Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 401

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
amolinn
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 184
Rejestracja: 05 sie 2007, 14:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: amolinn » 18 kwie 2008, 22:09

RealFan pisze: Gdyby przy ocenie gracza patrzono tylko na to z jakimi gra rywalami to Blaszczykowski nigdy nie trafilby do Wisly i wielu pilkarzy swiatowej klasy nigdy nie zrobiloby takiej karierty, jaka zrobili.
Tyle że mówimy o cenie. Czy ktoś dałby za zawodnika z ligi chorwakiej, nawet takiego który ma predyspozycje na wielką gwiazdę, 24 mln? Wątpię. Co innego kupić go za jakąś przyzwoitą cenę. Teraz wszyscy mogą mówić że Wenger na pewno dał za niego tyle i tyle milionów bo już wiemy jak wypadł w Arsenalu. Rok temu nikt nie był o tym taki przekonany.
RealFan pisze:To teraz przypomnij sobie okolicznosci transferu Henry'ego.
Ale mimo wszystko to był najlepszy napastnik ostatniego dziesięciolecia. Grająca legenda klubu należącego do czołówki europejskich drużyn.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 kwie 2008, 22:20

amolinn pisze: Ale mimo wszystko to był najlepszy napastnik ostatniego dziesięciolecia. Grająca legenda klubu należącego do czołówki europejskich drużyn.
...ktora znalazla sie na liscie transferowej po tym jak poprosila o zgode na transfer. Takie cos obniza cene. Zwlaszcza, ze inne kluby niz Barcelona specjanie nie zabiegaly o Titiego, wiec jestem w stanie stwierdzic, iz zle na tej sprzedazy nie wyszliscie.

Cene dyktuje klub, w ktorym gra dany zawodnik. Jesli ktos oczekuje duzej kasy to zapewne ma swoje powody. W Arsenalu dobrze zdawano sobie sprawe z tego, co potrafi Eduardo. Nie kupowali kota w worku. Niby gral w lidze chorwackiej, a jednak bardzo uwaznie mu sie przyjrzeli. Nie mowiac juz o tym, jak doskonale z jego umiejetnosci zdawali sobie sprawe Chorwaci. Uwazasz, ze Arsenal nie mogl tyle zaplacic. Mogl. Bardzo dokladnie przemysleli ten transfer, nieczesto wydawali duze kwoty i notowali duze zyski, w ktore trzeba tez wliczyc sprzedaz Henryka. Mieli wiec z czego placic (o czym wiedzialo Dynamo) i jesli uznano, ze warto zgodzic sie na rzadania Dynama to zaplacili te pieniadze. Wenger widzial w tym gosciu cos nieprzecietnego, wiec nie bylo mu szkoda wydawac takiej kwoty. Co innego kupowac mlodego gracza, ktorego jeszcze trzeba oszlifowac, a co innego kupowac gracza o wielkich umiejetnosciach, ktory potrzebuje tylko i wylacznie troche czasu na aklimatyzacje :wink:

Awatar użytkownika
amolinn
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 184
Rejestracja: 05 sie 2007, 14:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: amolinn » 18 kwie 2008, 22:39

Oczywiście że mogło tak być. Ale nadal mnie nie przekonuje, chociaż bardzo ładne to opowiadanie, gratuluję :wink:. Być może jestem po prostu uparty. Za 27 mln mogliśmy mieć Ribery'ego. Zawodnika o dużo bardziej wyrobionej renomie. Jeśli te kwoty były do siebie podobne to czemu Wenger nie zdecydował się na Francuza o którym wielokrotnie mówił że kupiłby go tylko że cena podyktowana przez Bayern go odstraszyła? Z całym szacunkiem dla Eduardo i jego wyczynów na Emirates to z Ribery'ego mielibyśmy więcej pożytku. No ale tego się pewnie nie dowiemy.

