznie zawodnika ManUtd Bułgarom nie zazdroszczę.
Sorry, ale to już świadczy tylko o Tobie.
Berbatova z wczoraj jednak faktycznie można nie zazdrościć - co z tego, że każdego z naszych napastników bije na głowę, skoro nie chce mu się grać w meczu towarzyskim?
To Ty powiedziałeś, nie ja. Mamy bardzo solidnych napastników jak Jeleń czy Brożek, jednego szalenie utalentowanego Lewandowskiego, kilku obiecujących jak Janczyk, Sobiech, Małecki, Grosicki, dlatego nie uważam, że jest powód abyśmy płakali za Berbatowem, który w ManUtd nie błyszczy - oczywiście nie mówię, że miałbym coś przeciwko takiemu zawodnikowi w naszej drużynie, ale zdecydowanie bardziej np. Rosjanom zazdroszczę Żirkowa na lewej obronie, niż Bułgarom Berbatowa.
Wilmore pisze: Przy ocenie Bułgarów weź też poprawkę na to, że mają zwyczajnie lepszą od nas ligę. Podobnie jak niedoceniani tu Rumuni.
Rumuni - zgoda, bardzo solidna liga oparta na średniakach zagranicznych i ich pozycja jest niezaprzeczalna, chociaż ostatnio grają coraz słabiej, to poziom trzymają. Ale Bułgarzy to kompletnie nie ta bajka, poziom ich najlepszych drużyn w ostatich 3-4 latach bardzo spadł, co pokazuje ranking UEFY z ostatnich trzech sezonów, gdzie Bułgarzy są nawet za nami.
Wilmore pisze:
Został zwolniony, bo nie zgodził się na model zarządzania drużyną preferowany przez Lecha, a nie przez wyniki. I ten tytuł by zdobył, gdyby dopisał mu łut szczęścia w meczach, w których Lech miał miażdżącą przewagę a remisował. Ja jego pobyt w Poznaniu uważam za jak najbardziej pozytywny, mimo braku majstra dla Poznaniaków.
Smuda poleciał, bo nie potrafił przygotować dobrze drużyny do decydującej fazy rozgrywek. Popełnił błąd podejmując walkę z Udinese, które nawet w beznadziejnej formie było lepsze od Lecha - na czym ucierpiał dalszy los sezonu. Brak szczęścia czy skuteczności to już efekt PR Smudy - jak znajdziesz czas, to pooglądaj sobie na spokojnie grę tej drużyny z tej rundy. Lech grał po prostu źle jak na swoje możliwości.
Oglądałem masę meczy Lecha w tamtej rundzie i podtrzymuje swoje zdanie - Lech kilka meczy grał naprawdę bardzo dobrze, ale brakło im skuteczności, szczęścia pod bramką rywali. Fakt faktem to Smuda doprowadził ich do takiego, a nie innego poziomu w ciągu tych trzech lat.
Wilmore pisze:
Sumując dochodzimy do oczywistego wniosku, że na lewej obronie grać będzie ten zawodnik, który po prostu będzie w najlepszej formie.
Nie. To byłaby krzywda dla drużyny. Mamy przed sobą dwa lata przygotowań do Euro, przed którymi będzie czas doprowadzić piłkarzy do optymalnej formy. Smuda ma wybrać najlepszego piłkarza do swojej koncepcji - niech się nawet kopie w czoło - a później na niego stawiać. Ma ten komfort, że może zrobić to, co robił Leo, ale bez presji meczów eliminacyjnych, jaką miał jego poprzednik. Jeśli pasuje mu Wawrzyniak czy Gancarczyk - to niech grają nawet będąc na ławce w klubie. Zgrają się z drużyną, a na Euro na pewno będą gotowi do gry - akurat o przygotowanie kondycyjne Smudy jestem spokojny.
Lepszy dobry zawodnik w formie, niż pasujący do koncepcji a kopiący się po głowie - z tą formą chodziło mi tylko i wyłącznie przed Euro, a nie żeby w kolejnych sparingach grał regularnie najlepszy.
Wilmore pisze:
Fojut - początek w Śląsku miał naprawdę super, ostatnio powodziło mu się gorzej, ale w meczu z Polonią Bytom zagrał naprawdę kawał dobrego meczu, twardy i pewny w swoich interwencjach, wiadomo że jedna jaskółka wiosny nie czyni ale jeśli to nie był jednorazowy wyskok i taką formę utrzyma, to ma on naprawdę duże szansę na otrzymanie powołania, szczególnie że jest dalej stosunkowo młody, a na takich zawodników warto stawiać.
Powiedzmy - sam się sobie dziwię, że to piszę - że Smuda ma pewną koncepcję budowy drużyny. Może ma ją Małowiejski, może Zieliński, nie wiem. W każdym razie jakaś tam koncepcja raczej jest. Jeśli jest ona tym, co widzieliśmy wczoraj - to Fojut na środku to samobójstwo. Nie ten profil.
Augustyn - zagrał kilka przyzwoitych meczy w Serie A, ostatnio nieźle się pokazał jako defensywny pomocnik w meczu z Romą, ogólnie granie w ojczyźnie gry defensywnej może mu tylko pomóc w dalszym rozwoju, a na ile to wystarczy, zobaczymy.
Augustyn to przede wszystkim słaba psychika. Z jednej strony psychol, który wjedzie wyprostowaną nogą w kark, a z drugiej piłkarz ze zdecydowanie zbyt wysokim mniemaniem o sobie. Na razie w słabiutkiej Catanii sobie nie radzi zbyt dobrze. Zdecydowanie lepsze opinie słyszałem o Kokoszce, ale jego nie oglądam, a Serie B mnie nie interesuje.
Na ten moment na środku jest Glik, Żewłakow i Sadlok. Obok nich Jodłowiec i jest spokój - wynalazki inne nie są potrzebne.
[/quote]

