Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 434

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Scoooby
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 389
Rejestracja: 20 lut 2005, 17:15
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Scoooby » 08 kwie 2010, 18:28

http://www.manutd.com/default.sps?pageg ... id=6647972

United pozyskalo Javiera Hernandeza :o

Wiadomo tyle, ze jest to 21-letni meksykanin grający jako napastnik. Ma do nas dolaczyc 1 lipca z Chivas Guadalajara.
Kwoty transferu nie ujawniono.

Awatar użytkownika
Metal
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 191
Rejestracja: 03 maja 2005, 12:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Metal » 08 kwie 2010, 18:34

red85 pisze:Ten facet ma jakieś kompleksy. Ciągle prawi jak to nas nie lubię. A co mnie to obchodzi? Przecież nie będę płakał z tego powodu.
Ja się cieszę waszym nieszczęściem i moim szczęściem, nawet jak teraz odpadniemy - co z tego? Z taką obroną ograliśmy Manchester :lol: Czy może nas kibiców FCB spotkać coś lepszego? Nie sądzę!
Typical Germans. I tutaj się właśnie różnimy. Jak my wygramy w drodze do finału to nie cieszymy się jakbyśmy go wygrali. Dla nas liczy się trofeum i nic więcej. Tym razem się nie udało, ale jestem przekonany, że wyciągniemy z tego wnioski jak z poprzednich porażek. Jestem również dziwnie przekonany, że kibice Barcy, czy Interu cieszą się, że przeszedł Bayern. Domyśl się czemu...

MUFC not arrogant JUST BETTER
Zdecydowanie cieszę się jakbyśmy wygrali już LM :lol: Kibice Barcy mogą się cieszyć, Interu nie - finał z Włochami będzie wyrównany, bo ich da się zepchnąć do defensywy, a wtedy Bayern jest groźny i ma szansę, a Barcy się nie da - co pewno skończyłoby się wynikiem 4-0, ale może się tak skończyć - sam fakt bycia w finale też jest sukcesem, a i punkty do rankingu lecą. Ale nie ważne - to nie ten dział.

Niech sobie ManU wyciąga wnioski, ale Ferguson stracił w moich oczach, żali się jak dziecko, a już grubo ponad 20 lat w tym biznesie siedzi, pewno nigdy takich rzeczy nie widział. Nawet jak Mark faulował najpierw Rafaela to kartka i tak się należała, bezkarnie kopać nie można.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 kwie 2010, 18:37

red85 pisze:Jestem również dziwnie przekonany, że kibice Barcy, czy Interu cieszą się, że przeszedł Bayern. Domyśl się czemu...
Mogę mówić tylko za siebie, ale rzeczywiście uważam Bayern za potencjalnie słabszego rywala w walce o trofeum. Bawarczycy nie powinni tego traktować jako brak szacunku czy coś takiego. Po prostu zwycięstwo Bayernu w dwumeczu z Manchesterem nie sprawi, że będę uważał Niemców za ekipę silniejszą od MU.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2010, 19:01

