Ja go pamiętam z czasów Herthy właśnie. Dobry strzał z dystansu i nic więcej. Na słabiutką Herthę może to i to wystarczy, na BVB - raczej już nie. Chyba że się w Angli rozwinął, ale wątpię. 20 meczów to nie jest zbyt wiele.rebuzz pisze:Kringe ? ... no wez mnie nie dobijaj, od czasow Herthy co prawda Boatenga w akcji nie widzialem ale chyba az tak zle nie moze byc ?10 pisze: Generalnie do składu i tak się nie przebije, nie jest lepszy ani od Tingi, ani Kehla, ani allroundera Kringe.
A ultrawszechstronnego Kringe osobiście lubię, choć wirtuozem nie jest i nie będzie.






