Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 420

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18586
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2418
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 mar 2007, 18:54

Oto składy w jakich za parę minut rozpoczną spotkanie ekipy Realu i Getafe:

Casillas - Torres, Ramos, Helguera, Carlos - Robinho, Gago, Beckham, Reyes - Higuaín, van Nistelrooy

Abbondanzieri - Contra, Tena, Pulido, Paredes - Casquero, Celestini, Mario Cotelo, Nacho - Vivar Dorado, Güiza

Wbrew naszym sugestiom De la Red rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. Po dłuższej przerwie Capello powrócił do koncepcji ze skrzydłami Reyes - Robinho. Oby wypaliło :]

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 04 mar 2007, 19:16

RealFan pisze:Wbrew naszym sugestiom De la Red rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. Po dłuższej przerwie Capello powrócił do koncepcji ze skrzydłami Reyes - Robinho. Oby wypaliło

Oj, Robinho w 1 składzie - nie jest dobrze. Koleś jest słaby straszliwie. Akt rozpaczy Capello. No ale wszyscy wiedzą, że cuda się zdarzają :roll:
Fajnie, że RvN powraca do składu, moim zdaniem - to jedyna nadzieja białych :lol:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18586
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2418
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 mar 2007, 19:58

Krótko i konkretnie o pierwszej połowie - fuksem remisujemy :roll:

Schuster chyba postanowił nieco zaskoczyć Real i od początku Getafe miało przewagę. Kilka rzutów wolnych, parę strzałów, ale jakoś nie potrafili błysnąć :P No strzelili nam bramkę...ze spalonego. I tak wyglądał pierwszy kwadrans, po którym nasi chyba trochę ochłonęli i mecz na jakiś czas nieco się wyrównał, było kilka prób przeprowadzenia składnej akcji...ze średnim skutkiem :roll: Mimo wszystko Getafe dalej miało przewagę i w końcu kolejne stałe fragmenty gry, potem stoperzy nie wiedzą co się dzieje i zupełnie niepilnowany zawodnik uderza głową w poprzeczkę :? A Real? Real miał niewiele. Raz lewą stroną nieźle pokazał się Robinho i po jego wrzutce jeden z naszych uderzał przewrotką...wprost w Abbondanzieriego, była też sytuacja Reyesa, gdzie w sumie blisko było do bramki. Skoro już mowa o Reyesie to na prawej stronie nie pokazał zbyt wiele, w końcu go znieśli i zastąpił go De la Red. Guiza strzelił sobie brameczkę. Widać jak nasi obrońcy ładnie się spisują :roll: Dobrze, że szybko ochłonęliśmy i do przerwy zdążyliśmy wywalczyć rzut karny, którego wykorzystał Ruud bo tak naprawdę to Getafe zasługiwało pierwszą częścią na prowadzenie :roll:

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 04 mar 2007, 20:03

RealFan pisze: Raz lewą stroną nieźle pokazał się Robinho i po jego wrzutce jeden z naszych uderzał przewrotką
a sam Robinho również błysnął :lol: nie trafił do pustej bramki z lini :lol:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 04 mar 2007, 20:58

To sie kilku zdziwili, przeciez po GD Real mial byc juz przed Barcelona.

Real zagral dosc przyzwoicie, widizałęm juz gorsze wystepy nawet w tym roku. NAjbardziej jednak zaskoczył mnie Gago, negatywnie. Pamietam go z Boca, a tam gral świetnie. W Realu podaje do przeciwnika, badz wypuszcza w niebo świece, sporo wiecej sie spodziewałem po jego transferze, a tu psikus i Gonzalo gra lepiej od niego.
Real pewnie stracil Reyesa, choc on i tak zagrozenia wiekszego nie stwarzał, ale zawsze to osłabienie.
Środek defensywy nei robil dziecinnych błedow(przynajmniej wielu)...

