Liverpool (zbiorczy) - Strona 403

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 13 lut 2012, 9:14

Mam już wyrobione zdanie na temat ludzi, którzy przy każdej okazji nie potrafią wypowiedzieć nazwiska czarnoskórego zawodnika tylko mówią o takowym "negro". A jeśli póxniej wstawiają jakieś żałosne obrazki to tylko potwierdzają moje przypuszczenia. Ferdinand już dawno powiedział, że nie chce być kapitanem tej reprezentacji, więc nie rozumiem po co przywoływać tutaj jego nazwisko.

Gerrarda trzymałbym z daleka od reprezentacji. Wracasjący z emerytury Scholes pokazał mu miejsce w szyku.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19697
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2458

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 13 lut 2012, 9:33

Ferdinand dobrze zrobił że nie chce być kapitanem bo się nie nadaje na niego.

Co z tego że Gerrarda nie chcesz bo Scholes dobrze gra skoro ten nie zamierza wracać do kadry.Ale Red o tym wie doskonale ale musi oczywisćie poleczyć swoją główkę wytknąć że zawodnik MU jest lepszy od gracza Liverpoolu.Tak go gniecie że nie może się opanować, stary a napinka nie przeszła.

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 13 lut 2012, 9:38

@League tradycyjnie na bieżąco nie jest. Scholes kilka miesięcy temu udzielił wywiadu, w którym powiedział, że gdyby Capello wcześniej się odezwał do niego to prawdopodobnie pojechałby na Mundial. Ferdinand zaś świetnie wywiązywał się ze swoich obowiązków w United, więc podobnie byłoby w kadrze. To lider na boisku i poza nim, ale rozmowa o nim w tym temacie jest bezcelowo - aha, zapomniałem. D. szuka kolejnej zaczepki :)

Awatar użytkownika
moja_stopa
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 291
Rejestracja: 15 sie 2007, 8:48
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moja_stopa » 13 lut 2012, 12:49

oglądając tą sytuację kilka stron wcześniej byłem prawie tego pewien:

http://kwejk.pl/obrazek/926206/evra,cwaniak.html

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 13 lut 2012, 17:36

Szukam zaczepki pisząc, że Gerrard nadaje się na kapitana reprezentacji bardziej niż Ferdinand? Ja pierdolę... :roll:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 13 lut 2012, 18:24

Fragment artykuły Andy'ego Huntera dla Guardiana.
Fragment wpisu z bloga Michała Okońskiego, kto go czyta ten wie, że można się z nim nie zgadzać, ale w porównaniu do Polów, Szadkowskich, czy nawet typów z Weszło, typ siedzi w Premier League, ogląda mnóstwo meczów i widać, że żyje tą ligą.
Próbuję pisać o futbolu, ignorując to, co zaraz po spotkaniu powiedział o Suarezie Alex Ferguson, nie zwracając uwagi na angielskie tabloidy, w niedzielnych wydaniach krzyczące w ślad za menedżerem MU, że napastnika Liverpoolu należałoby wykopać z boisk Premier League, i z zażenowaniem przechodząc do porządku dziennego nad słowami odwracającego kota ogonem Kenny’ego Dalglisha. Trener mistrzów Anglii miał przynajmniej na tyle obiektywizmu, żeby odciąć się od pomeczowego zachowania Evry, szkoleniowiec Liverpoolu zaś w pierwszym odruchu znów dawał do zrozumienia, że wszyscy uwzięli się na Suareza, obwiniał dziennikarzy, a nawet sugerował, że to Francuz nie chciał podać ręki Urugwajczykowi.
http://okonski.blog.onet.pl/
Uważam, że to dziwne, że nie byłeś całkowicie pewny, czy doszło do uścisku dłoni. Suarez mógł wprowadzić cię w błąd, ale w jego umyśle w ogóle nie powinno być miejsca na wątpliwości, czy ma ją uścisnąć.
Musisz jednak przyznać, że to on dotknął sedna sprawy na Old Trafford, a ty nie. Co więcej wydawałeś się zaskoczony obrotem sprawy, sprawy, która wierzę, wyznaczy granicę w piłce nożnej. Nigdy więcej żaden klub nie dopuści do tak żenujących wydarzeń.
http://lfc.pl/44956/wyciagnij-lekcje-kenny