Sporządzając takie zestawienia (już pomijając, że są bardzo subiektywne) można by pewnie kilka lat temu dowieść tezy, że Ronaldo zawodzi przeciwko wielkim.
Dlaczego niby subiektywne? Przecież nic nie wymyśliłem, tylko to są statystyki. Jeśli subiektywnością coś można nazwać, to czy dana asysta była ważna czy nie. A te dopisywałem tylko Berbatowowi, bez nich jego wkład by wyglądał jeszcze marniej. I przecież nie wypisywałem tylko spotkań z wielkimi, tylko również ważne momenty gole z ogórasami, czy otwierające wyniki spotkania.
Berbatov w wielu ważnych meczach był sadzany na ławie, więc nie mógł chcąc nie chcąc tych goli strzelić dużo.
Chyba bez powodu tam nie siedział? Przypominam, że po przyjściu do nas zagrał na wyjeździe z LFC i z Chelsea i z Arsenalem, potem u siebie z Chelsea, potem z Interem na wyjeździe gdzie na ławie siedzili i Rooney i Tevez, i z Interem u siebie. Mało? Co w tych meczach pokazał?
O całokształcie. W poprzednim sezonie Barbatov był lepszy niż Tevez
Zgadzam się.
a w tym gra jeszcze lepiej (szczerze mówiąc nie spotkałem jeszcze nikogo kto by twierdził inaczej i ja również jestem podobnego zdania).
Nastrzelał w lidze więcej goli, bo strzelił wiele goli na 2-3 do zera. W tamtym sezonie jak zdobywaliśmy gola to było tyle, oszczędzaliśmy siły na kolejny mecz bo był morderczy sezon. A w lidze wykreował 9 goli i 9 asyst, w tym ma 12 goli i 4 asysty. Staatystyki tej lepszej gry nie pokazują, a i to, że w tym sezonie zdobywamy więcej goli, a jego wkład razem z asystami jest mniejszy...
Oczywiście, że Tevez też potrafi wiele rzeczy robić świetnie, ale w tamtym sezonie pokazywał to bardzo rzadko. A w pierwszym sezonie nie był również znakomity - przynajmniej ja pamiętam, że oczekiwałem po następnym sezonie poprawy. Ty nie ? Bo zdaję się, że uważałeś podobnie.
Oczywiście, że oczekiwałem więcej. Oczekiwałem tego co prezentuje w City. Byłem jednym z pierwszych który porównywał go do Lubaszenki, wkurwiałem się ostro jak pieprzył sytuacje w przegranych meczach z City czy z Bolotonem(sezon 07/08- to były takie patelnie, żę do teraz zapamiętałem :smile2: ), ale i tak miał walny wkład w oba trofea, strzelając wiele piekielnie waznych bramek. Oczekiwałem, że ustabilizuje formę na wysokim poziomie, bo w tym pierwszym sezonie grał z marszu bez przygotowania z zespołem, bez przerwy wakacyjnej, więc sądziłem, że może być tylko lepiej. Ale i tak byłem w miarę zadowolony z jego postawy. Drugi sezon owszem miał przeciętny, siedział na ławce zasłużenie, ale i tak ponownie w paru piekielnie ważnych momentach błysnął(nawet Fergie uznał zwycięstwo ze Stoke za najważniejszy moment sezonu, a to on właśnie walnął wtedy bramkę :]) To również cecha świetnych zawodników, którzy mimo słabego sezonu przyczyniają się do troefów, a on to uczynił. Z tych 12 goli które Berbatov zdobył w tym sezonie dla mnie mógłby strzelić 6 mniej byleby wykorzystał tą sytuację z Chelsea.
Nie wiem również co kryjesz pod stwierdzeniem "świetne występy", ale w moim mniemaniu Berba zaliczył u dużo więcej niż kilka.
Mecze w których swoją postawą natchną zespół do wygranej, którą swoją postawą zrobił rożnicę, zdobył ważnego gola, zaliczył asystę, wykreował mnóstwo świetnych okazji partnerom.

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 08 kwie 2010, 22:52

Nie wiem co ty widzisz takiego zabawnego w tym co napisałem. Przed sezonem 07/08 kupilismy Teveza, Hargo, Naniego i Andersona. Napastnik, def. pomocnik, pomocnik i skrzydłowy. Ja teraz chce kupić nie czterech graczy, ale trzech. Takie niby nie możliwe?
Zabawne sa troszke teksty typu " sprzedamy tego , sprzedamy tego , a kupimy sobie 3 nowych" . My nie Real i o tym powinienes wiedziec ze takie zagrywki nie sa w stylu Fergiego. Poza tym - troszke realizmu . Wydalismy w huj kasy na Berbe , Fergie na spole z Gillem gdyby musieli to zrobili by gałe Levyemu by go dostac , a teraz ma go od tak poprostu sobie sprzedac . Zdajesz sobie pewnie rowniez sprawe ze nikt nie wyda takich samych pieniedzy za niego.

Btw- chciales napastnika - masz i napastnika :lol:

Obrazek

Czytalem troszke o nim na necie . Wyglada na to ze dostajemy napastnika, o takiej charakterystyce , jakiego nam trzeba. Dobry drybling , panownie nad pilka , potrafiacego sie dobrze ustawic , no i egzekutora . Pytanie tylko czy jego wlasnie potrzebujemy . Tutaj musze juz zgodzic sie z redem . Wychowankow , wszelkiej masci talentow juz nam dosc.Potrzeba nam graczy "na teraz" i takiego pilkarza oczekiwalem rowniez , jako swoista pokute za transfer Owena, w linii napadu . Juz odpuszcze troszke nierealne nazwiska jak Villa czy Benzema , ale juz taki Aguero , ktorego baaardzo wysoko cenie , czy taki Jovetic sa w naszym zasiegu jak najbardziej .