Awatar użytkownika
wichniar
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 315
Rejestracja: 01 paź 2006, 16:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Puławy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wichniar » 04 mar 2007, 21:00

Akarin pisze: a sam Robinho również błysnął :lol: nie trafił do pustej bramki z lini :lol:
Tylko mógłbyś zauważyć że obronca "dziubnął" piłkę, i dlatego Robson nie trafił :roll: Wiec na nastepny raz uwaznie obejrzyj mecz zanim cos napiszesz :!:

EDIT: A poza tym sędzia nie gwizdnął ewidentnej "11" dla Realu po faulu na Cassano, jeszcze mu żółtko pokazał :x

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 04 mar 2007, 21:09

wichniar pisze:
EDIT: A poza tym sędzia nie gwizdnął ewidentnej "11" dla Realu po faulu na Cassano, jeszcze mu żółtko pokazał :x
Znowu was sedzia oszukal :lol:

Mialem dzisiaj okazje obejrzec piekny strzal w wykonaniu Ruuda po ladnym podaniu Robinho. Martwie sie tylko, czy nic mu sie nie stalo, bo upadek byl bolesny.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18586
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2418
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 mar 2007, 21:20

mistyk pisze:Znowu was sedzia oszukal
Mówcie za siebie :P

Karny może i się należał, ale nie przesadzajmy, jednego mieliśmy, więcej nieczęsto jest gwizdane :roll: Szkoda tej sytuacji, ale tak naprawdę to szkoda innych okazji bo mogliśmy to spotkanie wygrać. Z drugiej strony pierwsza część była pod dyktando Getafe i gdyby tam był sprawiedliwy wynik to raczej nie byłoby dziś wesoło :P Wynik nie satysfakcjonuje bo mógł być lepszy...były szanse na zdobycie bramki na 2:1. Nie udało się, trudno. Ważne, że gra nie wyglądała tragicznie jak to nieraz bywało. Trzeba zacząć myśleć o Bayernie i awansować do ćwierćfinału CL :twisted: Ligę odbijemy sobie na Gran Derby :P

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 04 mar 2007, 21:35

I jak tu sie nie frustrowac bedac kibicem Realu? No nie da sie. Wygrywaja po padacznej grze, jak zaczynaja grac to nie moga wygrac :roll: Przyznam szczezre ze przed meczem bylem pelen obaw i bardziej liczylem na kopanine ze strony Krolewskich i bramki ze strone Getafe. A tu zonk. Ogolnie zagrali bardzo przyzwoicie, dobre zawody Gago, dobre Robinho co jest jeszcze wiekszym zaskoczeniem niz dobra gra Realu. Ogolnie wszyscy zagrali poprawnie w porywach do dobrze. Szkoda niewykorzystanych sytuacji bo byla szansa na zwyciestwo. Szkoda zejscia Reyesa bo chwilami brakowalo zagrozenia z prawej strony takiego, jakie robil Robinho po lewej. A Hiszpanowi na poczatku spotkania kilka razy udalo sie minac rywali. No ale trudno. Getafe tez mialo swoje okazje, ale i tak mniej niz niektore ekipy w tym sezonie ;)

RealFan pisze:Karny może i się należał, ale nie przesadzajmy, jednego mieliśmy, więcej nieczęsto jest gwizdane
Ten karny strasznie miekki, wiec mozna przyjac ze nie trzeba bylo gwizdac, ale kartka to juz w ogole kosmos. Przeciez logiczne jest, ze kiedy gosc wpada w ciebie barkiem to ciezko utrzymac rownowage :roll: Chyba sedzia sobie za bardzo do serca wzial karanie na symulacje.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 05 mar 2007, 0:34

Jarzyna a ponoć urazy Reyesa i Beckhama groźniejsze niż przypuszczano. Może to "zagrywka" ale widać info że nie bedą w stanie pomóc w Monachium. Czyli na bank gra Robson, który dzis sie pokazał.