RealFan pisze: ...ktora znalazla sie na liscie transferowej po tym jak poprosila o zgode na transfer. Takie cos obniza cene. Zwlaszcza, ze inne kluby niz Barcelona specjanie nie zabiegaly o Titiego, wiec jestem w stanie stwierdzic, iz zle na tej sprzedazy nie wyszliscie.
Uhm.. zważywszy na rolę jaką pełnił w zespole... to troche za mało za niego dostaliśmy. A 30 lat to wcale nie tak dużo. Zawodnik o takich umiejętnościach jak Henry dawałby Arsenalowi jeszcze kilka lat gwarancji gry na najwyższym poziomie

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 kwie 2008, 22:55

Ribery jest skrzydlowym/OPS a Eduardo napastnikiem. Wenger nie dal takich pieniedzy za Francuza nie dlatego, iz uznal, iz nie jest on wart tej kwoty, ale dlatego, iz odszedl Henry i potrzebowal wysokiej klasy gracza do linii ataku, a gdyby sprowadzono do Arsenalu Francka, to pewnie Arsenal nie przeznaczylby takiej sumy na zalatanie luki z przodu. Nie potrzebowaliscie pilkarza takiego jak Ribery. Moze inaczej. Nie byl on Wam niezbedny, bo i tak macie Hleba, Rosickiego i Cesca, ktorzy w zupelnosci wystarcza. A przeciez jest jeszcze van Persie, Walcott... Pewnie. Gdyby przyszedl Ribery nie musialby w ilus tam meczach na skrzydle grac Eboue i wygladaloby to troche inaczej. Ale Arsenal mial inne priorytety. Napastnik byl niezbedny, Ribery przydatny. Ta koniecznosc kupienia napastnika duzego kalibru tez wplynela na to, ze Chorwaci zwietrzyli interes. Swietni snajperzy i to potrafiacy jeszcze duzo wiecej niz strzelanie bramek nie byli dostepni na rynku. A takiego kogos potrzebowal Wenger. Wiec ogolnie nie mial wyjscia i musial przystac na warunki Dynama.

Nie chodzi o wiek Henry'ego, choc tez kosztowalby wiecej gdyby mial 25-27 lat. Po prostu on chcial odejsc, Wenger wyrazil na to zgode ze wzgledu na wdziecznosc dla pilkarza za to, co zrobil dla Arsenalu i nie blokowal transferu. Chcial tylko przyzwoitej oferty, ktorej nie moglby sie wstydzic przyjmujac ja. A Barcelona nie miala konkurencji w walce o niego, bo Francuz jasno sie okreslil, gdzie chce grac. To byla jego decyzja, Arsenal ze wzgledu na sentyment ja uszanowal i wcale tez nie wyciagnal malej sumki. Pewnie, gdyby sprzedali go rok wcesniej dostaliby oferte o wiele wyzsza, a tak patrzac na okolicznosci nie mozna powiedziec, aby transfer odbyl sie za sume zbyt mala.

Awatar użytkownika
amolinn
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 184
Rejestracja: 05 sie 2007, 14:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: amolinn » 18 kwie 2008, 23:06

RealFan pisze:Ribery jest skrzydlowym/OPS a Eduardo napastnikiem.
To wiem. Problem w tym że Eduardo w wielu meczach w tym sezonie grał na pozycji lewoskrzydłowego. W ataku tymczasem hasał samotny Adebayor.
RealFan pisze:Napastnik byl niezbedny, Ribery przydatny.
Arsenal miał 2 pewniaków do ataku - Ade i Robina. Więc ten napastnik to wcale nie był taki niezbędny. Być może skrzydłowy był nawet bardziej potrzebny, bo do drużyny wrócił Bendtner a i wszyscy oczekiwali że wreszcie Theo zacznie grać na ataku. A na skrzydłach kogo mieliśmy? 2 środkowych pomocników.

ddworakk
Skład B
Skład B
Posty: 124
Rejestracja: 02 sie 2007, 1:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ddworakk » 18 kwie 2008, 23:10

No i bardzo szybko Wenger rozwiewa nadzieje co od sprowadzenia Davida Villi... Szkodaaaaaaaaaaa :(

