Tenis - Strona 40

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 13 sty 2008, 0:36

Nie :] Raczej dla tego, że jak dla mnie gra siermiężny, typowo siłowy tenis. Nie miałbym mu tego tak bardzo za złe gdyby nie to, że grając w ten sposób wygrywa prawie z każdym. Do tego dochodzi jeszcze kilka elementów, które sprawiają, że nie jestem w stanie go polubić. Etykietka kibica Realu jest jednym z tych elementów :wink:

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7738
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 788

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 13 sty 2008, 1:00

Co jak co, ale trzeba mu oddac, że robi postępy. Finał ubiegłorocznego Wimbledonu i jego minięcia gdy Federer był przy siatce... - miodzio :D. Ktoś stwierdził, że prędzej Nadal wygra Wimbledon niż Federer French Open... i coś w tym chyba jest. Ulubieńców obecnie nie mam, będę kibicował chyba jednak Fedkowi. Ktoś kojarzy, czy Santoro będzie grał :?: Zawsze uwielbiam patrzec jak Francuz sobie pomykał - technika kapitalna :D

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 13 sty 2008, 1:09

Być może robi postępy. Być może nawet obejrzę jeden czy dwa jego mecze i będę zaskoczony jego grą. Niestety nie mam na tyle czasu, aby śledzić tenis na bieżąco. Tak na dobrą sprawę to 'żyję przeszłością' sympatyzując wciąż z tymi samymi zawodnikami od dobrych kilku lat.

Zresztą wracając jeszcze na moment do Nadala to ja wiem o tym, że potrafi grać efektownie. Ładne, techniczne zagrania zdarzają mu się wcale nie tak rzadko (przynajmniej tak było kiedyś a teraz pewnie jest jeszcze lepiej skoro mówisz, że robi postępy), ale mimo wszystko jego styl gry nie odpowiada mi. Federer to zupełnie inna bajka, ale Szwajcar z kolei jest za dobry, abym mógł go polubić :wink:
maciek_88 pisze:Santoro będzie grał Question
Chyba nie.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 sty 2008, 1:13

Ja mam dwoch takich swoich faworytów, obaj byli juz w finale. Gonzalez i wreszcie moj ulubieniec z Cypru Marcos Baghdatis. Może jeszcze Kiefer, bo fajnie rzuca rakieta, ale kazdy z nich przegrał juz w Australian Open z Rogerem. Fajnie, ze jest Marat, z nim mecze także nie sa nudne. Najtrudniej ma MArcos, ale mam andzieję, że da rade.

U pań mam tylko nadzieję, że nie wygra Henin, bo nigdy nei bylem jej fanem. Moze Ivanovic, Sharapova, to by było lepiej, ostatecznie Vaidisova.

Nadal pewnie wygra w Paryżu. :P

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 13 sty 2008, 9:39

maciek_88 pisze:Ktoś kojarzy, czy Santoro będzie grał
Będzie :wink: Stary, ale ciągle jary Francuz w I rundzie zagra z Isnerem. Szczerze mówiąc nie za bardzo orientuje się w klasie Amerykanina :think:

Na Nadala w tym roku bym za bardzo nie liczył. To jednak nie są korty ziemne, a przy jego problemach z kolanem nie zdziwiłbym się gdyby w jakimś musiał zejść w placu boju. Zresztą juz nie jeden raz czytałem, że najlepiej dla Nadala by było gdyby odpuścił sobie część sezonu i poddał się operacji. W innym wypadku może czekać go emerytura w młodym wieku.

BTW. Nie przepadam za Nadalem :P

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 13 sty 2008, 10:35

w razie czego jakby ktoś chciał wiedzieć kto gra tutaj macie listę zawodników Męskiego Singla :
http://www.australianopen.com/en_AU/bio ... ml#content

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 13 sty 2008, 11:38

Ja napiszę słów parę o faworytach Australian Open :P

W rywalizacji panów głównym faworytem jest oczywiście Roger Federer, choć mnie już szczerze powiedziawszy te jego zwycięstwa dawno znudziły i moim zdaniem przydałaby sie wreszcie jakaś odmiana. Może Davidienko, może Djokovic, albo Roddick, albo jeszcze ktoś inny. Ja sobie takie marzenia snuję przed każdym szlemem, a tylko na Rolland Garros mi sie sprawdza, choć tam Nadal nie trudno wytypować :D Przewiduję finał taki jak na US Open, czyli Novak - Roger, ale tym razem wygrana Serba. Ach, te moje marzenia :D
U pań, to główną faworytką jest Justine Hennin, choć tutaj nie jest to tak oczywiste jak u mężczyzn. Grono tych, które mają chęci na zwycięstwo jest dosyć szerokie - Ana Ivanovic (moja faworytka), Nicole Vaidisova (wierzę, że jest w stanie coś ugrać), Jelena Jankovic, oczywiście Rosjanki z moją ulubioną Aną Chakvetadze na czele :) Ciekawe, jak tam Aga Radwańska sie spiszę. Myślę, że na ćwierćfinał ją stać przy dobrych układach. Również sobie tutaj przewidzę parę finałową na Hennin - Chakvetadze i wygrana młodej Rosjanki :D

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18581
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 13 sty 2008, 11:51

W tym turnieju faworytów (czyt. ludzi, którym będę kibicował) mam jak zwykle dwóch.