Jak widać ponownie nie tylko ja odniosłem takie wrażnie, czytając czy słuchając wypowiedz Dalglisha po meczu, że nadal próbuje brnąć w to gówno, które zrobił wcześniej. Oczywiscie można pisać tak jak ty udowodnij, że tego nie widział, ale litości CAŁY STADION to widział, miliony fanów na świecie to widziało, a tylko biedny Kenny nie. Szedł wtedy z tunelu no i biedak nie ujrzał, nie wiedział o co chodzi w całym zachowaniu, na ławce podczas meczu też mu nikt nie powiedział, w szatni również nikt z jego współpracowników czy zawodników nie raczył go poinformować, trenerzy po meczach wiedzą co sie działo w kontrowersyjnych sytuacjach na boisku, bo choćby mają możliwość w szatni oglądniecie powtórek, ale tym razem biedny Dalglish nie chciał się temu przyjrzeć. Ja pierdole, no litości, to już nie jest nawet śmieszne co ty wypisujesz to jest poziom piaskownicy.

Amerykańscy właściciele Liverpoolu oraz sponsor Standard Chartered zainterweniowali w sprawie konfliktu Luisa Suareza z Patrice'm Evrą. Według niektórych źródeł mieli oni wywrzeć presję na tym, aby Urugwajczyk i klub przeprosili za sobotni incydent.

- Jesteśmy bardzo rozczarowani faktem, że doszło do kolejnego zamieszania w tej sprawie – czytamy w oświadczeniu Standard Chartered.

Standard Chartered promuje Liverpool na Azjatyckim rynku, choć swoją siedzibę posiadają w Londynie. Jednak większość dochodów sponsora the Reds wędruje właśnie z tego kontynentu. Duża ilość ich pracowników znajduje się w Azji, Afryce, bądź na Bliskim Wschodzie.

BBC donosi, że Fenway Sports Group, którzy wykupili klub w 2010 roku i są zarazem właścicielami drużyny baseballowej Boston Red Sox wywarli presję na to, iż przeprosiny w związku z sobotnimi wydarzeniami były konieczne. Rzecznik Liverpoolu nie potwierdził tych informacji.

Football Association nie zdecydowało się podjąć żadnych dodatkowych działań w związku z sobotnim incydentem.

Napastnik the Reds przeprosił wczoraj za swoje zachowanie, twierdząc, że postąpił nierozsądnie. Kenny Dalglish również powiedział, iż wszystko, co się wydarzyło w sobotę było zupełnie niepotrzebne i czuje się rozczarowany takim obrotem spraw.
http://lfc.pl/44962/sponsorzy-wywarli-presje