Wyglada na to ze zaczynamy sie bawic w Arsenal , a Fergiemu przypominaja sie wspaniale czasy sprowadzania Dżembow, Bellionow , Millerow . Transferowanie graczy utalentowanych , ksztaltowanie ich , jest zaiste szlachetne i uzasadnione ale tylko w przypadku gdy maja byc uzupelnieniem skladu, a nie maja stanowic o jego sile . Powtorka z poczatkow nowego tysiaclecia bardzo mozliwa .

Roo , Berba , Owen , Macheda , Wellbeck , Diouf i teraz Hernandez daje zawrotna licze 7 napastnikow. Jak dla mnie jest to wniosek ze bedziemy starali grac sie 442 .Nie wiem czemu wszyscy uparli sie na gre jednym napastnikiem. Najwieksze sukcesy ostatnimi czasy odnosilismy grajac 2 z przodu . Rok 99' - wpanialy duet Yorke-Cole , rok 2008 - Roo- Tevez . Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie gry innym ustawieniem przez wiekszosc sezonu . W tym sezonie Roo z przodu to byl mus - raz ze nijak sie nadaje do tej roli Berba , dwa ze powtorze to po raz kolejny - SAF zjebal sprowadzajac Owena, trzy w koncu musielismy zageszczac srodek pola,majac tam posuche jakiej nie bylo od lat .

Gra 2 z przodu uzasadnia rowniez pozostawienie Bulgara w skladzie . Wspolpraca Roo-Berba dotychczas mozna ocenic jako conajmniej dobra . Problem nie lezy w napadzie co starasz sie Kamilu udowodnic , nasza najwieksza bolaczka to brak jakosci w 2giej linii . Powtorze kolejny raz - jesli chcemy grac i wygrywac na wszystkich frontach , nie moze byc tak ze nasza jedyna jakoscia w pomocy jest Fletch.

PS . Bylbym wdzieczny gdyby Corinthians napisal cos na temat naszej nowej meksykanskiej perełki.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2010, 23:04

Roo , Berba , Owen , Macheda , Wellbeck , Diouf i teraz Hernandez daje zawrotna licze 7 napastnikow. Jak dla mnie jest to wniosek ze bedziemy starali grac sie 442 .Nie wiem czemu wszyscy uparli sie na gre jednym napastnikiem. Najwieksze sukcesy ostatnimi czasy odnosilismy grajac 2 z przodu . Rok 99' - wpanialy duet Yorke-Cole , rok 2008 - Roo- Tevez .
Nie powiedziałbym, że w 2008 graliśmy ciągle dwoma napastnikami. Na pewno nie wyglądało to tak na boisku. Może grywaliśmy częściej dwójką z przodu niż to ma miejsce w tym roku, ale i tak wiele wspaniałych meczów zagraliśmy właśnie z jednym napasntikiem.
Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie gry innym ustawieniem przez wiekszosc sezonu . W tym sezonie Roo z przodu to byl mus - raz ze nijak sie nadaje do tej roli Berba , dwa ze powtorze to po raz kolejny - SAF zjebal sprowadzajac Owena, trzy w koncu musielismy zageszczac srodek pola,majac tam posuche jakiej nie bylo od lat .
Berba nie nadaje się do roli drugiego napastnika?

Wiele drużyn w Europie zagęszcza środek. Ja uwielbiam 451/433 i to już od dobrych kilku lat. Nie ma lepszej taktyki do kontrolowania meczu, chyba że ma się dwóch wspaniałych środkowych CMów, którzy odwalają robotę jak za trzech (patrz Robson-Ince, Keane-Scholes).

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 kwie 2010, 23:08

SexyBitch pisze:Wyglada na to ze zaczynamy sie bawic w Arsenal
zależy ile za niego daliście, bo to jest istotne jeśli chodzi o Arsenal.