Mecz widziałem jednym okiem wiec sie nie rozpisuje bo pewnie nic lepszego niż Wy nie napisze :P Sytuacja jest o tyle dziwna że w tej czołówce La Liga co jakis czas rozdaje sie prezenty, za tydzień np. porażka Sevilli i Valencii a remis w GD i już odrabianie :wink: Walka bedzie do końca.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 05 mar 2007, 0:46

Co do Reyesa to wcale bym sie nie zdziwili, bo Abbondanzieri z tego co zdazylem zauwazyc zlapal go wyprostowana noga gdzies w okolicach kolana. Swoja droga jezeli mial byc jakis karny w tym meczu to tu tez sie nadawalo. W koncu przywilej korzysci w polu karnym chyba tez obowiazuje :roll:
A co do Becksa to nie bardzo sie orientuje co mu sie stalo ale gdyby go nie bylo w Monachium to szkoda (nie sadzilem, ze kiedys dozyje dnia kiedy napisze takie zdanie) bo dzisiaj do momentu kiedy mogl jeszcze chodzic gral calkiem niezle, a przy odrobinie wiecej szczescia mogl zdobyc bramke kolejki ;) Zreszta w akcji po ktorej wywalczyl Real karnego tez najwieksza zasluga Becksa (byl drybling na skrzydle - o mamo :o ).

A co do La Liga to Barca wygrywa rowno ze wszystkimi ogorkami, zeby tak samo rowno przegrywac z sasiadami z tabeli (zwyciestwo z Sevilla i remis z Valencia i Atletico, niezbyt powalajacy bilans poki co), a reszta co chwila glupio gubi punkty, ewentualnie nie gra w ogole a punkty zdobywa (jak momentami Real). Liga jest slaba w tym sezonie, bo nawet przyjmujac ze wyrownana, to jednak bardziej w dol sie poziom zrownal, niz do czolowych ekip dolaczyly kolejne. No i do tego najciekawsza druzyna swiata - Atletico Madryt. Oni nawet jak wydadza na transfery 300 mln euro nie zalapia sie do LM. To tez jest osiagniecie.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 05 mar 2007, 1:09

Bechkam chyba coś z pachwina jak dobrze zrozumiałem, ale masz racje że to komplikuje troche sprawe, może Fabio znów zagra duetem Guti Gago w środku pola, jak w tym pierwszym meczu, choc na Allianz Arena trzeba punktować Bayern, wiec odbiór w drugiej lini podstawa.


Liga jest taka mi. przez to że nikt nie prezentuje równej formy, przez dłuższy czas. Barca miała przebłyski, ale to nie jest ta sama Barca z przed roku, odrazu narzuca sie najbardzie ostatnimi czasu lubiane słowo każdego fana czyli "kryzys", ale ja bym to w innych kategoriach rozpisał. Bo zwróc uwage że Real niby cały czas zanudza [no prawie], fani i prasa jeżdza po Fabio, czegos brakuje, a mimo to Real nadal sie liczy, oczywiscie może potem brakował takich punktów jak z Gatefa i Levante ale cel nadal jasny. Chyba tylko Sevilla gra na swoim najwiekszym poziomie. Bo potencjał maja duży, ale mimo wszystko gorszy niz wspomniana dwójka czy nawet Valencia która gra czasem strasznie nudno. Wczorajszy mecz z Cetlą wygrany szcześliwie, ale to szczegół. Bo forma też nie grzeszą i miewają mega wpadki. Atletico to ewenemetn, tu masz racje ale mimo wszystko im znów cel [LM] ucieknie koło nosa. 4 zespoły sie licza i za pewne sie beda liczyć do końca, jeden powie że liga słaba jak nigdy, drugi że wyrównana jak nigdy, a prawda leży pośrodku. Zwróć uwage na to jak ostatnio Real gra u siebie a Barca na wyjeździe, a mimo to wciaż główni faworyci. Najwiekszym atutem Dumy Kataloni w walce o mistrza, może byc powrót Eto'o, bo on wniesie zapał i ten swój charakter, jak bedzie w gazie, swieży, palący sie do gry, bedzie może nawet ciagną Barce w razie niedyspozycji Dinho. To jest teraz chyba najwieksza atut Barcy, sam powrót Samuela. Inna sprawa ze może byc tak iz Real bedzie walczył do końca w La Liga i LM... a Barcelonie pozostanie Copa De Rey i La Liga. Mecz za tydzien może wiele wyjaśnić, zwłaszcza że takich meczy sie nie rozgrywa, je sie wygrywa, co Fabio pokazał juz w pierwszej rundzie. :twisted:

