AC Milan : Juve - klasyka - Strona 44

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 30 paź 2010, 22:54

To musi być upokarzające, przegrać u siebie z zespołem, w którym na skrzydłach grają Marchisio i Sissoko...
Upokarzający był mecz, kiedy wasi kopacza dali sobie wpakować trzy bramki na własnym stadionie. W tym przypadku można mówić o skutecznej grze waszych napastników, bo dobrych sytuacji to milan stworzył znacznie więcej - niestety zabrakło wykończenia.

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 30 paź 2010, 22:58

Szczęśliwie był spalony jak Sissoko wyciął Inzaghiego. Inaczej byłbym gotów stwierdzić, że ten zawodnik poruszając się nawet na wózku inwalidzkim stwarza zagrożenie pod bramką.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 30 paź 2010, 23:01

w ogole milan byl lepszy.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4487
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 631
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 30 paź 2010, 23:06

MarcinW pisze:W tym przypadku można mówić o skutecznej grze waszych napastników, bo dobrych sytuacji to milan stworzył znacznie więcej - niestety zabrakło wykończenia.
Widzisz, chodziło mi o to, że z zdziesiątkowaną obroną i pomocą totalnym rozpierdolem (Sissoko jako skrzydłowy!) w pomocy - teoretycznie nie mieliśmy szans z Milanem na wyjeździe... Ja nie wiem, jak Milan mógł ten mecz przegrać. Nie potrafię tego zrozumieć.

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 30 paź 2010, 23:14

Widzisz, chodziło mi o to, że z zdziesiątkowaną obroną i pomocą totalnym rozpierdolem (Sissoko jako skrzydłowy!) w pomocy - teoretycznie nie mieliśmy szans z Milanem na wyjeździe... Ja nie wiem, jak Milan mógł ten mecz przegrać. Nie potrafię tego zrozumieć.
Zdziesiątkowaną ? Nie żartuj. Brakowało wam dwóch podstawowych zawodników, którzy faktycznie wnoszą sporo dobrego do waszej gry. To samo dotyczy Milanu, który rozpoczął mecz bez Ronaldinho oraz Thiago Silvy. Ponadto w wyniku kontuzji na prawej obronie grał Abate. Mecz oglądałem jedynie częsciowo, więc nie podejmuje się oceny tego zawodnika (końcówka niezła - parę odbiorów i dwie świetne piłki zmarnowane przez kolegów), ale w poprzednich meczach gość grał jak junior.

Słowem podsumowania mógłbym powiedzieć, że niezrozumiała w tym sensie byłą liczba zmarnowanych sytuacji przez graczy Milanu. Z drugiej jednak strony, ani Ibra, ani tym bardziej Robinho nigdy nie grzeszyli wyśmienitą skutecznością.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4487
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 631
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 30 paź 2010, 23:20

MarcinW pisze:
Widzisz, chodziło mi o to, że z zdziesiątkowaną obroną i pomocą totalnym rozpierdolem (Sissoko jako skrzydłowy!) w pomocy - teoretycznie nie mieliśmy szans z Milanem na wyjeździe... Ja nie wiem, jak Milan mógł ten mecz przegrać. Nie potrafię tego zrozumieć.
Zdziesiątkowaną ? Nie żartuj. Brakowało wam dwóch podstawowych zawodników
Tak, brakowało nam dwóch podstawowych obrońców, w trakcie meczu wypadł nam trzeci i pierwszy raz w karierze na boku obrony - z zaskoczenia - musiał grać Pepe...