Dokładnie tak, Ci wcześniej przeze mnie wymienieni to tylko alternatywy, gdyby wystrzelili naprawdę wybitną formą.

Awatar użytkownika
Carlos_7
Skład C
Skład C
Posty: 79
Rejestracja: 29 gru 2009, 19:13
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carlos_7 » 31 mar 2010, 14:20

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/smuda- ... omosc.html

ehh i już granie z ogórkami się zaczyna :(

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 31 mar 2010, 14:25

chciałbyś pewnie takich ogórków jak Ramsey, Bale, Collins, Bellamy, czy Collison widzieć w naszej kadrze.

Awatar użytkownika
Carlos_7
Skład C
Skład C
Posty: 79
Rejestracja: 29 gru 2009, 19:13
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carlos_7 » 31 mar 2010, 14:35

nie nasze ogórki w zupełności mi wystarczają :lol: emocje zawsze są z nimi :twisted:

liczyłem na lepsze zespoły chociażby z Ameryki Płd, Afrykii czy Azji. Rozumiem że europejscy giganci są zajęci ale świat nie kończy się na Europie

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 31 mar 2010, 14:50

Polacy na Euro nie będą się mierzyć z Kostaryką, czy innym Gabonem. Niech się sprawdzają na tle drużyn które grają europejską piłkę.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 31 mar 2010, 14:54

Carlos_7 - oczekujesz lepszych rywali? Proszę bardzo:
Na otwarcie Stadionu Narodowego zagramy z Niemcami, oddanie do użytku stadionu Wisły w Krakowie może uświetnić piłkarska reprezentacja Włoch - zdradza w rozmowie z TOK FM Grzegorz Lato. Mecz miałby się odbyć w sierpniu tego roku. - Prowadzimy też rozmowy z Hiszpanią, Francją i Holandią - zdradza prezes PZPN.

- Rozmowy z Włochami są już na ukończeniu, a prowadzi je Zbigniew Boniek - przyznaje prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej - Stadion Wisły ma być gotowy do 1. sierpnia. Jeśli to się uda, to z przyjemnością tam zagramy.

Ostatni raz aktualni Mistrzowie Świata gościli w Polsce siedem lat temu. W Warszawie biało-czerwoni po bramkach Tomasza Kłosa oraz Jacków: Bąka i Krzynówka wygrali 3:1. Prezes Lato zapewnia, że sprowadzenie Niemców i Włochów to realizacja planu zakładającego mecze naszej kadry tylko z silnymi rywalami. - Prowadzimy też rozmowy z Hiszpanią, Francją i Holandią. Umowy z nimi moglibyśmy podpisać już teraz, ale musimy czekać na ukończenie budowy nowych stadionów - zapewnia w rozmowie na antenie Radia TOK FM.

Awatar użytkownika
Carlos_7
Skład C
Skład C
Posty: 79
Rejestracja: 29 gru 2009, 19:13
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carlos_7 » 31 mar 2010, 15:04

o Squadra Azzura wiedziałem już wcześniej tylko nie wiem jak będzie z tą grą w Krk, podobno tam oddadzą stadion w lato ale nie wykończony w środku. Dochodzą jeszcze Holendrzy na Poznań i Hiszpania przed MŚ niby dobrze, ale później ta Walia albo Cypr na wrzesień troche mnie zasmuciły.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”