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 05 mar 2007, 1:35

No mecz za tydzien na pewno wiele wyjasni, bo jezeli Real przegra to strata do samej Barcelony wyniesie 8 punktow co patrzac na kolejnych rywali ekipy Ryja (jedynie Atletico na wyjezdzie, reszta nie powinna sie za bardzo stawiac) o dogonieniu Katalonczykow bedzie mozna zapomniec. A jest jeszcze Sevilla i Valencia. Piszesz, ze Sevilla gra najlepiej i najrowniej, ale oni tez ostatnio mieli ten przeslynny "kryzys" - porazki z Zaragoza, Mallorca czy meczarnie w derbach (gdzie spokojnie mogli przegrac - karny z kosmosu wykonczony w kosmos przez Roberta :lol: ) remisy z Villarealem albo RSSS. Tych punktow im teraz brakuje, bo inaczej spokojnie by prowadzili. A trzeba zwrocic uwage, ze maja jeszcze Real i Valencie na wyjezdzie.
Piszesz, ze najwiekszym atutem Barcy bedzie Eto'o a ja uwazam, ze mimo wszystko terminarz. Wszyscy tu tak narzekaja, a fakt jest taki, ze przy pomocy rywali (ich glupio tracone punkty), ten "straszny" okres Barca moze zakonczyc na plusie, a za takowy na pewno bedzie mozna uznac nawet niewielka (1-2 punktowa) strate do Sevilli. Pozniej zostaja im juz sami przecietniacy, a z tymi akurat Barca umie grac w tym sezonie. A jak odpadna z LM to tym bardziej skupia sie na lidze. Dlatego GD oprocz swojej normalnej wagi beda mialy tez duzy wplyw na uklad tabeli.

Co do zestawienia na Bayern to napisze w odpowiednim temacie moje przypuszczenia, ale to pewnie jutro bo ide spac :lol: ;)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 05 mar 2007, 1:52

Źle sie chyba wyraziłem Jarzyna. To nie tyle stawiałem Sevilla jako ten najrówniejszy i najlepszy zespoł, co oni osiągneli jakis poziom, którego sie trzymaja, prezentują sie naprawde świetnie, i chyba zgodzisz sie zemną że pokazuja co mają najlepszego, a mimo wszystko Barca, Real czy Valencia nadal nie potwierdzaja w 100% potencjału. Nie grają swojego. Bo mimo wszystko pod wzgledem kadrowym itd Sevilla ustepuje tym klubą, wiec oni na ten moment są na swoim szczycie, [moga grać lepiej ? chyba nie] a innym brakuje troche, a mimo to te kluby z "zapasem" dotrzymuja im kroku. Wspomniane przez Ciebie wpadki Sevilli tylko potwierdzają tezy o prezentach w tym sezonie faworytów, i to że z ta najrówniejsza forma jest różnie. Terminarze nie śledziłem, ale pewnie jest jak piszesz i potem Barca bedzie miała z górki, a ewentualne nie powodzenie w LM musi być wykorzystane na krajowym podwórku. To fakt. Piszesz że grają z Atletico [czyli Viva Nino :P] Sevilla jedzie jeszcze na Mestalla wiec na tym tez ktoś skorzysta z duetu Real Barca, prawdopodobnie ten kto wygra GD :] Chyba że po meczu bedzie "ofiar brak - dwóch rannych :wink:"

To napisz jutro :P Nara !

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 05 mar 2007, 9:27

wichniar pisze:
Akarin pisze: a sam Robinho również błysnął :lol: nie trafił do pustej bramki z lini :lol:
Tylko mógłbyś zauważyć że obronca "dziubnął" piłkę, i dlatego Robson nie trafił :roll: Wiec na nastepny raz uwaznie obejrzyj mecz zanim cos napiszesz :!:

EDIT: A poza tym sędzia nie gwizdnął ewidentnej "11" dla Realu po faulu na Cassano, jeszcze mu żółtko pokazał :x
ciekawa teoria. karny to powinien byc po faulu pato na reyesie. a nie po teatralnym upadku cassano

ps - moge sie zalozyc zaza ze sevilla nie bedzie misrzem. wchodzisz w to?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”