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 30 paź 2010, 23:24

Tak, brakowało nam dwóch podstawowych obrońców, w trakcie meczu wypadł nam trzeci i pierwszy raz w karierze na boku obrony - z zaskoczenia - musiał grać Pepe..
Z całym szacunkiem, ale De Ceglie jest zawodnikiem niewiele lepszym od Pepe, który rozegrał kilka meczy na boku obrony w Udine, zaś co się tyczy Motty to nie wychodził on w ostatnich meczach w podstawowym składzie i od kiedy traktujecie Grygere, jako podstawowego obońce ? Jeszcze niedawno słyszałem, że ten powinien jak najszybciej opuścić Juventus.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4487
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 631
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 30 paź 2010, 23:28

MarcinW pisze:Pepe, który rozegrał kilka meczy na boku obrony w Udine
Sprawdzę.
MarcinW pisze:co się tyczy Motty to nie wychodził on w ostatnich meczach w podstawowym składzie i od kiedy traktujecie Grygere, jako podstawowego obońce ? Jeszcze niedawno słyszałem, że ten powinien jak najszybciej opuścić Juventus.
Grygera w tym sezonie jest naszym najrówniejszym bocznym obrońcą, Motta zaś najsłabszym.
Ostatnio zmieniony 30 paź 2010, 23:37 przez 10, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7742
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 794

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 30 paź 2010, 23:28

Od spotkania z Palermo Grygera jest podstawowym prawym obrońcą (wcześniej jeszcze coś pograł na lewej stronie w tym sezonie). Grał w tym sezonie względnie dobrze (a Motta gra słabo) to jego brak jest uznawany za osłabienie - jaką tu masz filozofię?

Melo też 3/4 ludzi chciało wywalic a teraz gra kapitalnie, choc pewnie Wilmore ma inne zdanie na ten temat.

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 30 paź 2010, 23:34

Grygera w tym sezonie jest naszym najrówniejszym bocznym obrońcą, Motta zaś najsłabszym.
Okej, nie oglądałem zbyt wielu meczy Juve, więc zdaje się na Twoją ocenę, ale nikt mi nie wmówi, że strata De Ceglie była katastrofalna w skutkach.
jaką tu masz filozofię?
Może z łaski swojej doprecyzujesz, o co idzie ? Przyjąłem do wiadomości, że Grygera prezentuje przyzwoity poziom, co nie zmienia faktu, że wasza obrona nie prezentowała się aż tak tragicznie, aby mówić o kompromitacji Milanu. Zresztą zaznaczyłem, że ich defensywa była równie słaba.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4487
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 631
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 30 paź 2010, 23:35

@MarcinW - Mógłbyś podać kiedy widziałeś go na boku obrony? Bo z tego co widzę to, tak jak sądziłem, Pepe rozegrał większość swoich meczów w Udine na skrzydle ataku (względnie pomocy, ale Udine rzadko grało dwójką z przodu), czasami - z konieczności - grając półprawego w 4-3-3. Gry w obronie ani śladu. Pepe ma papiery na bocznego obrońcę, ale na moje oko to jego absolutny debiut na tej pozycji.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7742
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 794

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 30 paź 2010, 23:41

MarcinW pisze:
jaką tu masz filozofię?
Może z łaski swojej doprecyzujesz, o co idzie ? Przyjąłem do wiadomości, że Grygera prezentuje przyzwoity poziom, co nie zmienia faktu, że wasza obrona nie prezentowała się aż tak tragicznie, aby mówić o kompromitacji Milanu. Zresztą zaznaczyłem, że ich defensywa była równie słaba.
O ten fragment:
MarcinW pisze:
Tak, brakowało nam dwóch podstawowych obrońców, w trakcie meczu wypadł nam trzeci i pierwszy raz w karierze na boku obrony - z zaskoczenia - musiał grać Pepe..
Z całym szacunkiem, ale De Ceglie jest zawodnikiem niewiele lepszym od Pepe, który rozegrał kilka meczy na boku obrony w Udine, zaś co się tyczy Motty to nie wychodził on w ostatnich meczach w podstawowym składzie i od kiedy traktujecie Grygere, jako podstawowego obońce ? Jeszcze niedawno słyszałem, że ten powinien jak najszybciej opuścić Juventus.
Traktujemy Grygerę jako podstawowego obrońcę od momentu kiedy wystawiany w 1 składzie gra o wiele lepiej od Motty i lepiej od niejakiego garbatego Zdenka z zeszłego sezonu