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 08 kwie 2010, 23:14

Berba nie nadaje się do roli drugiego napastnika?
No zle napisalem , mozna bylo nie zrozumiec - Berba jako jedyny napastnik sie nie nadaje.
Nie ma lepszej taktyki do kontrolowania meczu, chyba że ma się dwóch wspaniałych środkowych CMów, którzy odwalają robotę jak za trzech
Tego wlasnie oczekuje.
zależy ile za niego daliście, bo to jest istotne jeśli chodzi o Arsenal.
Undisclosed fee. Nieoficjalnie kolo 6 mln

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 kwie 2010, 23:29

SexyBitch pisze:uz odpuszcze troszke nierealne nazwiska jak Villa czy Benzema , ale juz taki Aguero ,
To żeś napisał. Twoim zdaniem Aguero, drugą największą gwiazdę Argentyny, jeden z większych talentów i jednego z najbardziej pożadanych graczy świata jest łatwiej wyrwać niż Ville czy Benzemę? :lol:

O Berbatovie i Tevezie już się nie będę rozwodził. Moim zdaniem zrobiliśmy błąd latem pozwalając odejść Tevezowi i w tym sezonie to wychodzi. Może niektórzy są zadowoleni z Berby, ja się po nim spodziewałem znacznie, znacznie więcej. Generalnie zgadzam się z Kamilem poza kwestią sprzedaży Bułgara. Wydaliśmy na niego krocie, walczyliśmy o niego długo, oddaliśmy z jego powodu Teveza - zagrał(gra) IMO średnie dwa sezony ale pozbywanie się go teraz nie opłaca nam się z ekonomicznego punktu widzenia a sam chciałbym jeszcze Bułgara zobaczyć przez jeden sezon licząc, że wreszcie mnie oczaruje swoją grą i zacznie grać na miarę oczekiwań.

Nie wiem kim jest nasz nowy nabytek. Jakoś nie podnieciłem się kiedy zobaczyłem newsa, że do nas trafił, już tak wiele tych anonimowych dla mnie talentów do nas trafiło, że jestem sceptycznie nastawiony. W dodatku kolejny Południowiec. Zobaczymy czy coś z niego będzie. Też byłbym wdzięczny gdyby Corinthians coś o nim skrobnął. Jego transfer załatwia sprawę ataku bo nie wierzę, że teraz zainwestujemy w jakieś mocne nazwisko. Tak więc możemy pożegnać marzenia o Villi. A szkoda. Ferguson nadal sępi kasę i liczy, że odkryje wielkie talenty nie wydając wielkich sum mimo, że nie wiemy ile za niego daliśmy. Zobaczymy, chłopak zasługuje na kredyt zaufania jak każdy. W pewnym sensie to bezpieczne rozwiązanie - jak pisałem wcześniej, mocne nazwisko - rezygnacja z Owena, w tej sytuacji Ferguson zostawia sobie furtkę, kupuje jakiś super talent z Meksyku ale naszym 3 napdziorem pewnie wciąż będzie Owen. Żeby nie było tylko jak teraz w meczu z Bayernem - mielibyśmy Rooneya, Berbatova, Owena, Dioufa, Machede, Welbecka i nasz nowy talent a Ferguson pewnie i tak wolałby postawić na połamanego Rooneya. Ech, zobaczymy, oby nas zaskoczył.

Dziś podczas meczu LFC - Benfica komentator cały czas mówił, że jesteśmy dogadani z Benficą i Di Maria trafia do nas po sezonie za 40 mln. Skąd oni te bzdury biorą? Swoją drogą dziś Di Maria oprócz dobrze bitych rożnych nic nie pokazał przeciw Johnsonowi. Zupełnie nic.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 08 kwie 2010, 23:37

Morrow pisze:Dziś podczas meczu LFC - Benfica komentator cały czas mówił, że jesteśmy dogadani z Benficą i Di Maria trafia do nas po sezonie za 40 mln. Skąd oni te bzdury biorą?
Komentatorzy byli słabi, ale z tym "cały czas" to bym nie przesadzał. Raz o tym wspomniał. :P

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 kwie 2010, 23:39

Daaaamian pisze:Komentatorzy byli słabi, ale z tym "cały czas" to bym nie przesadzał. Raz o tym wspomniał. :P
Masz rację. Nie wiem czemu to napisałem. Może dlatego, że tydzień temu mówił to samo :P

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 08 kwie 2010, 23:45

Twoim zdaniem Aguero, drugą największą gwiazdę Argentyny, jeden z większych talentów i jednego z najbardziej pożadanych graczy świata jest łatwiej wyrwać niż Ville czy Benzemę?
Imo latwiej , koles ma zapisana klauzule odejscia to raz , dwa ma umiejetnosci by grac w lepszym klubie niz Atletico , trzy sam kiedys stwierdzil ze jesli gdzies odejdzie to napewno nie do zadnej hiszpanskiej , bo na polwyspie liczy sie dla niego tylko Atletico