Tak jak wczoraj pisałem, całe te przeprosiny wyglądały mi na wymuszane, dzień wcześniej wielkie kozakowanie, Dalglish po meczu jeszcze sugeruje to i owo, a dzień poźniej wielkie przepraszanie. Ale no dobra nie czepiam już się, o tak wklejam te artykuł dla ciekawostki :boruta:
Normalnie się nie napinam, ale jak czytam masę oszczerstw, wyzwisk i poniżanie wszystkich ludzi związanych z Liverpoolem, to nie mogę siedzieć i się wyłącznie przyglądać. Ja nie wyzywam i nie poniżam ludzi ze środowiska United (wyłączając niewinne "negro", "negrito" i "czarnucha" w ostatnim czasie) i oczekuję od innych tego samego. Wy macie inne standardy. Także w sumie masz rację - nie mogę zdzierżyć, że ktoś obraża Liverpool czy mnie
Nie czepiasz sie i nie próbujesz uderzyć w MUFC...dobre sobie. Próbujesz to zrobić niemal na każdym kroku, ale że nie masz czego się czepić to wychodzi Ci to jak każdy widzi. Najśmieszniejszych argumentów jak np. z Vieira czy Ballo próbujesz się złapać, żeby zatrzeć sprawę czy uderzyć w United.
Widzisz w takich sytuacjach trzeba zachować cierpliwość, bo kiedyś być może pojawi się okazja jak np. z Rooney'em smigającym dziwki czy Giggsem, gdzie będziesz miał możliwość sobie poszydzić z zachowań graczy United i mógłbyś sobie użyć. Ale ty wybrałeś drogę by na szybkości jakiś śmiesznych argumentów się złapać, całkowicie się ośmieszając. Więc nawet jak przyjdzie moment, że będzie możliwość ocenienia odpowiednio kogoś z United, w twoich ustach to już będzie brzmiało niepoważnie.
Jednego możesz być pewien, być może zdarzy się tak, że będziesz mógł sobie pojechać po jakimś graczu United, to dopóki na Old Trafford stery dzierży Sir Alex Ferguson, a nawet i nie tylko, nigdy nie zdarzy się taka żenada jaką odstawił Liverpool Football Club po akcji z Suarezem. Nigdy nikt w równie gorliwy sposób nie będzie się ośmieszał w obronie rasistowskich zachowań ze strony United, nigdy SAF nie będzie odstawiał podobnej żenady jak Dalglish by nie wiadomo co się działo to będzie wspierać swojego zawodnika. Prędzej Fergie takiego typa wypierdoliłby ze składu jak to już z paroma bywało, niż będzie umierał za kogoś tak niepoważnego. Zawsze to Fergie powtarza, że żaden zawodnik nie jest większy niż on czy klub. Nikt by nie angażował całego autorytetu klubu w obronę tak śliskiej sprawy. Poczekano by na rozwój sytuacji.
Dalglish zaangażował swój cały autorytet w obronę Suareza i jak ta inwestyacja wypaliła widzieliśmy w sobotę. Tak to w tej całej sytuacji były skompromitowany tylko Ursus, a tak do tego grona należy dołączyć i Kinga i klub. Więc przestań płakać i pisać o jakiś standardach z naszej strony, nikt nie uderzył czy ocenia ostro zachowań klubu jak i menadżera bez powodu. Można powiedzieć wulgarnie, że sami wystawili dupę więc są w nią ruchani. I nie ma co się dziwić, że fani największego wroga to wykorzystują. Chociaż pewnie gdyby to nie był Liverpool tylko inny klub równie ostro bym to potrafił ocenić, ale wiadomo, że wtedy tak to by mnie nie angażowało, bo by nie dotyczyło United.