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 18 kwie 2008, 23:22

amolinn pisze:To wiem. Problem w tym że Eduardo w wielu meczach w tym sezonie grał na pozycji lewoskrzydłowego. W ataku tymczasem hasał samotny Adebayor.
Wszystko jest kwestia taktyki. Mogly byc takie mecze, gdzie Wenger chcial wiecej pograc pilka wszez boiska wiec zagral 4-5-1. To zalezy od kontuzji i przede wszystkim rywala, od tego iloma graczami sie broni, jak sie broni - obrona ustawiona dalej od bramki, czy robiaca okopy we wlasnym polu karnym, grajaca agresywnie i duzo faulujaca, czy starajaca sie grac czysto itd. To samo w kwestii pomocnikow. Graja nieustannym pressingiem, czy stosuja go, ale nie przez caly czas (bo to jednak strasznie odbiera sily), czy tworza raczej bardziej pasywna strefe...
amolinn pisze:Arsenal miał 2 pewniaków do ataku - Ade i Robina. Więc ten napastnik to wcale nie był taki niezbędny. Być może skrzydłowy był nawet bardziej potrzebny, bo do drużyny wrócił Bendtner a i wszyscy oczekiwali że wreszcie Theo zacznie grać na ataku. A na skrzydłach kogo mieliśmy? 2 środkowych pomocników.
Tylko van Persie jest pilkarzem, ktory lapie bardzo duzo kontuzji i Wenger chcial miec alternatywy. Bendtner moze byc zmiennikiem dla Adebayora, ale juz niekoniecznie dla Holendra ze wzgledu na jego charakterystyke. Grywali razem, ale mi szczerze mowiac srednio podoba sie taka parra napastnikow. Za malo sie od siebie roznia. Co innego gdyby byli to dwaj gracze w stylu van Persiego, ale ta para Ade-Bendtner nie jest chyba idealnym rozwiazaniem i stosowana jest bardziej z koniecznosci niz z chgeci Wengera. Wiec na typowego zmiennika dla Robina zostawal mu tylko Walcott, ale ten jest jeszcze bardzo mlody i przydatny byl ktos bardziej dojrzaly, a poza tym Anglik czesto jest wystawiany na skrzydlo, bo ma swietne predyspozycje do gry na tej pozycji. Przede wsystkim wielka szybkosc. Stad napastnik byl po prostu konieczny.

Gra dwojki srodkowych pomocnikow na bokach bardzo fajnie w przypadku Arsenalu wyglada, bo sa to pilkarze bardzo kreatywni, co sprawia, ze wlasciwie w kazdej strefie pomocy Arsenal mial rozgrywajacego. Moga oni sobie czasem przeszkadzac, zalezy od pilkarzy, ale w tym wypadku idealnie sie uzupelniali, co sprawialo, ze gra obronna rywala byla bardzo mocno utrudniona. W wiekszosci druzyn jest jeden podstawowydyrygent, a tutaj rywale mieli bol glowy bo nie mogli swojej uwagi skupic na jednym konkretnym SP bo by ich to zabilo. Co dawalo Wam sporo swobody, ktora naprawde swietnie potrafiliscie wykorzystac. To ustawienie nie bylo z koniecznosci. Wenger doskonale wiedzial co robi.

Awatar użytkownika
amolinn
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 184
Rejestracja: 05 sie 2007, 14:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: amolinn » 18 kwie 2008, 23:46

RealFan pisze:Wszystko jest kwestia taktyki. Mogly byc takie mecze, gdzie Wenger chcial wiecej pograc pilka wszez boiska wiec zagral 4-5-1.
Chciałem tylko zwrócić uwagę na to że mimo iż Twoim zdaniem Eduardo był niezbędny jako napastnik w Arsenalu często grał na boku pomocy
RealFan pisze:Tylko van Persie jest pilkarzem, ktory lapie bardzo duzo kontuzji i Wenger chcial miec alternatywy.
Podobnie można powiedzieć o Rosickym. Zawodnik bardzo kontuzjogenny. Powiedziałbym nawet że bardziej niż Robin. A tak jak na ataku mieliśmy w obwodzie jeszcze Bendtnera to w miejsce Rosy musiał grać Diaby który na tą pozycję zupełnie się nie nadaję, lub Eduardo który ponoć miał być niezbędny na ataku. Tak więc w minionym sezonie Ribery (lub jakikolwiek inny klasowy skrzydłowy) bardziej przydałby nam się niż Eduardo. Co nie znaczy że ściągnięcie Chorwata było złym posunięciem. Bo napastnik też był potrzebny.

Co do predyspozycji do gry The na skrzydle to dyskutowałbym. Oczywiście ma on fantastyczną szybkość, niezły drybling, ale czasami mam wrażenie że jest przyklejony do tej swojej prawej strony. Kiedy gra na ataku często zmienia pozycje, zbiega do skrzydła, do drugiej linii, jest ogólnie aktywniejszy. I będziemy mieli z niego na ataku na pewno więcej pożytku niż na skrzydle.