Co do meczu, chciałem pochwalic zawodników, o których pewnie mniej się będzie pisac a dla mnie są cichymi bohaterami spotkania - Marchisio i w mniejszym stopniu Bonucci. Claudio bardzo dużo odbiorów i standardowo walczył jak dzik a do tego niezła gra piłką, zwłaszcza w czworokącie z Melo, Aquą i Quagliarellą. Bonucci poza pierwszymi minutami spotkania bardzo dobrze radził sobie w obronie wielokrotnie wyprzedzając Zlatana - bardzo dobry mecz (aczkolwiek za to 1 fatalne wyprowadzenie piłki spod własnego pola karnego, to on powinien stawiac kolację drużynie a nie Quagliarella).

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 paź 2010, 23:47

Upokarzający był mecz, kiedy wasi kopacza dali sobie wpakować trzy bramki na własnym stadionie. W tym przypadku można mówić o skutecznej grze waszych napastników, bo dobrych sytuacji to milan stworzył znacznie więcej - niestety zabrakło wykończenia.
Nie sądziłem, że się kiedyś z Tobą zgodzę.

Primo - nie odmówię sobie tej satysfakcji - oczywiście miałem rację w kwestii ustawienia. Nie jest tak, jak twierdzą pseudotaktycy bez elementarnej wiedzy, że najlepiej wystawić 4-3-3 i Robinho na Mottę i wio. Milan w tym ustawieniu za Allegriego grać nie potrafi i dlatego powinien był grać 4-3-1-2 od początku do końca meczu, konsekwentnie. Ale tak się z Robinho nie da grać. Tymczasem każdy moment przejścia na 4-3-3 i zmiana formacji pomocy kończył się poważnym zagrożeniem dla naszej bramki. Musimy grać jak najczęściej 4-3-1-2, bo w ustawieniu Leonardo pojechać możemy Lecce, ale nie mocniejszą ekipę. Del Neri rozsądnie przewidział naszą grę skrzydłami i skoncentrował się na środku, gdzie poddaliśmy się bez walki, nawet Gattuso i Boateng tam głównie skupiali się na konstrukcji ataków. Efekt? Środek pola z Melo w roli głównej nie miał żadnych problemów z zespołem, który na środku pola nawet nie starał się o dominację.
Secundo - olbrzymi szacunek dla Del Neriego, ten mecz pewnie ze szkoleniowego punktu widzenia zapamięta do końca kariery. Decyzje w ustawieniu były znakomite, nie dał zespołowi odczuć braku piłkarzy podstawowych, wypunktował Milan znakomicie. Jestem pod olbrzymim wrażeniem, bo szanowałem go zawsze, ale nie posądzałem go o możliwość zdecydowania o wyniku meczu w takim spotkaniu. Coś niebywałego.
Tertio - Allegri zawodzi. Zawodzi bardziej od Leonardo, bo względem Brazylijczyka nie miałem żadnych wymagań, a tymczasem Milan Allegriego gra to, co musi grać w meczach o niższej stawce, i gra kiepsko w meczach o wielką stawkę. Upokorzył nas Mourinho, upokorzy i Benitez. Nawet, jeśli o grze ofensywnej będzie decydował Biabiany z Muntarim. Po cichu od niego oczekiwałem bycia Ancelottim-bis, bo jego praca w Cagliari rzucała na kolana. Tymczasem w tym zespole nie widać jego ręki, podejmuje często zaskakujące i korzystne decyzje, ale jak na koniec października jego ocena jest zdecydowanie poniżej moich oczekiwań.
Quatro - Zespół zagrał bez jaj. Można to zwalić na Allegriego, można na świetne ustawienie Juventusu, ale jednak wymaga się więcej. Prawda, że gdyby Pato uderzył w 1 minucie lepiej, gdyby Milan osiągnął wynik taki, na jaki wskazywała gra - a więc skromne zwycięstwo - to można by zespół chwalić, ale jednak przy niekorzystnym wyniku na własnym stadionie z takim rywalem - wymagam od zespołu zdecydowanie więcej. Zdecydowanie. Na czele z Seedorfem, który dziś zawiódł mnie najbardziej.
Quinto - jeśli nie wejdzie Gazprom i nie wspomoże nas dużymi transferami, to nie wiem, co będzie z tej ekipy. Mam nadzieję, że w styczniu dowiemy się o trzech transferach - czyli trzech piłkarzach, którzy nas wzmocnią w styczniu i lipcu - co najmniej i poświęcimy ten sezon na możliwie najlepszą grę w lidze, co najmniej drugie miejsce w tabeli i zbudujemy fundamenty pod przyszły rok. Ale znów, Allegri musi zmienić bardzo wiele, zaczynając od siebie.

