Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 432

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 kwie 2010, 23:49

Carrick gra w tym sezonie słabo poza kilkoma wyjątkami. Dzisiaj dał dupy i do spóly z Rafaelem niech się nie pokazują kibicom przez najbliższy czas. Nie może to jednak zmieniać faktu, że Michael przez ostatnie lata był ważnym i cennym ogniwem taj drużyny. Sorry, smurano ale nagrody dla piłkarza miesiąca MU nie brały się z dupy, można lubić bardziej lub mniej danego zawodnika ale trzeba przyznać, że Carrick był ważnym elementem tej układanki, która przynosiła sukcesy. Ten sezon w jego wykonaniu to jednak kaplica i czas na zmiany. Głupotą byłoby go sprzedawać ale czas poszukać też dla niego alternatywy w obliczu emerytury Rudego.

Mam nadzieję, że Ferguson wyciągnie wnioski z tego dwumeczu a nie będzie pieprzył farmazonów, że nic się nie stało, sędzia nas wyruchał a piłkarze są za drodzy i nie będziemy wydawać pieniędzy. Potrzeba nam świeżej krwi i zmian, może 2, może 3 mocnych nazwisk na teraz a nie na za 3 lata bo skończymy w kryzysie jak Liverpool albo Milan. Można gadać wiele o Berbatovie ale napad też potrzebuje wzmocnienia. Coś jednak jest nie tak, że Ferguson woli wystawiać połamanego Rooneya od pierwszej minuty niż Bułgara. Powtórzę się kolejny raz ale dziś Tevez przydałby się nam cholernie i z pewnością jego wejście mogłoby dać lepszy efekt niż wejście Bułgara.

Paradoksalnie dzisiejszy występ Rafaela pokazał, że warto w niego inwestować bo chłopak naprawdę ma papiery na świetnego zawodnika.
Cieszy niezmiernie postawa Naniego w drugiej części sezonu. Miałem go za kompletnego nieudacznika i czekałem aż wyleci z MU, jak wielu zapewne. W tej chwili nie wyobrażam sobie jego odejścia. Dzisiaj był fenomenalny.

Nie ma się co pieprzyć - sezon jest praktycznie stracony, walczymy o majstra ale ciężko liczyć na wygraną bo jesteśmy uzależnieni od regularnej Chelsea a sami mamy też ciężkie mecze przed sobą. Dzisiejszy awans boli niesamowicie bo wszyscy kibice zdają sobie sprawę, że Bayern mogliśmy przejść, ba, powinniśmy przejść. Tak się jednak nie stało i pozostaje mieć nadzieję, że to będzie owocna lekcja pokory.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 07 kwie 2010, 23:56

Chodzi o to, że w obwodzie wolę zdecydowanie mieć Carricka niż Andersona. A jak już wcześniej powiedziałem - Anderson być może ma talent, ale uważam, że nie mniejszy mają Cleverley, czy James, a oni na swoją szansę będą czekali cierpliwie i wolałbym ich mieć w obwodzie, a pieniądze ze sprzedazy Brazylijczyka włożyć w kogoś nowego. Zmiany są potrzebne, szczególnie w drugiej linii - musimy odświeżyć tą formację, ale według mnie nie kosztem Carricka, który jest niewątpliwie bardzo dobrym graczem, lepszym o co najmniej klasę od Ando, który notorycznie nie wykorzystuje danych mu szans (przeciwieństwo Gibsona).

A o Hargo się już wypowiadałem. Lubię go, ceniłem go jako piłkarza, ale nie wierzę, że będzie przydatny drużynie. Ostatnio zresztą znów nie trenował...

Najważniejsze jednak byłoby zdecydować na jakiś sytem, którego stosowalibyśmy regularnie...
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2010, 0:01 przez red85, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 kwie 2010, 0:00

red85 pisze:Chodzi o to, że w obwodzie wolę zdecydowanie mieć Carricka niż Andersona.
Znaczy się Carrick przewodzi prąd lepiej czy gorzej od Andersona?
red85 pisze:Cleverley, czy James, a oni na swoją szansę będą czekali cierpliwie i wolałbym ich mieć w obwodzie, a pieniądze ze sprzedazy Brazylijczyka włożyć w kogoś nowego.
Kogoś nowego? Woltomierz powinien się nadać.