RealFan pisze:Gra dwojki srodkowych pomocnikow na bokach bardzo fajnie w przypadku Arsenalu wyglada, bo sa to pilkarze bardzo kreatywni, co sprawia, ze wlasciwie w kazdej strefie pomocy Arsenal mial rozgrywajacego.
Tylko czasem aż się prosi żeby rzucić komuś piłkę na wolne pole a tu nie ma nikogo takiego, kto na pełnej szybkości mógłby wyjść z pomocy. I ciśniemy się znowu masą podań przez środek.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 kwie 2008, 0:06

amolinn pisze: Chciałem tylko zwrócić uwagę na to że mimo iż Twoim zdaniem Eduardo był niezbędny jako napastnik w Arsenalu często grał na boku pomocy
Bo byl niezbedny z przyczyn, ktore juz podalem. Na boku pomocy gra wowczas, gdy jak sam napisales, Arsenal gral jednym napastnikiem. A to sa juz zalozenia taktyczne. Czasem po prostu lepiej jest zrezygnowac z jednego napastnika i dac jednego pomocnika wiecej. Zalezy od rywala. Poza tym Eduardo mogl tez swobodnie sie pod linie ataku podlaczac :wink:
amolinn pisze:Podobnie można powiedzieć o Rosickym. Zawodnik bardzo kontuzjogenny. Powiedziałbym nawet że bardziej niż Robin. A tak jak na ataku mieliśmy w obwodzie jeszcze Bendtnera to w miejsce Rosy musiał grać Diaby który na tą pozycję zupełnie się nie nadaję, lub Eduardo który ponoć miał być niezbędny na ataku. Tak więc w minionym sezonie Ribery (lub jakikolwiek inny klasowy skrzydłowy) bardziej przydałby nam się niż Eduardo. Co nie znaczy że ściągnięcie Chorwata było złym posunięciem. Bo napastnik też był potrzebny.
Tylko jak wypada Wam Rosicky nie ma jeszcze tragedii. Mozecie ustawic tam kogos kto bedzie gral jako skrzydlowy. I co najwazniejsze bedzie to pilkarz wysokiej klasy. Gdyby nie bylo Eduardo to rownoczesna kontuzja dwojki najczesciej sie lamiacych robilaby straszna dziure. Bo na pozycji Czecha nie byloby juz komu zagrac i byloby to bardziej latanie luk niz ustalanie logicznego zestawienia. Jak nie dziura w pomocy to mniejsza lub wieksza dziura w ataku. Z reszta przerabialiscie to. Nie przesadzalbym rowniez z ta gra Eduardo na skrzydle, bo w ataku rowniez nie raz i nie dwa wystepowal. Co wiecej ta wszechstronnosc daje mu przewage nad Riberym. Dalej. Co by nie mowic gdyby nie on mielibyscie tylko dwoch napastnikow z najwyzszej polki, w tym jednego szklanego. Bardzo niefajna sytuacja dla trenera. A Bendtnera nie uwazam za pilkarza, ktory juz teraz moglby pelnic kluczowa role w Arsenalu na wypadek dluzszego urazu van Persiego. Nie jest graczem tej klasy. Tym bardziej, ze jego wspolna gra z Adebayorem to nienajlepszy pomysl.

Walcotta warto wystawic do ataku, bo ma predyspozycje na niezlego napastnika co juz pokazywal, ale Wenger nadal czesto bedzie go wystawial na boku boiska, skad tez latwo moze atak wspomagac. To juz jest wyzsza szkola jazdy. Takie zestawienie daje inne mozliwosci, z ktorych rowniez bledem byloby nie korzystac. Dlatego tak cenieni sa gracze wszechstronni.
amolinn pisze: Tylko czasem aż się prosi żeby rzucić komuś piłkę na wolne pole a tu nie ma nikogo takiego, kto na pełnej szybkości mógłby wyjść z pomocy. I ciśniemy się znowu masą podań przez środek.
I tu pojawiaja sie boczni obroncy :wink:

Awatar użytkownika
amolinn
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 184
Rejestracja: 05 sie 2007, 14:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: amolinn » 19 kwie 2008, 0:21

RealFan pisze:Tylko jak wypada Wam Rosicky nie ma jeszcze tragedii. Mozecie ustawic tam kogos kto bedzie gral jako skrzydlowy. I co najwazniejsze bedzie to pilkarz wysokiej klasy.
Wysokiej klasy ale na innej pozycji. Jeśli chodzi o Eduardo. Jeśli chodzi o Diaby'ego to nie wiem jak można dostrzec w nim piłkarza wysokiej klasy. Z drugiej strony na skrzydle jest jeszcze tragiczniejsza sytuacja. W obwodzie Eboue lub młodziutki Walcott którego Wenger nie chce wystawiać w pierwszym składzie.