Tak więc podsumowując nie próbuj tutaj przedstawić sytuacji, że my wredni poniżamy osoby związane z Liverpoolem bez powodu. Oni sami swoimi działaniami w obronie Ursusa się poniżyli. My tylko nazwamy tą rzecz po imieniu.
Jestem rasistą? Na jakiej podstawie Ty czy Red to stwierdzacie?
Gdzie napisałem, że jesteś rasistą? Jak już to swoimi działaniami, bronisz rasizmu. Swoją marną napinką, marnymi ironiami, marnymi kpinami stajesz w obronie rasisty. Próbując całą sprawę umniejszyć i sprowdzić do absurdu pisaniem w każdym temacie o negrito czy nawiązywaniem do tego w 98% swoich ostatnich postów stajesz obok Ursua. Ja się nie dziwię, że Red wyczulony na rasizm tak Cię ocenia. Ja jak wiadomo za polityczną poprawnością narzucaną przez lewicowe środowiska mówiąc lekko nie przepadam. Dlatego dopóki nie znałem szczegółów tej sprawy w ogóle się na ten temat nie wypowiadałem. Nie wiedziałem o co chodzi, znając pobieżnie sprawę sądziłem o tam ktoś kogoś nazwał murzynem nic wielkiego się nie stało, bo nazwanie murzyna murzynem nie jest na moje żadną zbrodnią. Ale natomiast już szyderstwa i powtarzanie kilkunastokrotnie w ciągu parunastu minut, ej murzynek, ok murzynku, te murzynek już zaczyna być ironiczym szyderwstwem z koloru skóry. A tekst jesteś czarny, a ja z takimi nie gadam to jest rasizm czystej postaci. Jedna z większych obleg na tle rasowym. Broniąc takie osobnika, czy też umniejszając całą sprawą i próbując się sprowadzić ją do absurdu(bo zaraz napiszesz, że go nie broniłeś :lol: ) nie dziw się, że ktoś cie stawia obok niego i używając skrótu myślowego nazywa również rasistą. Można powiedzieć, że tak jak Dalglish i LFC angażując stwój autorytet w obronie Suareza się skompromitowali, tak i trzeba by dopisać Ciebie do tej listy. Tymi avatarami czy ciągłymi wspominaniami na ten temat, próbami wbiać szpilki w fanów United w domku czy innych tematach tylko się jeszcze bardziej pogrążasz. Ale cóz twoja sprawa.
Nie dość, że umie pisać, to jeszcze robi to naprawdę sensownie. Gerrard to idealny kandydat. Żadnego Ferdinanda z opaską kapitana.
:lol: A potem bedzie pisanie, że Daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaamian ma no to wszystko wywalone i ma do tego dystans. Właśnie każdy widzi, spinka niesamowita, teraz każdy twój post w jakiś sposób będzie odnosił się do United, lub jakiegoś zawodnika United z jakąś śmieszną docinką jak np. ta o pisaniu?