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 08 kwie 2010, 0:03

Dobra dobra był przyczynił sie do sukcesów ale moim zdaniem w mniejszym stopniu niż paru innych grajków z drużyny. Według mnie poprostu co miał dać drużynie już dał a w samej Premiership znalazlo by sie kilku lepszch od niego i młodszych. Nawet w naszym składzie tacy są w postaci Gibsona czy Andersona. No ale Ferguson raczej zgodzi sie z Waszym zdaniem i go nie sprzeda. Jednak ktoś jako alternatywa dla Rudego musi przyjść. Licze też, że Hargo powróci do formy z sezonu 07/08. Wtedy możemy liczyć, że nasz środek pola nabierze świeżości której brakuje.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2010, 0:06

Gibson i Anderson są lepsi niż Carrick?

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 08 kwie 2010, 0:12

Chodzi o to, że w obwodzie wolę zdecydowanie mieć Carricka niż Andersona. A jak już wcześniej powiedziałem - Anderson być może ma talent, ale uważam, że nie mniejszy mają Cleverley, czy James, a oni na swoją szansę będą czekali cierpliwie i wolałbym ich mieć w obwodzie, a pieniądze ze sprzedazy Brazylijczyka włożyć w kogoś nowego
Ja zdecydowanie odwrotnie. Niektorzy kilka miesiecy temu mawiali Park > Nani . Obawiam sie ze jezeli chodzi o Andego i Michaela moze byc podobnie .

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 08 kwie 2010, 0:17

red85 pisze:Gibson i Anderson są lepsi niż Carrick?
Przede wszystkim są młodsi i bardziej utalentowani od Carricka. Szczególnie Anderson.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2010, 0:21

Pisałem już czego nam trzeba. 4 nowych graczy. Ofensywny pomocnik, napastnik, skrzydłowy i def. pomocnik.

Ktoś tam wspominał o Tevezie. Oczywiście, że by się przydał jak cholera, i rozwiązał problem w ataku. I zapewne z nim obronilibyśmy Mistrzostwo i mierzyli się z Barca w finale. Cóż ale go nie ma, pokazał jak małym jest człowiekiem, więc nie ma kogo żałować. Ale trofeów żal :P

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 08 kwie 2010, 0:30

Z Tevezem w tym sezonie pewnie znów byłby problem (ławka).

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2010, 0:34

Może źle pamiętam, ale Tevez u nas nigdy na szpicy nie grał, więc nie wiem dlaczego miałby być lekarstwem na problemy z napadem.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2010, 0:44

Jak nie jak tak. Przecież w zeszłym sezonie jak nie było Roo to on grał w napadzie, a Berbatov cofniętego. Przecież nawet w ciężkich momentach jak np. przegrywaliśmy ze Spursami to po jego wejściu Roo zszedł na skrzyło na drugim był Ronaldo, a w napadzie Tevez z Berbatovem i to Argentyńczyk był tym bardziej wysuniętym. Z Wigan jak wszedł było bodaj to samo.
Zresztą pokazał w City, że potrafi tam grać rewelacyjnie.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2010, 0:50

A Berbatov na szpicy grywa w Bułgarii i tam też był wielokrotnie ustawiany w Leverkusem - z bardzo dobrym skutkiem. U nas nie przypominam sobie efektywnego Teveza na szpicy, a jak to w niewielu przypadkach.

PS
1) Póki co walczymy jeszcze o mistrzostwo
2) Nie wiem skąd wniosek, że z Tevezem byłoby tak wsio doskonale. Patrząc po tym jak sobie radził w tamtym sezonie mogło być zupełnie inaczej.
3) Berbatov zagrał kilka meczów w tym seoznie na szpicy i zawiódł w jednym. Ale nie on jeden wtedy dał ciała . Nie sądzę więc, żeby brak kolejnego napastnika kosztował nas aż tyle.
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2010, 1:03 przez red85, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 kwie 2010, 0:55

O Berbatovie to nie chcę nic mówić ale niektórzy przekonywali, że jak trafi do nas to będzie walczył o tytuł króla strzelców...