Można by się spierać godzinami kto był bardziej potrzebny, ale tak naprawdę potrzebni byli obydwaj. To że Wenger wyłożył kasę na Eduardo nie oznacza że był on bardzie potrzebny tylko że był on tańszy. I tutaj dochodzimy do meritum sprawy - Chorwat nie mógł kosztować 24mln :wink:
RealFan pisze:Takie zestawienie daje inne mozliwosci, z ktorych rowniez bledem byloby nie korzystac.
To raczej oznacza że Wenger uważa że The jeszcze nie jest gotowy grać w ataku, o czym zręsztą kiedyś wpominał, co według mnie jest nieprawdą.
RealFan pisze:I tu pojawiaja sie boczni obroncy Wink
Tyle że boczni obrońcy mają też inne zadania. Taki szybki zawodnik na skrzydle bez żadnych zadań w obronie bardzo przydałby się Arsenalowi.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 kwie 2008, 10:13

amolinn pisze:Wysokiej klasy ale na innej pozycji. Jeśli chodzi o Eduardo. Jeśli chodzi o Diaby'ego to nie wiem jak można dostrzec w nim piłkarza wysokiej klasy. Z drugiej strony na skrzydle jest jeszcze tragiczniejsza sytuacja. W obwodzie Eboue lub młodziutki Walcott którego Wenger nie chce wystawiać w pierwszym składzie.
O Diabym nie wspomnialem ani slowem :!: Moze na skrzydle grac Eduardo, moze grac van Persie jak jest taka potrzeba, a moze grac inny srodkowy pomocnik... Ribery moze tylko na skrzydle badz w srodku pomocy, gdzie luki nie mieliscie tym bardziej. Ale zalozmy. Przychodzi Ribery nie ma Eduardo. Kontuzja Robina i atak sie prawie sypie. Jak dojdzie jeszcze jedna kontuzja to ['] Zwlaszcza, ze jak sam piszesz Wenger nie czesto puszcza Walcotta do pierszej jedenastki. Przychodzi Eduardo - i kontuzja w ataku nie znaczy nic. Oczywiscie do czasu kontuzji Da Silvy. Taki klub jak Arsenal musi miec w kadrze przynajmniej trzech rownorzednych napastnikow, a nie tylko dwoch w tym jednego szklanego i dwoch troche slabszych, z czego jeden i tak co najmniej rownie czesto gra na skrzydle i nieczesto w wyjsciowym skladzie.

Wiec nie wiem jak wyszlo ci, ze skrzydlowy byl bardziej lub przynajmniej rownie bardzo potrzebny co napastnik, gdy w ataku prawie nie bylo kim grac biorac pod uwage czeste urazy Robina. Wtedy to dopiero bys sie naogladal gry 4-5-1 :P
amolinn pisze:To raczej oznacza że Wenger uważa że The jeszcze nie jest gotowy grać w ataku, o czym zręsztą kiedyś wpominał, co według mnie jest nieprawdą.
Jesli tak uwaza to widocznie cos o tym wie. Moze grac w ataku, ale jeszcze nie z kazdym rywalem. I zapewne o to mu chodzilo. Na skrzydle jego male doswiadczenie i pewnie jeszcze nie az tak duza sila nie ma az takiego znaczenia jak przy bezposredniej walce z wysokiej klasy obroncami. Do tego Wenger zapewne ma tez inne powody.
amolinn pisze: Tyle że boczni obrońcy mają też inne zadania. Taki szybki zawodnik na skrzydle bez żadnych zadań w obronie bardzo przydałby się Arsenalowi.
To, ze maja inne zadanie nie oznacza, ze nie wlaczaja sie do wielu akcji ofensywnych bo to prawda juz by nie bylo. Powiem wiecej. Sa skrzydlowi bez zadan defensywnych, ale wielu z nich udzial w obronie bierze, wiec wcale nie mieliby nieograniczonej swobody. A poza tym, czy Rosicky, Hleb i Cesc sa tylko od ofensywy? :>