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 13 lut 2012, 18:47

Kamil232 pisze:(...) a nawet sugerował, że to Francuz nie chciał podać ręki Urugwajczykowi.
Po tym absurdzie miałem skończyć czytanie Twoich wypocin. Mogłeś zacytować Pola, byłoby jeszcze weselej.

Może później doczytam resztę. Zobaczę jakie bzdury jeszcze napisałeś i zacytowałeś.

Awatar użytkownika
muszeq
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 357
Rejestracja: 05 cze 2007, 11:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bełżyce

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: muszeq » 13 lut 2012, 18:59

Daaaamian pisze:Później doczytam resztę. Mam nadzieję, że nie cytowałeś tam innych idiotów.
No cóż, jednak to zrobił. Ostatnie trzy cytaty.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 13 lut 2012, 19:49

Kamil232 pisze:Jak widać ponownie nie tylko ja odniosłem takie wrażnie, czytając czy słuchając wypowiedz Dalglisha po meczu, że nadal próbuje brnąć w to gówno, które zrobił wcześniej. Oczywiscie można pisać tak jak ty udowodnij, że tego nie widział, ale litości CAŁY STADION to widział, miliony fanów na świecie to widziało, a tylko biedny Kenny nie. Szedł wtedy z tunelu no i biedak nie ujrzał, nie wiedział o co chodzi w całym zachowaniu, na ławce podczas meczu też mu nikt nie powiedział, w szatni również nikt z jego współpracowników czy zawodników nie raczył go poinformować, trenerzy po meczach wiedzą co sie działo w kontrowersyjnych sytuacjach na boisku, bo choćby mają możliwość w szatni oglądniecie powtórek, ale tym razem biedny Dalglish nie chciał się temu przyjrzeć. Ja pierdole, no litości, to już nie jest nawet śmieszne co ty wypisujesz to jest poziom piaskownicy.
Po meczu dziennikarz Sky Sports zapytał Dalglisha o sytuację z nie podaniem ręki, ale ten mu jasno powiedział, że nie widział całej sytuacji, jednak zaufa mu na słowo. To nie ma być śmieszne. To zwykłe stwierdzenie faktu. Dalglish nie widział tej sytuacji, o czym pisał cytowany przeze mnie Guardian czy przeprowadzające wywiad z Dalglishem Sky Sports. Nie widzę nic nieodpowiedniego w zachowaniu Kenny'ego. Nie widzi nawet metol - gorący przeciwnik Liverpoolu i wszystkiego, co z nim związane. :wink:
Kamil232 pisze:Dalglish po meczu jeszcze sugeruje to i owo, a dzień poźniej wielkie przepraszanie.
Ale gdzie on coś sugerował? Poważnie pytam. Nie sztuką jest przecież powielać bzdury Okońskiego. Czytałem wszystkie pomeczowe wypowiedzi Dalglisha i naprawdę nie pamiętam, by sugerował, że to jednak Evra nie podał Luisowi ręki.
Kamil232 pisze:Najśmieszniejszych argumentów jak np. z Vieira czy Ballo próbujesz się złapać, żeby zatrzeć sprawę czy uderzyć w United.
Pośpieszyłem się z argumentem z Vieirą i mogę Ci przyznać rację. Odniosłem się do słów Fergusona, który krytykował (zresztą słusznie, bo sam go krytykowałem już w przerwie spotkania, o czym zdaje się całkowicie zapominasz) Suareza za to, że ten nie podał ręki. Wrzuciłem więc sytuację z Francuzem, gdzie czterech graczy United nie podało mu ręki. Sytuacja z goła inna, zdaję sobie z tego sprawę. Czy mam Ci jeszcze raz wytłumaczyć, że wrzucenie słów Balotelliego nie miało być argumentem na korzyść Suareza? Mało tego, pisałem później, że to zbędne podburzanie i tak gorącej atmosfery (zresztą tak jak wypowiedzi Frimponga). Ty jednak wolisz część moich słów odczytywać tak, jak Ci wygodnie. Nie doszukuj się we wszystkim drugiego dna, które możesz w jakiś sposób wykorzystać na swoją korzyść. Powtórzę Ci więc - słowa Mario nie miały być argumentem na korzyść Suareza. Zresztą... tak dokładnie pamiętasz wszystko co pisałem, więc powinieneś wiedzieć, że po publikacji raportu FA skończyłem z zażartym bronieniem Suareza i zaakceptowałem karę. Pisałem jedynie o różnicach kulturowych i niuansach językowych, które mogły być interpretowane na korzyść Luisa, co zresztą potwierdził jakiś specjalista, którego słowa kiedyś tu cytowałem.