Pierwszym z nich jest...Nadal :P Widzę, że nie cieszy się tutaj dużą sympatią, ale mi jakoś przypadł do gustu. I to wcześniej, niż dowiedziałemsię, że jest kibicem Realu :P

Drugim jest pan, dzięki któremu w ogóle tenis polubiłem. A jest to faworyt gospodarzy Hewitt. Dawno nie widziałem go w akcji, więc nie mam pojęcia czego się po nim spodziewać, ale mam nadzieję, że w końcu uda mu się dojść w Australii chociaż do półfinału.

Oprócz tych dwóch panów lekko będę sympatyzował z Blakiem i Ferrero. Szkoda, że Juan Carlos nie gra już tak dobrze jak kilka lat temu.

U pań faworytek nie mam. Nie przepadam za kobiecym tenisem, dlatego kibicować będę temu, aby wygrała jakaś ładna pani :P Albo Agnieszka :o

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64991
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8672
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 13 sty 2008, 12:13

Venus Williams gra - prawda ? Jesli tak, to znowu wygra, dla mnie to oczywiste 8) Ale jesli jest kontuzjowana, to wieeelka szkoda :( Nie bede mial komu kibicowac. :(

A u mezczyzn, licze na nieobliczalną Bagietke :P

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 13 sty 2008, 12:38

Remik pisze:Mi najbardziej utkwił w pamięci ze wszytkich spotkań AO jakie miałem możliwośc oglądac mecz pomiędzy Safinem i Federerem w 2005 roku
to już jest klasyka tenisa, genialne i niezapomniane pięć godzin wspaniałej gry, tylko zakończenie mogłoby być nieco lepsze :P
Duch pisze: Szczerze mówiąc nie za bardzo orientuje się w klasie Amerykanina
Ponad dwumetrowy Amerykanin z potężnym serwisem, grał z Rogerem w III rundzie US OPEN i nawet ugrał z nim seta, na pewno potrafi być niebezpieczny, oczywiście o ile pokona magika Santoro :D
African pisze:Przewiduję finał taki jak na US Open, czyli Novak - Roger,
niemożliwe, panowie mogą spotkać się już w półfinale :wink:

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 13 sty 2008, 13:26

arturo_ pisze:Remik napisał:
Mi najbardziej utkwił w pamięci ze wszytkich spotkań AO jakie miałem możliwośc oglądac mecz pomiędzy Safinem i Federerem w 2005 roku

to już jest klasyka tenisa, genialne i niezapomniane pięć godzin wspaniałej gry, tylko zakończenie mogłoby być nieco lepsze Razz


Skoro jesteśmy przy tych najlepszych wspomnieniach to mnie najbardziej utkwił półfinał wspomnianego przezemnie AO 2006 pomiędzy Davidem Nalbandianem i Marcosem Baghdatisem wygranym przez tego drugiego 3-2, które wyciągnął ze stanu 0-2.
Chyba kojarzycie o czym mówię ?

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7738
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 788

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 13 sty 2008, 13:30

Duch pisze:
maciek_88 pisze:Ktoś kojarzy, czy Santoro będzie grał
Będzie :wink: Stary, ale ciągle jary Francuz w I rundzie zagra z Isnerem. Szczerze mówiąc nie za bardzo orientuje się w klasie Amerykanina :think:
Eee to po ptokach :(. Amerykanin dopiero w zeszłym roku przeszedł na zawodowstwo i już w 1 wielkoszlemowym turnieju doszedł do 3 rundy w US Open. Tam była histeria na jego punkcie bo wiecie ,,amerykański sen" i te sprawy :P. Gościu ma w meczach ASTRONOMICZNą ilośc asów serwisowych :!: Poza Santoro to był zawodnik z niższych miejsc, któremu też chciałem się bardziej przyjrzec a tu klops - wpadają na siebie :?

Awatar użytkownika
Gość Anonimowy
Skład B
Skład B
Posty: 120
Rejestracja: 20 lis 2007, 20:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gość Anonimowy » 13 sty 2008, 13:35

Ja mam takie pytanko, czy Mariusz Fyrstenberg lub Marcin Matkowski wystepują/występowali w singlu?Chodzi mi oczywiście o obecny AO.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 13 sty 2008, 13:38

nie ... nie mamy żadnego Polaka w singlu męskim ... ale za to w żeńskim mamy Martę Domachowską i Agnieszkę Radwańską

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 13 sty 2008, 17:04

maciek_88 pisze:Eee to po ptokach Sad. Amerykanin dopiero w zeszłym roku przeszedł na zawodowstwo i już w 1 wielkoszlemowym turnieju doszedł do 3 rundy w US Open. Tam była histeria na jego punkcie bo wiecie ,,amerykański sen" i te sprawy Razz. Gościu ma w meczach ASTRONOMICZNą ilośc asów serwisowych Exclamation Poza Santoro to był zawodnik z niższych miejsc, któremu też chciałem się bardziej przyjrzec a tu klops - wpadają na siebie Confused

Isner jest dobry ;) Ponad dwumetrowy dryblas, ktory zanotowal ogromny skok rankingowy w bardzo krotkim czasie, a tenisem tak na dobra sprawe tez stosunkowo od niedawna sie zajmuje, bo wczesniej uprawial jakis tam gluipi amerykanski sport :roll: Czyli historia podobna jak do Blake'a z tym, ze on mial dylemat, czy byc modelem czy tenisista :lol:

Dawajcie lepiej jakies typy, bo mnie poki co kusi postawic na tego Amerykanina. Takze Safin i Moya wygladaja obiecujaco w 1 rundzie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”