Awatar użytkownika
amolinn
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 184
Rejestracja: 05 sie 2007, 14:12
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: amolinn » 19 kwie 2008, 11:52

RealFan pisze:Moze na skrzydle grac Eduardo, moze grac van Persie jak jest taka potrzeba, a moze grac inny srodkowy pomocnik...
Eduardo na skrzydle nie pokazuje za wiele. Nie pamiętam kiedy ostatnio Robin grał na skrzydle. Pewnie w Feyenoordzie. Inny środkowy pomocnik, czyli kto? Cesc? To byłoby tylko osłabienie zespołu, bo z obecnej kadry nikt nie może go zastąpić na środku. Kto jeszcze? Diaby? Gilberto? Nie ma takich zawodników w Arsenalu.
RealFan pisze:Wiec nie wiem jak wyszlo ci, ze skrzydlowy byl bardziej lub przynajmniej rownie bardzo potrzebny co napastnik, gdy w ataku prawie nie bylo kim grac biorac pod uwage czeste urazy Robina. Wtedy to dopiero bys sie naogladal gry 4-5-1 Razz
Co za różnica czy oglądałem 4-5-1 z Eduardo na skrzydle, czy z oglądałbym z Riberym na skrzydle. A Francuz dałby dużo więcej zespołowi na boku.
RealFan pisze:Taki klub jak Arsenal musi miec w kadrze przynajmniej trzech rownorzednych napastnikow, a nie tylko dwoch w tym jednego szklanego i dwoch troche slabszych,
Powinien też mieć porządnych zawodników na skrzydła, a nie ma.
RealFan pisze:Do tego Wenger zapewne ma tez inne powody.
Pewnie tak. Kto wie co mu w głowie siedzi.
RealFan pisze:To, ze maja inne zadanie nie oznacza, ze nie wlaczaja sie do wielu akcji ofensywnych bo to prawda juz by nie bylo.
Ale nie tyle co nominalny skrzydłowy. Zresztą jaka jest różnica w grze pomiędzy bocznym obrońcą a skrzydłowym widać po Eboue. Na boku obrony świetny, na skrzydle fatalny.
RealFan pisze:A poza tym, czy Rosicky, Hleb i Cesc sa tylko od ofensywy?
Nie, ale to są tak naprawdę środkowi pomocnicy, nie umieją tego co potrafi klasowy skrzydłowy. Taki zawodnik, nawet z jakimiś tam zadaniami defensywnymi (chociaż skrzydłowy ich za wiele nie posiada) byłby w stanie dużo namieszać przy dość schematycznej miejscami grze Arsenalu

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 19 kwie 2008, 12:05

amolinn pisze:Eduardo na skrzydle nie pokazuje za wiele.
Pisałeś wcześniej, że grał często na skrzydle, jednak częsciej grał w ataku i to zdecydowanie częsciej.
Robin grał nie tak dawno na lewym skrzydle, chyba w meczu z Liverpoolem. Czy z United, nie pamiętam w tej chwili.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 19 kwie 2008, 12:06

RealFan pisze:Na skrzydle jego male doswiadczenie i pewnie jeszcze nie az tak duza sila nie ma az takiego znaczenia jak przy bezposredniej walce z wysokiej klasy obroncami.
Szczególnie było to widoczne w meczu z Liverpoolem. 8)
Jak stracimy Theo, nie daruję tego Wengerowi.

Teraz najważniejsze jest żeby sprowadzić kogoś kto będzie grał na PP czyli za Eboue. To co on tam wyprawia to jest totalna porażka. Swoją drogą... czy Arsene czasami nie myśli o przekwalifikowaniu 32 na prawego pomocnika? Napastnik też jest potrzebny bo Eduardo będzie pauzował conajmniej do grudnia.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 kwie 2008, 12:15