Kamil232 pisze:Widzisz w takich sytuacjach trzeba zachować cierpliwość, bo kiedyś być może pojawi się okazja jak np. z Rooney'em smigającym dziwki czy Giggsem, gdzie będziesz miał możliwość sobie poszydzić z zachowań graczy United i mógłbyś sobie użyć.
Miałem możliwość, ale tego nie zrobiłem. Giggs zachował się jak ostatni skurwysyn i jako człowiek jest dla mnie kompletnym zerem, Rooney zdradzając żonę z podstarzałą prostytutką również nie wystawił sobie najlepszego świadectwa, ale jednak to ich życie prywatne. Wychodzę z założenia, że lepiej nie wchodzić piłkarzom do sypialni i szukać im Giggsa czy Terry'ego pod łóżkiem, bo to jednak ich prywatne życie, które powinno nas najmniej obchodzić. Także zapewniam, że z mojej strony nie doczekasz się argumentów w stylu Kajo i nie będę odpowiadał na zaczepki tekstem o ruchającym żonę brata Giggsie. Jeśli znowu dojdzie do takiej sytuacji, to znowu nie spotkasz mnie w temacie Manchesteru. Po prostu wolę się skupić na piłce i - jeśli to niezbędne - prywatnym życiu wyłącznie graczy Liverpoolu.
Kamil232 pisze:Gdzie napisałem, że jesteś rasistą?
Więc nie Ty a Red. Nie pamiętałem dokładnie.
Kamil232 pisze:Nie wiedziałem o co chodzi, znając pobieżnie sprawę sądziłem o tam ktoś kogoś nazwał murzynem nic wielkiego się nie stało, bo nazwanie murzyna murzynem nie jest na moje żadną zbrodnią. Ale natomiast już szyderstwa i powtarzanie kilkunastokrotnie w ciągu parunastu minut, ej murzynek, ok murzynku, te murzynek już zaczyna być ironiczym szyderwstwem z koloru skóry.
Ty może i nie, ale wyręczyli Cię koledzy po szalu. Oni widzieli skandal w nazwaniu Evry "negrito" (co ostatecznie okazało się wyłącznie przypuszczeniem mediów), więc naprawdę nie widzę nic dziwnego, że wówczas broniłem Suareza. Jednak zaznaczam - broniłem do pewnego czasu.
Kamil232 pisze:Dalglish zaangażował swój cały autorytet w obronę Suareza i jak ta inwestyacja wypaliła widzieliśmy w sobotę. Tak to w tej całej sytuacji były skompromitowany tylko Ursus, a tak do tego grona należy dołączyć i Kinga i klub.
Ale przecież nie bałem się skrytykować Dalglisha. Krytykowałem akcję z koszulkami, w której Kenny wziął udział? Krytykowałem. Krytykowałem jego wypowiedź po spotkaniu z Tottenhamem, kiedy sugerował, że Suarez niesłusznie pauzował? Krytykowałem. To - wbrew temu co starasz się zasugerować - naprawdę nie jest tak, że widzę wszystko w różowych barwach i staram się za wszelką cenę bronić Kenny'ego, Luisa czy cały Liverpool.
Kamil232 pisze:Tymi avatarami czy ciągłymi wspominaniami na ten temat, próbami wbiać szpilki w fanów United w domku czy innych tematach tylko się jeszcze bardziej pogrążasz.
No wybacz Kamil, ale jeśli ktoś mnie niesłusznie wyzywa od rasistów (pominę pozostałe wyzwiska, których ja się nie dopuściłem), to taką sprawę można tylko i wyłącznie sprowadzić do absurdu. Skoro wg Reda jestem rasistą, to proszę bardzo. Stąd ten avatar.
Kamil232 pisze:A potem bedzie pisanie, że Daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaamian ma no to wszystko wywalone i ma do tego dystans. Właśnie każdy widzi, spinka niesamowita, teraz każdy twój post w jakiś sposób będzie odnosił się do United, lub jakiegoś zawodnika United z jakąś śmieszną docinką jak np. ta o pisaniu?
W ostatnim poście przyklasnąłem Rooney'owi i przyznałem całkowitą rację, więc robisz z igły widły. Sposób w jaki to zrobiłem to już inna sprawa, ale po prostu chciałem się odnieść do tekstu sprzed kilku dni, kiedy pisałem, że Rooney jednak potrafi pisać, kiedy w ironiczny sposób pisał na twitterze o Liverpoolu.