Nie ma już co do tego wracać. Teveza nie ma i nie będzie. Ważne żebyśmy teraz dobrze skończyli sezon, dobrze przepracowali okres przygotowawczy i odświeżyli kadrę. Pytanie kim możemy się realnie wzmocnić? Bo nazwiska Villi (cena z kosmosu, Valencia jak na złość w tym roku zagra w LM), Benzema (Real na pewno odda go po roku gry skoro nas przelicytowali i wydali na niego tyle siana), czy J.Cole (już widzę jak CFC oddaje go rywalowi o majstra), które przewijają się w mediach można włożyć między bajki. Taki Fellaini, o którym była mowa to też mało prawdopodobna opcja, raczej wątpię żeby Fergie się nim interesował. Szkoda, że przespaliśmy takiego Sneijdera podczas wyprzedaży w Madrycie, byłby jak znalazł..

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18618
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2256
Kibicuję: AC Milan

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 08 kwie 2010, 14:42

Kamil232 pisze:. Cóż ale go nie ma, pokazał jak małym jest człowiekiem, więc nie ma kogo żałować.
Co takiego zrobił ?
Ja mam zdanie o Tevezie takie iż jest to bardzo dobry zawodnik i na miarę United bo ja widziałem, czytałem, że grzeje ławe kosztem Berbatowa, a sam ładował bramki w CC czy w innych pucharach i jego gra mi się tam bardzo podobała bo zawsze grał skutecznie.

Ja sądzę, że nie można mieć do niego pretensji o to, że odszedł skoro Sir nie widział go w pierwszej jedenastce, a za to wolał Bułgara.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 kwie 2010, 14:51

Poprzedni sezon w United Tevez miał słaby. W jednym meczu CC strzelił 4 bramki ale ogólnie nie grzeszył skutecznością. Miał przebłyski jak choćby zmiana z Tottenhamem i strzelił kilka ważnych bramek ale to nie był jego sezon. Miał trochę za długi język i lubił sobie popieprzyć od rzeczy ale w drużynie ponoć byli za nim, podobnie jak kibice. Odszedł jednak do City co dla kibiców MU jest takim samym brakiem szacunku jak dla kibiców Barcy odejście ich piłkarza do Realu. Potem Tevez miał jeszcze kilka głupich wypowiedzi i zachowywał się prowokacyjnie. Jako człowieka ciężko go szanować ale piłkarzem IMO był takim jakiego Manchesterowi teraz brakuje i pisałem o tym przed sezonem. 20 bramek i 7 asyst w lidze w 28 meczach musi robić wrażenie i wszelkie próby podważania umiejętności Argentyńczyka jakie miały miejsce wydają się w tej chwili niesłuszne bo City z powodzeniem i dużymi szansami na końcowy sukces walczy o 4 miejsce i LM. Podejrzewam, że jeśli trzeba by ocenić kto z piłkarzy lokalnego rywala ma największą w tym zasługę odpowiedź byłaby prosta.

W weekend ciężki wyjazd do Blackburn i pytanie czy damy radę. Trudno będzie wygrać to spotkanie, lepiej żeby Roo nie grał bo gracze Blackburn lubią pograć sobie w kości ale nie możemy stracić punktów bo to będzie oznaczało definitywne pożegnanie z nadziejami na obronę tytułu. Chelsea gra we wtorek u siebie Boltonem i sensacją byłby inny wynik niż zdecydowane zwycięstwo The Blues. Za to za tydzień możemy być świadkami najważniejszej kolejki sezonu. My gramy z City na wyjeździe, Chelsea jedzie na White Hart Lane. Tottenham i City będą się zabijać o punkty do ostatniej kolejki więc jeszcze może być ciekawie. Musimy wygrać wszystkie mecze do końca sezonu co wydaje się cholernie trudnym zadaniem i liczyć na jakąś porażkę Niebieskich ale Chelsea też nie ma łatwo i mają przed sobą wspomniane Koguty a także wyjazd na Anfield w przedostatniej kolejce.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”