amolinn pisze: Eduardo na skrzydle nie pokazuje za wiele. Nie pamiętam kiedy ostatnio Robin grał na skrzydle. Pewnie w Feyenoordzie. Inny środkowy pomocnik, czyli kto? Cesc? To byłoby tylko osłabienie zespołu, bo z obecnej kadry nikt nie może go zastąpić na środku. Kto jeszcze? Diaby? Gilberto? Nie ma takich zawodników w Arsenalu.
A jednak skrzydlowych w Waszej taktyce nie ma. W ogole. Czasem ktos zagra na tej pozycji, ale klasycznych skrzydlowych nie macie, wiec po co Ribery? Po co zmieniac taktyke, ktora funkcjonuje? Wenger wszystko dokladnie przemyslal. Ribery bylby przydatny, wszystko by sie pod jego przybycie dostosowalo, ale to napastnik byl koniecznym zakupem.
amolinn pisze:Co za różnica czy oglądałem 4-5-1 z Eduardo na skrzydle, czy z oglądałbym z Riberym na skrzydle. A Francuz dałby dużo więcej zespołowi na boku.
Ale podstawoym schematem Arsenalu nie jest 4-5-1 tylko 4-4-2 :!: 4-5-1 gracie tylko przy kontuzjach w ataku lub, gdy Wenger uzna, ze to lepiej pasuje do rywala. A tak gralibyscie bardzo czesto bo w ataku nie byloby komu grac. Tak ciezko to pojac?
amolinn pisze:Powinien też mieć porządnych zawodników na skrzydła, a nie ma.
A gdzie jest powiedziane, ze w kazdym zespole musza byc skrzydlowi? :shock: Kazdy trener widzi druzyne inaczej. Bez skrzydlowych da sie grac i to da sie grac bardzo dobrze, jesli pomoc jest wystarczajaco kreatywna, podlaczaja sie boczni obroncy, a napastnicy nie stoja jak slupy. Arsenal spelnia te kryteria. Gdyby Wenger chcial grac skrzydlami to juz dawno mielibyscie odpowiednich graczy w kadrze. Tylko co wtedy? 4-5-1 :P Albo 4-4-2 tylko co wtedy? Dwoch skrzydlowych, jeden DM i Cesc/Rosicky/Hleb, a pozostalych dwoch na lawce? Nie przejdzie :lol:
amolinn pisze:Pewnie tak. Kto wie co mu w głowie siedzi.
Jest wystarczajaco dobrym trenerem, aby stwierdzic, iz jego posuniecia maja logiczne wytlumaczenie, a nie biora sie z widzi misie.
amolinn pisze:Ale nie tyle co nominalny skrzydłowy. Zresztą jaka jest różnica w grze pomiędzy bocznym obrońcą a skrzydłowym widać po Eboue. Na boku obrony świetny, na skrzydle fatalny.
Bo nie kazdy sie nadaje do gry tylko jako typowy skrzydlowy. Z obrony ma wspomagac druga linie i atak, wyjsc do przodu, dosrodkowac/rozciagnac gre i wrocic. Skrzydlowy ma o wiele wiecej zadan. Ale skrzydlowy bez wyjscia bocznego obroncy jest prawie bezuzyteczny bo w pojedynke bedzie mial na skrzydle problemy, aby zablysnac. Nie da sie wygrywac kazdej akcji 1 na 1.
amolinn pisze: Nie, ale to są tak naprawdę środkowi pomocnicy, nie umieją tego co potrafi klasowy skrzydłowy. Taki zawodnik, nawet z jakimiś tam zadaniami defensywnymi (chociaż skrzydłowy ich za wiele nie posiada) byłby w stanie dużo namieszać przy dość schematycznej miejscami grze Arsenalu
Schematyczna gra pojawia sie wtedy, gdy sa kontuzje i nie ma kto realizowac taktyki. W Realu tez Sneijder duzo czesciej gra na boku, niz na srodku, mimo, ze jest komu grac na skrzydle. Ogladales pewnie mecze Getafe (zwlaszcza z Valencia), gdzie Granero - srodkowy pomocnik, bardzo czesto zaczynal swoja akcje z lewej strony boiska. W pierwszym meczu z Bayernem bylo to samo. Wszystko wynika zalozen taktycznych. Inne mozliwosci daje gra typowymi, szybkimi skrzydlowymi, a inne wykorzystanie blizej linii bocznej srodkowych pomocnikow, ktorzy na tej pozycji tez niezle sie czuja. Wengerowi pasuje taka gra. Inaczej jak juz pisalem, skrzydlowi w Arsenalu byliby dawno. A sadze, ze gdyby przyszedl Ribery to mialby on podobne zadania co Rosicky i Hleb. Jego gra troche by sie roznila ze wzgledu na nieco inna charakterystyke, ale generalnie zostalby podstawiony do istniejacego schematu, a zmiany bylyby nieduze. Czesciej gralby indywidualnie, ale nie przesadzajmy. Hleb tez nieraz to robi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”