Poza tym, wkurzałeś się kiedyś jak ktoś pisał o Tobie jako Kamilu z cyferkami, a teraz przekręcasz mój nick. Czemu to ma służyć?
muszeq pisze:No cóż, jednak to zrobił. Ostatnie trzy cytaty.
Na poziomie, naprawdę. Całe szczęście doskonale wiem, że po Twojej osobie nie należy się spodziewać niczego innego. :wink:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 13 lut 2012, 21:29

Poza tym, wkurzałeś się kiedyś jak ktoś pisał o Tobie jako Kamilu z cyferkami, a teraz przekręcasz mój nick. Czemu to ma służyć?
Temu samemu jak Ty pisząc o mnie Kamilku. Ale w porządku nie ładne są takie zagrania, ale po prostu tak mam, że jak ktoś zaczyna to ja wchodzę w konwencje. Może to trochę jak w piaskownicy on mnie rzucił babką, to ja nie będę dłużny, ale cóż tak już mam :P

Co do reszty to chyba nic już nie mam do dodania. Pozostanę przy swoim, że jednak za bardzo zagalopowałeś się w bronieniu Suareza, a głos krytyki o których teraz piszesz był raczej malutkim dodatkiem do twoich postów i praktycznie nie było ich widać. I jak pisałem nie tylko ja odniosłem takie wrażenie. No, ale nie ma co o tym pisać po raz 125, bo tak to możemy ciągnąc ja swoje Ty swoje.

btw. Muszeq to Mucha z forum redcafe.pl?

Awatar użytkownika
muszeq
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 357
Rejestracja: 05 cze 2007, 11:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bełżyce

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: muszeq » 13 lut 2012, 21:52

Tak, a o co chodzi? :P

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 13 lut 2012, 22:12

Kamil232 pisze:Temu samemu jak Ty pisząc o mnie Kamilku.
Cholera, Kamil, znowu naginasz fakty. Kto zaczął pisać do mnie "Damianku"?
Kamil232 pisze:(...) a głos krytyki o których teraz piszesz był raczej malutkim dodatkiem do twoich postów i praktycznie nie było ich widać.
Może nie malutkim, ale oczywiście skupiłem się raczej na obronie ludzi związanych z Liverpoolem. Nie zmienia to jednak faktu, że błędy klubu potrafiłem zauważyć.
Kamil232 pisze:Pozostanę przy swoim, że jednak za bardzo zagalopowałeś się w bronieniu Suareza (...)
Czy gdzieś się zagalopowałem? Pewnie trochę tak. Bywam nieobiektywny w pewnych sprawach i często nie potrafię zdzierżyć nadmiernej i momentami przesadzonej krytyki Liverpoolu. Jednak zachowałem pewną forumową przyzwoitość i powstrzymałem się od mocnych obelg w porównaniu do niektórych - nazwijmy to - kibiców. Nie mam tu na myśli Ciebie, Kamil. Ty pewnej granicy nie przekroczyłeś.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 13 lut 2012, 22:50

Cholera, Kamil, znowu naginasz fakty. Kto zaczął pisać do mnie "Damianku"?
To było już po tym jak Ty pierwszy zacząłeś do mnie pisać Kamilku. Ale, ale nie bo tutaj juz pachnie ostro poziomem żenującym. Jestem przekonany, że to Ty zacząłeś, ale nie mam zamiaru na ten temat dyskutować czy tego szukać, więc ucinam ten temat.
btw. Muszeq to Mucha z forum redcafe.pl?
A tak z ciekawości. Nie jestem zarejestrowany na redcafe, a może jestem? Chyba jestem, ale się tam nie udzielam, ale czytam. I zauważyłem, że tam jesteś bardzo aktywny i piszesz bardzo ciekawe długie posty, jak np. ostatnio oceniajac potencjał naszej kadry. Szkoda, ze tutaj udzielasz sie tak rzadko bo można by było podyskutować o Twoich esejach, mógłbyś też niektóre swoje posty przeklajać tu co by można sie było do nich odnieść :wink:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 13 lut 2012, 23:23

Przypomina mi się Twój jeden post, w którym seryjnie tak do mnie pisałeś. Dopiero wtedy z premedytacją zacząłem robić podobnie. Możliwe, że masz rację i faktycznie wcześniej tak do Ciebie napisałem. Nieistotne. Skończmy ten temat, bo nie mam Ci tego za złe i myślę, że Ty również nie powinieneś się za to obrażać.

Pozdrawiam. KKK również. :wink:

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47632
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8402
Lokalizacja: Wrocław

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 13 lut 2012, 23:24

Podajcie sobie ręce :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”