Ten mecz to był wstyd, żenada, kompromitacja i wszystko, co najgorsze. Z obecnym Juventusem i z Krasiciem nie mieliśmy prawa przegrać u siebie, nie mieliśmy prawa i zremisować. Przegraliśmy, i to z Juventusem w olbrzymim osłabieniu, w lepszej sytuacji kadrowej, przed swoimi kibicami. Co z tego, że przez 90 minut byliśmy lepsi? Del Neri zniszczył Milan ustawieniem zespołu, takiego trenera u nas brakuje od 3 lat co najmniej.

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 30 paź 2010, 23:54

O ten fragment:
I co to ma wspólnego z filozofią ? Następnym razem jak coś napiszesz to spójrz do słownika jaka jest zawartość znaczeniowa używanego terminu. W ten sposób nie będziemy musieli dochodzić o co autorowi chodzi, zaś sformułowane przeze mnie twierdzenie może być najzwyczajniej w świecie niezgodne z rzeczywistością. Ludzka rzecz: pomylić się. Zresztą w tym przypadku zadałem pytanie na które udzielono mi odpowiedz. Teraz już wiem, że Grygera w tym sezonie prezentuje się niezle. Trudno w to uwierzyć. Z drugiej jednak strony Melo w meczach, które oglądałem w tym sezonie prezentuje się przynajmniej bardzo dobrze, więc może faktycznie tak jest, a ten także w poprzednim sezonie dolował.
Mógłbyś podać kiedy widziałeś go na boku obrony?
Mecz Fiorentina Udine (końcówka poprzedniego sezonu). Wygrany bardzo wysoko przez pierwszych (chyba 5 do 1, albo nawet 6). Udine grało trzema środkowymi obrońcami (na pewno isla i zapata, nie pamiętam kto trzeci) , zaś na bokach bujał się Pepe i chyba Lukovic.
Ostatnio zmieniony 30 paź 2010, 23:55 przez MarcinW, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13078
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3357
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 30 paź 2010, 23:55

Milan pokazal swoje brzydkie aczkolwiek znane kibicom tego klubu oblicze. Okazja do pokonania SD byla swietna. Sypali sie przed meczem sypali sie w trakcie meczu i pomimo bardzo ograniczonego pola manewru w ataku (w obronie zagrali niezle) zdolali dwukrotnie przechytrzyc naszych kopaczy. Potencjalem w ofensywie przerastamy ich o glowe coz z tego. Nieskutecznosc Zlatana Pato pare razy sfaulowany i juz do konca kaleczyl gre Robinho paletajacy sie z prawej na lewa. Z przebiegu gry remis wydaje mi sie bylby bardziej sprawiedliwy ot trafily na siebie dwa przecietne/srednio dysponowane tego dnia zespoly ale porazka przyda sie za kare. Jezeli w nastepnym sezonie boki obrony nie zostana wzmocnione to chyba dam na tace w tej intencji. Powaznie. Ile mozna. Allegri tez zbyt dlugo zwlekal ze zmianami (to u niego norma) mimo wszystko zmiennicy wniesli niewiele dobrego. Lawke rowniez mamy za krotka.

Mialo byc przyjemnie i calkiem latwo a wyszlo cholernie bolesnie. [*] bynajmniej nie na okolicznosc 1 listopada.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”