Nie sadzisz ze jest to latwiejsze niz wyrwanie Benzemy , ktorego watpie ze puszcza i watpie ze sam zawodnik chcialby odejsc czy Villi , ktory juz tamtym latem mial ochodzic a jak sie skonczylo wiadomo.
Swoją drogą dziś Di Maria oprócz dobrze bitych rożnych nic nie pokazał przeciw Johnsonowi. Zupełnie nic.
Racja , ale po jednym meczu nie oceniasz pilkarza :). Swoja droga tydzien temu podczas meczu taka sama wstawka ze juz sie ugadalismy :lol:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 kwie 2010, 0:04

SexyBitch pisze:Nie sadzisz ze jest to latwiejsze niz wyrwanie Benzemy , ktorego watpie ze puszcza i watpie ze sam zawodnik chcialby odejsc czy Villi , ktory juz tamtym latem mial ochodzic a jak sie skonczylo wiadomo.
Po tym sezonie jeszcze nie ale po następnym, jeśli okaże się równie mizerny w jego wykonaniu Real, znany z upodobania do sprowadzania ofensywnych graczy sam wymieni Karima na inne głośne nazwisko. Zresztą w tym oknie, jeśli Perezowi odwali i rzuci się na Pato albo Ville to też dla Karima może być za ciasno.

Villa miał odejść ale Barca zgarnęła Ibrę a Real się nie dogadał. W perspektywie tego, że dwoje wielkich z Hiszpanii napad ma obsadzony, sam David ma 29 lat a jego klub ma problemy finansowe podejrzewam, że dałoby się go wyciągnąć i nie zdziwię się jeśli uda się to Chelsea. Jedyną rzeczą oprócz przywiązania Villi do Valencii i Hiszpanii, która go może zatrzymać jest to, że w przyszłym sezonie Nietoperze prawie na pewno zagrają w LM.

Jak dla mnie transfery tych trzech zawodników są na podobnym poziomie trudności, być może Benzemę jest wyjąć trochę trudniej z racji tego, że jest w Realu tylko rok i ma coś do udowodnienia. Aguero i Villa to ikony w swoich klubach i żeby ich kupić trzeba na pewno wyłożyć monstrualne kwoty ale są to piłkarze, których za odpowiednią kasę da się kupić. Nas to jednak moim zdaniem już nie dotyczy.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 09 kwie 2010, 0:18

Zabawne sa troszke teksty typu " sprzedamy tego , sprzedamy tego , a kupimy sobie 3 nowych" . My nie Real i o tym powinienes wiedziec ze takie zagrywki nie sa w stylu Fergiego. Poza tym - troszke realizmu . Wydalismy w [h**] kasy na Berbe , Fergie na spole z Gillem gdyby musieli to zrobili by gałe Levyemu by go dostac , a teraz ma go od tak poprostu sobie sprzedac . Zdajesz sobie pewnie rowniez sprawe ze nikt nie wyda takich samych pieniedzy za niego.
Dobrze wiem kim jesteśmy. Nie chcę sprzedawać pół składu tylko jednego gościa. Verona Sir po dwóch latach sprzedał.
Poza tym napisałem, że jak ktoś da odpowiednią kwotę czyli 20 mln funtów, jak nie to niech zostanie. Bo sprzedawać go za mniej nie ma sensu.
Fergie mówił, że cała kasę za Ronaldo ma nadal do dyspozycji, więc chyba za 94 mln euro dałoby się sprowadzić napastnika, ofensywnego pomocnika i skrzydłowego. No, ale widocznie to było ściema, albo Ferguson polubił zabawę w Wengera... :roll:

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4573
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 09 kwie 2010, 8:09

red85 pisze:Tak smao jak Bayern frajersko przegrał finał w 99 tak samo my frajersko polegliśmy w tym dwumeczu.
Różnica jest jednak zasadnicza - nasi włodarze potrafili podejść do tej porażki z godnością, za to Ferguson pieprzy teraz trzy po trzy o sędziach, wymuszaniu kartek i w ogóle o pechu. Co on może wiedzieć na temat pecha? Nie przegrał już wydawałoby się wygranego finału LM, meczu, w którym jego drużyna do 90 min. nie miała KOMPLETNIE nic do powiedzenia (nie przez 40 min jak Bayern w środę, a 90 :!: ). A wydawałoby się, że tytuł szlachecki do czegoś zobowiązuje...
red85 pisze:MUFC not arrogant JUST BETTER
Proponuję zmienić podpis, po ostatnich wypowiedziach Fergusona i meczach MU ma się nijak do rzeczywistości.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”